Centrum Rozwoju i Terapii Ja Jestem

Centrum Rozwoju i Terapii Ja Jestem Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Centrum Rozwoju i Terapii Ja Jestem, Terapeuta, Włodawa gmina.

23/02/2024
02/02/2024
Do poczytania 👌
26/01/2024

Do poczytania 👌

Czy jest ktoś taki, kto jeszcze nie zna tego wagabundy nerwu błędnego? Jest on niemal taką ikoną anatomii, jak Frida Kahlo ikoną Meksyku :-).

Interesują się nim wszyscy, laicy i zawodowcy. Kiedyś ściągał uwagę psychologów i psychoterapeutów, a teraz terapeutów manualnych, masażystów, logopedów, pedagogów, wszystkich, którzy czegoś uczą albo czymś zarządzają.

I słusznie! Bo nerw błędny to bohater życia i śmierci, ruchu i zastoju, śmiechu i smutku, spokoju i walki, trawienia i niestrawności, bezpieczeństwa i lęku i etc.

To najdłuższy nerw czaszkowy, sięgający od mózgu do jelit, a nawet do ... szyjki macicy. Wielomnogi, bo ma wiele odgałęzień. Wielozadaniowy, bo unerwia wiele struktur i narządów wewnętrznych. Pewnie słyszeliście już o teorii poliwagalnej nerwu błędnego Stephena Porgesa , którą my w Polsce nazywamy czasem teorią wielomnogości.

O nerwie błędnym można mówić w wielu perspektywach - wszystko zależy od dziedziny, w której obserwuje się, wykorzystuje i równoważy jego funkcje.

Są głosy, że nerw błędny stymulować można tylko elektrostymulacją albo tylko za pomocą terapii wisceralnej. Tak samo jak są głosy, że teoria poliwagalna Porgesa jest błędna (Grossmann).

I to wszystko jest OK, bo sprzyja rozwojowi i dyskusji i temu, że każdy z nas ma prawo przyjąć swoją perspektywę!

A już ten kto był w neuronalnym stanie trawienia i relaksacji, który niektórzy nazywają zieloną łączką, ktoś, kto poczuł czym jest stan bezpieczeństwa za który odpowiada nerw błędny, ktoś, kto tego doświadczył np. podczas terapii twarzy, rozmowy z kimś, wspólnego śpiewania, uprawiania sportu czy choćby podczas metody TRE - będzie wiedział o czym tutaj piszę!

Bo stan trawienia i relaksacji jest nie do zapomnienia i nie jest to żaden nieświadomy odlot! To powrót do czucia ciała, do bycia w kontakcie ze sobą, do jakości, która regeneruje i reguluje całe ciało, która daje spokój i poczucie bezpieczeństwa, daje zasoby, w których człowiek funkcjonuje swobodnie i choć pojawiają się przeszkody, to on je kreatywnie wymija, zauważa stany walki i ucieczki, bo one są w życiu naturalne, zauważa odcięcia, bo to też jest coś, co nas broni i chroni i potrafi wciąż wracać na zieloną łączkę:-).

Jest wiele sposobów aktywacji nerwu błędnego i mnóstwo publikacji na ten temat.

Przestudiowałam teorię Porgesa i wypróbowałam wszystko na sobie, dlatego z pełną odpowiedzialnością, a nawet pewnością i przez moje szkiełko terapeuty twarzy i refleksologa, przedstawiam moją perspektywę pracy z nerwem błędnym.

Nerw błędny można aktywować/dezaktywować za pomocą słów, dźwięków, czynów, „zadbań" i różnych innych imponderabiliów, czyli stanów ulotnych, za które czasem odpowiadamy, a czasem nie, które czasem celowo kreujemy a czasem ich ważności nie dostrzegamy.

Wymienię zaledwie kilka czynników, bo inaczej ten post zamieniłby się w esej ....

