28/03/2026
Do napisania tego postu zainspirowała mnie rozmowa z przyjaciółką…
„Wszystko wypada z rąk…” – to nie tylko kwestia chwytu
Często słyszę od rodziców:
👉 „On wszystko wypuszcza z rąk…”
👉 „Nie potrafi utrzymać kredki…”
👉 „Ma też opóźnioną mowę…”
To nie są oddzielne trudności. To jeden wspólny mechanizm.
Co się naprawdę dzieje?
Za tym obrazem stoi często:
zaburzona odruchowość posturalno-dynamiczna
Czyli:
• ciało dziecka nie daje stabilnej bazy
• ręka nie ma na czym pracować
• a buzia… też nie ma dobrej organizacji do mowy
Jak to widać w ręce?
• dziecko często upuszcza przedmioty
• chwyt jest słaby, niestabilny
• trudność w manipulacji (układanki, kredki, jedzenie)
• szybkie męczenie się dłoni
Co dzieje się głębiej (postawa)?
• brak stabilizacji tułowia i obręczy barkowej
• „rozlany” lub nadmierny tonus
• brak dobrej kontroli środka ciała
• kompensacje (np. napinanie, sztywność albo wiotkość)
Ręka działa tak dobrze, jak stabilne jest ciało.
A mowa?
To bardzo ważne:
mowa rozwija się na tej samej bazie co ruch.
Dlatego często widzimy:
• opóźniony rozwój mowy
• trudności artykulacyjne
• słabą pracę języka i warg
• problemy z koordynacją oddechu i mowy
To nie „niezdarność”
To sygnał, że:
👉 układ nerwowy ma trudność z organizacją ruchu
👉 odruchy posturalne nie pracują prawidłowo
👉 ciało nie wspiera funkcji (ręki i mowy)
Co pomaga?
• praca nad stabilizacją centralną
• integracja odruchów posturalnych
• terapia ręki (ale NIE tylko ręki!)
• wsparcie funkcji oralnych i oddechowych
Bo rozwój to system – nie pojedyncza umiejętność.