24/04/2026
Barefoot hyrox
Przesyłam Wam pięknie udokumentowaną relację z mojego pierwszego hyroxa.
Wystartowałam oczywiście w butach barefoot - miałam kilka typów, ale finalnie wybór padł na Xero Shoes dostępne m.in w Bosa Stópka.
Barefooty sprawdziły się super - zero ślizgania się, brak wysuwania się przy pchaniu sanek, pełna kontrola na każdej stacji. Bieg naturalny, pozwalający spokojnie odpocząć.
Zawsze pierwsze doświadczenia mają dodatkową nutkę ekscytacji, a ja finalnie jestem zadowolona z tego wydarzenia.
Bardzo wspierający sędziowie, 1,5 spędzone w towarzystwie ludzi, których łączy jeden cel - pokonać swoje słabości, stać się lepszą wersję siebie, spędzić aktywnie czas.
Czy jestem zadowolona? Z nowego doświadczenia na pewno. Biegłam bardzo zachowawczo, bo chciałam mieć siły do końca i chłonąć atmosferę. Na ostatniej stacji (wall ball) byłam już mocno zmęczona, bo 100 rzutów piłką do wysokiego celu daje w kość, ale ogromny doping i motywacja ze strony sędziów pomógł mi to skończyć.
Stwierdziłam również, że wszystkie sprzęty na zawodach są znacznie wygodniejsze i lepsze, niż te zamienniki, na których próbowałam trenować przez ostatnie pół roku 😅. Z wyjątkiem Kettlebell do chodzenia na farmers carry - tutaj trafił mi się mokry, oblepiony magnezją egzemplarz i nawet to, że solidnie obsmarowałam się magnezją nie pomogło i na drugim okrążeniu ciągle wyślizgiwały mi się z rąk. A wydawało mi się, że to taka pewne i łatwa stacja...
Dużo jeszcze mam przemyśleń, tonę pomysłów, jak takie zawody zoptymalizować.
Jestem wdzięczna, że miałam okazję tego doświadczyć! 🫶