30/12/2025
🟣 🔍 Kobiety od przystojnych mężczyzn wolą zdecydowanych.
Takich, którzy biorą na siebie koszt wejścia w relację — także wtedy, gdy jest ona wyłącznie intymna.
🔑 Czym jest koszt wejścia?
Koszt wejścia dotyczy początku.
Może nim być:
– fizyczne zainicjowanie kontaktu,
– jasna, werbalna propozycja:
„Podobasz mi się”,
„Chciałbym Cię zaprosić na randkę”,
„Czy masz ochotę na drinka?”.
Niezależnie od formy, koszt wejścia to:
– inicjatywa,
– decyzja,
– ryzyko odrzucenia,
– gotowość poniesienia konsekwencji,
– autorstwo własnego pragnienia.
To moment, w którym mężczyzna nie chowa się za sytuacją, tylko staje za sobą.
🚫 Dlaczego on tego kosztu nie chce ponieść?
Jeśli on mnie chce, ale celowo ustawia sytuację tak, żebym to ja zaczęła i żebym to ja poniosła odpowiedzialność za początek relacji czy intymności…
To jest to brak inicjatywy wynikający z kalkulacji.
Jeśli on nie chce być autorem początku, bo woli, żebym to ja zrobiła pierwszy krok, żeby w razie czego móc się wycofać, mówiąc: „ja nic nie obiecywałem”, „sama chciałaś”…
To jest to manipulacja.
Jaki jest jej cel? Jeśli to ja zacznę, on jest tylko beneficjentem, nie sprawcą;
a wtedy moje ewentualne uczucia, zaangażowanie czy pretensje stają się „moim problemem”, nie jego.
Woli, żeby „to się wydarzyło samo”
czyli moim ruchem, moim działaniem, moim kosztem, bo wybranie oznacza koszt, a on chce korzystać bez niego.
Bo poniesienie kosztu oznacza:
– że nie da się potem powiedzieć „to nie ja”,
– że nie da się przerzucić winy,
– że nie da się skorzystać i zniknąć,
– że trzeba udźwignąć konsekwencje.
A on chce:
– bliskości bez decyzji,
– napięcia bez odpowiedzialności,
– kontaktu bez zobowiązań,
– mnie za darmo.
⛔ Dlaczego ja tego kosztu nie chcę ponieść za niego?
Ja jako kobieta od mężczyzny chcę na początek jednego:
żeby sam wziął odpowiedzialność za to, że mnie chce.
Nie żeby:
– „samo wyszło”,
– „tak się stało”,
– „jakoś się potoczyło”,
– „nie planowałem, ale…”.
Chcę, żeby uczciwie powiedział:
„Chcę. Ryzykuję. Biorę to na siebie.”
Bo to nie kobieta ma robić pierwszy krok w relacji ani w seksie — chyba że sama chce.
Kobieta jest „celem”, a nie stroną, która musi przekonywać, namawiać czy zaczynać.
Widział ktoś mysz, która goni pułapkę? 😉
Bo męskość to sprawczość i inicjatywa.
Decyzja + odpowiedzialność + uczciwość. I to jest sexy.
Nie jestem:
– inicjatorką cudzych decyzji,
– amortyzatorem cudzej odwagi,
– workiem na cudzą winę.
Jeśli mam za kogoś:
– zaryzykować,
– ponieść konsekwencje,
– wziąć odpowiedzialność,
to znaczy, że on już na początku znajomości celowo nie bierze odpowiedzialności.
🪫 Dlaczego to jest dla mnie facet "bez ikry"?
Kobiety od przystojnych mężczyzn wolą zdecydowanych.
Nie chodzi o sam brak inicjatywy.
Chodzi o powód, dla którego jej nie ma.
"Ikra" w relacji to nie dominacja ani pewność siebie.
To gotowość zapłacenia ceny za własne pragnienia.
Bo dla mnie niemęskie jest:
– zdejmowanie z siebie kosztu,
– czekanie, aż kobieta zrobi pierwszy krok,
– chowanie się za sytuacją, okolicznościami i niedopowiedzeniami.
Facet bez ikry:
– chce, ale nie wybiera,
– czuje, ale nie decyduje,
– korzysta, ale nie płaci decyzją ani ryzykiem,
– inicjuje napięcie, a nie bierze odpowiedzialności,
– manipuluje, żeby dostać to czego chce.
I jeszcze najlepiej, żeby kobieta zrobiła pierwszy krok, a potem można było powiedzieć:
„sama chciałaś”.
I jeśli mężczyzna tak robi – to ma mniejsze "jaja mentalne" ode mnie.
A to mnie nie kręci.
💎 Wysokie poczucie wartości wygląda tak:
Nie zgadzam się na warunki typu:
– „bądź dostępna, ale nie miej oczekiwań”,
– „daj, ale nie chciej”,
– „poczuj, ale nie domagaj się”,
– „chcę relacji bez kosztu relacji”.
Nie daję siebie za darmo.
Nie zdejmuję z mężczyzny kosztu wejścia.
Nie prowadzę go za rękę do kontaktu fizycznego czy relacji.
Nie wchodzę w układ:
„on skorzysta, a ja zapłacę.”
Bo jeśli mężczyzna jest liderem, kobieta naturalnie podąża.
Jeśli on nie potrafi zapłacić ceny:
– uczciwością,
– decyzją,
– odwagą,
– ryzykiem,
– sprawczością bez manipulacji,
to nie chodzi o to, że ja jestem za droga.
Chodzi o to, że on chce gratis.
A ja nie jestem promocją.
I Wam też to polecam 🫶🏻
e-Psycholog Monika Teodorowicz
❗️P.S. Ten tekst opisuje konkretny mechanizm manipulacji — nie jest manifestem o rolach płci.
Mówię o powodzie nieinicjowania, a nie o samym fakcie braku inicjatywy.
To nie jest twierdzenie, że każdy mężczyzna, który nie inicjuje, manipuluje — to opis jednego mechanizmu, nie uniwersalna diagnoza.‼️
💜 Jeśli ten tekst jest dla Ciebie niewygodny — to możliwe, że trafia dokładnie tam, gdzie trzeba.
Zostaw obserwację, jeśli chcesz czytać o relacjach bez iluzji, bez grania i bez psychologicznej waty.
Dziękuję, że tu jesteś. 🫶🏻
💬 Zapraszam na konsultację, terapię krótkoterminową (10 sesji) lub dłuższy proces – w swoim tempie, na własnych warunkach.
📅 Umówisz się przez kalendarz online na mojej stronie.
🎧 Słuchaj mojego podcastu Refleksje Psycholożki na Spotify