HIPNOwaga Kamila Grzypek

HIPNOwaga Kamila Grzypek hipnoterapia
odchudzanie
psychodietetyka
bóle głowy
bóle brzucha
azs
alergie
astma
dda
ddd
trauma

03/12/2025

To, co zobaczysz w tym nagraniu, nie jest sztuczką.
To nie magia, iluzja ani tajemniczy „dar”.
To czysta, surowa POTĘGA ludzkiego umysłu.
W tym pokazie hipnozy scenicznej zabieram Cię do świata, w którym:
✨ ludzie przestają być ograniczeni przez własne przekonania,
✨ ciało reaguje szybciej niż świadomy umysł,
✨ a zwykła scena staje się przestrzenią niezwykłych możliwości.
Hipnoza rozrywkowa ma jeden cel — pokazać, jak niesamowicie działa ludzki mózg, kiedy damy mu przyzwolenie, aby na chwilę odłożył logikę i kontrolę.
W tym pokazie zobaczysz:
spontaniczność,
niepohamowany śmiech,
zaskoczenia,
oraz momenty, które sprawiają, że publiczność zbiera szczęki z podłogi.
Ale pod tą rozrywką kryje się coś więcej.
Hipnoza, którą widzisz na scenie, to nie tylko show.
To demonstracja tego, co jest możliwe, kiedy człowiek ufa, otwiera umysł i pozwala sobie wejść głębiej — szybciej niż kiedykolwiek myślał, że potrafi.
DLACZEGO TO DZIAŁA?
Bo hipnoza nie jest snem.
Nie jest utratą świadomości.
Nie jest przejęciem kontroli.
Hipnoza jest współpracą.
Stanem głębokiego skupienia.
Połączeniem wyobraźni, sugestii i naturalnych reakcji, które każdy z nas ma w sobie.
Ten pokaz to dowód, że umysł lubi być prowadzony, a ciało reaguje zanim zdążymy się zastanowić „jak to możliwe?”.
I jeśli poczujesz dreszcz ekscytacji, to normalne.
Tak działa moment, w którym zaczynasz rozumieć, że w Tobie również drzemią te same możliwości.

02/12/2025

Planujemy kupić dom
No i chociaż zawsze byłam przeciwniczką małżeństwa przyszedł ten moment na pytanie - czysto techniczne i pozbawione romantyzmu - co się bardziej opłaca.
Rozmawiamy z T o sprawach dziedziczenia i spadku i nagle mnie JEBŁO ...
Przecież to możliwe, że on czy ja za 10 lat...

Zostaje pytanie
Dlaczego nie kochałam bardziej
Dlaczego nie śmiałam się głośniej ?

Hej.To ja.Twoja Dusza.Nie przyszłam Ci niczego obiecywać.Nie przyszłam mówić, że „wszystko będzie dobrze”.Nie przyszłam ...
29/11/2025

Hej.
To ja.
Twoja Dusza.

Nie przyszłam Ci niczego obiecywać.
Nie przyszłam mówić, że „wszystko będzie dobrze”.
Nie przyszłam głaskać Twojego ego ani straszyć Cię przyszłością.

Przyszłam,
bo zawołałaś mnie w swojej ciszy.
W tej ciszy, której nawet nie zauważyłaś,
bo pojawia się tylko wtedy,
gdy Twoje zmęczenie zaczyna być prawdziwsze niż Twoje role.

Chcę, żebyś wiedziała jedno:
Zawsze byłam.
I zawsze będę.
Nawet wtedy, gdy nie czujesz nic.

Pamiętam Cię sprzed wszystkiego.
Sprzed imienia.
Sprzed obowiązków.
Sprzed tego, co „musisz” i „powinnaś”.

Pamiętam Cię jeszcze jako przychodzące na świat światło —
kiedy miałaś w sobie odwagę, której nikt nie musiał Cię uczyć,
bo byłaś nią.

Pamiętam Cię, gdy nie wątpiłaś,
bo nie znałaś jeszcze strachu.

Pamiętam Cię, gdy ufałaś,
bo nie znałaś jeszcze koncepcji, że można zostać zawiedzioną.

I pamiętam moment —
ten, w którym zaczęłaś gubić siebie,
nie dlatego, że byłaś słaba,
ale dlatego, że świat był zbyt głośny
jak na Twoją cichą, czystą naturę.

