19/08/2025
Takie krótkie, wieczorne przemyślenia...
Na wiele problemów z funkcjonowaniem człowieka nakłada się z reguły ogrom powodów. Skupianie się na jednej przyczynie skutkuje często nie docenianiem całości... Zatracamy się w tym, absolutnie wariujemy, a całość nadal nie taka, jak trzeba.
Ale czy da się ogarnąć całość od razu?
Od razu nie. Ale krok po kroku - często tak. Tylko aby nie zatrzymać się na jednej sprawie. Nie przejść do samoadoracji swojej branży, co aktualnie służbie zdrowia chyba zagraża... Oczywiście, Pacjent przyszedł na fizjoterapię, mam robić fizjoterapię, ale czasami warto zasugerować szersze widzenie...
W fizjoterapii nie zawsze chodzi tylko o rozciągnięte ścięgna, odblokowane segmenty, prześlizgane korzenie nerwowe, silne mięśnie, prawidłową grę stawową, fizjologiczne wzorce ruchowe, czasami warto w całość włączyć:
nieprzespane noce, trudne relacje, niezadowalającą pracę, ciężką atmosferę w domu/w pracy, choroby najbliższych, przebodźcowanie codziennością.... To jest całe tło.
Naprawdę warto pamiętać, że z tym sama fizjoterapia nie poradzi sobie, trzeba pomocy innych specjalistów, może psychologów, może dietetyka, może farmaceuty, może księdza, może dobrego przyjaciela... fizjoterapia czasami na dokładkę, a czasami nie...
Krok po kroku, patrzeć szeroko...