03/04/2026
Aktywność fizyczna, czasem nawet posunięta do ekstremów, kiedyś mi towarzyszyła na co dzień. Biegałem ultramaratony, uprawiam triathlon. Spędzałem czasem 20h na treningu tygodniowo. Wtedy przegiąłem… 😳
Od około 10 lat ruch fizyczny jest dla mnie przyjemnością a nie obowiązkiem. Nie muszę już robić wyników ani trzymać reżimu treningowego, by gromadzić kolejne 🥇 i poprawiać życiówki 🚴♂️. To była świadoma i dojrzała decyzja. Zbyt wiele traciłem. Teraz przejażdżka na rowerze nawet po mieście i nawet utylitarnie jest na lekkości i czerpię z tego radość. 🚴♂️😀
Jednak zdałem sobie sprawę, że zapadłem nieco w sen zimowy - poza jogą, sporadycznym rowerem a w przedwiośniu pracami w ogrodzie, prawie nic nie robilem dla ciała. Czas to zmienić. Dziś część trasy do pracy w te i z powrotem przejechałem na rowerze. Uwielbiam to. To uważna podróż i przyczyniajaca się do mojej równowagi. ⚖️
A jak Ty dbasz o swoje ciało? 😉
Wiktor 💙💎🩵