Pracownia Psychoterapii Hygge

Pracownia Psychoterapii Hygge Pracownia Psychoterapii Hygge zaprasza !

Być może znasz to uczucie, kiedy ktoś raz otwiera przed Tobą całe serce, a innym razem potrafi zniknąć bez słowa?Ten emo...
18/02/2026

Być może znasz to uczucie, kiedy ktoś raz otwiera przed Tobą całe serce, a innym razem potrafi zniknąć bez słowa?

Ten emocjonalny rollercoaster to mechanizm nazywany warunkowaniem nieregularnym. Mówimy o nim wtedy, gdy czułość, uwaga, czy wsparcie pojawiają się w sposób nieprzewidywalny, czyli czasem są w nadmiarze, a czasem nie ma ich wcale. Właśnie ta nieprzewidywalność sprawia, że relacja zaczyna działać jak hazard.

💔 Kiedy partner/ka bywa czuły/a tylko czasami, mózg zaczyna traktować te chwile jak wygraną, a że wygrana pojawia się rzadko, staje się jeszcze cenniejsza. W efekcie zaczynasz wkładać coraz więcej energii, by ją zdobyć — stajesz się bardziej uważny/a, bardziej wyrozumiały/a, bardziej starający/a się zasłużyć...

Niestety z czasem ten schemat zaczyna budować emocjonalne uzależnienie.

Żyjesz między napięciem a nadzieją. Między „co zrobiłem/am źle?” a „może dziś będzie lepiej”. Między lękiem przed odrzuceniem a euforią, gdy w końcu pojawia się chwila bliskości. Psychika przywiązuje się nie do osoby, ale do możliwości nagrody, która pojawi się kiedyś, może, za chwilę... To właśnie dlatego tak trudno odejść z relacji, która daje okruchy czułości, bo każdy okruch daje poczucie wyjątkowości.

Mechanizm ten niestety niezwykle trudno przerwać — zachowanie wzmacniane nieregularnie jest najbardziej odporne na wygaszenie, a mówiąc prościej: najtrudniej zrezygnować z czegoś, co tylko czasami daje ulgę, nadzieję albo miłość, bo właśnie te rzadkie momenty trzymają nas najmocniej.

Miłość, która uzależnia przez nieprzewidywalność, nie buduje bezpieczeństwa, buduje lęk. Jest wieczną grą, w której tylko czasem wygrywasz.

Warto w takiej sytuacji poszukać wsparcia ❣

____
Możesz na nas liczyć 🤗
Pracownia Psychoterapii Hygge

Na początku wygląda to, jak idealne dopasowanie:▪ Jedno potrzebuje bliskości, drugie pragnie być potrzebne.▪ Jedno boi s...
16/02/2026

Na początku wygląda to, jak idealne dopasowanie:
▪ Jedno potrzebuje bliskości, drugie pragnie być potrzebne.
▪ Jedno boi się odrzucenia, drugie boi się konfliktu.
▪ Jedno zawsze ma jakieś problemy, drugie potrzebuje być w roli ratownika.
▪ Jedno lubi mieć kontrolę, drugie obawia się podejmować samodzielnie decyzje.
▪ Jedno nadmiernie tłumi emocje, drugie bardzo intensywnie je wyraża.

Tylko że właśnie tak zaczyna się koluzja, czyli mechanizm, w którym dwie osoby nieświadomie wchodzą w role, które wzajemnie się uzupełniają, ale z czasem zaczynają je ograniczać.

Co ważne, zjawisko to nie wynika ze złej woli ani manipulacji, to raczej cichy układ, wygodny dla każdej ze stron. Na początku daje poczucie bezpieczeństwa, bo każdy wie, kim ma być, problem w tym, że jego cena rośnie z czasem.

Z zewnątrz relacja może wyglądać stabilnie, lecz w środku często narasta frustracja, zmęczenie, poczucie bycia niewidzianym albo uwięzionym w roli, z której trudno wyjść.

Niestety nie mówimy tu o magicznym dopasowaniu i dwóch połówkach serca, gdyż koluzja działa tak długo, jak długo obie strony nie próbują się zmienić. Kiedy jedna osoba zaczyna stawiać granice, mówić „nie”, potrzebować czegoś innego, system się chwieje, pojawia się kryzys.

