Inside

Inside Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Inside, Psycholog, Warsaw.

01/05/2026

🧠 **ADHD czy borderline – jak odróżnić?**

Czasem objawy mogą wyglądać podobnie, ale ich źródło jest inne.

🔹 **ADHD**
• trudności z koncentracją i organizacją
• impulsywność (szukanie bodźców, działanie „tu i teraz”)
• wahania nastroju często wynikają z przeciążenia lub nudy
• problemy w relacjach przez rozproszenie, zapominanie

🔸 **Borderline**
• silny lęk przed odrzuceniem
• intensywne, niestabilne relacje
• emocje bardzo gwałtowne i długotrwałe
• impulsywność związana z emocjami (np. złość, pustka)

⚖️ **Kluczowa różnica:**
👉 ADHD = trudności w regulacji uwagi i impulsów
👉 Borderline = trudności w regulacji emocji i relacji

❗ **Ważne:**
Te dwa zaburzenia mogą współwystępować – dlatego diagnozę zawsze stawia specjalista.

💬 **Jeśli się w tym odnajdujesz – nie jesteś „problemem”. To coś, co można zrozumieć i nad czym można pracować.**

27/04/2026

Drobne, często nieuświadomione krzywdzące partnera zachowania kumulują się i niszczą poczucie bezpieczeństwa, bliskość i zaufanie. Bywa, że tak skutecznie, że nie ma już możliwości ich odbudowania.

15/04/2026

❤️

06/04/2026

Z notatnika psychoterapeutki: Terapeuta też (a może jednak?:) człowiek

W naszej pracy każdego dnia wchodzimy w wewnętrzny świat wielu osób. Słuchamy o trudnych emocjach, powtarzających się schematach relacyjnych i głębokim lęku o więź. Zrozumiałe wydaje się, że w pewnym momencie pojawia się zmęczenie. Wiele osób pracujących w obszarze pomocy psychologicznej wpada w pułapkę przekonania, że nasza gotowość do rozumienia drugiego człowieka jest niewyczerpana. Rzeczywistość bywa inna.

Empatia, która stanowi fundament każdego procesu terapeutycznego, jest zasobem odnawialnym, ale nie jest nieskończona. Kiedy łapiemy się na tym, że trudno nam wykrzesać z siebie współodczuwanie, to bardzo ważny sygnał. To czerwona flaga, która mówi, że nasze zasoby się wyczerpują. W dyskusjach o pracy z traumą pojawia się bardzo trafna metafora, która świetnie opisuje to zjawisko - mówi się tam o "wypożyczaniu własnego układu limbicznego". W gabinecie niejako użyczamy pacjentom naszego układu nerwowego i naszej zdolności do regulacji emocji, by pomóc im pomieścić to, co bolesne lub unikane. Każda taka pożyczka ma jednak swoją cenę i obciąża nasz własny system.

Kiedy jesteśmy zmęczeni i tracimy dostęp do naszej empatii, łatwiej o błąd. Możemy użyć niewłaściwego słowa, rozminąć się z doświadczeniem pacjenta albo nie zauważyć, że na jego twarzy pojawił się cień zranienia. To ludzkie i naturalne. Zdarza się to każdemu z nas, niezależnie od lat spędzonych w zawodzie. Pytanie nie brzmi, czy popełnimy błąd, ale co z nim zrobimy, gdy już się wydarzy.

Czasem po sesji zostaje w nas niepokój. Przypominamy sobie moment, w którym użyliśmy słowa mogącego zaboleć - na przykład nazwaliśmy czyjąś reakcję "sztywną" albo "odciętą" - i przypominamy sobie, jak w ułamku sekundy zmienił się wyraz twarzy tej osoby. Nosimy potem to zmartwienie przez cały tydzień. Z mojej perspektywy powrót do takich momentów bywa niezwykle leczący. Zamiast omijać niewygodny temat, można wnieść go do przestrzeni gabinetu.

Można powiedzieć po prostu: "Złapałam się na tym, że na naszym ostatnim spotkaniu użyłam słowa, które mogło być trudne. Widziałam zmianę na pani twarzy. Zastanawiam się, czy możemy się przy tym na chwilę zatrzymać".

Takie postawienie sprawy zdejmuje z nas ciężar bycia nieomylnym ekspertem. Pokazuje, że relacja to miejsce, w którym można popełniać błędy, a potem je bezpiecznie naprawiać. To odciążające doświadczenie, które modeluje to, co staramy się budować w naszych pacjentach.