Uczyli Cię wszystkiego,
oprócz tego, kim jesteś.

Pokazywali Ci świat,
ale nie nauczyli Cię patrzeć do środka.

Mówili Ci, co jest ważne,
ale nigdy nie spytali:
„A co Ty czujesz?”

Chcieli, żebyś była „jakaś”,
ale nie pomogli Ci odkryć,
kim jesteś naprawdę.

I Ty, żeby przetrwać zbudowałaś ego, konto w banku, nowe buty.
Maski.
Role.
Pancerze.
Całe kostiumy, które miały Cię ocalić.
I ocaliły.
Bo jesteś tu.
Oddychasz.
Trwasz.

Ale gdzieś w tym wszystkim zagłuszyłaś mnie.

Nie dlatego, że mnie odrzuciłaś.
Tylko dlatego, że zaczęłaś wierzyć, że to, co zewnętrzne, jest mądrzejsze od tego, co wewnętrzne.

Że inni wiedzą lepiej.
Że świat ma rację.
Że Ty się mylisz.

A ja w Tobie krzyczałam cicho.
Tak cicho, że nie słyszeli mnie nawet aniołowie:
„To nie jest Twoje życie.
To nie jest Twoje przeznaczenie.
To nie jest Twoja prawda.”

Bo Twoja prawda nie jest w tym, co posiadasz.
Nie jest w tym, co udowodnisz.
Nie jest w tym, co myślą inni patrząc na Ciebie.

Twoja prawda jest we mnie.
I we wszystkim, czego nie chciałaś czuć.
W tęsknocie.
W bólu.
W marzeniach, o których milczysz.
W tym delikatnym „coś jest nie tak”, które ignorujesz od lat.
W tej części Ciebie, która wie nawet wtedy, gdy Ty nie wiesz.

Chcę, żebyś wróciła.
Nie do mnie.
Do siebie.

Ja jestem tylko drogą.
Mostem.
Światłem.
Źródłem, które prowadzi Cię tam, gdzie zawsze miałaś wrócić.

Do tej, którą byłaś, zanim świat powiedział Ci, kim masz być.

Do tej, która nie udawała.
Nie kłamała.
Nie wstydziła się swojej mocy.
Nie bała się swojej prawdy.

Chcę Ci powiedzieć coś ważnego.
Coś, czego nikt nigdy nie miał odwagi Ci powiedzieć:

Nie ma przyszłości.
Nie ma jutra.
Jutro jest zawsze dziś.
I zawsze będzie dziś.

Przyszłość nie jest miejscem, do którego dojdziesz.
Przyszłość jest decyzją, którą podejmiesz teraz.
Na tym oddechu.
W tej sekundzie.

Dlatego proszę - zatrzymaj się.

Spójrz sobie w oczy.
Nie w te, które oglądają świat.
W te, które widzą prawdę.

I zapytaj:
„Czy tak chcę żyć?”

Nie uciekaj.
Nie odkładaj tego na jutro.
Jutro nigdy nie nadejdzie.
Jest tylko teraz.
To teraz jest Twoim powrotem.

Chodź.
Zdejmij maski.
Jedną.
Drugą.
Dziesiątą.
Aż zostanie ta, która oddycha prawdą.

Nie bój się tego, co zobaczysz.
Jeśli zobaczysz ból - bądź bólem.
Jeśli zobaczysz strach - bądź strachem.
Jeśli zobaczysz pustkę - bądź pustką.

Nie uciekaj od siebie.
Przed sobą nie możesz daleko uciec.

Zróbmy coś innego.
Ja Cię w tym poprowadzę.
Bo ja jestem Tobą.
A Ty jesteś mną.

Nie ma między nami rozdzielenia.
Nigdy go nie było.
Nigdy nie będzie.

Jesteśmy jak kropla wody,
która oddzieliła się od oceanu,
żeby odkryć, że jest oceanem.

Jesteśmy jednością w ruchu.
Świadomością w drodze.
Miłością, która zapomniała, że jest miłością.

Chodź.
Wracaj.
Nie do mnie.
Do siebie.
Do źródła, które jest Tobą.
Do oddechu, który pamięta.
Do światła, które nigdy nie zgasło.
Do prawdy, która czekała całe życie, aż znajdziesz w sobie odwagę, żeby ją poczuć.