💞 Co można z tym zrobić?
Terapia pomaga zobaczyć ten układ bez obwiniania, zrozumieć, po co kiedyś był potrzebny, jakie potrzeby chronił i dlaczego dziś już nie służy. To proces wychodzenia z ról i uczenia się bycia w relacji jako dwie odrębne osoby, a nie dwa idealnie dopasowane mechanizmy.

____
Możesz na nas liczyć 🤗
Pracownia Psychoterapii Hygge

12/02/2026

Walentynki już za chwilę i jak co roku przypominają nam o miłości — tej romantycznej, widocznej na zdjęciach, w bukietach róż, czy gestach. Jednak my chcemy zatrzymać się na chwilę przy innej, często pomijanej jej formie. Miłości do siebie, bo to ona jest pierwszą relacją, w jakiej jesteś i tą, która towarzyszy Ci przez całe życie.

Gdy nie słyszysz siebie, swoje potrzeby odkładasz na później, a granice przesuwasz coraz dalej, relacje z innymi zaczynają się opierać na zmęczeniu, frustracji i poczuciu, że ciągle dajesz więcej, niż dostajesz. Trudno budować bliskość, gdy samemu/ej jest się dla siebie surowym/ą, krytycznym/ą i wiecznie niewystarczającym/ą.

Miłość do siebie to nie egoizm ani zamykanie się na innych, to uważność na własne emocje, prawo do odpoczynku, zgoda na niedoskonałość; umiejętność powiedzenia „tak” sobie i „nie” temu, co przekracza Twoje granice. Kiedy traktujesz siebie z troską, łatwiej wchodzisz w relacje bez lęku, bez nadmiernego dopasowywania się i bez potrzeby udowadniania swojej wartości.

Samoakceptacja nie sprawia, że relacje stają się idealne tak o, sprawia jednak, że są prawdziwsze, oparte na wyborze, a nie na braku; na obecności, a nie na strachu przed samotnością.

W te Walentynki zachęcamy Cię do zatrzymania się przy sobie z pytaniem: czego teraz potrzebuję? Czasem to rozmowy, czasem odpoczynku, a czasem wsparcia, po które warto sięgnąć.

💘 Dbając o relację z sobą, dbasz też o wszystkie inne.

____
Możesz na nas liczyć 🤗
Pracownia Psychoterapii Hygge

09/02/2026

Pamiętasz tę sytuację, gdy znajomy wyświadczył Ci przysługę, o którą nawet nie prosiłeś/aś? Podwozi Cię na lotnisko, mimo że planowałeś/aś wziąć taksówkę, albo załatwia Ci coś, co teoretycznie mogłeś/aś zrobić sam/a. Czujesz wdzięczność, ale chwilę później pojawia się dziwny ucisk w żołądku, to niepokój, bo podświadomie wiesz, że właśnie podpisałeś/aś cyrograf, którego warunków nie znasz.

Kilka dni później pada prośba: „słuchaj, wtedy Ci pomogłem, teraz ja potrzebuję, żebyś...” i tu następuje coś, co przekracza Twoje granice, lecz nie odmawiasz, bo przecież „jesteś mu to winien/nna”.

🔎 Jak działa pułapka długu emocjonalnego?
To jeden z najstarszych mechanizmów manipulacji i opiera się na regule wzajemności, która ewolucyjnie pomagała nam przetrwać jako gatunkowi. Jesteśmy zaprogramowani, by oddawać przysługi, niestety manipulatorzy wykorzystują to z premedytacją, tworząc tzw. asymetrię wymiany.

• Niesprowokowana pomoc — dają Ci coś, czego nie potrzebujesz, by wywołać poczucie zobowiązania.
• Inflacja długu — ich mała pomoc (np. pożyczenie 10 zł) staje się kartą przetargową przy Twoim wielkim poświęceniu (np. praca w nadgodzinach za nich).
• Wzbudzanie winy — jeśli próbujesz postawić granicę, słyszysz: „po tym wszystkim, co dla Ciebie zrobiłem?”.

