Karolina Sienkiewicz - czarymary Joga

Karolina Sienkiewicz - czarymary Joga Stawiam na rozwój poprzez zabawę. Z uśmiechem na ustach i w sercu uczymy się iść przez świat!

Ostatnio rozpoczęłam cykl postów „rozmowy zza kulis” - różne są tam rozmowy.  To rozmowy z wami w moich wiadomościach pr...
17/02/2026

Ostatnio rozpoczęłam cykl postów „rozmowy zza kulis” - różne są tam rozmowy. To rozmowy z wami w moich wiadomościach prywatnych. Szalenie wartościowe i inspirujące dla każdej nauczycielki jogi dla dzieci.
Czasem są to refleksje dot. prowadzenia zajęć, czasem jakieś case study, czasem wskazówki, a tym razem
jest o byciu / chceniu bycia perfekcyjną.

Widzicie to także u siebie?

Kolejna wartościowa rozmowa za kulisami. Zanim przejdę dalej chcę Wam podziękować za to że piszecie, że jesteście bo dzi...
17/02/2026

Kolejna wartościowa rozmowa za kulisami.
Zanim przejdę dalej chcę Wam podziękować za to że piszecie, że jesteście bo dzięki temu czuje, że lepiej poznaje siebie i z każdą taką rozmową rozumiem więcej :)
Tym razem autorka prosiła o anonimowość.
Nie będę się rozwodzić w opisie o tym co jest w karuzeli. Niech każdy weźmie co dla niego.
Może też się z czymś utożsamicie ?
Może poczujecie, że nie jesteście same ze swoimi wyzwaniami. A może z czymś się nie zgodzicie i to też odsłoni przed Wam jakąś część Was 🤍

Do zobaczenia gdzieś w wiadomościach, komentarzach czy przestrzeni fizycznej 😊
Dobrego dzionka!

14/02/2026

Bo czasem nie chodzi o to, że już nie kochasz tego, co robisz.
Chodzi o to, że potrzebujesz wrócić do swojej energii.

Back to Flow to jednodniowy warsztat jogi dla dzieci i jogi rodzinnej.
Dla wszystkich, którzy :

– już pracują z dziećmi i chcą odświeżyć swoją praktykę
– są po kursie, ale jeszcze nie ruszyli z zajęciami
– dopiero sprawdzają, czy to ich droga

To 8 godzin praktyki, inspiracji i spotkania z kobietami, które czują podobnie.
Bez presji. Bez ocen. Z ogromem wsparcia.

Wyjedziesz z:
✨ nowymi pomysłami
✨ większą pewnością siebie
✨ lekkością w prowadzeniu zajęć
✨ i energią, którą poczują Twoje dzieci

Nie czekaj i zapisz się już teraz łapiąc się na niższą cenę do końca miesiąca!
Wszystkie informacje i szczegóły w BIO oraz w wydarzeniu na fb!
Możesz też napisać do nas prywatnie 😍

Do zobaczenia 💛



Wczoraj na godzinę przed zajęciami byłam na siłce.  Biegając na bieżni myślałam przez chwilę o zajęciach, które przede m...
10/02/2026

Wczoraj na godzinę przed zajęciami byłam na siłce.
Biegając na bieżni myślałam przez chwilę o zajęciach, które przede mną.

Ale nie o tym co zrobię, jak będą przebiegać, co powiem.
Co zrobię, miałam już ustalone wcześniej - w końcu musiałam się spakować więc jakiś plan musiał być.

Nie myślałam też o tym - jak będą zachowywać się dzieci, czy te które są najgłośniejsze i najbardziej rozbiegane znowu takie będą. Czy zdążymy ze wszystkim, a co jeśli nie ?
A co jeśli o czymś zapomnę ? A co jeśli dzieci wejdą mi na głowę ?
A co jeśli mój plan licho weźmie ?

