08/05/2026
„W obozie koncentracyjnym wszystkie dzieci – wbrew wszystkim przewidywaniom – rodziły się żywe, śliczne, tłuściutkie. Natura, przeciwstawiając się nienawiści, walczyła o swoje prawa uparcie, nieznanymi rezerwami żywotności. Natura jest nauczycielką położnej. Razem z nią walczy o życie i razem z nią propaguje najpiękniejszą rzecz na świecie – uśmiech dziecka.”
Cud życia, który rozjaśniał mrok. Tak w swojej książce „Nie, nigdy! Nie wolno zabijać dzieci!” wspominała go Stanisława Leszczyńska, położna, która w obozie koncentracyjnym Auschwitz-Birkenau przyjęła na świat trzy tysiące dzieci. Trzy tysiące. Na przekór złu. Dziś – w rocznicę jej 157. urodzin – chcę o niej mówić, wspominać jej siłę, niezłomność i determinację w walce z władzami obozowymi. Dziś – w Dzień Polskiej Położnej – chcę też podziękować wszystkim położnym, dzięki którym kobiety chcą wracać do swoich porodów, chcą o nich mówić, karmić pięknymi opowieściami swoich bliskich. To bogactwo, ogromne bogactwo, gdy kolejne pokolenia mogą wzrastać w poczuciu, że poród może być pięknym doświadczeniem. Wasza siła i wytrwałość łączy się z delikatnością Waszych dłoni – to one przyjmują na świat nowe życie. Odpowiedzialna, wymagająca, trudna, tak ważna praca! Mimo zmęczenia, mimo trudności i wyzwań, które przynosi Wam każdy dzień (i każda noc), wciąż powtarzacie jednak, że najpiękniejsza. Dziękuję Wam – jako doula, i jako mama. Miejcie piękne, szczęśliwe życie!
dzień polskiej położnej | stanisława leszczyńska | poród | doula w polsce | reportaż porodowy