🔎 Jak się ustrzec?
• Pamiętaj, że prawdziwa życzliwość jest bezinteresowna. Warto zatem zwrócić uwagę na intencje, jeśli ktoś od razu „księguje” pomoc w głowie, to nie jest wsparcie, tylko transakcja.
• Zdejmij z siebie presję, bo przysługa, która nie była uzgodniona, nie jest długiem. Jeśli ktoś wręcza Ci niechciany prezent, nie masz obowiązku oddawać mu swojego czasu ani energii.
• Nazywaj rzeczy po imieniu, więc gdy czujesz presję, powiedz: „doceniam Twoją pomoc wtedy, ale ta prośba narusza moje plany i nie mogę jej spełnić”.

✔ To ważne!
Twoja wdzięczność nie jest walutą, którą inni mogą dowolnie zarządzać.
Relacje buduje się na wolności, a nie na wyliczaniu, kto komu podał szklankę wody.

A czy Ty kiedyś znalazłeś/aś się w takiej sytuacji? Jak sobie poradziłeś/aś?
____
Możesz na nas liczyć 🤗
Pracownia Psychoterapii Hygge

Wyobraź sobie, że Twoja druga połówka wraca do domu, rzuca kluczami i bez słowa zamyka się w sypialni. Co czujesz? Pewni...
06/02/2026

Wyobraź sobie, że Twoja druga połówka wraca do domu, rzuca kluczami i bez słowa zamyka się w sypialni. Co czujesz? Pewnie pierwszy odruch to zranienie („ignoruje mnie”) albo złość („znowu ma fochy”). W tym momencie Twoja głowa tworzy gotowy scenariusz, w którym Ty jesteś ofiarą, a druga strona tą złą.

🤚 I tu warto powiedzieć sobie STOP, by przeanalizować Twoje postrzeganie sytuacji.

Z pomocą przychodzi mentalizacja, czyli zdolność do patrzenia na zachowanie przez pryzmat ukrytych pod nim stanów umysłu, to próba zrozumienia, co dzieje się w środku, zarówno u Ciebie, jak i u kogoś.

Dlaczego to zmienia zasady gry? Większość kłótni nie wybucha wcale przez brak zgodności, lecz dlatego, że przestajemy widzieć w sobie ludzi, że z automatu zakładamy, że ktoś działa przeciw nam. Kiedy mentalizujemy, zamiast reagować na trzaśnięcie drzwiami, zadajemy sobie pytanie, co on/ona musi czuć, że tak się zachowuje? Może to nie jest skierowane we mnie? Może to lęk albo przebodźcowanie?

Mentalizacja pozwala:
- Zatrzymać lawinę domysłów. Zamiast zakładać, że znasz intencje drugiej strony, dajesz sobie przestrzeń na ciekawość.
- Zrozumieć własne zapalniki. Widzisz, że Twoja gwałtowna złość nie wynika z zachowania partnera, ale z Twojego lęku przed odrzuceniem.
- Budować poczucie bezpieczeństwa. Nic tak nie zbliża, jak moment, w którym ktoś mówi: „widzę, że jesteś dziś smutny/a. Chcesz o tym pogadać?”.

WAŻNE❗ Zrozumienie motywów drugiej strony nie oznacza usprawiedliwienia raniącego zachowania, ani że nie masz prawa czuć zranienia. Mentalizacja służy raczej temu, by wyłapać momenty, w których nadinterpretujemy zachowania innych i dopisujemy im złe intencje bez prawdziwego dowodu, że faktycznie jesteśmy krzywdzeni.

👉 Jak to ćwiczyć?
- Gdy w grę wchodzą silne emocje, warto na chwilę się zatrzymać, zakomunikować, że potrzebuje się przestrzeni i wróci się do tematu już z poukładanymi myślami.
- Istotne jest także zaakceptowanie, że nie mamy pełnego wglądu w czyjś umysł, jednak mamy za to możliwość zadawania pytań i dzielenia się obserwacjami. Przykładowo można powiedzieć: „mam wrażenie, że jesteś ostatnio na mnie zły, czy dobrze to odczytuję?”. To zaproszenie do dialogu zamiast ataku.
- W nauce tej sztuki pomaga psychoterapia (zarówno indywidualna, jak i par), która uczy odróżniać interpretacje od faktów. Pomaga zauważyć mechanizmy rządzące naszymi relacjami, a my odzyskujemy spokój tam, gdzie dotąd był chaos.

