16/10/2021
Kochamy swoje zwierzęta i chcemy dla nich jak najlepiej. One dają nam swoje bezgraniczne oddanie, ufność, wierność, puszystość i miłość. Relacja człowieka i jego zwierzęcia jest czymś wyjątkowym, coraz częściej pupila traktuje się jak członka rodziny i nikogo to nie dziwi. Chyba najgorsze w takiej międzygatunkowej przyjaźni jest to, że zwierzęta żyją krócej niż my. Szczęściem dla zwierzaka jest scenariusz, w którym jego człowiek będzie się nim opiekował do końca jego życia. Niestety czym bliżej jest jesień życia dla naszego zwierzaka tym więcej chorób go dotyka. Znamy przypadki, w których psy, koty czy fretki nie tylko ostrzegały swoich panów o zbliżającym się niebezpieczeństwie w postaci huraganu, trzęsienia ziemi czy nadchodzącego sztormu, ale też wykrywały swoimi zmysłami choroby nie dające jeszcze objawów. Nie jest to do końca wytłumaczone, ale futerkowym domownikom czasami udaje się ostrzec właściciela przed toczącą go chorobą odpowiednio wcześnie, gdy stadium nie jest jeszcze zaawansowane i lekarze mają dużo możliwości pomocy. Niestety same sobie zwierzęta nie umieją pomóc w ten sposób. Nie mogą też powiedzieć, co je boli, gdzie czują dyskomfort, nie chodzą też regularnie na badania diagnostyczne przez co często choroby wykrywa się gdy już są widoczne a co za tym idzie mocno zaawansowane. Jest to trudna chwila dla pogrążonego w bólu i niemocy zwierzęcia, wcześniej żywego i pełnego energii, dla właściciela, który wyrzuca sobie, że trafili do kliniki weterynaryjnej zbyt późno jak i dla lekarza weterynarii. Ta dziedzina nauki ciągle idzie do przodu, ale ma bardziej ograniczone środki niż medycyna ludzka. Na szczęście coś, co może pomóc nie jest wytworem inżynierii a natury.
Sami coraz chętniej używamy produktów zawierających CBD dla poprawy odporności, samopoczucia, apetytu, higieny i jakości snu oraz uregulowania produkcji kortyzolu. Skoro zażywamy to w momentach, w których nasz organizm jest słabszy, zaatakowany chorobą, przejęty przez nowotwór to znaczy, że ufamy we właściwości lecznicze CBD i w brak skutków ubocznych dla organizmu. Dlaczego mielibyśmy tym dobrem nie dzielić się z bliskimi czworonożnymi istotami? Wśród zwolenników używania pochodnych konopi w celach prozdrowotnych i około medycznych należą bardzo często lekarze czy weterynarze, ale nie zawsze będąc pracownikami czyichś przychodni czy pracownikami placówek podlegających państwowej jurysdykcji mogą polecić pacjentom niestandardowe leczenie. Lekarze miewają dylematy moralne, czy przysięga Sokratesa upoważnia ich do szukania kuracji spoza znanych medycynie rozwiązań, czy zaproponowanie pacjentowi czy jego zwierzęciu specyfików wytworzonych z konopi nie podważy ich autorytetu. Bardziej odważni są specjaliści w tych dziedzinach dzielący się swoimi odkryciami i obserwacjami, chcą wykorzystać zaufanie publiki do wykonywanego przez nich zawodu w dobrych i szczytnych celach. Istnieją też organizacje popularyzujące użycie wytworów konopnych w celach medycznych. Szczególną uwagę poświęca się ich dobroczynnemu działaniu w przypadku zmian nowotworowych. Niejednokrotnie nie jest to pierwszy wybór pacjentów a ostatnia deska ratunku. Kolejną dziedziną medycyny, dość marginalizowaną, w której korzysta się z CBD jest leczenie bólu towarzyszącemu innym zmianom w organizmie. Przewrotnie w wielu krajach nie sięga się po marihuanę w tym celu ale już po bardzo uzależniające i szkodliwe opiaty już tak. Za oceanem jest to ogromna plaga wśród osób, które nigdy nie sięgały po substancje psychoaktywne w celach rekreacyjnych a uzależniły się psychicznie i fizycznie od leków przeciwbólowych, które dostały bez ostrzeżenia o skutkach przyzwyczajenia i odstawienia. Nie wiele osób wie, że zwierzętom, także w Polsce też przepisuje się opiaty i opioidy. Wielu z nas nie zgodziłoby się na taką terapię dla siebie czy członków rodziny, o ile nie byłoby to leczenie paliatywne. Czemu więc nie spróbować ulżyć swojemu pupilowi w bólu i cierpieniu w mniej inwazyjny sposób? CBD na przykład w formie olejku śmiało można podawać zwierzętom, może zmniejszyć lub zlikwidować objawy bólowe, objawy ze strony układu nerkowego, niedogodności związane ze stanami zapalnymi, np. stawów czy problemy reumatyczne. Pozytywnie działa też na apetyt zwierzaków leczonych na różne przypadłości, które ciężko nakłonić do jedzenia rzeczy, które były wcześniej dla nich rarytasami. Niedobór składników odżywczych i utrata masy ciała nie sprzyja powrotowi do zdrowia a wręcz często pogarsza stan, pusty żołądek nie jest przygotowany do podawania leków, których dawka wtedy może być zbyt duża i zaszkodzić na wątrobę, trzustkę czy nerki. Znamy przypadki, kiedy czworonożni przyjaciele byli swoim właścicielom bardzo wdzięczni za podanie CBD a akurat wdzięczności powinniśmy się od nich uczyć, bo umieją wyrażać ją w najpiękniejszy i najbardziej szczery sposób. Już wkrótce historia naszej klientki i jej psa.
Mamy też coś stworzonego specjalnie dla zwierząt:
https://bucholandia.pl/pl/p/Olej-z-Konopi-CBD-2%2C5-Dla-zwierzat/817