12/07/2023
"-Nie wiesz tego - zaoponowałem równie żałośnie, tak czułem. - Mogła czuć się okropnie.
Nie wierzyłem w te słowa nawet wtedy, gdy je wypowiadałem. Ruth też nie.
- Nie sądzę - rzekła. - Jej zachowanie sugeruje, że jest zniszczoną osobą. Brakuje jej empatii, integralności, życzliwości, a ty masz ich aż w nadmiarze.
Pokręciłem głową.
- To nieprawda.
- Ależ to jest prawda, Theo. - Zamilkła na chwilę. - Nie sądzisz, że znalazłeś się już kiedyś w podobnej sytuacji?
- Z Kathy?
Zaprzeczyła ruchem głowy.
- Nie o to mi chodzi. Z rodzicami. Może odtwarzasz jakąś dynamikę relacji z dzieciństwa.
- Nie. - Zaprzeczyłem nagle poirytowany. - To co się dzieje z Kathy nie ma nic wspólnego z moim dzeciństwem.
- Doprawdy? - Ruth zdawała się wątpić. - Starasz się zadowolić kogoś nieprzewidywalnego, emocjonalnie niedostępnego, obojętnego, nieprzyjaznego. Starasz się tego kogoś uszczęśliwić, zdobyć jego miłość... Czy to nie przypomina Ci dawnej historii, Theo? Znanej Ci?
Zacisnąłem pięści, ale się nie odezwałem. Ruth ciągnęła z wahaniem:
- Wiem, jak Ci jest smutno. Chciałabym jednak, abyś rozpoznał potencjalną możliwość, że czułeś ten smutek na długo przed poznaniem Kathy. Nosisz go w sobie od wielu lat. Wiem, Theo, jedną z najtrudniejszych rzeczy do przyznania jest to, że nie kochano nas wtedy, kiedy tego najbardziej potrzebowaliśmy. To okropne uczucie, ten ból wynikający z braku miłości.
Naturalnie miała rację. Szukałem właściwych słów dla wyjaśnienia, owego mrocznego poczucia zdrady, które nosiłem w sobie, potwornego bólu: i kiedy usłyszałem, jak Ruth go nazywa - "ból wynikający z braku miłości" - dostrzegłem, jak bardzo zawładnął całą moją świadomością, że stanowił melodię przeszłości, teraźniejszości i przyszłości. Nie chodziło o Kathy, ale o moje poczucie porzucenia, żal z powodu tego, czego nigdy nie miałem, i czego, jak wierzyłem w głębi serca, nigdy nie będę miał. Według Ruth właśnie dlatego wybrałem Kathy. Czy jest lepszy sposób, by udowodnić sobie, że mój ojciec miał rację - że jestem bezwartościowy i niegodny miłości - od znalezienia kogoś, kto nigdy mnie nie pokocha?"