13/01/2026
Coś szczególnie dla pacjentów z bólami kręgosłupa 😉
🫴W Journal of Physiotherapy (styczeń 2026) ukazał się przegląd pt. „Recent highlights in low back pain research, Part I: Diagnosis and Prognosis”, który podsumowuje najważniejsze badania z lat 2020–wrzesień 2025 dotyczące rozpoznawania i prognozowania przebiegu bólu dolnego odcinka kręgosłupa.
To uporządkowanie tego, co współczesna nauka mówi o:
• 🔍 diagnozie,
• 📊 rokowaniu,
• 🧠 niepewności klinicznej.
To ma ogromne znaczenie w realiach polskiej opieki zdrowotnej.
⸻
🚩 1. „Czerwone flagi” to nie checklista do straszenia
W codziennej praktyce często wygląda to tak:
ból krzyża → szybkie pytania o nowotwór, chudnięcie, uraz → rezonans „żeby wykluczyć wszystko”.
Problem?
Autorzy pokazują, że poważne patologie są rzadkie, a pojedyncze „red flagi” mają niską wartość diagnostyczną, jeśli są interpretowane w oderwaniu od kontekstu.
Liczy się:
• suma sygnałów,
• ich dynamika w czasie,
• badanie neurologiczne,
• stan ogólny pacjenta 🧩
Wniosek:
red flags służą do triage i monitorowania ryzyka, a nie do automatycznego kierowania na MRI.
⸻
🧲 2. Rezonans magnetyczny: często więcej szkody niż pożytku
Przegląd potwierdza to, co od lat pokazują badania:
📸 obrazowanie w niespecyficznym bólu krzyża jest nadużywane i rzadko zmienia leczenie.
Za to często:
• wykrywa zmiany obecne także u osób bez bólu,
• zwiększa lęk („mam coś uszkodzonego” 😟),
• uruchamia spiralę dalszych badań i procedur.
To dokładnie ten mechanizm, który w Polsce napędza:
„dysk → blokada → kolejna blokada → neurochirurg”.
A rekomendacje międzynarodowe (np. NICE) są jasne:
🟢 obrazowanie tylko wtedy, gdy wynik realnie wpłynie na decyzję terapeutyczną.
⸻
🧠 3. „Nie wiemy dokładnie co boli” ≠ „nic nie wiemy”
Autorzy podkreślają coś bardzo ważnego:
u większości osób z bólem nie da się wskazać jednej struktury jako przyczyny bólu.
I to nie jest porażka medycyny — to cecha tego problemu.
Zamiast „masz wypuklinę X mm”, skuteczniejsza jest komunikacja informująca o:
• profilu objawów,
• czynnikach przeciążeniowych,
• poziomie lęku i unikaniu ruchu,
• zdolność do samoregulacji 📈
To podejście:
• zmniejsza katastrofizację,
• zwiększa poczucie kontroli,
• poprawia wyniki leczenia.
⸻
🔄 4. Przebieg bólu dolnego odcinka kręgosłupa jest falujący — to normalne
Badania z ostatnich lat pokazują, że:
• większość epizodów się poprawia samoistnie,
• ale nawroty są częste,
• a „przewlekły” nie znaczy „bez szans”.
Ból dolnej części pleców to zwykle trajektoria z nawrotami i poprawami, a nie linia prosta.
Dlatego kluczowe jest:
• nauczenie pacjenta rozpoznawania „flare-upów”,
• planowanie obciążeń,
• wiedza, kiedy reagować, a kiedy przeczekać 🧭
⸻
📊 5. Modele prognostyczne? Jeszcze nie gotowe do codziennej praktyki
Autorzy omawiają czynniki ryzyka przewlekania bólu, ale podkreślają, że:
⚠️ obecne modele predykcyjne nie są wystarczająco wiarygodne, by decydować na ich podstawie o losie pacjenta.
Mogą pomagać w rozmowie i monitorowaniu,
ale nie powinny być traktowane jak „wyrok”.
⸻
🇵🇱 Co to oznacza dla polskiej fizjoterapii?
Ten przegląd obnaża kilka systemowych problemów:
❌ nadmierne MRI jako „substytut” diagnozy
❌ straszenie pacjentów opisami zmian
❌ mylenie etykiety strukturalnej z rokowaniem
A jednocześnie pokazuje, że skuteczna praktyka to:
• dobra ocena ryzyka 🚦
• komunikacja bez straszenia 🗣️
• plan monitorowania i adaptacji 🔄
⸻
🧩 Podsumowanie
Nowoczesna opieka bólu dolnej części pleców to:
• umiejętne rozpoznanie kogo trzeba pilnie wykluczyć pod kątem poważnych patologii,
• zrozumienie jak może przebiegać epizod bólowy,
• oraz danie pacjentowi narzędzi do kontroli nad sytuacją.
Bez tego nawet najlepszy rezonans niczego nie zmieni.