Czyjaś prozodia mowy, czyli intonacja i brzmienie głosu wpływają na Twój nerw błędny i na to, czy będziesz bezpiecznie czuć się z tą osobą, a w efekcie czy się zrelaksujesz. Dlatego tym, którzy proszą mnie o rekomendacje terapeutów, odpowiadam - dzwoń do nich i pozwól nerwowi błędnemu ich „posłuchać". Idź do tych, przy których głosach Twój brzuch jest miękki :-).

Czyjeś zachowanie, wewnętrzny spokój i uporządkowanie też dają sygnał nerwowi błędnemu, żeby się równoważył, relaksował i budował poczucie bezpieczeństwa. Czasem obserwujesz kogoś i źle się z nim czujesz, jest coś w innym człowieku, co buduje Twój niepokój.

Dzięki funkcji neurocepcji nasze układy nerwowe stale i podświadomie „zczytują" stany neuronalne innych. Oceniają je, bo ciągle szukają poczucia bezpieczeństwa.
Chcą czuć przysłowiową miętę :-).

Jak Cię ktoś uderza po twarzy i mówi, że to odnowa biologiczna i tak ma być, to Twój układ nerwowy podświadomie „wrzuca" Cię w stan walki i ucieczki i prawdopodobnie zamrożenia, czyli chwilowego odcięcia się od bólu i dyskomfortu. Zatem postępowanie „odmładzające" wrzuca ciało w alert, podwyższa poziomy kortyzolu i adrenaliny, czyli hormonów stresu a obniża poziom DHEA, czyli hormonu młodości. Ten ostatni wydziela się optymalnie w stanie trawienia i relaksacji, czyli zielonej łączki...ale dużo by tu mówić o teorii poliwagalnej w naturalnej estetyce:-). Owa estetyka działa teraz w kontrze!

Nerw błędny uwielbia WYCZUCIE, chce żeby traktować tkanki zgodnie z ich potrzebami energetycznym i fizjologicznymi, chce czuć się bezpiecznie i zrelaksuje się wyłącznie wtedy, kiedy podążymy za łagodnością i bioenergetyką. Jest wiele terapii i masaży, które z uznaniem potrzeb nerwu błędnego nie mają nic wspólnego, ale w rezultatach podają, że relaks gwarantowany.

Co jeszcze lubi nervus vagus?

Dobre towarzystwo i dobre jedzenie.
Ludzie, których kochamy i lubimy, z którymi się śmiejemy, za którymi tęsknimy, to miód na ❤️ i na nerw błędny. W tych okolicznościach nerw błędny się równoważy, a my czujemy się bezpieczni, zadowoleni i zadbani.

Biesiadowanie z ludźmi też wspiera nerw błędny, ale nie oznacza to, że sprzyjają nam całonocne imprezy, zakrapiane wysokoprocentową okowitą i żebrami wołu. To wyprowadzi nerw błędny z równowagi:-(, choć owszem takie doświadczenie warto mieć.

Nerw błędny lubi życie według zegara biologicznego, choć sam człowiek świadomie może owy zegar sabotować. Niemniej rozumienie wyży i niży energetycznych narządów wewnętrznych to prosta droga do zdrowia i dobrego samopoczucia.

Śpiewanie pod prysznicem (nie musi być to od razu występ w stylu Caruso), wspólne intonowanie samogłosek czy mantr, śpiewy przy ognisku, kolędowanie, śpiewanie w chórze i etc. - to harmonizuje układ nerwowy i aktywizuje nerw błędny.

Nie musisz jednak śpiewać, jak nie chcesz!

Możesz tańczyć. Im bardziej spontanicznie, tym lepiej. Nie ma dobrej ani złej drogi tańca. Ta Twoja dla nerwu błędnego jest najwłaściwsza, bo jest...Twoja. Wygłupiaj się sobą, swoim ciałem, swoimi stopami, biodrami, ramionami i głową. Oczami i językiem. Bądź psotna/psotny jak trzylatek! Ruszaj się, bo ruch to życie, a zastój to śmierć.

Nerw błędny kocha muzykę i taniec. I doprawdy nikt nie dba o to, jak tańczysz albo jak wyglądasz, kiedy tańczysz. A Ty ze zrównoważonym nerwem błędnym też masz to gdzieś:-). Niech Cię przed tańcem i śpiewem nie zatrzyma nikt i nigdy!