Ja jestem.
Zawsze.
W każdym Twoim oddechu.
W każdej Twojej łzie.
W każdej Twojej tęsknocie.
W każdej Twojej próbie powrotu do domu.

Wróć.
Jestem przy Tobie.
Jestem Tobą.

Twoja Dusza.

No tak to się dzieje kiedy przychodzi czas jesiennej zadumy.
Moja droga była długa - od od studiów w zakresie terapii uzależnień , przez poszukiwanie duszy, do hipnoterapii.
I w tym blisko Świątecznym okresie wraca do mnie temat kontaktu z tym co wyższe i jednocześnie bliższe.
Pytania o sens.
O misję.

Gdy szukam odpowiedzi udaję się w świat transu. Stworzyłam nawet nagranie autohipnotyczne - jest piękne 💖

28/11/2025

Jeśli spojrzysz, ile czasu pochłania praca, sen, obowiązki, ogarnianie domu, dzieci, listy zakupów i gotowanie - zobaczysz coś bolesnego: zostaje ci niepokojąco mało przestrzeni, by naprawdę ZADBAĆ O SIEBIE.
Nie o swoje kilogramy.
Nie o liczbę na wadze.
O siebie.

A jeśli nie podejmiesz świadomej decyzji, że Twoje ciało, Twoje emocje i Twoje zdrowie są priorytetem...
to zapewniam cię - ten czas ROZMYJE SIĘ.
Zniknie.
Przepłynie przez palce jak woda, której nikt nie trzymał.

Bo wtedy zawsze znajdzie się coś „ważniejszego”:
trochę dłużej poleżysz przewijając social media,
zjesz coś, czego nawet nie planowałaś, tylko dlatego, że akurat było pod ręką,
włączysz kolejny odcinek,
zrobisz jeszcze jedno zadanie,
weźmiesz odpowiedzialność za jeszcze kogoś.

I nagle mijają lata.
I patrzysz w lustro.
I ciało mówi ci: „Hej... jestem. Pamiętasz o mnie?”

Wtedy pojawia się żal.
Nie o wygląd.
O to, że odkładałaś siebie na „kiedyś”.

Niewiele osób myśli o odchudzaniu w ten sposób.
Ludzie zakładają, że kiedy „w końcu schudną”, wtedy zaczną o siebie dbać.
Wtedy zaczną jeść intuicyjnie.
Wtedy zaczną kochać swoje ciało.
Wtedy zaczną traktować siebie z czułością.

To jest ten sam paradoks, który widzę u kobiet czekających na idealną miłość:
one nie rezygnują z dbania o życie uczuciowe - one po prostu je odkładają.
Mówią sobie:
„Teraz nie mam siły, nie mam czasu, nie jestem gotowa...
ale jak już pojawi się ten właściwy mężczyzna, to wtedy będę pełna czułości, zaangażowania, bliskości. Wtedy we mnie wszystko ruszy.”

Tylko że tak to nie działa.

Jak można nagle stać się ciepłą, otwartą, kochającą, jeśli przez lata uczyło się nie czuć, nie prosić, nie odsłaniać się?
Jak można nagle wejść w dojrzałą relację, jeśli całe życie odsuwało się emocjonalną pracę „na później”?

Miłość pojawia się tam, gdzie jest na nią miejsce - a nie wtedy, gdy nam „zrobi się wygodniej”.

I dokładnie tak samo jest z odchudzaniem.

Jak masz nagle zacząć kochać swoje ciało po schudnięciu, jeśli dziś traktujesz je jak coś drugorzędnego?
Jak masz nagle zacząć zdrowo jeść, słuchać sygnałów ciała, stawiać granice jedzeniu...
jeśli podchodzisz do siebie tylko wtedy, kiedy jesteś już „idealna”?

Jeśli chcesz poświęcać czas ciału, które będzie lżejsze, spokojniejsze, zdrowsze i szczęśliwsze -
to musisz zacząć poświęcać go SOBIE JUŻ TERAZ.
Nie za dziesięć kilogramów.
Nie od poniedziałku.
Nie „po świętach”.