____
Możesz na nas liczyć 🤗
Pracownia Psychoterapii Hygge

Gdy odsuwasz od siebie ludzi, zanim zdążysz się przyzwyczaić, zanim ich obecność wejdzie w Twoją codzienność, zanim stan...
04/02/2026

Gdy odsuwasz od siebie ludzi, zanim zdążysz się przyzwyczaić, zanim ich obecność wejdzie w Twoją codzienność, zanim stanie się czymś oczywistym, wiadomością rano, głosem w tle, myślą, że „dobrze, że jest”. Chcesz bliskości, jednak konsekwentnie ją odpychasz.

Dlaczego?
Dlatego, że przyzwyczajenie to moment, w którym już wiesz, że ktoś stał się ważny, a strata może bardziej zaboleć. Życie Cię tego nauczyło, że im bliżej kogoś dopuścisz, tym trudniej jest potem, gdy znika… albo inaczej, gdy zostaje, lecz już nie tak jak kiedyś, mniej, ciszej.

Dla postronnych obserwatorów może to wyglądać jak dystans, chłód emocjonalny lub niezależność, natomiast tak naprawdę często odbywa się wówczas w Tobie konflikt wewnętrzny, między pragnieniem bliskości a paraliżującym lękiem.

Jest czujność, taki głos, który zapewnia, że jak tylko się przywiążesz do kogoś, to czeka Cię cierpienie. Więc wycofujesz się wcześniej, tak na wszelki wypadek.

Masz pozorne poczucie kontroli nad sytuacją: nie zostałem/am porzucony/a, to ja odszedłem/odeszłam. Niestety z czasem taki brak stabilności przenosi zmęczenie tym, że ciągle jesteś obok, na chwilę, lecz nigdy naprawdę w czyimś życiu.

Mechanizmy obronne mają za zadanie uratować nas od trudnych przeżyć, jednak nie zawsze działają wtedy i jak trzeba. Może to dobry moment, żeby zapytać siebie, czy to Ci nadal służy?

____
Możesz na nas liczyć 🤗
Pracownia Psychoterapii Hygge

𝐔𝐰𝐚𝐠𝐚! 𝐙𝐨𝐬𝐭𝐚ł𝐲 𝐨𝐬𝐭𝐚𝐭𝐧𝐢𝐞 𝐰𝐨𝐥𝐧𝐞 𝐭𝐞𝐫𝐦𝐢𝐧𝐲 𝐳𝐚𝐩𝐢𝐬𝐨́𝐰 𝐝𝐨 𝐆𝐚𝐛𝐫𝐢𝐞𝐥𝐢 𝐊𝐮𝐳𝐧𝐨𝐰𝐢𝐜𝐳.Gabriela jest empatycznym i doświadczonym psycholog...
27/01/2026

𝐔𝐰𝐚𝐠𝐚! 𝐙𝐨𝐬𝐭𝐚ł𝐲 𝐨𝐬𝐭𝐚𝐭𝐧𝐢𝐞 𝐰𝐨𝐥𝐧𝐞 𝐭𝐞𝐫𝐦𝐢𝐧𝐲 𝐳𝐚𝐩𝐢𝐬𝐨́𝐰 𝐝𝐨 𝐆𝐚𝐛𝐫𝐢𝐞𝐥𝐢 𝐊𝐮𝐳𝐧𝐨𝐰𝐢𝐜𝐳.

Gabriela jest empatycznym i doświadczonym psychologiem, psychotraumatologiem, terapeutką EMDR oraz hipnoterapeutką. Pracuje z osobami, które od dłuższego czasu dźwigają przykre konsekwencje trudnych doświadczeń, czasem nazwanych, a czasem takich, które po prostu nie dają żyć spokojnie. W swojej pracy łączy hipnozę, EMDR oraz techniki pracy z traumą, dostosowując sposób pomocy do konkretnego człowieka, jego historii, a także tempa.

