Gabinet Psychoterapii Alicja Dmowska-Kutzner

Gabinet Psychoterapii Alicja Dmowska-Kutzner Psychoterapia indywidualna i grupowa osób dorosłych oraz młodzieży.

Nieustanna krytyka, zwłaszcza połączona z wściekłością i pogardą ze strony rodzica, jest tak szkodliwa, że zmienia struk...
23/01/2026

Nieustanna krytyka, zwłaszcza połączona z wściekłością i pogardą ze strony rodzica, jest tak szkodliwa, że zmienia strukturę mózgu dziecka. Ciągłe wypowiadanie komunikatów pogardy jest uwewnętrzniane i przyswajane przez dziecko, które z czasem samo zaczyna je sobie powtarzać. Nieustanne powtarzanie powoduje powstanie gęstych ścieżek neuronowych niosących nienawiść i obrzydzenie do samego siebie. Z czasem reakcja nienawiści do samego siebie zaczyna się wiązać z coraz większą liczbą innych myśli, uczuć i zachowań dziecka. W końcu każda chęć autentycznego lub czułego wyrażenia siebie uruchamia wewnętrzne sieci neuronowe wywołujące wstręt do samego siebie. Dziecko jest zmuszone do funkcjonowania w paraliżującym stanie autoagresji, która w końcu przekształca się w pełnowymiarowe opuszczenie siebie. Zdolność do wspierania siebie lub stawania po swojej stronie w jakikolwiek sposób zostaje zniszczona. Niekorzystne ścieżki neuronowe, ciągle wzmacniane przez rodziców, rozszerzają się w dużą, złożoną sieć, która staje się wewnętrznym krytykiem dominującym nad aktywnością umysłową. Jego negatywne spojrzenie tworzy liczne perfekcjonistyczne strategie odrzucania samego siebie.
— Pete Walker, Złożone PTSD. Od przetrwania do pełni życia. Proces powrotu do zdrowia po traumie dziecięcej, 2024

Fot. Sander Traa

Do moich najlepszych przyjaciół należą ludzie o osobowości narcystycznej. Znaczna część mojej najbardziej udanej i porus...
21/01/2026

Do moich najlepszych przyjaciół należą ludzie o osobowości narcystycznej. Znaczna część mojej najbardziej udanej i poruszającej pracy terapeutycznej dotyczy osób, które najpełniej można zrozumieć za pomocą pojęcia narcyzmu. Większość jednych i drugich nie wyróżnia się jednak wcale koncentracją na sobie, wielkościowością, pychą, roszczeniowością, skłonnością do manipulacji itd., aczkolwiek te zwykle dobrze ukrywane cechy oczywiście istnieją w ich osobowościach. Nie mają oni nic wspólnego z nieprzyjemnymi, egocentrycznymi, często niezbyt twórczymi artystami, którzy kojarzą się nam z narcystycznym zaburzeniem charakteru. Większość z nich czyni wiele na rzecz swoich bliskich, ale płaci drogo bólem i napięciem za te wypracowane osiągnięcia. Zbyt są zajęci dowodzeniem swej wartości — lub ściślej, zaprzeczeniem swej bezwartościowości— aby odczuwać miłość, uznanie i radość z kontaktu z ludźmi, uczucia, które ich dobra praca mogłaby budzić w nich samych lub w innych osobach. Ludzie ci nie mają zaburzeń charakteru. Dręczy ich tylko narcystyczny uraz, a rozwojowe zahamowania w funkcjonowaniu okaleczają ich i odzierają z bogactwa życia, na jakie zasługują. Są to dobrzy, twórczy ludzie, którzy cierpią, często bardzo mocno. Żyją w narcystycznym stylu i cierpią z tego powodu.
— Stephen M. Johnson, Humanizowanie narcystycznego stylu, 2023

Fot. Marcus Lenk

- Jedna z matek powiedziała ci, że samobójstwo dziecka przypomina wybuch bomby atomowej w głowie rodzica.– To bardzo obr...
19/01/2026

- Jedna z matek powiedziała ci, że samobójstwo dziecka przypomina wybuch bomby atomowej w głowie rodzica.
– To bardzo obrazowe porównanie może świadczyć o tym, jak traumatyczne i obezwładniające bywa to doświadczenie. Podczas pisania książki zauważyłam obszary, które były wspólne dla wielu, a może nawet dla wszystkich moich rozmówców. Doświadczali osamotnienia, ostracyzmu, smutku, trudności w codziennym funkcjonowaniu. Mierzyli się z nawracającym pytaniem: „Dlaczego?”, które wywoływało w nich głębokie poczucie winy. A w parze z winą często idzie kara. Jedna z bohaterek powiedziała mi: „Byłam pewna, że zasługuję na karę więzienia, skoro jestem tak złą matką, że moje dziecko popełniło samobójstwo".
— Nula Stankiewicz, Nie pójdziesz tam ze mną. Życie po stracie, 2025