Nieee-w moje głowie były świadome myśli :
❤️ Jak mogę sprawić by dzieci na moich zajęciach czuły się ważne, potrzebne i wartościowe ?
❤️ Co mogę zrobić by jeszcze bardziej wprowadzić w nie spokój, radość i lekkość ?

To są pytania o wielkiej mocy.
To są pytania transformujące rzeczywistość.
Zadajemy je, nie szukając odpowiedzi.
Nie pytamy umysłu, nie chcemy logicznych odpowiedzi.
To są pytania- intencje - płynące prosto z serca.
Otwierają nas na nowe i nadają kierunek.
Dzięki nim wchodzimy w zajęcia - nie z braku, nie z lęku, nie z oceny - ale z czystym sercem, wdzięcznością i otwartością, jesteśmy pełni, wierzymy w siebie i chcemy służyć i dawać JESZCZE więcej.
(Celowo podkreślam słowo Jeszcze)

Warunek konieczny - intencje płyną z serducha i są prawdziwie Twoje.

Głupie ? Za proste ?
Nie wierz mi, sprawdź.
I się przekonaj.

Karolajn ❤️
Czary-Mary Jożka 🤪

Jest- obiecana Wam bajka jogowa o Niezwykłej Żabce Krysi.  To wersja pierwotna, taka spisana na szybko, żeby mieć fundam...
08/02/2026

Jest- obiecana Wam bajka jogowa o Niezwykłej Żabce Krysi.
To wersja pierwotna, taka spisana na szybko, żeby mieć fundament.
Natomiast na każdych zajęciach modyfikowałam ją w zależności od wieku dzieci, długości zajęć i tego co akurat przyszło mi do głowy.
Może też tak macie że często najlepsze pomysły przychodzą w trakcie zajęć ?
Kiedy jesteśmy w swoim luzie, lekkości i otwartości. (To warunki konieczne!)
Jeśli chodzi o moje modyfikacje to czasem skracałam, czasem dodawałam coś od siebie. Czasem Góra była Górą, czasem Psem z głową w dół.
Czasem wspinaliśmy się na drzewo po banana, czasem nie.
Czasem żółwie nosiły żabkę i chodziliśmy na czwóreczka z „plecakiem”. Czasem kilkukrotnie powtarzaliśmy rytuał Odwagi.

W każdej grupie jednak obowiązkowy był przerywnik ze zgadywaniem odgłosów.

Głośnik, apka i odgadywaliśmy.
Takie momenty „dodane” - trochę inne niż sama joga są super i bardzo wydłużają czas koncentracji i zaangażowania.
A dzieci uwielbiają ruch w połączeniu z pracą na zmysłach :)

Jeśli chodzi o moją relacje z jogowymi opowiadaniami, to ona się zmieniała na przestrzeni lat.
Długo byłam z nimi pokłócona, i był taki czas - conajmniej rok/półtora że w ogóle nie używałam tego „narzędzia”. Zraziłam się na którychś zajęciach, gdzie dzieci powiedziały mi wprost że te opowiadania to nuda. I żebym tylko nie robiła opowiadania. (Teraz myślę że to mogła być kwestia wieku - miałam baaaardzo mieszaną grupę. Od 4 do 10 lat)
Tak naprawdę to chyba tylko jedna dziewczynka mi tak powiedziała ale wiadomo - umysł sobie dokłada, wyolbrzymia, i już prosta droga do zakodowania w sobie przekonania, że: „dzieci bajek jogowych nie lubią”.
Aż pewnego dnia, w grupie w której stosowałam już wszystko i bywało bardzo różnie z ich uwagą, postanowiłam w akcie desperacji 😅spróbować bajki. I zadziałało!
Byli tak skoncentrowani, zasłuchani i zaangażowani jak nigdy. I eureka! Odczarowali mi jogo-bajki.
Taka jest moja historia. Wtedy polubiłam się na nowo z bajeczkami 🙃
A jaka jest Wasza historia / relacja z bajkami?