Wspiera osoby doświadczające skutków PTSD i C-PTSD, jak również zmagające się z lękiem, depresją, uzależnieniami, zaburzeniami psychosomatycznymi, zaburzeniami odżywiania, zachowania i osobowości. Jest także diagnostą TADS-I, czyli kwestionariusza do diagnozy zaburzeń dysocjacyjnych, traumy.

Jeśli czujesz, że potrzebujesz zadbać o siebie, to dobry czas, aby się zapisać 🤝🧡

Umów wizytę:
📎 https://pracowniahygge.com/kalendarz/
📎 https://www.znanylekarz.pl/gabriela-kuznowicz/psycholog-psychotraumatolog/warszawa
📞 lub telefonicznie: +48 662 288 858

____
Możesz na nas liczyć 🤗
Pracownia Psychoterapii Hygge

Na pierwszy rzut oka jesteś tą wyluzowaną osobą, bo przecież jak nikt inny w towarzystwie umiesz obrócić każdą sytuację ...
26/01/2026

Na pierwszy rzut oka jesteś tą wyluzowaną osobą, bo przecież jak nikt inny w towarzystwie umiesz obrócić każdą sytuację w śmiech, rozładować napięcie jednym zdaniem, wyjść z trudnej rozmowy żartem. Ludzie lubią z Tobą być, bo przy Tobie jest lżej, bezpieczniej, wesoło.

Tyle że ten humor nie zawsze jest tylko humorem.

Czasem to sposób, żeby nie pokazać, że coś zabolało, żeby nie dać innym dostępu do miejsc, które są wrażliwe. Żart staje się tarczą, zanim ktoś zdąży zadać pytanie, zanim rozmowa zrobi się zbyt bliska, zanim pojawi się ryzyko odrzucenia...

Obecność tego mechanizmu często wynika z lęku, że jeśli pokażesz, co naprawdę czujesz, zostaniesz oceniony/a, zlekceważony/a albo zraniony/a, więc bezpieczniej jest obrócić sytuację w żart i mieć nad nią kontrolę.

Oczywiście, to nie znaczy, że poczucie humoru jest czymś złym! Ba, jest ważne i potrzebne! Problem pojawia się, gdy zamiast przybliżać Cię do relacji, oddala. Niestety im dłużej wszystko obracasz w śmiech, tym trudniej jest być traktowanym/ą poważnie, nawet (albo zwłaszcza) przez siebie. Emocje nie znikają, tylko chowają się głębiej, a bliskość staje się powierzchowna, bo nigdy nie pokazujesz prawdziwego JA.

Terapia pomaga zobaczyć, kiedy żart jest zabawą, a kiedy ucieczką. Uczy, że nie trzeba rezygnować z humoru, ani ciągle rozbawiać innych, żeby być lubianym/ą.

____
Możesz na nas liczyć 🤗
Pracownia Psychoterapii Hygge

▪ Nie potrafią prosić o pomoc, bo...zawsze byli zdani na siebie.▪ Stale przepraszają lub tłumaczą się, bo...w dzieciństw...
22/01/2026

▪ Nie potrafią prosić o pomoc, bo...zawsze byli zdani na siebie.
▪ Stale przepraszają lub tłumaczą się, bo...w dzieciństwie każde ich działanie było oceniane lub karane.
▪ Trudno im ufać ludziom, bo...doświadczenia z dzieciństwa nauczyły ich, że bliskość może ranić.
▪ Ukrywają emocje, bo...pokazywano im, że ich smutek, złość czy lęk są niewłaściwe.
▪ Porównują się do innych i czują, że nigdy nie są wystarczająco dobrymi, bo...w domu nikt nie doceniał ich wysiłków oraz sukcesów.

W dorosłości te zachowania często nie wyglądają jak problem, bardziej jak cechy charakteru, jak samodzielność, niezależność, zaradność... Tyle że to nie są wrodzone mechanizmy — to strategie przetrwania, które kiedyś były potrzebne, żeby poradzić sobie w trudnym środowisku.

Jednak, gdy te strategie zaczynają przeszkadzać w relacjach, w pracy, w budowaniu poczucia własnej wartości, gdy ciągłe napięcie, samotność albo poczucie bycia „nie dość” stają się codziennością, choć z zewnątrz wszystko wygląda w porządku, to wtedy dopiero osoby z syndromem DDD uświadamiają sobie, że to nie jest zdrowe.