Fot. Elliott Blair

Teoria przywiązania ma nieco inny charakter niż koncepcje medyczne - mówimy o spektrum kontinuum, a nie o normach. Przyt...
16/01/2026

Teoria przywiązania ma nieco inny charakter niż koncepcje medyczne - mówimy o spektrum kontinuum, a nie o normach. Przytoczę przykład badaczy zajmujących się przywiązaniem, którzy udali się do Dalajlamy i zadali mu pytanie: “My mówimy, że najważniejsze w życiu jest przywiązanie bezpieczne, ufne. Ty uważasz, że najważniejszy jest brak przywiązania, czyli coś, co się nazywa detachment. Jak to można pogodzić ze sobą?”. Po wspólnej debacie doszli do wniosku, że bezpieczne przywiązanie jest tym samym, co brak przywiązania w buddyzmie. Jeżeli mamy pewną bazę do poczucia bezpieczeństwa w świecie, to figurę przywiązania możemy zostawić, odseparować, co nie znaczy wyrzucić ze swojego życia. Ona pozostaje w nas, utrzymujemy z nią więź, ale możemy poznawać rzeczywistość i nasz wewnętrzny świat, tworzyć nowe więzi. Jeżeli mamy zakłócone poczucie bezpieczeństwa, to będziemy koncentrowali się na tym, żeby w jakiś sposób tę figurę przywiązania przy sobie mieć.
Zawsze jest mozaika trudnych czy traumatycznych przeżyć i tych bezpiecznych. Co ciekawe, te bezpieczne doświadczenia często zapominamy, ale są gdzieś w naszych przeżyciach, dotyczą często bardzo wczesnych relacji. Pozostają na zawsze i kierują naszym zachowaniem.
— Cezary Żechowski, Rozmowy o miłości, współczuciu i gniewie. Kiedy psychoanaliza spotyka neuronaukę, 2024

Fot. Gabrielle Meschini

Wszyscy bywamy paranoidalni. Pod naporem chwili odwracamy się od złożoności świata i wybieramy jego uproszczoną wersję. ...
14/01/2026

Wszyscy bywamy paranoidalni. Pod naporem chwili odwracamy się od złożoności świata i wybieramy jego uproszczoną wersję. Ten wybór jawi się jako przyjazny dla self; przyjemnie usunąć z umysłu ten motłoch wielorakich znaczeń niczym niepożądanych imigrantów. W umyśle każdego z nas pojawiają się czasami uczucia lub myśli podejrzane, niewłaściwe albo po prostu szalone, mamy więc nawyk pozbywania się ciężaru niektórych wyobrażeń poprzez projektowanie ich w innych ludzi zamiast poświęcać czas na ochłonięcie, refleksję i dokonanie jakiejś autokorekty. Zazwyczaj gdy rozwiązujemy problem za pomocą jakiejś paranoidalnej projekcji, zdajemy sobie z tego sprawę, a po zwerbalizowaniu myśli możemy pójść dalej niż proste dokonanie korekty i przeprosić za wcześniejsze wyolbrzymianie sprawy, bo wiemy, że wypowiedzieliśmy o kilka słów za dużo. Tak wygląda formalne rozpoznanie procesu swoich brudów w innych, sprawy się komplikują i nie tak łatwo ten proces odwrócić.
— Christopher Bollas, Znaczenie i melancholia. Życie w epoce oszołomienia, 2020

Fot. Alex Roosso

Każda skuteczna terapia wymaga, aby terapeuta i pacjent stworzyli świadome przymierze terapeutyczne, oparte na uzgodnion...
12/01/2026

