15/11/2025
Hipnoterapia a zaburzenia lękowe: inne spojrzenie na lęk
Siedzę w spokojnym gabinecie, w półmroku lampy. Przede mną kobieta, która pierwszy raz od dawna pozwala sobie głośno powiedzieć, czego się boi. Opowiada o nocach, w których ciało jest zmęczone, ale umysł nie daje zasnąć. "Jakbym była zamknięta w klatce" , szepcze, a w jej oczach widać napięcie i zmęczenie. W takich momentach wiem, że nie chodzi tylko o technikę, ale o spotkanie z człowiekiem. O gotowość, żeby wejść razem z nim w jego wewnętrzny świat i odnaleźć miejsce, w którym ten lęk się narodził.
Hipnoterapia jako droga w głąb siebie
Nie traktuję hipnoterapii jak kolejnego "narzędzia". Bardziej jak podróż w głąb podświadomości, gdzie zapisane są reakcje, nawyki, przekonania i dawne emocje. To praca, w której łączą się doświadczenie, intuicja i głęboki szacunek do psychiki drugiego człowieka.
W transie hipnotycznym umysł przestaje bronić się tak silnie jak na co dzień. Pojawia się przestrzeń, w której można inaczej spojrzeć na swoje lęki, historie i dawne decyzje. To właśnie tam zaczyna się prawdziwa zmiana , nie na poziomie "wiem, że nie powinnam się bać", ale na poziomie wewnętrznego odczucia: "już nie reaguję tak jak kiedyś".
Kiedy lęk przypomina labirynt
Zaburzenia lękowe często przypominają labirynt. Człowiek krąży po tych samych korytarzach myśli: "co jeśli", "na pewno znowu się coś stanie", "nie dam rady". Z zewnątrz może wydawać się, że to "tylko myśli", ale dla osoby, która tego doświadcza, napięcie jest jak realne zagrożenie.
Podczas pracy w transie pomagamy spojrzeć na ten labirynt z góry, z szerszej perspektywy. Zamiast ślepo błądzić, klient zaczyna dostrzegać wyjścia, których wcześniej nie widział.
Często posługuję się obrazami i metaforami, bo podświadomość doskonale rozumie język symboli. Zamiast mówić wprost o lęku, możemy pracować np. z obrazem domu, w którym od lat zamknięty jest jakiś "pokój", do którego nikt nie wchodzi. W hipnozie klient stopniowo ma odwagę otwierać te drzwi, wchodzić do środka, wietrzyć, sprzątać. Okazuje się wtedy, że to, co kiedyś przerażało, dziś jest tylko wspomnieniem trudnego etapu życia.
Lęk jako sygnał, a nie wyrok
Lęk bardzo często nie jest "wrogiem", tylko nieporadną próbą ochrony. Podświadomość trzyma nas w napięciu, bo kiedyś uznała, że tak będzie bezpieczniej. Ktoś dorastał w chaosie, w ciągłym napięciu, w atmosferze krytyki albo odrzucenia. W dorosłym życiu ciało i umysł wciąż zachowują się tak, jakby ten stary świat dalej istniał.
Na sesjach często słyszę pytanie: "Czy ja w ogóle mogę mieć wpływ na swoje lęki?"
Odpowiedź przychodzi właśnie w transie, kiedy człowiek zaczyna doświadczać, że może:
inaczej oddychać,
inaczej reagować na swoje myśli,
inaczej mówić do siebie w środku.
Słowa, których używamy w hipnozie, mają ogromne znaczenie. Odpowiednio prowadzone zdania, spokojny rytm, pauzy i intonacja pomagają umysłowi wejść w stan, w którym łatwiej tworzyć nowe połączenia, nowe skojarzenia i nowe reakcje. Język staje się kluczem, który otwiera drzwi do głębszych warstw doświadczenia.
Co tak naprawdę robimy w hipnoterapii lęku
Lęk to zwykle nie "problem tu i teraz", ale efekt utrwalonych wzorców podświadomości. Hipnoterapia pozwala dotrzeć do tych wzorców w sposób bezpieczny i uporządkowany.
W pracy z lękiem często korzystam z takich kierunków jak:
Regresja hipnotyczna
Pomaga dotrzeć do momentów, w których lęk zaczął się budować. Czasem to konkretne wydarzenie, czasem powtarzający się schemat z dzieciństwa czy młodości. Kiedy zobaczymy źródło, łatwiej zrozumieć, skąd dzisiejsza reakcja.
Zmiana znaczenia doświadczeń (reframing)
To praca nad tym, jak dana sytuacja jest interpretowana. Ten sam fakt może być odczytany jako "dowód, że jestem słaby", albo jako "moment, w którym nauczyłem się czegoś ważnego". W transie łatwiej jest przełożyć tę wewnętrzną "historię o sobie" na bardziej wspierającą.
Kotwiczenie emocjonalne
Tworzymy w ciele i umyśle "przycisk", który kojarzy się ze spokojem i bezpieczeństwem. To może być gest dłoni, słowo, oddech. Dzięki temu klient nie wraca tylko do spokoju na sesji, ale dostaje narzędzie do wykorzystania w codziennym życiu.
Hipnoterapia jako zaproszenie do zmiany
Lęk nie musi rządzić życiem. Jest sygnałem, ale nie musi być wyrokiem. Hipnoterapia nie "wymazuje" przeszłości, tylko uczy inaczej ją nosić w sobie.
Kiedy klient zaczyna:
lepiej rozumieć swoje reakcje,
doświadczać w ciele stanu spokoju,
odkrywać w sobie odwagę, której wcześniej nie widział,
wtedy zaczyna się prawdziwa zmiana. Krok po kroku, bez przemocy wobec siebie, w tempie, które ciało i psychika są w stanie unieść.
Właśnie tak widzę rolę hipnoterapii w pracy z zaburzeniami lękowymi: jako towarzyszenie człowiekowi w drodze od życia w ciągłym napięciu do życia, w którym lęk może pojawić się jako informacja, ale nie przejmuje już nad nim kontroli.