Ostatnio coraz częściej mam refleksje, że dużo wartościowych rozmów dzieje się „za drzwiami instagrama” , czyli w wiadom...
05/02/2026

Ostatnio coraz częściej mam refleksje, że dużo wartościowych rozmów dzieje się „za drzwiami instagrama” , czyli w wiadomościach prywatnych.
Krótka odpowiedź na relacje, zdanie rzucone na szybko - a zostawia większy ślad niż długi post.

Często myślę sobie, że byłoby dobrze poruszyć ten temat na swojej tablicy i podać tę wartość dalej.
Ale czas jest okrutny ;)
Żartuje - czas po prostu jest 🙃
A moje wybory są jakie są.
I zamiast pisać wybieram spędzać go z rodziną, ze sobą, z przyjaciółmi, w każdym razie inaczej niż na Social Mediach.

No i wpadłam na pomysł, by robić Wrzutki z prywaty.
Każda oczywiście będzie za zgodą osoby z którą piszę.

Czasem będą one opatrzone jakimś komentarzem, czasem bez.
Weźcie co dla Was. Podzielcie się z kimś kto może skorzystać.
Zapytajcie w komentarzu o rozwinięcie tematu jeśli potrzebujecie.

Cykl ten otwieram wczorajszą krótką wymianą z naszą jogową Creative Curly Girl - Gosią 🙃🤩


Nie mogę Wam zagwarantować cykliczności - wszystko zależy od tego co tam będziemy pisać w prywacie 😉

Historia „powstania” Back to flow 😁W piątek dałyśmy znać o nowym wydarzeniu, a raczej serii wydarzeń - Back To Flow - kt...
02/02/2026

Historia „powstania” Back to flow 😁

W piątek dałyśmy znać o nowym wydarzeniu, a raczej serii wydarzeń - Back To Flow -
które organizujemy z Agatą w ramach naszej wspólnej działalności w Family Flow.

Dzisiaj napiszę Wam tak od siebie o czym jest Back to Flow i dlaczego powstał ten projekt.

I znowu… wszystko zaczyna się od naszych własnych doświadczeń.
W tym poście będę pisała Wam konkretnie o sobie, na Agę przyjdzie czas.
I chociaż może doświadczenia mamy różne to obie mamy to samo w sercach❤️

A było to tak… minęło trochę ponad półtora roku odkąd odbyłam swój pierwszy, drugi i trzeci kurs jogi dla dzieci.
Od razu po skończeniu kursów, postawiłam wszystko na jedną kartę i zajmowałam się tylko tym - i powiem Wam, że różnie mi szło.
Owszem - miałam placówki z którymi współpracowałam, ale nadal nie była to kasa, którą chciałam zarabiać docelowo, która dawałaby mi wymarzoną wolność, na zajęciach nie zawsze było tak jak to sobie wyobrażałam, nie do końca pokrywało się to z tym czego doświadczyłam na kursach, a moje poczucie wartości również pozostawiało wiele do życzenia.
Były momenty- jeżeli pozwalałam je sobie zauważyć i się do nich przyznać - kiedy ogarniało mnie zwątpienie, trochę lęk —> co dalej ? Wątpliwości czy na pewno robię wszystko dobrze? Miałam w sobie przemożną chęć ciągłego poznawania nowych zabaw i ćwiczeń, które jak błędnie myślałam będą lekiem na wszystkie moje bolączki. W momentach totalnej szczerości ze sobą i chwilach największego zwątpienia Już sama nie wiedziałam czy ja chcę to robić i czy ma to sens…
Byłam w tym osamotniona, bo w social mediach pisano tylko o wspaniałościach prowadzenia tych zajęć. Pokazywano uśmiechnięte i zadowolone dzieci, a moja rzeczywistość pokazywała dzieci, które owszem dawały mi werbalnie znać, że nie wyobrażają sobie tygodnia bez naszych zajęć, ale nierzadko ich zachowanie mówiło coś innego.
Wtedy przyszło pytanie - jeśli chce nadal uczyć dzieci jogi - a chciałam, bo gdzieś pod skórą czułam, że jest to ogromna wartość - to chcę to robić w energii radości i spełnienia a nie frustracji, ciężkości, zwątpienia czy lęku.
I że jeśli mam czuć się osamotniona, sfrustrowana, zła, niespełniona i bać się czy starczy mi do pierwszego, to już wolę wrócić na etat.

