Aneta Piskorek Chce Inaczej

Aneta Piskorek Chce Inaczej Jestem psychologiem i interwentem kryzysowym. Swoją pracę w gabinecie opieram o założenia nurtu TSR. Prowadzę terapię osób dorosłych i młodzieży od 16 r.ż.

Jeśli pragniesz, by do Twojego związku wróciła zdrowa komunikacja - zapraszam na sesję terapii par. Kocham życie. Sprawdzam siebie w różnych jego odsłonach.

07/04/2026

Taka mała refleksja Sylwii:

Są takie momenty, kiedy chcesz, a nie możesz.
Nie dlatego, że nie chcesz. Po prostu się nie da.
Pralka już wyśpiewała swoją melodię gotowości, lodówka stoi pusta, brzuch daje o sobie
znać głośnym burknięciem.
A ty nic. Siedzisz, jakby wszystko dookoła było trochę nierealne.
To właśnie jest stan unieruchomienia.
Moment, w którym chciałabyś zrobić cokolwiek, ale nie możesz.
Siedzisz, a Twoja głowa jest pełna myśli:
„rusz się”, „zrób coś”.
A ty tylko scrollujesz kolejnego tiktoka albo rolkę na Instagramie.
Często słyszysz, że jesteś leniwa, nieodpowiedzialna.
A tak naprawdę potrzebujesz tylko zrozumienia.
Ręki na ramieniu, która pokazuje, że nie jesteś z tym sama.
Że jest ktoś, kto też siedzi i czeka.
Tylko na co?

25/03/2026

Dzisiaj taka mała refleksja…

Uczyłam się z synem historii.
XVII-wieczna Anglia, Francja.

I złapałam się na refleksji - no przeciez to nie byl "zdrowy" czlowiek.

Osoby, które dziś stawiamy na piedestale —
bohaterowie, przywódcy, ludzie „wielcy”…

…gdyby żyli dzisiaj,
bardzo możliwe, że dostaliby diagnozę zaburzeń osobowości.

I zaczęłam się zastanawiać:

to gdzie tu jest norma a gdzie zaburzenie?

Nie mam jeszcze odpowiedzi.

💬
Jak Ty to widzisz?

Kiedy zaczyna sie zaburzenie?

To ważne, byś to sobie uświadomił/uświadomiła. Dzięki temu zyskujesz możliwość obserwowania i wpływania na samego siebie...
24/03/2026

To ważne, byś to sobie uświadomił/uświadomiła.
Dzięki temu zyskujesz możliwość obserwowania i wpływania na samego siebie.

**Twój mózg nie działa tak, jak Ci się wydaje.**

Kiedy dotykasz czegoś gorącego:

👉 ból nie jest w dłoni
👉 ból powstaje w mózgu

Dłoń tylko wysyła sygnał.

Gdy coś Cię zdenerwuje
👉 to nie to "coś" zadaje Ci ból
👉 interpretacja sytuacji powoduje ból

Interpretacja może, ale nie musi, być zgodna z rzeczywistością.

Naucz się jak działa Twój własny system.

🌿 **Nie muszę się zmieniać.**
🌿 **Muszę nauczyć się używać tego, kim jestem.**

Czasem wydaje nam się, że najpierw myślimy…a potem działamy.A co jeśli jest odwrotnie?Wyobraź sobie:Chwytasz gorącą fili...
22/03/2026

Czasem wydaje nam się, że najpierw myślimy…
a potem działamy.

A co jeśli jest odwrotnie?

Wyobraź sobie:

Chwytasz gorącą filiżankę.

Ała.

Cofasz rękę.

I dopiero potem Twój umysł mówi:

„Zrobiłem to, żeby się nie poparzyć”.

👉 Problem w tym, że to nie do końca prawda.

Twoje ciało zareagowało szybciej, niż zdążyła pojawić się myśl.

💬
Masz czasem wrażenie, że reagujesz szybciej, niż zdążysz pomyśleć?

Jeśli tak - zajrzyj do komentarza.

„Rozumiesz siebie… ale to nic nie zmienia?”Czasem największym problemem nie jest to, co się z nami dzieje…tylko to, że n...
19/03/2026

„Rozumiesz siebie… ale to nic nie zmienia?”
Czasem największym problemem nie jest to, co się z nami dzieje…
tylko to, że nie mamy do siebie dostępu.
Możesz rozumieć swoje emocje.
Możesz wiedzieć, skąd się biorą.
A mimo to — nie mieć wpływu na reakcję.
Bo wpływ nie zaczyna się od wiedzy.
👉 Zaczyna się od stanu, w jakim jesteś.
🌿 Nie jesteś problemem do naprawienia.
Możesz nauczyć się, jak działa Twój własny system.
👉 Jeśli czujesz, że to o Tobie —
zostań tutaj. Kliknij „Obserwuj”.

