14/10/2025
A kolejna grupowa sesja już niebawem.
To jest dobre doświadczenie.
Przypomnienie, że razem możemy więcej.
Link do wydarzenia w komentarzu.
W Dzikości Ciała. Marta Grabowska
Just Breathe
Dom Duszy. Małgorzata Kalita
Tu mi daj Oddech
✨ Bycie razem – ciche antidotum na samotność i smutek ✨
✨Ostatni tydzień spędziłam na warsztatach z kolejną grupą kształcących się praktyków oddechu w Instytut Oddechu. Michał Godlewski. Był to dla mnie czas spotkania ze świetnymi ludźmi, czas zatrzymania i kontaktu z naturą, kontaktu z ciałem i z tym, co żywe we mnie, a właściwie w nas. Bo to, co obok łączącego nas oddechu, było poruszające i krzepiące, to bycie w grupie i poczucie wspólnoty. Bycie razem. W prostocie, w autentycznym spotkaniu. W ciszy i w śmiechu. W tańcu i przy stole. W spojrzeniu, które mówi: „widzę cię”.
🌀Wydaje mi się, że wszyscy tam doświadczyliśmy, jak ogromną ulgę przynosi samo przebywanie wśród ludzi, którzy są prawdziwie obecni. Jak w takim otoczeniu napięcie z ciała powoli topnieje, oddech się pogłębia, a umysł przestaje walczyć. Wspólne bycie działa jak lek na samotność, smutek i wewnętrzny chaos, który tak często towarzyszy współczesnemu życiu.
💡Z resztą mówi się dziś coraz częściej o „epidemii samotności” - i to nie są tylko metafory. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) uznała samotność za jedno z kluczowych wyzwań zdrowia publicznego XXI wieku. Badania pokazują, że chroniczna samotność zwiększa ryzyko depresji, chorób serca, a nawet przedwczesnej śmierci - w stopniu porównywalnym do palenia papierosów czy otyłości. Z drugiej strony, bliskie relacje - nawet nieliczne, ale prawdziwe - potrafią działać jak tarcza ochronna. Harvard Study of Adult Development, jedno z najdłużej prowadzonych badań nad ludzkim szczęściem, które trwa już ponad 80 lat, potwierdza, że to właśnie jakość naszych relacji ma największy wpływ na zdrowie, poczucie sensu i długość życia. Nie kariera, nie sukces materialny - ale poczucie, że jesteśmy z kimś w prawdziwym kontakcie.
✨Często powtarzam, że mam szczęście do ludzi, ale przyznaję, że czasem zapominam o tym, jak bardzo potrzebujemy siebie nawzajem. A dbanie o dobrostan, to również troska o relacje, które nas karmią - o rozmowy, które otwierają, o wspólny śmiech, o czułą obecność. Bycie razem nie oznacza, że zawsze musi być łatwo. W relacjach dotykamy też swoich granic, emocji, lęków i pewnie czegoś jeszcze. Ale właśnie dzięki temu możemy się rozwijać, uzdrawiać i uczyć miłości - zarówno do siebie, jak i do innych.
🌀Między innymi dlatego tak ważne miejsce w mojej pracy zajmują sesje oddechowe. Choć każdy oddech jest osobistym doświadczeniem, to obecność drugiego człowieka - praktyka lub grupy - ma ogromną moc. Podczas sesji można zostać poprowadzonym i usłyszanym w bezpiecznej przestrzeni. Często sama świadomość, że ktoś czuwa i oddycha obok, otwiera coś głęboko w środku - miejsce, które do tej pory było zamknięte. To piękne przypomnienie, że wsparcie jest dostępne, że nie musimy ze wszystkim „radzić sobie samemu”.
📍Jeśli nigdy tego wcześniej nie usłyszałeś/usłyszałaś - to powtarzam: nie musisz sobie ze wszystkim radzić sam_a. ❤️