I tu przyszło kolejne ważne pytanie. Zapytałam samą siebie: Kiedy czułam taką pełną motywację, radość i lekkość ?
Odpowiedź: podczas kursu jogi dla dzieci, i długo długo po nim.
Wróciłam myślami do tamtego czasu: wtedy naprawdę wszystko się układało.
Moja energia pewności i radości przynosiła wspaniałe rezultaty w świecie fizycznym.
Z entuzjazmem tworzyłam oferty, pisałam posty, miałam głowę pełną wiary i pewności, że to co robię MUSI się udać.
Że choćby cała rodzina była sceptyczna (tak było gdy zmieniałam ścieżkę zawodową) to ja WIEM, że to jest ten kierunek.
Byłam pełna lekkości i pewności. Moja energia była na wysokim poziomie.
Pamiętam jak wracałam z kursów cała w skowronkach i trajkotałam na lewo i prawo i próbowałam wszystkiego czego się nauczyłam na dzieciach, mężu, i dzieciach znajomych.
Czyli chodziło o mnie.

A przecież nam joginom nie trzeba powtarzać, że to od poziomu naszego zaangażowania, od poziomu naszej energii zależą nasze efekty.
Świat zewnętrzny jest tylko odbiciem tego co w środku w nas.

Ale - nic by się nie zmieniło, gdybym tylko to sobie uświadomiła.
Liczą się decyzje i działania.

Co wtedy postanowiłam?
Że pojadę raz jeszcze na kurs, zrobię go po raz kolejny, żeby poczuć się znowu tak jak dwa lata wcześniej.
Choćby wszystkie ćwiczenia i zabawy miały się powtórzyć.
Już wiedziałam, że nie chodzi o nowe ćwiczenie, a o zmianę mojego nastawienia.

I mimo, że nie było mnie na niego stać ot tak - pojechałam.
Pojechałam drugi raz do osoby, od której wiedziałam, że mogę czerpać garściami, Wiedziałam, że będąc na warsztatach udzieli mi się energia jej i całej grupy.
Po raz kolejny poznałam wiele wspaniałych osób, z którymi kontakt mam do dziś.
Jestem w szoku, że niby takie chwilowe znajomości, mogą stać się takie cenne.
Ale tak właśnie jest kiedy łączymy się w podobnych wartościach i energii.

To wszystko to były wspaniałe bonusy!
Bo przede wszystkim otrzymałam to, po co jechałam!
Odzyskałam dostęp do swojej radości, lekkości, spokoju i pewności że to jest ten kierunek.
Że chcę i potrafię to robić.
Że wszystko jest we mnie.
Tylko się trochę zakurzyło.
Że chaos na zewnątrz wziął górę nad spokojem i pewnością wewnątrz.



Wtedy nie było nigdzie opcji jednodniowych warsztatów nazwijmy je „przypominajqcych”.
Gdyby były, nie zastanawiałabym się ani chwili.
Wybrałabym miasto najbliżej mnie, wydała mniej kasy, i odzyskałabym swoją lekkość i flow.
Na nowo zakochałabym się w tym co robię.

Chyba nie muszę robić podsumowania, już wiecie skąd pomysł na ten dzień pełen inspiracji, energii i nowych znajomości.

Takie odświeżenie i doładowanie jest nam potrzebne, śmiem twierdzić, że najlepiej raz w roku.

Jest jak prysznic, który przywraca świeżość! A świeżość równa się otwartość i gotowość na nowe.

