Przemoc psychiczna. Blog ratunkowy Eweliny Hańskiej.

Przemoc psychiczna. Blog ratunkowy Eweliny Hańskiej. blog osobisty opisujący skutki przemocy domowej i zmagania z nią.

23/05/2022

23.05.2022.
Miesiąc miodowy minął. Przebiłam oponę. Najpierw usłyszałam salwę, że znowu przebiłam. Nic to. Potem było gorzej. Pracownik pomocy drogowej, który zmieniał koło na zapasowe ocenił, że dojazdówka czyli kółko zapasowe jest bardzo zniszczone i zużyte. Wytłumaczył nam, że jazda na takim kole jest bardzo niebezpieczna. Na drugi dzień okazało się, że mąż nie zamierza udostępnić mi swojego auta, mimo, że to ja odwożę i przywożę dzieci z daleko położonych szkół i ogarniam sprawunki. Przypomniałam mu co mówił człowiek z pomocy drogowej i wtedy się zaczęło.
- K…!!! Wiesz dlaczego masz zużytą oponę???? Bo jesteś tak leniwa, że nie chce ci się pojechać do mechanika i wolisz jeździć na zapasie!!! Tak k… leniwa !!!
- Dwa lata temu zrobiłam na tym zapasie kilkaset kilometrów jeżdżąc codziennie do Julka do szpitala w Józefowie, 80 km dziennie. Kazałeś mi czekać aż będzie pensja . A tak było wiele razy – tłumaczyłam
- S….laj j…bany toksyku!!! Jesteś tak toksyczna ,że aż iskrzy jak chodzisz!!! Sp…laj stąd!!!- darł się pan mąż jeszcze bardzo długo.
- Myślisz, ze mamie się chciało turkotać codziennie do Julka na tym zapasie a nie wolała go zmieniać na normalne koło? – skomentowała to rozsądnie moja piętnastoletnia córka.
Następny atak nastąpił bo musiałam jechać z psem na spacer jego autem. Pies jest wielki i bardzo stróżujący więc dla bezpieczeństwa wożę go autem do lasu.
Nie zgadzam się byś , k…., woziła psa moim autem !!! Ty cały dzień siedzisz w tej norze to g***o cię obchodzi jak wyglądasz a ja chodzę do ludzi !!! Pies zostawia kłaki a ty o nic nie dbasz !!!! Nie dbasz,k…, o samochód ani o nic !!!
Mój mąż zasuwa nowym sportowym autkiem a ja turkoczę starym gratem z zepsutym zawieszeniem. Mechanik powiedział, ze koło było już tak obluzowane , ze o mało nie odpadło. Nigdy jednak nie było pieniędzy by naprawić mój samochód i nadal nie ma. Gdy coś się zepsuje boję się powiedzieć , bo czeka mnie dziki wrzask i ubliżanie. W ten sposób wiele rzeczy w moim otoczeniu nie nadaje się do użytku, ale nie można ich naprawić ni ponosząc kary w postaci ubliżania i krzyków.

29/04/2022

Z mojego punktu widzenia przemoc to nie tylko krzyk , głęboka złośliwość, poniżanie, dewaluacja i inne, jednostkowe, akty agresji. Przemoc to cały system oplatający mnie niczym pajęczyna. Dlatego gdy psycholog zapytał co on mi robi, odpowiedziałam „wszystko”. Ale konkretnie co? Mój mąż stworzył niewidzialny z zewnątrz system, który mnie powoli zabija, pozbawia sił do życia. Jasne, że nie każda osoba dałaby się w nim zamknąć. Mówiąc o przemocowym związku mówimy jednak o relacji dwóch konkretnych osób. Tu opowiadam ( sobie?) o relacji z moim mężem . Ma na imię Tomek i nie potrafię nazwać go inaczej nawet na publicznym forum. Dlaczego? Bo to imię uosabia dla mnie zło a nazywanie go inaczej jest dla mnie próbą fałszowania świata.

25/04/2022

Szoszon.
Żyję poddawana przemocy już ponad dwadzieścia lat , ale dopiero (?) siedem lat temu dowiedziałam się o tym zjawisku. Od tamtej pory próbowałam walczyć i szukałam pomocy. Teraz się poddałam. Dlaczego? Bo prawdziwe siły do zmiany muszą płynąc ze mnie. Tylko ja sama, własnym działaniem mogę doprowadzić do realnych zmian w swoim życiu: usamodzielnić się finansowo, zatrudnić adwokata i odejść. Tylko, że ja nigdy pewnie tego nie zrobię , bo po prostu nie mam na to siły. Po wielu latach musiałam w końcu przyznać, że wcale nie chodzi o to by „ dzieci dorosły”. Nie uciekłam , bo otacza mnie coraz większa apatia i niemoc, poczucie bezsilności, beznadziei i duchowej pustki , jakby wszystko we mnie umierało. Pomimo niejednej terapii i grupy wsparcia wciąż niestety wierzę w to, co on mówi o mnie. Bardzo nie chcę a wciąż widzę siebie jego oczami. „Taki, k…, szoszon” – mówi on.

25/04/2022

Nikt mnie nie bije a jednak żyję w przemocy. Uwierzysz? „ Żyję” to zresztą dość eufemistyczne słowo. Powinnam raczej napisać „egzystuję” czy „trwam”, przy czym często chciałabym po prostu nie żyć. Nieżycie wydaje mi się łatwiejsze życie, bo świadomość, że jestem nikim bardzo boli. A jeszcze bardziej dotyka mnie przekonanie, że nie mogę z tą wadliwą sobą nic zrobić. Jestem niezdolna do żadnego ruchu. Zastygła w oczekiwaniu na kolejny, spodziewany „cios” tak sobie trwam…

Po co to piszę? Bo bardzo chcę powiedzieć Wam ( ktokolwiek zechciałby przeczytać) jak długie są macki przemocy. Jak jeden partner w związku może całkowicie zniszczyć drugiego, przekonując przy tym otoczenie, że to właściwie on sam jest winny i że coś, widać, jest z nim nie tak. A inni to kupują, oj, i to jak...

Adres

Warsaw
00-146

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Przemoc psychiczna. Blog ratunkowy Eweliny Hańskiej. umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Przemoc psychiczna. Blog ratunkowy Eweliny Hańskiej.:

Udostępnij

Kategoria