15/10/2024
Ważny temat. Puszczam w świat Ustawienia Systemowe Wojciech Jarczewski
Dlaczego będąc w przemocowym związku warto najpierw go zakończyć nim zaczniemy zmianę wewnętrzną?
Są oczywiście różne przemocowe związki.
Najczęściej ofiara bywa też katem i odwrotnie.
Niezależnie od tego, obie strony mają zbudowany wieloletni system obron dotyczący napięć i wyparć ciała, przekonań i zachowań.
Te obrony chronią i zamykają dostęp do naszej delikatności, bezbronności, czułości.
Praca wewnętrzna w wielu nurtach polega na rozbrajaniu tych obronnych mechanizmów i dawaniu miejsca wrażliwym i delikatnym częściom. To wszystko w bezpiecznej relacji z terapeutą.
Mechanizmy obronne często powstały już w dzieciństwie. Aby mogły się rozluźnić, muszą zostać zapewnione, że nasze dorosłe JA zajmie się ochroną delikatnych części. Wtedy one - obrony, będą mogły odpuścić.
Aby twoje wnętrze ci zaufało - że jesteś w stanie się sama ochronić, nie wystarczy twoja przysięga „Jestem już dorosła więc nie potrzebuję się zamrażać, wypierać itd”.
Twoje obrony obserwują jak się zachowujesz na codzień. Czy faktycznie umiesz się dojrzale chronić. To wymaga wielu umiejętności. Kompletnie nowych dla ciebie umiejętności. Komunikacja, regulowanie emocji, pomieszczanie emocji, stawiania granic, czucie ciała, rozpoznawanie emocji, rozpoznawanie pobudzenia swojego i innych.
To naprawdę wymaga czasu. W ważnych obszarach życia budujesz siebie kompletnie na nowo.
I teraz:
Przy terapeutce być może pierwszy raz w życiu głęboko się rozluźniasz, uruchamiasz coś co było do tej pory zamknięte: smutek, płacz, złość, żal itd. Wszystko w bezpiecznej relacji.
Twoje wnętrze dostaje sygnał:
Mogę się rozluźnić. Delikatność może wychylić czułki ze skorupy.
Po terapii wracasz do domu odsłonięta i zmęczona i:
DOSTAJESZ EMOCJONALNY LUB FIZYCZNY ŁOMOT OD PRZEMOCOWEGO PARTNERA.
Czego się uczy twoje wnętrze?
NIGDY WIĘCEJ SIĘ NIE OTWIERAĆ!
To samo z całym mnóstwem głębokich procesów duchowych, które bardzo cię odsłaniają.
Nie mówię o „medytacjach kwantowych, podnoszeniu wibracji itp bajkach” to wyciąganie kasy bez realnego skutku. To rób nawet w przemocowym związku bo to i tak nie działa zbyt głęboko.
Ale 10 dniowa vipassana, odosobnienie medytacyjne, intensywna medytacja…
Robienie tego przy przemocowym partnerze to… potężne ryzyko.
Oczywiście warto ze sobą pracować.
Ale jeśli nie masz bezpiecznego środowiska zewnętrznego to może lepiej sesję CBT lub ACT niż głęboką pracą z traumami?
Stwierdzenie:
„Najpierw wnętrze by zmieniło się na zewnątrz” to często fałszywa heurystyka.
Na szczęście kuglarze od fizyki kwantowej, wibracji i mocy intencji nie oferują żadnej głębi poza głębokim zajrzeniem w twój portfel.
Ale psychoterapia już może sięgnąć głębiej. A nie wszyscy terapeuci informują o niebezpieczeństwach.