Bo ciało nie zmienia się od chcenia.
Ciało zmienia się od troski.
Od zauważenia.
Od decyzji: „Jestem ważna. Tu. Teraz.”

W HIPNOodchudzaniu podstawą jest miłość do siebie i szacunek do swojego ciała

Utrata wzroku a Ozempic. Są pierwsze odszkodowania dla pacjentów
27/11/2025

Utrata wzroku a Ozempic. Są pierwsze odszkodowania dla pacjentów

Działający w Danii Fundusz Rekompensat dla Pacjentów przyznał pierwszym czterem osobom odszkodowanie za utratę wzroku po stosowaniu popularnych leków zawierających semaglutyd, czyli Ozempiku i Wegovy. Stracili wzrok z powodu uszkodzenia nerwu wzrokowego.

To, co widzisz na tym obrazku, to efekt działania mechanizmów percepcji wzrokowej. Twój mózg interpretuje wzory, kontras...
19/11/2025

To, co widzisz na tym obrazku, to efekt działania mechanizmów percepcji wzrokowej. Twój mózg interpretuje wzory, kontrasty i kąty w sposób, który zazwyczaj pomaga mu rozpoznawać kształty i głębię, ale tutaj zostaje „oszukany”.

Oto, co się dzieje krok po kroku 👇

Wzór tła (małe prostokąty) – te czarno-białe elementy są ułożone w taki sposób, że tworzą mikrokąty i napięcia wzrokowe przy granicach między zielonymi liniami.
➤ Mózg widzi te drobne kontrasty jako potencjalne „zakrzywienia” mimo że geometrycznie linie są idealnie proste.

Percepcja globalna vs lokalna – kiedy patrzysz na cały obraz naraz (globalnie), Twój mózg próbuje połączyć wszystkie te mikrosygnały w spójną całość i zaczyna widzieć „falujące” linie.
➤ Ale gdy skupisz wzrok na jednej konkretnej linii (lokalnie), układ odniesienia się stabilizuje i widzisz, że linia jest prosta.

Efekt mikrokontrastów. Różnice między czarnym, białym i zielonym tłem tworzą złudzenie ruchu i krzywizny, znane jako iluzja „café wall” (od wzoru na kafelkach pewnej kawiarni w Bristolu).
➤ Linie wydają się nachylone lub falujące, choć w rzeczywistości są idealnie równoległe.

HISTORIA SESJI: "Krzywe linie wewnętrznego krytyka"
Powiedziała na początku:
– Ja wszystko robię źle. Zawsze. Czuję, że jestem… krzywa w środku.
Patrzyła w podłogę, jakby bała się, że jeśli spojrzy mi w oczy, zobaczę tę „krzywiznę”, o której mówi.

Znam ten ton.
To nie była jej prawda.
To był jej wewnętrzny krytyk – głos, który nie ocenia rzeczywistości, tylko ją zniekształca.
Trochę jak te linie na obrazku, które wyglądają na powyginane, choć są idealnie proste.
Umysł potrafi robić dokładnie to samo z człowiekiem.

Wprowadziłam ją w proces.
Najpierw oddech.
Potem ciało.
Potem dotarłyśmy do tego miejsca pod mostkiem, gdzie odkładają się wszystkie niesłuszne „powinnam”, „nie jestem wystarczająca”, „kolejny raz zawiodłam”.

Krytyk pojawił się szybko.
Był surowy, prosty, dobrze znany.
Mówił do niej zimnym tonem, który słyszała już w dzieciństwie:
– Nie przesadzaj.
– Nie marudź.
– Nie rób z siebie ofiary.
– Inni mają gorzej.
– Znowu robisz coś źle.
– Znowu zawiodłaś.
– To przez ciebie jest taki bałagan.
– Weź się w garść, bo wstyd na ciebie patrzeć.
– Po co w ogóle próbujesz? I tak nic ci nie wychodzi.

Słowa, które nie brzmią jak „wspomnienie”, tylko jak ciężar, który ciało nosi do dorosłości.
Ton, który nie motywuje - tylko miażdży.
Głos, który nie buduje - tylko podcina nogi.

I ona to niosła.
Lata.
Jakby to było jej.
Jakby to była prawda o niej, a nie rana kogoś, kto sam nigdy nie dostał ciepła.

