10/12/2025
Bardzo ważny głos w tym całym bałaganie pod tytułem "Kto lepiej pomaga? Psycholog czy psychoterapeuta?".
Zgadzam się z autorką poniższego wpisu - kompetencje psychologa jakoś się rozmywają w natłoku narracji o wyższości psychoterapii nad wsparciem psychologicznym. Wydaje się, że rola psychologa jest w przestrzeni publicznej traktowana jako coś mniej znaczącego, mniej „poważnego”, jakby pomoc psychologiczna była tylko wstępem do „prawdziwej” pracy nad sobą.
A wcale tak nie jest, a już na pewno nie zawsze.
Kiedy ktoś trafia po pomoc, to w ogromnej liczbie przypadków nie szuka jeszcze psychoterapii ani długoterminowego procesu, a raczej potrzebuje kogoś, kto pomoże mu uporządkować to, co dzieje się w jego emocjach, kto stworzy przestrzeń do rozmowy, w której nie ma presji, wstydu, ocen, kto pomoże mu zrozumieć własne reakcje, potrzeby czy granice i i pozwoli z powrotem poczuć grunt pod nogami.
Psycholog to także osoba, która potrafi towarzyszyć człowiekowi w emocjonalnym chaosie, rozpoznać pierwsze sygnały nadchodzącego lub trwającego już kryzysu, nazwać to, co niewypowiedziane i pomóc wrócić do równowagi. To właśnie psycholog jest często pierwszą osobą, która dostrzeże i zatrzyma kryzys na etapie, w którym wsparcie jest najskuteczniejsze i najbardziej potrzebne.
Psychologowie mają szeroką i bardzo praktyczną wiedzę o rozwoju człowieka, regulacji emocji, stresie, reakcjach adaptacyjnych, zmianach życiowych, kryzysach, psychopatologii, zaburzeniach osobowości, mają wiedzę i narzędzia by diagnozować i kierować na przykład do psychiatry. To właśnie psycholog bardzo często jest tą osobą, która pomaga człowiekowi stanąć na nogi, zanim podejmie decyzję, w jakim kierunku chce pójść dalej i jakiego wsparcia naprawdę potrzebuje.
Przestańmy patrzeć na psychologów przez pryzmat porównań do psychoterapeutów, bo to dwa różne zawody. Pamiętajmy też, bo o tym naprawdę mało kto wie, że w Polsce nie trzeba mieć ukończonych studiów psychologicznych, by zostać psychoterapeutą. Odpowiedź na pytanie czy to jest w porządku czy nie, pozostawiam każdemu do własnej oceny.
Tak więc jeszcze raz podkreślę, że zgadzam się ze słowami Sylwii Olszewskiej, że psycholog to nie "pół-specjalista", czy „przedsionek” systemu wsparcia. To specjalista, który ma ogromną wiedzę i narzędzia, by nawet długoterminowo wspierać pacjentów w kryzysie.
Pamiętajcie o tym proszę ❤
"Psycholog to nie "pół specjalista".
Psycholog ma prawo i kompetencje, by prowadzić:
konsultacje psychologiczne,
poradnictwo,
wsparcie emocjonalne i interwencyjne,
diagnostykę psychologiczną,
psychoedukację,
warsztaty rozwojowe,
grupy wsparcia.
To wcale nie są działania „mniej wartościowe”. Bardzo często są właśnie tym, czego osoba w kryzysie potrzebuje najbardziej - zwłaszcza kobieta w ciąży, czy młoda mama.
Nie każda trudność psychiczna wymaga długoterminowej psychoterapii. Większość problemów, z którymi zgłaszają się kobiety w okresie okołoporodowym, to:
baby blues,
kryzysy emocjonalne,
wahania nastroju,
lęk przed porodem,
trudności adaptacyjne,
kryzysy w relacji,
chęć uporządkowania swoich przekonań, emocji czy sposobów reagowania.
Do tego jest idealnie przygotowany psycholog, zwłaszcza taki, który ma dodatkowe szkolenia, kursy specjalistyczne w obszarze okołoporodowym, rozwojowym czy rodzicielskim.
Psychoterapia nie jest jedyną formą pomocy !!!" - Olszewska - psycholog
Psycholog to nie "pół specjalista".
Pycholog ma prawo i kompetencje, by prowadzić:
konsultacje psychologiczne,
poradnictwo,
wsparcie emocjonalne i interwencyjne,
diagnostykę psychologiczną,
psychoedukację,
warsztaty rozwojowe,
grupy wsparcia.
To wcale nie są działania „mniej wartościowe”. Bardzo często są właśnie tym, czego osoba w kryzysie potrzebuje najbardziej - zwłaszcza kobieta w ciąży, czy młoda mama.
Nie każda trudność psychiczna wymaga długoterminowej psychoterapii. Większość problemów, z którymi zgłaszają się kobiety w okresie okołoporodowym, to:
baby blues,
kryzysy emocjonalne,
wahania nastroju,
lęk przed porodem,
trudności adaptacyjne,
kryzysy w relacji,
chęć uporządkowania swoich przekonań, emocji czy sposobów reagowania.
Do tego jest idealnie przygotowany psycholog, zwłaszcza taki, który ma dodatkowe szkolenia, kursy specjalistyczne w obszarze okołoporodowym, rozwojowym czy rodzicielskim.
Psychoterapia nie jest jedyną formą pomocy !!!
Skąd to przekonanie, że „dobry psycholog to tylko po szkole psychoterapii”?
Stoi za tym kilka przyczyn:
Promocja psychoterapii w mediach. Potrzebna sprawa, ale przy okazji wiele osób zaczęło myśleć, że psychoterapeuta = jedyny specjalista od psychiki.
Brak świadomości, czym zajmuje się psycholog. Wiele osób nie zna różnic.
Komunikaty ze środowiska psychoterapeutycznego: "sprawdzaj, czy specjalista ukończył szkołę psychoterapii”.
Przekonanie: jak problem, to terapia, a przecież trudności i wsparcie mają różne poziomy.
Psycholog NIE musi kończyć szkoły psychoterapii. Psycholog to nie „prawie psychoterapeuta”. To osobny, ważny zawód. Pomoc psychologiczna jest wartościowa i często wystarczająca.
Najważniejsza w tym wszystkim i tak jest...
POKORA rozumiana, jako: świadomość, że nie jesteśmy nieomylni.
Gdy pokory brak, to nawet 100 lat kształcenia na nic się zdadzą.