Każda skuteczna terapia wymaga, aby terapeuta i pacjent stworzyli świadome przymierze terapeutyczne, oparte na uzgodnionym zrozumieniu, na czym polega problem pacjenta, na woli pracy nad tym problemem i na pozytywnym celu, do którego należy dążyć. Aby pomóc pacjentowi zmierzyć się z rzeczywistością i uczuciami, które ona wywołuje, terapeuta może regulować lęk odczuwany przez pacjenta i dezaktywować jego projekcje, dzięki czemu pacjent może poczuć się bezpiecznie. Terapeuta może też pomóc pacjentowi dostrzec mechanizmy obronne, które go ranią, dzięki czemu pacjent będzie w stanie stawić czoła swoim uczuciom.
Pacjenci o kruchym charakterze czasem wydają się nie mieć motywacji do zmiany, ponieważ przenoszą ją na inne osoby. Dlatego należy szukać tych projekcji, w których pacjent umieścił swoją motywację. Dezaktywacja projekcji pomoże pacjentowi rozpoznać własną motywację. Słuchamy nieświadomej woli powrotu do zdrowia i przemiany do niej, ponieważ to ona stanowi uzdrawiającą siłę terapii. Gdy siła ta zostaje uświadomiona, możemy stawiać czoła uczuciom pacjenta i je znosić, co będzie tematem kolejnych rozdziałów.
— Jon Frederickson, Współtworzenie bezpieczeństwa. Leczenie pacjenta z kruchą strukturą charakteru, 2025

Fot. Alexander Lunyov

O przemocy położniczej (obstetric violence) mówi się dopiero od niedawna. W 2014 roku Światowa Organizacja Zdrowia p...
09/01/2026

O przemocy położniczej (obstetric violence) mówi się dopiero od niedawna. W 2014 roku Światowa Organizacja Zdrowia potraktowała to zjawisko jako problem globalny. W oświadczeniu WHO z tego roku czytamy: „Każda kobieta ma prawo do bycia potraktowaną w ciąży i porodzie zgodnie z najwyższymi standardami dotyczącymi zdrowia – co zawiera w sobie traktowanie z szacunkiem, bycie wolną od wszelkiej przemocy i dyskryminacji. Nadużywanie władzy, opuszczanie w potrzebie czy traktowanie w sposób pozbawiony szacunku podczas porodu oznacza pogwałcenie podstawowych praw człowieka”.
Badacze i badaczki wciąż szukają definicji tego zjawiska, które rozumiemy raczej intuicyjnie. Dziś uważa się, że składa się na nie zarówno przemoc fizyczna (na przykład przytrzymywanie, uderzanie, przywiązywanie do fotela, niezapowiedziane badania transwaginalne), jak i agresywny język (oceniające czy wyśmiewające komentarze, mówienie na „ty” lub w trzeciej osobie: „niech weźmie”, „niech zrobi”). Zalicza się do niego także postawy dyskryminujące z powodu na przykład ubóstwa czy przynależności do grupy mniejszościowej. Przemoc położnicza jest zjawiskiem systemowym, powiązanym z tym, w jaki sposób zorganizowane jest położnictwo, ale zapewne również z pozycją kobiety w hierarchii szpitalnej – a może również w społeczeństwie?
To pytanie, które wciąż powraca na kartach tej książki: dlaczego kobiety stające się matkami spotykają się dziś tak często z agresją i pouczeniami zamiast z należną im troską?
— Justyna Dąbrowska, Przeprowadzę Cię na Drugi Brzeg. Rozmowy o porodzie, traumie i ukojeniu, 2023

Fot. Jimmy Conover

Osoby wychowywane w samotności emocjonalnej, nigdy się nie nauczyły „nie ściągać całej kołdry na siebie” - mają więc w d...
07/01/2026

Osoby wychowywane w samotności emocjonalnej, nigdy się nie nauczyły „nie ściągać całej kołdry na siebie” - mają więc w dorosłym życiu duże trudności z nawiązywaniem trwałych relacji. Szukają tego, czego im brakowało, ale nigdy tego nie znajdują, ponieważ nie nauczyły się stawiać czoła trudnościom związanym ze wspólnym życiem. Nie zaznawszy dostatecznej bliskości w okresie dzieciństwa, nie umieją jej przeżywać z innymi w dorosłym życiu. Dlatego tak wiele jest rozbitych małżeństw - małżeństw, które zostały zawarte, bo jedno z partnerów (bądź oboje) mieli próżną nadzieję, że znajdą w małżeństwie bliskość, której pozbawiono ich w dzieciństwie.
— prof. Katarzyna Schier, Dorosłe dzieci. Psychologiczna problematyka odwrócenia ról w rodzinie, 2018

Fot. Heye Jensen

Daniela Sieff: Jaką rolę w rozwoju emocjonalnym dziecka odgrywa ojciec?Allan Schore: Tuż po relacji z matką w pierwszym ...
05/01/2026