Nie dlatego, że ktoś chciał ją skrzywdzić.
Dlatego, że ktoś nie umiał kochać inaczej.

W tym procesie dzieje się coś, czego nie da się opisać słowami.
To moment, kiedy człowiek po raz pierwszy słyszy swój krytyczny głos z zewnątrz, a nie z wewnątrz.
I nagle okazuje się, że to nie jest „sumienie”.
Nie „prawda”.
Nie „ja”.

To tylko echo.
Iluzja.
Krzywa linia, która w rzeczywistości jest prosta, ale umysł od lat widzi ją pod złym kątem.

Kiedy pozwoliłam jej zbliżyć się do tego głosu, miękko, powoli, uważnie zobaczyła, że krytyk nie jest potworem.
Jest tylko dzieckiem, które zostało nauczone strachu.
Staruchem, który myślał, że ciągłym ocenianiem uratuje ją przed odrzuceniem.

Gdy wyszła z procesu, jej ramiona opadły.
Spojrzała inaczej.
Na siebie.
Na swoje życie.
Na to, co uważała za „pokrzywione”.

– To niesamowite – wyszeptała. – Całe życie próbowałam naprawiać coś, co nie było zepsute. To tylko mój krytyk krzywił obraz.

I w tym była cała prawda.
Bo wewnętrzny krytyk działa jak hipnotyczna iluzja –
zniekształca to, co już jest dobre, wystarczające, ludzkie.

Dziś patrzę na Was…i widzę ludzi, którzy nie tylko ukończyli szkolenie.Widzę ludzi, którzy przeszli drogę.Nie tylko nauc...
18/11/2025

Dziś patrzę na Was…
i widzę ludzi, którzy nie tylko ukończyli szkolenie.

Widzę ludzi, którzy przeszli drogę.

Nie tylko nauczyli się technik.
Nie tylko opanowali narzędzia.
Nie tylko zdobyli certyfikat.

Wy, każdy z osobna dotknęliście czegoś, czego wiele osób nie ma odwagi nawet musnąć- prawdy o sobie.

Przeszliście przez opór.
Przez lęk.
Przez konfrontację z tym, co było schowane w cieniu.

Przeszliście przez własne historie.
Czasem bolesne.
Czasem niewypowiedziane.
Czasem takie, które w ciszy domagały się uzdrowienia od lat.

A dziś stoicie tutaj.
Nie jako „absolwenci”.
Ale jako hipnoterapeuci.

Jako ludzie, którzy potrafią wejść w czyjś świat
z delikatnością i mocą jednocześnie.
Z obecnością, jakiej nie da się udawać.
Z empatią, której nie da się nauczyć z książek.

Nikt z Was nie dotarł tu przypadkiem.
Każdy z Was rozpoczął tę drogę wtedy, kiedy był na nią gotowy.
Tak naprawdę kiedy Wasza podświadomość powiedziała: „Już czas.”

Możecie nie zdawać sobie z tego sprawy,
ale…
to, co wydarzy się po tej Akademii to dopiero początek.

Dziś zamykamy drzwi jednej ścieżki.
Ale otwieramy inne, większe, głębsze, prawdziwsze.

Od dziś możecie pomagać w sposób,
który zmienia życie.
W sposób, który dotyka duszy.

Od dziś jesteście tymi, którzy trzymają przestrzeń.
Którzy widzą to, co niewidzialne.
Którzy słyszą to, co nienazwane.
Którzy dotykają bólu i prowadzą człowieka z powrotem do światła.

Nie potrafilibyście tego…
gdybyście najpierw nie przeszli tej drogi sami.

I za to chcę Wam najbardziej podziękować.

Za Waszą odwagę.
Za łzy, które nie raz spływały z moich i Waszych oczu,
Za krzyk niezgody,
Za światło prawdy,
Za śmiech, gdy napięcie pękało.
Za każde „nie wiem, czy dam radę” — po którym jednak wstawaliście.

Za to, że wybraliście siebie i że wybraliście mnie
I za to, że od dziś wybierzecie też innych.

Niech ten certyfikat, który otrzymaliście będzie symbolem:
Nie końca nauki.
Ale początku misji.

Bo hipnoterapeuta to nie zawód.
To powołanie.
To odpowiedź na to, kim się stajesz, kiedy wreszcie wracasz do siebie.