Samodzielnie trudno przełamać zachowania oraz schematy myślowe, które towarzyszyły od zawsze, więc co pomaga? Psychoterapia. I nie, nie polega na szukaniu winnych ani rozdrapywaniu przeszłości bez sensu, to przestrzeń, w której można zrozumieć, skąd biorą się te reakcje, oddzielić to, co było kiedyś konieczne, od tego, co dziś już nie służy i stopniowo uczyć się nowych, bezpieczniejszych sposobów bycia ze sobą i z innymi.

____
Możesz na nas liczyć 🤗
Pracownia Psychoterapii Hygge

🧠 W psychologii projekcja to mechanizm obronny, który polega na przypisywaniu innym osobom uczuć, intencji lub cech, któ...
20/01/2026

🧠 W psychologii projekcja to mechanizm obronny, który polega na przypisywaniu innym osobom uczuć, intencji lub cech, których nie chcemy dostrzec w sobie.

Z reguły nie mamy świadomości jej działania, dlatego tak trudno ją zauważyć u siebie, ale za to łatwiej dostrzec jej skutki w relacjach, niestety.

Najczęściej pojawia się wtedy, gdy emocje są zbyt trudne, bolesne lub sprzeczne z naszym obrazem siebie i jeśli nie potrafimy ich przyjąć, przerzucamy je na kogoś obok.

🔎 Jakie są konsekwencje?
Projekcja wywołuje konflikty, sprawia, że źle interpretujemy zachowania bliskich, a sami nie bierzemy odpowiedzialności za własne emocje. Buduje dystans, nieufność i poczucie bycia niesprawiedliwie ocenianym, a w nas utrwala schemat unikania prawdy o sobie.

🔎 5 przykładów, że ktoś może stosować projekcję:
- Zarzuca ci, że oceniasz go lub krytykujesz, chociaż Ty jedynie spokojnie pytasz lub wyrażasz swoje zdanie. W rzeczywistości to on nie radzi sobie z własnym lękiem przed oceną.
- Oskarża Cię o egoizm, mimo że to on/a ignoruje Twoje potrzeby. To jego trudność w stawianiu granic lub poczucie winy odbija się na Tobie.
- Twierdzi, że masz problem z agresją, choć sam/a reaguje wybuchowo lub pasywno-agresywnie. W tym przypadku złość, której nie akceptuje, zostaje przerzucona na Ciebie.
- Mówi, że go/ ją kontrolujesz, kiedy to on/a potrzebuje mieć nad wszystkim władzę, ale nie chce tego zauważyć.
- Przypisuje Ci złe intencje, np. „na pewno robisz to specjalnie”, mimo że Twoje działanie było neutralne. W rzeczywistości to jego/jej własne obawy i podejrzliwość wychodzą na powierzchnię.

Projekcja nie oznacza, że jest się złym człowiekiem, bo to nieuświadomiony mechanizm obronny. Oznacza jedynie tyle, że nie potrafi się poradzić sobie z jakimś uczuciem.

Dopiero gdy zaczyna się rozpoznawać takie sytuacje i brać za nie odpowiedzialność, relacje stają się lżejsze, a emocje bardziej zrozumiałe.

____
Możesz na nas liczyć 🤗
Pracownia Psychoterapii Hygge

14/01/2026

Bywa tak, że wchodzisz w relację z sercem na dłoni. Na początku wszystko wydaje się proste. Chcesz dobra tej drugiej osoby, chcesz bliskości, chcesz, żeby się udało, więc bardzo się starasz. Z czasem przymykasz oko na to, co boli, rezygnujesz z drobiazgów, na które masz ochotę, tłumaczysz, usprawiedliwiasz, dajesz szansę, bo dalej wierzysz, w sens tego związku.

Myślisz, że tak wygląda miłość, że trzeba o nią dbać, jednak pewnego dnia uświadamiasz sobie, iż dbasz o nią głównie Ty. Częściej się dostosowujesz, niż jesteś zauważany/a. Robisz wszystko, ale w środku czujesz rosnący głód uwagi, poczucie, że im więcej dajesz, tym mniej wraca...