Nerw błędny odpowiada za stan trawienia i relaksacji oraz poczucie bezpieczeństwa i zaangażowania społecznego, ale też sprzyjają temu wszystkie okoliczności, w których tak możesz się poczuć.

Zatem kreuj rzeczywistość przyjazną nerwowi błędnemu! Pomyśl o czymś, co sprawia Ci przyjemność, co lubisz, co kochasz robić, co Cię rozluźnia, przynosi ulgę i komfort. Nie piszę tu o używkach :-) - wbrew pozorom one zabierają Cię w nieczucie i dysocjację.

Jeśli lubisz dotyk- zapisz się na terapię twarzy z grupy wielowarstwowych, na terapię czaszkowo-krzyżową, masaż motylkowy, masaż lomi-lomi...

Wytrząśnij stres za pomocą TRE, zatańcz Groove, zaśpiewaj gospel...

Masz nieograniczone możliwości !

I koniecznie przeczytaj książkę Stanleya Rosenberga pt. Terapeutyczna moc nerwu błędnego i znajdź sobie swój sposób na „zieloną łączkę"!

Możesz też wysłuchać mojego webinaru na temat tego, jak nerw błędny służy nam terapeutom manualnym w pracy...ale najważniejsze - daj sobie uwagę:-).

Grafika: energybymovement.com

Najwspanialsze życzenia.Niech tegoroczne Święta będą jednymi z piękniejszych.Niech wspaniała atmosfera wigilijnej nocy, ...
22/12/2023

Najwspanialsze życzenia.
Niech tegoroczne Święta będą jednymi z piękniejszych.
Niech wspaniała atmosfera wigilijnej nocy, zapach choinki,
wyczekiwana pierwsza gwiazdka i cichutko płynące dźwięki najpiękniejszych kolęd,
przyniosą chwile zadumy i wzruszenia.
A nadchodzący Nowy Rok niech przyniesie zdrowie, pomyślność i same szczęśliwe chwile. 🎄✨️♥️

„Inwestowanie w wiedzę zawsze przynosi największe zyski” ~ Benjamin FranklinTrauma Life Line= Linia Traumy Życia  I MODU...
04/11/2023

„Inwestowanie w wiedzę zawsze przynosi największe zyski” ~ Benjamin Franklin

Trauma Life Line= Linia Traumy Życia I MODUŁ- GBET Gentle Bio Energetics Training