Daniela Sieff: Jaką rolę w rozwoju emocjonalnym dziecka odgrywa ojciec?
Allan Schore: Tuż po relacji z matką w pierwszym roku życia najważniejsza jest relacja, którą dziecko w drugim roku życia nawiązuje z ojcem. Styl przywiązania niemowlęcia do ojca jest niezależny od stylu jego przywiązania do matki. W wieku osiemnastu miesięcy funkcjonują dwa odrębne dynamizmy przywiązania. Dzieci, które doznają ze strony ojca opieki, troski i miłości, internalizują tę relację, która pozostaje w nich na całe życie w postaci poczucia bezpieczeństwa. Wydaje się też, że we wczesnym dzieciństwie ojciec angażuje się w rozwój mechanizmu regulacji agresji. Dotyczy to dzieci obu płci, ale zwłaszcza chłopców, którzy rodzą się z większymi predyspozycjami do agresji niż dziewczynki.
— Daniela F. Sieff, Allan Schore, Jak uporać się z naszą traumą, 2017

Fot. Andrik Langfield

Istnieje wiele zawstydzających, niebezpiecznych i błędnych „porad” na temat przebaczenia, zarówno w społeczności osób st...
02/01/2026

Istnieje wiele zawstydzających, niebezpiecznych i błędnych „porad” na temat przebaczenia, zarówno w społeczności osób starających się odzyskać zdrowie, jak i w licznych przekazach duchowych. Wielu ocalałych z dysfunkcyjnych rodzin jest ranionych uproszczonym, czarno-białym przekazem, że muszą przyjąć postawę całkowitego i trwałego przebaczenia, aby wyzdrowieć. (…)
W rzeczywistości możliwość osiągnięcia prawdziwego przebaczenia zwykle przepada, kiedy taka próba jest podejmowana przedwcześnie. Dzieje się tak, ponieważ odtwarzamy wtedy mechanizmy obronne zaprzeczenia i wyparcia – utrzymujemy poza świadomością nieprzepracowane uczucia gniewu i bólu związane z traumą z dzieciństwa.
Prawdziwe przebaczenie jest czymś zupełnie innym niż przebaczenie przedwczesne. Jest prawie zawsze produktem ubocznym skutecznego żalu i nie ma takiej siły myśli, intencji, czy przekonań, które mogłyby je wywołać bez ogromnej pracy emocjonalnej. Z drugiej strony systemy przekonań, które nie są otwarte na możliwość przebaczenia, czasami blokują nam dostęp do takich uczuć, nawet jeśli one się w nas pojawią.
Być może najzdrowszą pozycją poznawczą dotyczącą przebaczenia jest postawa, która dopuszcza możliwość jego zaistnienia po przejściu procesu głębokiej żałoby. Postawa ta działa wtedy, jeśli przewiduje, że uczucia przebaczenia nie będą wymuszane lub fałszywie przywoływane w celu ukrycia jakichkolwiek nierozwiązanych uczuć krzywdy lub gniewu.
— Pete Walker, Złożone PTSD, Od przetrwania do pełni życia, 2024

Fot. Paweł Szymański

Nie ma dobrego powodu dla którego mielibyśmy się nie rozwijać i nie zmieniać aż do ostatnich dni życia.— Karen Horney, N...
31/12/2025

Nie ma dobrego powodu dla którego mielibyśmy się nie rozwijać i nie zmieniać aż do ostatnich dni życia.
— Karen Horney, Nerwica a rozwój człowieka. Walka o samorealizację, 1950

Fot. Orhan Pergel

Każdy z nas sam ponosi odpowiedzialność za swoje życie: to znaczy za swoje emocje, myśli, sens swojego życia. I jest w t...
29/12/2025

Każdy z nas sam ponosi odpowiedzialność za swoje życie: to znaczy za swoje emocje, myśli, sens swojego życia. I jest w tym coś przerażającego, bo kiedy bierzesz na siebie tę odpowiedzialność, to nagle konfrontujesz się z własną samotnością. Nie możesz już nikogo obwiniać za życie, jakie prowadzisz. Owszem, twoje dzieciństwo w określony sposób wpłynęło na ciebie i cię ukształtowało, ale gdy jesteś dorosły, przestaje to być wymówką. Tylko ty ‒ i nikt inny ‒ ponosisz odpowiedzialność za swoje życie. To jest ten punkt, w którym każdy człowiek musi dokonać egzystencjalnego wyboru: czy chcę wziąć na siebie tę odpowiedzialność, czy wolę pozostać ofiarą?
— Jesper Juul, Zamiast wychowania. O sile relacji z dzieckiem, 2016

Fot. Mason C

Adres

Zygmunta Hübnera 2/185
Warsaw
01-756

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Gabinet Psychoterapii Alicja Dmowska-Kutzner umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Gabinet Psychoterapii Alicja Dmowska-Kutzner:

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram

Kategoria