Psycholog w Tychach oferuje pomoc w kryzysie emocjonalnym. Wspieram klientów w radzeniu sobie z trudnościami, poprawiam relacje z bliskimi.

Nigdy nie pilotowałam samolotu(tak się to mówi? 😉)Ale czasem mam wrażenie, że nasze życie trochę tak wygląda…Jak pilotow...
19/03/2026

Nigdy nie pilotowałam samolotu
(tak się to mówi? 😉)

Ale czasem mam wrażenie, że nasze życie trochę tak wygląda…

Jak pilotowanie bardzo złożonej maszyny.

I żeby ten „lot” się udał, trzeba brać pod uwagę kilka rzeczy.

Pogodę.
Czyli rzeczywistość.

Fakty, których nie możemy zmienić —
możemy je tylko zobaczyć i uwzględnić.

Instrumenty.
Czyli nasz umysł.

On nie pokazuje prawdy.
On ją interpretuje.

A interpretacje… potrafią być zniekształcone.

Dlatego czasem warto się zatrzymać i sprawdzić:
czy to, co myślę, na pewno jest tym, co jest.

Alarmy.
Czyli emocje.

Nie są problemem.
Są informacją.

Trochę jak kontrolka paliwa —
nie mówi „coś jest z Tobą nie tak”,
tylko „zobacz, czego potrzebujesz”.

Silnik.
Czyli układ nerwowy.

To od niego zależy, czy mamy siłę,
czy jesteśmy stabilni,
czy w ogóle jesteśmy w stanie „lecieć”.

I na końcu…

Pilot.

Czyli ta część w nas, która obserwuje.

Która może się zatrzymać.
Która może wybrać.

Pilot korzysta z tych wszystkich systemów —
ale nimi nie jest.

I to on decyduje, co zrobi dalej.

I może właśnie o to w tym wszystkim chodzi.

Nie muszę się zmieniać.

Muszę nauczyć się używać tego, kim jestem.

Dzisiaj taka mała refleksja Sylwii:Jest taki moment w życiu, kiedy budzimy się rano i coś jest inaczej.Łatwiej się wstaj...
17/03/2026

Dzisiaj taka mała refleksja Sylwii:

Jest taki moment w życiu, kiedy budzimy się rano i coś jest inaczej.

Łatwiej się wstaje.
Łatwiej robi się kawę.
Nagle rzeczy, które jeszcze niedawno były ciężkie, wydają się trochę prostsze.

Pierwszy dzień takiego stanu bywa nawet podejrzany.

Robimy wtedy jak najwięcej, jakbyśmy bali się, że jutro wszystko wróci do poprzedniego stanu.

A czasem przychodzi drugi dzień i wciąż jest podobnie.
Potem trzeci.
I nadal jest trochę lżej.

To właśnie mobilizacja.

Dziwna, bo nie jest dla wielu z nas codziennością.

Przyzwyczajamy się nawet do zmęczenia, do napięcia, do życia w trybie przetrwania.

A kiedy pojawia się energia, nie zawsze wiemy, co z nią zrobić.

Dlatego próbujemy wykorzystać ją maksymalnie.

Załatwić wszystko, co było odkładane miesiącami, czy nawet latami.

I właśnie wtedy łatwo się wyczerpać, wypalić.

Mobilizacja nie jest stanem, w którym można żyć cały czas.

To raczej przypływ energii po długim bezruchu.

Trochę jak pierwszy słoneczny dzień po zimie.

Nagle każdy ma ochotę wyjść na spacer, nawet jeśli to będzie jedyny spacer w całym sezonie, bo normalnie wybralibyśmy zupełnie inną aktywność, jeśli w ogóle jakąś byśmy wybrali.

Może więc mobilizacja nie musi oznaczać robienia wszystkiego naraz.

Może wystarczy zrobić jedną z nich i uda się wprowadzić balans?

***
Sylwia uchwyciła moment przejścia swojego układu nerwowego z stanu przeciążenia do stanu mobilizacji.

Pomiędzy tymi dwoma stanami jest stan bezpieczeństwa.

Zwierzątka większość czasu przebywają w stanie „bezpieczeństwa układu nerwowego”.

Co jakiś czas uruchamia się u nich stan czujności
(znieruchomienie lub walka/ucieczka).

Człowiek większość czasu spędza w stanie mobilizacji układu nerwowego.

Co jakiś czas uruchamia u siebie stan bezpieczeństwa.