Do poczytania 💓
25/10/2023

Do poczytania 💓

Aby przybliżyć terapię czaszkowo-krzyżową można przytoczyć słowa Piotra Godka, lek. med.ortopedy, osteopaty, który napisał przedmowę do wydania polskiego "Mądrość ciała" Michael Kern:
"Terapia czaszkowo-krzyżowa nie jest terapią magiczną. Praktykujący TCK nie posiada żadnych tajemniczych mocy ani stopni wtajemniczenia. Owszem jest niekonwencjonalna, jeśli chodzi o technikę pracy, gdy terapeuta w fazie nasłuchu spędza długie minuty pozornie nie robiąc nic. Trzeba jednak pamiętać, że wysiłek terapeuty wkładany jest w znacznie potężniejszy proces, który zachodzi w ciele pacjenta – proces autoregulacji, który ujawnia się w ciele właśnie jako Oddech Życia, o którym Sutherland pisał „…te siły w ciele pacjenta są większe, niż jakakolwiek ślepa siła wprowadzona tam z zewnątrz”.
Terapeuta posługujący się tą metodą ma świadomość i postawę aktywnego świadka procesu, jednak w żadnym wypadku nie jest jego przyczyną. Podobnie jak żeglarz, który korzysta z fali i wiatru, aby poruszać łodzią, ale nie jest autorem ani jednego ani drugiego. Myliłby się ten, kto uważałby metodę za całkowicie intuicyjną – jak w każdej sztuce trzeba posiadać pewną wiedzę i pewne techniczne umiejętności, aby uzyskać efekt, tzn. „dopłynąć w zamierzone miejsce mimo niesprzyjających wiatrów”.
TCK nie jest bioenergoterapią, nie zachodzi w niej żadna wymiana energii pomiędzy terapeutą i pacjentem. Owszem mimo nadzwyczajnej delikatności i zaledwie kilku technikom manualnym, zastosowanym w czasie jednej sesji, zachodzą czasem procesy niezwykle burzliwe, przypominające emisję, czy raczej rozpraszanie energii, ale ich pochodzenie tłumaczy się głęboką relaksacją systemu powięziowego i układu nerwowego.
TCK nie jest alternatywą dla medycyny konwencjonalnej, a już na pewno nie stoi w opozycji w stosunku do niej. Posługuje się nieco innym, bardziej holistycznym aparatem pojęciowym, który stanowi jednak odbicie patologii opisywanych w medycynie konwencjonalnej jako konkretna jednostka chorobowa. W TCK wszystkie te procesy są formami zniekształcenia czy raczej stłumienia Oddechu Życia. Aktualna prezentacja problemu w ciele zgłaszającego się pacjenta może wynikać z zaburzeń, które powstały na zupełnie innym poziomie i – niekiedy – w bardzo odległym etapie życia. Zadaniem i ambicją terapii jest „poszukiwanie pierwszej kostki domina”, która uruchomiła lawinę niekorzystnych zmian i przywrócenie równowagi w ciele."
Zatem jak wygląda ta piękna metoda? Skąd pochodzi? W czym może pomóc? Biodynamiczna terapia czaszkowo-krzyżowa jest jedną z holistycznych form rehabilitacji. Wspomaga i przywraca równowagę w organizmie.
Metoda ta wywodzi się z osteopatii, a jej twórcą był amerykański lekarz Wiliam Sutherland (1873-1954).
Polega ona na pracy z ciałem pacjenta, gdzie poprzez niezwykle delikatny i subtelny dotyk terapeuty uwalniane się napięcia, które gromadzą się w organizmie podczas całego życia. Pod wpływem różnorodnych czynników dochodzi do powstania zaburzeń i nieprawidłowości w przepływie płynu mózgowo-rdzeniowego. Objawia się to między innymi napięciem, bólem i brakiem energii do życia.
Terapeuta podczas pracy, za pomocą swoich dłoni, wsłuchuje się w rytm czaszkowy płynu mózgowo-rdzeniowego. Tak zwany pływ, który odczuwa się podobnie jak fale morskie. jako przypływ i odpływ. Sprawdza, gdzie w naszym ciele występują zaburzenia rytmu czaszkowego. Nieprawidłowości te związane z napięciami uwalniane są poprzez subtelną prace rąk w konkretnych układach terapeutycznych. Podczas terapii czaszkowo-krzyżowej można odtworzyć zapisany w ciele wzorzec zdrowia. Ułatwia on samoregulację i proces samouzdrawiania oraz powrót organizmu do naturalnej równowagi. Tym samym harmonizuje i usprawnia centralny system nerwowy, hormonalny i immunologiczny. Dlatego dolegliwości w ciele, związane z napięciami, zmniejszają się wyraźnie już po pierwszym zabiegu.
Reasumując:
Podczas terapii czaszkowo- krzyżowej przywraca się właściwą pulsację płynu mózgowo-rdzeniowego. Obserwuje, równoważy i rozluźnia napięcia i blokady nie tylko w czaszce, kręgosłupie i kości krzyżowej, ale pośrednio w całym ciele. Przynosi spokój nadpobudliwym i daje wypocząć chronicznie przemęczonym.
Wskazania do stosowania terapii craniosacralnej:
• traumy różnego pochodzenia, ponadto wspiera proces psychoterapeutyczny,
• neurologiczne: mrowienie i cierpnięcia kończyn, rwa kulszowa,
• brak koncentracji, problemy ze snem, trudności w uczeniu się, przewlekły stres, złe samopoczucie bez wyraźnej przyczyny,
• bóle napięciowe głowy, migrenowe bóle głowy,
• urazy okołoporodowe matki i dziecka (traumy porodowe, cesarskie cięcie, porody wymuszone, itp.),
• zaburzenia wzroku, zaburzenia słuchu (szumy),
• zgrzytanie zębami,
• stany pourazowe (złamania, zwichnięcia, skręcenia),
• chroniczne zmęczenie,
• niektóre problemy z zajściem w ciążę,
• nawracające zapalenia uszu,
• problemy z zatokami,
• ból i napięcie w stawie żuchwowo-skroniowym,
• obniżona odporność
Ponadto terapia pomaga w :
• uwolnieniu emocjonalnym,
• wspiera proces psychoterapeutyczny,wspiera rozwój osobisty,
• zwiększa świadomość własnego ciała i stanu emocjonalnego,
Przeciwwskazania:
• wszelkie stany wymagające szybkiej interwencji lekarskiej
• świeże urazy (złamania, zwichnięcia)
• stany krótko-pooperacyjne
• urazy z krwotokiem
• aktywne fazy zaburzeń psychicznych.
Ilość spotkań terapeutycznych zależy od stanu organizmu pacjenta. Zwykle odzyskanie dobrego samopoczucia wymaga kilku do kilkunastu spotkań. Przy poważnych urazach korzystniej zadziała dłuższa terapia - decyduje o tym pacjent wraz terapeutą.
''Można porównać człowieka do skrzypiec. Kiedy ich struny mają właściwe napięcie, wibrują i emitują dźwięk"- Alexsander Lowen
Opracowanie Agnieszka Król