I to właśnie chcemy Wam dać spotykając się z Wami w tym roku w 4 miastach Polski.
Dodajemy jeszcze inne bonusy, ale o tym poczytacie w innym poście lub w opisie wydarzenia.

Teraz jeszcze jedna ważna rzecz - wiecie co się zadziało, kiedy wróciłam z moich powtórnych warsztatów ?
Moje sprawy zawodowe przybrały nieoczekiwany obrót 😁
Ale o tym w kolejnym poście.
Zostańcie z nami!

Tymczasem wrzucam link do wydarzenia
https://facebook.com/events/s/back-to-flow-warsztat-jogi-dla/1222820365957651/

Oraz link do formularza zapisu:
https://forms.gle/4pXjxPnKbae48HQv8

Chcesz wziąć udział w jakimś kursie, na rynku jest ich mnóstwo. Kogo wybierzesz ? Na co zwrócisz uwagę ? Wybierzesz logi...
01/02/2026

Chcesz wziąć udział w jakimś kursie, na rynku jest ich mnóstwo.
Kogo wybierzesz ?
Na co zwrócisz uwagę ?
Wybierzesz logika czy intuicją?

Intencja jest fundamentem.
Ona jest o tym z jakiego miejsca tworzymy.
Nie tylko co - ale przede wszystkim „dlaczego to robimy”.

Czy coś powstaje z poczucia „muszę”, z presji, z chęci dorównania komuś, udowodnienia czy zdobycia czegoś czy z prawdziwej potrzeby serca, z troski, uważności ?

Intencja często rodzi się z doświadczeń, z tego co było dla nas trudne, co nas zmieniło, co poruszyło, co sami przeżyliśmy od środka i czym chcemy się podzielić -
bo wiemy, że kiedyś było wsparciem dla nas samych.

Szczera, prawdziwa intencja porusza serce i czujemy ją intuicyjnie - dlatego do jednych osób / usług / twórców nas ciągnie a obok innych przechodzimy bez żalu.
Też tak macie ?

I mimo, że nie da się tego obiektywnie zmierzyć-to jest to wyczuwalne. Wystarczy zaufać swojej intuicji.
Ja w ten właśnie sposób wybieram osoby z którymi współpracuje, do których programów dołączam, i które usługi wybieram.

Podobnie jest z tym co tworzę. Nie zaczynam tworzyć jeśli moje serducho nie krzyczy: podziel się tym, by służyło to innym, nie tylko Tobie.

Jutro napiszę Wam jak, kiedy i „po czym” zrodził się pomysł na Back to Flow - na jednodniowe warsztaty pełne inspiracji i pięknej wymiany energii wszystkich uczestników.


Buziaki, do jutra!
Karolka

Post dziękczynny 😉😊 Dziewczyny, dziękuję! Za wasze komentarze - tutaj pod postem i prywatnie. W mojej, ostatnio pogmatwa...
22/01/2026

Post dziękczynny 😉😊

Dziewczyny, dziękuję!
Za wasze komentarze - tutaj pod postem i prywatnie.
W mojej, ostatnio pogmatwanej, relacji z social mediami to było mi potrzebne.
Wiedzieć, że to moje pisanie ma sens i że nie przeszkadzają Wam moje nieidealne, zupełnie nie instagramowe zdjęcia 😅

W sumie to one są moim największym wyzwaniem - często chciałabym coś wrzucić, choćby takie dwa zdania na szybką rozkminę, inspirację czy lepszy dzień - ale nie mam „dobrego” zdjęcia.
I szukam pół godziny, a potem odpuszczam.
I to jest chyba to, co czas zmienić :)