Pytanie Sylwii o balans rozumiem, jako jej gotowość do eksperymentowania z tymi stanami…

Jeśli zwierzęta, dla których popełnienie błędu oznacza bycie zeżartym przez drapieżnika, potrafią zachować balans między mobilizacją a relaksem,
to czemu Ty miałabyś/miałbyś tego nie zrobić?

Są rzeczy, które widzę inaczej.Im więcej wiedzy i doświadczenia zdobywam w dziedzinie psychologii – tym bardziej wszystk...
15/03/2026

Są rzeczy, które widzę inaczej.

Im więcej wiedzy i doświadczenia zdobywam w dziedzinie psychologii – tym bardziej wszystko zaczyna się układać w spójny obraz.

Spójrzcie.

Czegokolwiek doświadczamy – zawsze odbywa się to w jakimś środowisku.

To, że doświadczenie jest trudne wiemy, bo:

• pojawiają się jakieś zachowania
(konflikty, nieadekwatne reakcje na sytuacje, brak działań)

• pojawia się natłok myśli
– nasza głowa wciąż i wciąż coś „przeżuwa”, czasem wręcz nie da się jej wyłączyć

• nie umiemy zapanować nad reakcjami emocjonalnymi
(płaczemy, krzyczymy, złościmy się pozornie bez powodu)

• całe nasze ciało jest napięte
pojawiają się trudności ze snem, w dzień wolny nie umiemy odpocząć

Czasami takie stany potrafią trwać tygodniami, a nawet latami.

No i lekarstwo każdy zna – trzeba iść na psychoterapię.

Ale mi w tym cały czas coś nie grało…

To absurd.

Przecież, gdyby rasa ludzka rzeczywiście była tak krucha, że zwykłe zdarzenia rozstrajałyby nam psychikę – to nie przetrwalibyśmy jako gatunek.

Coś robimy źle – pomyślałam.

Podczas sesji z klientami, raz po raz dochodziliśmy do wniosku, który można ubrać w zdanie:

„Nie muszę się zmieniać, muszę nauczyć się używać tego kim jestem”.

No i uczyliśmy się.

Uczyliśmy się na konkretnych przykładach z życia, jak działa ich umysł.

Uczyliśmy się rozumieć dlaczego ich ciało wybiera akurat takie a nie inne zachowanie.

I co najważniejsze wspólnie kombinowaliśmy jak skutecznie wpłynąć na siebie, by osiągnąć szczęście.

Dla wielu moich klientów to słowo oznaczało:
harmonijne relacje, twórcze, pełne pasji życie i radość z chwil spędzonych na relaksie…

Skuteczne było:

• ukojenie układu nerwowego
(na początku poprzez relacje z terapeutą, potem z samym sobą)

• zrozumienie o jakich emocjach mówi myśl

• zrozumienie o jakich potrzebach mówi emocja

• bycie w kontakcie z wewnętrznym obserwatorem
który trzyma „nogę w świecie rzeczywistym”, a jednocześnie cały czas jest uważny na świat wewnętrzny

• zwiększanie umiejętności odpowiedzialnego dokonywania wyborów w świecie rzeczywistym

Chcę Wam dać narzędzia do tego, byście też mogli pozyskać dla siebie samych te umiejętności.

Jeśli zechcecie zostać ze mną będziemy uczyć się o emocjach i potrzebach, będziemy przyglądać się, jak nasz umysł interpretuje zdarzenia, będziemy odkrywać nasze wewnętrzne wartości i poznawać pojęcie odpowiedzialności.

Będę opowiadać o tych zdarzeniach na podstawie mini scenek z życia, by było Wam łatwiej zrozumieć, te teoretyczne naukowe treści.

Mam nadzieję, że dzięki tym wpisom, każdy z Was odnajdzie

Instrukcję Obsługi Samego Siebie.

Bo tylko tyle, jest nam potrzebne do szczęścia.

Seminarium psychosomatyczne - to juz polmetek:)Niezwykle, psychoanalityczne spojrzenie na psyche i cialo. Najbardziej po...
08/02/2026

Seminarium psychosomatyczne - to juz polmetek:)
Niezwykle, psychoanalityczne spojrzenie na psyche i cialo. Najbardziej porusza mnie otwartość tej grupy na rozne sciezki prowadzace do zrozumienia czlowieka. To pierwsza grupa psychoterapeutów wsrod której czuję, ze różnice wzbogacają, a nie dzielą. Dziekuje!

23/01/2026

Adres

Barona 30/416
Tychy
43-100

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Aneta Piskorek Chce Inaczej umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij

Kategoria