Dbajmy o siebie i wszystkie swoje emocje. 😍
13/10/2023

Dbajmy o siebie i wszystkie swoje emocje. 😍

ODPUSZKOWAĆ ZŁOŚĆ

Żadna inna emocja nie budzi tak wielu negatywnych skojarzeń jak złość. To uczucie, którego nie chcemy przeżywać, oceniamy jako złe i szkodliwe, obwiniamy za nasze zachowania. Złość często mylona jest z innymi emocjami takimi jak: wściekłość, furia, zawiść czy lęk.
Trudniej jest dostrzec, że złość to głównie bardzo żywotne uczucie, dzięki sile, którego możemy zmieniać, wyrażać, skutecznie sięgać czy zatrzymywać.
Pojawienie się złości czy wcześniej rozdrażnienie ma często funkcję informacyjną: „coś mi tu przeszkadza…”, „moje granice są przekraczane” czy w końcu „to, co się dzieje, jest raniące”, „reaguję”!!! W uproszczeniu można by powiedzieć, że złość jest uczuciem nakierowanym na przerwanie źródła bólu. Wzbudzona energia ma pomóc w opuszczeniu lub zatrzymaniu raniącej sytuacji.
Większość energii związanej ze złością kierowana jest w tłumienie jej, co wymaga wielkiego wysiłku i wiąże się z utratą żywotności. Łatwo sobie wyobrazić ile energii mamy, kiedy pojawia się złość, ile więc musimy jej włożyć by, ją stłumić. Niestety tłumiąc jedną emocję ograniczamy możliwość przeżywania pozostałych, w tym tych „dobrych”, a na pewno chcianych. Co więcej, tłumiąc złość nie sprawiamy, że ona znika. Jej ładunek wzrasta, jednocześnie będąc blokowanym, co przekłada się bezpośrednio na wzrost napięcia w ciele. Nasza pojemność na bycie w kontakcie z tym uczuciem kurczy się i z tłumienia na tłumienie zwiększamy szansę na wybuch. No właśnie! Tylko czy dalej mamy do czynienia ze złością? Można by powiedzieć, że tłumienie blokuje złość i być może byłaby to dobra wiadomość dla niektórych tylko, że ta złość zostaje przetworzona we wściekłość, a to już zupełnie inne uczucie.
To co z tą złością?
Złość należy do uczuć alarmowych, umożliwiających wyrażanie, chronienie, obronę, sięganie, a dalej atak, jeśli zajdzie taka konieczność. Obszarem ciała, gdzie przechodzi pobudzenie mięśniowe, gdy się złościmy, są głównie ręce, tułów i głowa, a w niej zwłaszcza szczęki. To tymi obszarami ciała zdobywamy czy bronimy się. To tam możemy szukać napięć związanych z tłumieniem złości. Ramiona są uniesione, głowa wysunięta do przodu, żwacze rozbudowane.