Wiecie, kiedyś było łatwiej w tym internecie. Jak zaczynałam na fb, to było nas mniej, nie było tak „idealnie”, kolorowo.
Nie było takiego parcia na piękne czy viralowe treści. A w sumie to nawet nie treści a obrazy.
Na spójność profilu.
Na podążanie za algorytmem instagrama.
Tyle rolek, tyle relacji, takie i takie treści- to wtedy Cię wypromuje.
Nigdy na to nie patrzyłam i nie zależało mi na „promocji” i poszerzaniu zasięgów - ale obserwując innych, rozmawiając z innymi którzy idą z tym nurtem można popaść w skołowanie.
Natomiast wiem jedno - nadal nie będę w to szła, bo widzę po sobie, że zbyt dużą presję to na mnie wywołuje. A presja równa się brak autentyczności. U mnie dodatkowo równa się - brak contentu, bo albo działam z serducha albo wcale. Za bardzo wypala mnie robienie tak jak ktoś mi „każe”.
Jestem zodiakalnym bliźniakiem i potrzebuje wolności - mój mąż coś o tym wie :D

A co do pięknych obrazów to chrzanić je.
Będę dzieliła się moim pięknym wnętrzem a zdjęcie będzie jakie będzie 😅 I tyle.

Choć ja po prostu lubię jak jest pięknie, więc może raz na jakiś czas uda mi się jakąś arcy- fotkę cyknąć.

I jeszcze o tej autentyczności - fajnie, że to wybrzmiało też od Was.
To moje hasło na ten rok.
- przede wszystkim być sobą.
Może zyskam trochę unfollow w życiu i w internecie, ale co tam!
Nie ma nic cenniejszego niż poczucie, że jesteś w zgodzie ze sobą ❤️
Kto ma być ten będzie, a kto nie, to będzie gdzie indziej :)

Buziaki,
Cudownego dnia Wam życzę!

Hej kochani, help me please :) Dzisiaj mam pytanko do Was. Do Was, którzy mnie czytacie czy obserwujecie. Od jakiegoś ju...
20/01/2026

Hej kochani, help me please :)
Dzisiaj mam pytanko do Was.
Do Was, którzy mnie czytacie czy obserwujecie.

Od jakiegoś już czasu zastanawiam się co dalej z tym profilem. W którym kierunku go prowadzić, jakie treści wrzucać. Czy go zmieniać/ zamykać/ czy tworzyć nowy ?
Czy publikować treści bardziej rozwojowe/ duchowe/ jogowe/ rodzicielskie. Krótkie czy długie?

Mnogość moich zainteresowań sprawia, że coraz mniej tu się dzieje. Bo zamiast działać ja się zastanawiam co robić ;)
5 lat temu zaczynałam z jogą dla dzieci, i wszystko było jasne. Ale w tym czasie równie intensywnie rozwijałam się wewnętrznie. Wraz z tym rozwojem przychodziły nowe pomysły, nowe pasje, i dużo się tu działo. Dużo różności.

Teraz zanim sama podejmę decyzję co dalej, proszę Was o chwilę dla mnie ,i krótką aktywność - dajcie mi znać dlaczego tu jesteście, jakie treści uważacie za wartościowe dla siebie. Czy w ogóle jakieś :)
Jak się czujecie z tym moim poplątaniem i pomieszaniem - które de facto jest mną, i które nie jest od siebie tak bardzo oderwane jak by się to wydawało na pierwszy rzut oka. Będę bardzo wdzięczna.
Jeśli choć raz przeczytałaś/ przeczytałeś jakiś mój post i wniósł on coś do Twojego życia to daj mi proszę o tym znać.
W komentarzu. Serduszkiem. Albo głosem w ankiecie. Albo wszystkim naraz ❤️

Ten profil nie jest dla mnie, jest dla Ciebie!

Pytanie do ankiety:
✨co na tym profilu jest dla Ciebie najbardziej wartościowe ? ✨
Jeśli nie ma Twojej odpowiedzi, dodaj proszę swój komentarz.

Adres

Warsaw

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Karolina Sienkiewicz - czarymary Joga umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Karolina Sienkiewicz - czarymary Joga:

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram

Kategoria