Czasem jednak nasze własne zmęczenie i lęk sprawiają, że tracimy ostrość widzenia. Zastanawiamy się, czy to my sami nakręcamy swoje obawy, czy faktycznie doszło do pęknięcia w przymierzu terapeutycznym. Wtedy z pomocą przychodzi bezpieczna superwizja.

Zmęczenie i pomyłki nie oznaczają, że z naszym warsztatem jest "coś nie tak". To po prostu dowód na to, że wykonujemy głęboko angażującą pracę, w której głównym narzędziem jesteśmy my sami. Robienie miejsca na własną omylność i dbanie o to, by regularnie odzyskiwać dostęp do własnej empatii, to podstawa, która pozwala nam bezpiecznie towarzyszyć innym.

02/04/2026
18/03/2026
13/03/2026
04/03/2026

𝗢𝗽𝗶𝗲𝗸𝗮 𝗻𝗮𝗽𝗿𝘇𝗲𝗺𝗶𝗲𝗻𝗻𝗮
𝗪𝗻𝗶𝗼𝘀𝗸𝗶 𝗽𝘀𝘆𝗰𝗵𝗼𝗹𝗼𝗴𝗮 𝗸𝗹𝗶𝗻𝗶𝗰𝘇𝗻𝗲𝗴𝗼 𝗻𝗮 𝗽𝗼𝗱𝘀𝘁𝗮𝘄𝗶𝗲 𝗿𝗼𝘇𝗺𝗼́𝘄 𝘄 𝘁𝗿𝗮𝗸𝗰𝗶𝗲 𝘁𝗲𝗿𝗮𝗽𝗶𝗶 𝘇 𝗿𝗼𝗱𝘇𝗶𝗰𝗮𝗺𝗶 𝗻𝗮𝗽𝗿𝘇𝗲𝗺𝗶𝗲𝗻𝗻𝘆𝗺𝗶 𝗶 𝗶𝗰𝗵 𝗻𝗮𝗽𝗿𝘇𝗲𝗺𝗶𝗲𝗻𝗻𝘆𝗺𝗶 𝗱𝘇𝗶𝗲𝗰́𝗺𝗶
𝗔𝗴𝗻𝗶𝗲𝘀𝘇𝗸𝗮 𝗪𝗶𝗱𝗲𝗿𝗮 – 𝗪𝘆𝘀𝗼𝗰𝘇𝗮𝗻́𝘀𝗸𝗮

W opiece naprzemiennej wielu dorosłych widzi sprawiedliwość. Dzielą dziecko po połowie, lecz dziecko nie można podzielić „na pół” bez konsekwencji.

Dla dziecka może być to szkoła przetrwania. W jednym przedziale czasu oddycha powietrzem jednego domu, w drugim – drugiego. W jednym domu obowiązuje cisza, w drugim głośne słowa. W jednym wolno płakać, w drugim trzeba być silnym. Dziecko uczy się rozpoznawać nastrój, ton głosu, sposób patrzenia każdego z rodziców osobno i dostrajać do nich. Jak kameleon.

Jedni nazwą to elastycznością. Ja uważam, że to początek dysocjacji. Bo kiedy w dzieciństwie trzeba nieustannie zmieniać sposób bycia, aby przetrwać w dwóch odmiennych światach, brakuje czasu i przestrzeni, by spokojnie zapytać siebie: ‘Kim ja jestem? I tworzyć własną, stabilną tożsamości.

Jeśli ktoś ma się dostosowywać, to rodzic, który ma już tożsamość, jego ‘ja’ jest ukształtowane. Może pozwolić sobie na elastyczność bez ryzyka wewnętrznego rozpadu. To dorosły powinien zapytać: jaki jest dziś „duch” mojego dziecka? Czego ono potrzebuje? I dostroić się do swojego dziecka, aby ono nie musiało tego robić ciągle na nowo żyjąc w dwóch domach.

Czy rodzice są w stanie to zrobić?

Teoretycznie tak — jeśli między nimi nie ma wojny. Jeśli nie traktują opieki naprzemiennej jako pola bitwy, zaspokojenie własnego ego, ani dowodu sprawiedliwości dla siebie. Jeśli potrafią współpracować, komunikować się i stawiać dobro dziecka ponad doznaną wcześniej przemoc, własne doświadczenia i urazy. Do tego potrzebują własnej pracy nad sobą.

Opieka naprzemienna jest lustrem dojrzałości rodziców. Tam, gdzie jest współpraca i nastawienie na dziecko — może wspierać rozwój.
Tam, gdzie jest walką między rodzicami — staje się szkołą przetrwania i podstawą zaburzonego rozwoju.

Dziecko przyszło na świat, wzrastać.

Adres

Warsaw

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Inside umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij

Kategoria