Lowen bardzo szczegółowo rozróżnia uczucia alarmowe. I tak stopniując mamy:
• Rozdrażnienie- odczuwamy dyskomfort, którego ładunek pozwala na delikatne, spontaniczne ruchy tak jakbyśmy odganiali się od muchy.

• Irytację- ładunek w mięśniach narasta, bo też siła odczuć wzmaga się. Reakcję ciała można porównać do odganiania się od komara, nie chodzi już tylko o zakłócanie w naszej przestrzeni, ale o możliwość bycia ugryzionym.

• Złość- wyobraźmy sobie teraz osę, która wpada do pokoju i wchodzi do szklanki z naszym ulubionym sokiem. Przylatuje kolejna osa…Zaczynamy dość gwałtownie jej odganiać, wyrażając przy tym werbalnie. Ruchy są energiczne ale w kontakcie. Chcemy ocalić sok, a nie zbić szklankę. Reagujemy emocjami mimowolne ale pod kontrolą ego, dostosowując działania, do rzeczywistości.

• Wściekłość- kontynuując dalej tą sytuację wyobraźmy sobie, że jedna z os wpada do szklanki, druga lata nam w koło głowy, a trzecia nas gryzie. Ładunek emocji jest nadmierny do możliwości pomieszczenia, udział ego jest bardzo ograniczony. Nasza reakcja przestaje być w kontakcie z rzeczywistością. Strącamy szklankę, polując na osy, wylewamy sok. Straty przestają mieć znaczenie, wchodzimy w destrukcyjność. Wściekłość charakteryzuje brak adekwatności.

• Furię- można by powiedzieć, nie ważne , że ugryzła mnie osa, zniszczę ul z pszczołami. W tym stanie nie mamy zupełnie kontaktu ze sobą ani z rzeczywistością. Następuje wyładowanie niszczące i bezgraniczne w swej sile.

W moim poczuciu dość łatwo podane sytuacje można przełożyć na relacje międzyludzkie. Mówiąc o tym, że boimy się złości, często mamy na myśli lęk przed wściekłością, swoją i innych. Z drugiej strony, zwyczajnie brakuje nam praktyki i kultury złoszczenia się. Brakuje nam doświadczeń, że złoszczenie się jest w porządku, że mamy prawo tak się czuć i to wyrazić, że są bezpieczne drogi ku temu i, że nikomu nic złego się nie stanie, a relacje przetrwają.

To co często słyszymy jako dzieci kiedy się złościmy to komunikaty:
„ nie ma co się złościć”
„ grzeczne dzieci się nie złoszczą”
„ ale brzydka dziewczynka, tak się krzywi”
„ nikt Cię nie będzie lubił”
„ ryby i dzieci głosu nie maja”
„ mamusię boli serduszko kiedy tak na nią krzyczysz”
„ to grzech, zobaczysz bozia Cię ukaże”
„ zobacz co narobiłeś, teraz tatuś jest smutny, przeproś tatusia”

Zdecydowanie wzmacnianie jest bycie „grzeczną dziewczynką” i „dobrym chłopcem”. To tylko jakieś przykłady, szczęśliwie co raz więcej jest miejsca na dziecięcą złość, prawa do wyrażania niezadowolenia, sprzeciwu czy złości.
Jednym z trudniejszych doświadczeń dla dziecka jest rodzic, który boi się jego złości. Dziecko, też będzie się jej bać, wzrastając w poczuciu, że jego złość jest przerażająca i niebezpieczna dla innych.
A co ze złością dorosłych?
Czy jesteśmy w stanie czuć swoją złość, przeżywać ją, adekwatnie wyrażać?
Złość wymaga praktykowania. Od momentu uświadomienia: mnie to chyba zezłościło…, do nazwania: co mnie zezłościło, przez możliwość pozostania w kontakcie z uczuciem, po wyrażanie: jestem zły, nie zgadzam się na to! Nazywanie złości w relacji jest już wyrażaniem, które przez ujawnienie osłabia jej ładunek, pozwalając zostać w kontakcie z uczuciem i w zgodzi z nim wyrazić siebie.