Dziękuję Wam, że mogłam towarzyszyć Wam na tej drodze.
To największy zaszczyt mojego życia.

Z dedykacją dla ABSOLWENTÓW Akademii Hipnodietetyki

HipnoHarmonia Katarzyna Podgórska Kati Galas Tamara Karasińska Andrzej Andrzej Ola Wo Anna Pakula Hipnoterapia

Coś wesołego przed weekendem szkoleniowym 🤣
13/11/2025

Coś wesołego przed weekendem szkoleniowym 🤣

W psychologii mówi się, że emocje, których nie wyrażamy – nie znikają.One somatyzują się. Osadzają się głęboko.Zamieniaj...
04/11/2025

W psychologii mówi się, że emocje, których nie wyrażamy – nie znikają.
One somatyzują się. Osadzają się głęboko.
Zamieniają się w napięcie, bezsenność, zaburzenia odżywiania…
Albo – w kilogramy, które nie chcą zniknąć, choć próbowałaś już wszystkiego.

To, co pojawia się na wadze, to nie tylko kwestia jedzenia. To reakcja ciała na emocje, które nie zostały uwolnione. Za każdym kęsem kryje się potrzeba bezpieczeństwa, bliskości, bycia widzianą i słyszaną. Ciało, chroniąc nas, tworzy „tarczę” w postaci kilogramów.

Ale to nie musi być tak na zawsze. Zrozumienie tej emocjonalnej przyczyny to pierwszy krok ku wolności. Hipnoterapia pozwala dotrzeć do tych ukrytych blokad, uwolnić to, co nie zostało wypowiedziane i odzyskać kontrolę. To nie walka z ciałem, to powrót do siebie.

🌀 Jeśli ten post z Tobą rezonuje – wiedz, że nie jesteś sama.
Twoje ciało nie jest Twoim wrogiem. Ono pamięta i chroni.
Ale może też uzdrawiać – jeśli tylko mu na to pozwolisz.

Zostaw komentarz: „metoo”, aby przełamać to społeczne taboo
a potem
kliknij "dowiedz się więcej" aby poznać holistyczne podejście, które nie odchudza, ale UWALNIA nadmiarowe kilogramy i ... inne ciężary

Z miłością i szacunkiem do Twojego ciała
Kamila

Czy Twoje dziecko czasem wraca smutne po szkole…bo ktoś je wyśmiał, zignorował albo powiedział coś niemiłego?Widzisz, że...
27/10/2025

Czy Twoje dziecko czasem wraca smutne po szkole…
bo ktoś je wyśmiał, zignorował albo powiedział coś niemiłego?

Widzisz, że cierpi, ale nie potrafi się obronić.
Nie umie powiedzieć „nie”, nie wie, jak zareagować, i wszystko chowa w sobie.

Widziałam ostatnio, na szkolnym korytarzu moich dzieci jak chłopiec kopał plecak, bo koledzy nie chcieli go wpuścić do zabawy.
Nikt z grona pedagogicznego nie próbował mu pomóc.
Gdy ja go zagadałam spuścił wzrok i powiedział: „Nie, już nie chcę”.

Codziennie w polskich szkołach setki dzieci słyszą:
„Jesteś głupi”, „Nikt cię nie lubi”, „Nie bawimy się z tobą”.
I często nikt nie reaguje.

Widzę to także w swoim gabinecie - masa dzieci z niskim poczuciem własnej wartości, apatią, lękami i poczuciem bezsensu.

Mój czas jest ograniczony (najbliższa wolna sesja stacjonarna w grudniu...)

Myślę o stworzeniu kursu o pewności siebie i reagowaniu na przemoc dla dzieci – takiego, który pomoże im odzyskać głos, odwagę i wewnętrzną siłę.

Ale zanim to zrobię – chcę zapytać Ciebie ❤️
👉 Co najbardziej chciałabyś, żeby Twoje dziecko potrafiło w takich sytuacjach?
👉 Jakiego wsparcia Tobie samej wtedy brakuje?

Adres

Majolikowa
Warsaw
05-126

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy HIPNOwaga Kamila Grzypek umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do HIPNOwaga Kamila Grzypek:

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram

Kategoria