W relacjach łatwo uwierzyć, że jeśli będziesz wystarczająco dobry/a, cierpliwy/a, wyrozumiały/a, jeśli bardziej się postarasz, to w końcu ktoś zobaczy Twoją wartość, że Twoje poświęcenie stanie się argumentem, którego nie da się zignorować. Niestety to pułapka, gdy myślimy, że czyjąś miłość zawsze można wypracować dobrym zachowaniem, troską, oddaniem, że ktoś zawsze odwzajemni, gdy tylko damy z siebie wszystko.

💭 Czasem najodważniejszym, najbardziej szczerym pytaniem, jakie możesz sobie zadać, jest: Czy to, co robię, wynika z uczuć, czy z lęku przed tym, że bez tego ktoś mnie nie wybierze, czy robię to, bo kocham, czy dlatego, że chcę w zamian być kochany/a?
.. Bo tam, gdzie miłość jest wzajemna, nie trzeba na nią zasługiwać. Ona po prostu jest.
____
Możesz na nas liczyć 🤗
Pracownia Psychoterapii Hygge

Czerwone flagi zwykle widać dużo wcześniej, niż jesteśmy gotowi/e to przyznać — to nie brak inteligencji, doświadczenia,...
12/01/2026

Czerwone flagi zwykle widać dużo wcześniej, niż jesteśmy gotowi/e to przyznać — to nie brak inteligencji, doświadczenia, czy asertywności stoi za tym, że je bagatelizujemy, a raczej pewne mechanizmy, które nieświadomie na nas działają, które sprawiają, że zamiast słyszeć w myślach „uciekaj”, słyszymy „poczekaj, może będzie lepiej”.

▪ Jednym z nich jest nadzieja.
Kiedy chcemy budować relację, mózg filtruje informacje tak, aby chronić nas przed bólem. Zamiast widzieć problem, widzimy wyjątek, zły dzień, napięcie w pracy. Przekręcamy fakty, by pasowały do historii, którą pragniemy przeżyć.

▪ Do tego dochodzi mechanizm inwestycji.
Im więcej czasu, uczuć i energii w coś wkładamy, tym trudniej nam przyznać, że to nie działa. To tzw. efekt utopionych kosztów. Nie odpuszczamy, bo rezygnacja boli bardziej niż trwanie w byle jakim minimum.

▪ Ignorowanie flag wzmacnia też idealizacja.
Na początku relacji tworzymy obraz partnera, który jest częściowo prawdziwy, a częściowo życzeniowy. Nawet kiedy zachowania mówią „zwróć uwagę”, w głowie na pierwszym planie nadal mamy wersję, w której on/ona potrafi być taki/a dobry/a. Trzymamy się tej wersji, bo daje pozytywne złudzenie, jakieś bezpieczeństwo.

▪ Gdy pojawia się lęk przed samotnością, mechanizmy obronne pracują jeszcze mocniej.
Mózg wybiera „znane z bólem” zamiast „nieznanego bez bólu”, nawet jeśli to drugie jest obiektywnie zdrowsze, to wymaga zmian, a te są trudne.

💔 Więc ignorujemy te flagi, bo choć je dostrzegamy, to widzimy również to, czego pragniemy — potencjał, nadzieję, wspomnienia dobrych chwil... i często, dopóki boleśnie nie zderzymy się z rzeczywistością, wygrywa to, co chcemy czuć, a nie to, co jest prawdą.

Czasem dopiero w bezpiecznej relacji terapeutycznej możemy zatrzymać się, by zobaczyć, które z tych mechanizmów kierują nami automatycznie, które nam nie służą. Psychoterapia to przestrzeń, w której można odzyskać zaufanie do siebie i zacząć wybierać to, co naprawdę jest wspierające, a nie tylko znane.

____
Możesz na nas liczyć 🤗
Pracownia Psychoterapii Hygge

Adres

Marszałkowska 10/16 M. 51
Warsaw
00-590

Telefon

+48662288858

Strona Internetowa

https://szkolahygge.com/

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Pracownia Psychoterapii Hygge umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Pracownia Psychoterapii Hygge:

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram

Kategoria