Oczywiście dobrze jest praktykować nie tylko w kontakcie:
- stań na nogach i powiedz: Nie! Nie zgadzam się. Powiedz to kilka razy, głośno, zdecydowanie. Sprawdź jak się czujesz.
- stojąc, czując ziemię, chwycić dłońmi przed sobą jakbyś chwytał kogoś za ubranie i potrząsaj intensywnie. Jak się czujesz? Jeśli bezpiecznie dodaj słowa: „nie masz prawa” albo „obudź się” albo wszystko co przyjdzie Ci do głowy.
Jak zawsze możemy powalić pięściami w materac.

Oczywiście zatrzymana wściekłość i furia również jest do wyrażenia ale to już z osobą towarzyszącą, przygotowaną do takiej formy pracy.
Złoszczenie chroni przed przemocą więc czujmy swoją złość!
Marzena Barszcz

13/09/2023
Koniecznie zobacz.
12/09/2023

Koniecznie zobacz.

ZAPRASZAMY NA FILM z polskim lektorem z polskimi napisami Trauma jest niewidzialną siłą, która kształtuje nasze życie. Wpływa na sposób, w jaki budujemy relacje, kochamy, doświadczamy i postrzegamy nasz świat. Jest źródłem naszych NAJGŁĘBSZYCH RAN oraz drogą do naszego NAJGŁĘBSZEGO...

13/06/2023

„Ale praca ze sobą nie jest taka prosta”…

Pewnie tak.
Pewnie to się zgadza.
Pewnie nie jest.
Gdyby było inaczej, każdy by się za nią brał.

Ja jednak patrzę na to zupełnie inaczej.
Dla mnie o wiele trudniejszym od pracy ze sobą, jest lądować raz po raz w tych samych trudnych relacjach…
O wiele trudniejszym jest nie potrafić nawiązać ze sobą kontaktu i porozumienia…
O wiele trudniejszym jest się nienawidzić…
O wiele trudniejszym jest sabotować własne działania i związki…
O wiele trudniejszym jest nie czuć radości z siebie i swojego życia…
O wiele trudniejszym jest regulować się władzą, uznaniem, jedzeniem, alkoholem, zakupami, serialami czy restrykcjami…
O wiele trudniejszym jest gonić za miłością i docenieniem…
O wiele trudniejszym jest uciekać od siebie i swoich prawdziwych potencjałów…
O wiele trudniejszym jest żyć w strachu, niepokoju i poczuciu zagrożenia…
O wiele trudniejszym jest mieć poczucie braku samoprzywództwa i sprawczości…

Tak, praca ze sobą jest trudna.
Czy może… taka bywa.
Zdecydowanie trudniejsze jest jednak życie, którym przewodzi trauma.
Wtedy ta jakość, której z poziomu intelektu dla siebie szukamy, jest zwyczajnie niedostępna, a my sami, jesteśmy zatrzaśnięci w kołowrotku wciąż powtarzających się myśli i zranień.

Ty dla siebie.
I nie będziesz miał lepszego momentu, niż ten, który wybierzesz.
Za rok nie będzie prościej.
Za dwa też nie…

Samogojenie to nie Zalando. Nie pracujesz ze sobą, żeby było prosto, ale żeby było zdrowo.
Zdrowo, na życie.

To prawdziwy jackpot.
Fundament do całej reszty.

🩵

•••••
Już jutro! 🧡🧡🧡 2 URODZINY OKOLIC CIAŁA 🎂🎂🎂
Spodziewajcie się całodniowej przeceny na webinary i kursy - 20 %

Taki prezent 🍦

Adres

Włodawa Gmina

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Centrum Rozwoju i Terapii Ja Jestem umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Centrum Rozwoju i Terapii Ja Jestem:

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram

Kategoria