17/09/2024
Uwielbiam Lomi za długie, płynne ruchy, które przypominają falujące wody - ich ruch i rytm są dla mnie symbolem harmonii ciała i umysłu. Poza tym przypominają, że woda jako żywioł uczy nas płynności i adaptacji. Bywa ona zarówno spokojną taflą, otulającą falą, źródłem uzdrowienia, jak i siłą, która potrafi zniszczyć wszystko na swojej drodze. Jej destrukcyjna moc i dualna natura przypomina o nieprzewidywalności świata zewnętrznego oraz o konieczności dostosowania się do zmieniających się warunków. W obliczu chaosu, jaki może przynieść w swoim gwałtownym obliczu, uczymy się elastyczności i umiejętności przetrwania.
W odpowiedzi na obecne zmagania człowieka z żywiołem w naszym kraju zapraszam na Lomi w zamian za wpłatę lub rzeczową darowiznę dla opolskiego oddziału Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami, które dzielnie walczy o życie i zdrowie zwierząt domowych i gospodarskich na terenach objętych powodzią. Myślę, że w tym trudnym czasie Lomi to wspaniała podróż ku poczuciu bezpieczeństwa i odnalezieniu w sobie przestrzeni na liczne sprzeczne emocje w reakcji na nieobliczalność natury.