23/12/2025
Czym dziś dla Ciebie stało się
Boże Narodzenie?
Wiesz jak Twoi przysłowie je obchodzili? Po co?
❤️🔥POKORA JEST MIŁA BOGU
I LUDZIOM...
W pewnej wsi mieszkał wierzący staruszek. W jego maleńkiej wiosce była grupa wierzących chrześcijan, do której on należał.
Nigdy nie był na nabożeństwie w mieście i bardzo pragnął tam być chociaż raz.
Pewnego razu domówił się
z młodym pobożnym przyjacielem, że odwiedzą kościół w mieście
i radował się z tego bardzo czekając na ten dzień.
Gdy nadszedł ten dzień udali się na stację kolejową. Idąc przez las, przyjaciel zaproponował, żeby przed podróżą się pomodlić.
🙏Staruszek chętnie się zgodził. przyjaciel powiedział:
– Uklęknijmy do modlitwy i ty, bracie, pomódl się pierwszy, a ja potem.
Staruszek z trudem zgiął kolana,
a nie mogąc na nich uklęknąć, schylił się, niezgrabnie opierając się o pień drzewa.
🙏Zaczął się modlić:
– Panie, dziękuję Ci, że pobudziłeś brata, aby wziął mnie do miejskiego kościoła…ale Ty widzisz jaki jestem: słabo słyszę, a buty mam takie, ze wstyd mi w nich jechać, ale Ty wiesz Panie, ze innych nie mam…Nie mam tez znajomych, u których mógłbym przenocować.
Proszę, pokieruj tak, żebym mógł usłyszeć kazanie i wskaż mi, gdzie mogę przenocować. Amen.
🙏Potem modlił się młody pobożny przyjaciel, a jego sylwetka klęcząca z prostymi plecami, w doskonale skrojonym ubraniu, ładnie odcinała się na tle zieleni lasu. Jego modlitwa była składna i wyrazista, pełna pięknych zwrotów. Gdy zakończył, zwrócił się do staruszka z naganą:
– Jak ty się modlisz? Mówisz
o starych butach, których się wstydzisz, mówisz, że niedobrze słyszysz, że nie masz w mieście znajomych…Twoja modlitwa nie jest podobna do modlitwy.
❤️🔥Starzec pokornie odpowiedział:
– Modlę się jak potrafię.
👉Gdy przyjechali do miasta, przed kościołem przyjaciel wskazał staruszkowi, którymi drzwiami ma wejść, i zostawił go, sam udając się do kościoła innym wejściem.
Staruszek z trudem się przecisnął przez zatłoczony ganek do sali, która była również przepełniona. Stanąwszy w drzwiach, przyłożył rękę do ucha, starając się usłyszeć, o czym jest kazanie.
🪽W tym momencie, jedna z kobiet siedząca w przednim rzędzie zauważyła staruszka z przyłożona ręka do ucha i powiedziała do siedzącej obok siostry:
– Popatrz, ten człowiek w drzwiach zapewne źle słyszy, bo przyłożył rękę do ucha.
Wstanę, a ty zaproś go na moje miejsce.
Staruszek bardzo się ucieszył, że teraz , siedząc w bliskim rzędzie, mógł słyszeć każde słowo księdza. 🪽Siedząca obok niego siostra zauważyła jego stare, znoszone buty i po nabożeństwie, zaproponowała staruszkowi pójście do jej brata, który prowadził sklep
z obuwiem.
Tam wybrali mu nowe buty
i podarowali je.
Jakże się cieszył z tego podarunku! I gdy się tak radował wśród sióstr i braci z miejskiego kościoła, jeden z nich zapytał:
🪽– Skąd jesteś bracie?
– Jestem z małej wioski. Przyjechałem do miasta pociągiem.
– A czy masz gdzie przenocować?
– Na razie nie mam, ale prosiłem Pana Boga, żeby On jakoś sam tym pokierował.
– Wiec będziesz nocował u mnie. Czekałem na syna, ale on przesłał telegram, że nie może przyjechać. Mam i pokój i jedzenie przygotowane.
Wziął więc brata do siebie na nocleg.
🕊️Następnego dnia staruszek spotkał się na stacji kolejowej
z przyjacielem, z którym przyjechał do miasta.
Podczas podróży powrotnej staruszek z radością opowiedział, jak Bóg odpowiedział na jego modlitwę:
– Dokładnie słyszałem kazanie.
A spójrz na moje nowe buty!
A spałem na takim posłaniu, ze nigdy w życiu tak dobrze nie spałem.
Oto jak Pan Bóg odpowiedział na moja modlitwę. A jak tobie, bracie, On odpowiedział?
Przyjaciel milczał, bo nawet nie pamiętał, o co się modlił.
On po prostu ładnie się modlił, jak przystoi na pobożnego.
I tak mimochodem pomyślałem:
a czy ja się naprawdę modlę, kiedy się modlę?…
Starając się składnie, pięknie modlić, często nie wkładamy
w nasze modlitwy serca i pozostają one pustymi słowami, na które nawet nie oczekujemy odpowiedzi…
̇enarodzenie2024