Pewna Psychoterapia

  • Home
  • Pewna Psychoterapia

Pewna Psychoterapia Contact information, map and directions, contact form, opening hours, services, ratings, photos, videos and announcements from Pewna Psychoterapia, Usługi związane ze zdrowiem psychicznym, Lusińska 31, .

Psychoterapeuta Warszawa Targówek, blisko metra Trocka, Marki, Ząbki
psychoterapia poznawczo-behawioralna Warszawa
CBT - psychoterapia poznawczo-behawioralna
psychoterapeuta młodzieży

Niektóre objawy OCD łatwo pomylić z „nadmiernym analizowaniem”, ostrożnością albo po prostu takim charakterem. A jednak ...
09/05/2026

Niektóre objawy OCD łatwo pomylić z „nadmiernym analizowaniem”, ostrożnością albo po prostu takim charakterem. A jednak za tym często stoi przymus zmniejszenia lęku i uzyskania pewności, której nie da się osiągnąć na 100%.

Kilka częstych doświadczeń osób z OCD:

Czytanie wiadomości wiele razy przed wysłaniem
Nie chodzi tylko o dokładność. Pojawia się myśl: „A jeśli źle to zabrzmi?”, „A jeśli ktoś coś źle zrozumie?”. Poprawianie trwa tak długo, aż pojawi się choć chwilowe poczucie ulgi.

Wielokrotne wyszukiwanie tej samej informacji
Ta sama fraza wpisywana do Google raz za razem, mimo że odpowiedź już została znaleziona. OCD często domaga się kolejnego upewnienia się.

Wracanie myślami do rozmowy długo po jej zakończeniu
„Po co to powiedziałam?”, „Czy to nie zabrzmiało dziwnie?”. Analizowanie sytuacji może ciągnąć się godzinami.

Unikanie określonych sytuacji, miejsc albo tematów
Z zewnątrz może wydawać się to przypadkowe, ale często chodzi o unikanie trudnych myśli, skojarzeń lub emocji, które uruchamiają lęk.

„Neutralizowanie” niechcianych myśli w głowie
Na przykład powtarzanie czegoś w myślach, odwoływanie myśli albo próba „naprawienia” jej inną myślą.

Potrzeba absolutnej pewności przed podjęciem decyzji
Nawet drobne wybory mogą stawać się wyczerpujące, kiedy pojawia się potrzeba wyeliminowania wszelkiego ryzyka błędu.

Nadmierne poczucie odpowiedzialności
Wrażenie, że własne myśli, działania albo ich brak mogą doprowadzić do czegoś złego — nawet jeśli realnie nie ma się na to wpływu.

W OCD problemem nie są same myśli, ale to, co dzieje się później: przymus sprawdzania, analizowania, unikania albo szukania ulgi.

Relacja terapeutyczna to coś więcej niż rozmowa. Dla wielu osób jest pierwszym doświadczeniem kontaktu, w którym można b...
07/05/2026

Relacja terapeutyczna to coś więcej niż rozmowa. Dla wielu osób jest pierwszym doświadczeniem kontaktu, w którym można być wysłuchanym bez oceniania, presji czy konieczności „radzenia sobie samemu”. To właśnie poczucie bezpieczeństwa i zaufania często staje się ważną częścią procesu zmiany.

https://www.facebook.com/share/1Bf23JZiqZ/

O dbaniu o siebie często myślimy dopiero wtedy, gdy organizm lub psychika zaczynają odmawiać współpracy. Ten tekst przyp...
07/05/2026

O dbaniu o siebie często myślimy dopiero wtedy, gdy organizm lub psychika zaczynają odmawiać współpracy. Ten tekst przypomina, że troska o siebie nie jest egoizmem ani „nagrodą”, ale ważną częścią zdrowego funkcjonowania.

https://www.facebook.com/share/18eDdpuxGu/

W codziennym biegu życia zapominasz o tym jak ważny jest czas dla samego siebie?
Najwyżej w hierarchii obowiązków umiejscawiasz pracę, dom, szkołę?
Siebie z dnia na dzień pomijasz coraz bardziej?
Jeśli Twoje odpowiedzi brzmią „TAK” to zapewne zaczynasz działać na autopilocie oddalając się od swoich wartości. Dlatego przychodzimy do Ciebie z propozycją podjęcia wyzwania na nadchodzący tydzień.
☀️Spróbuj przez najbliższe 7 dni zrobić coś tylko dla SIEBIE. W poście przygotowaliśmy gotowe propozycje, pamiętaj jednak, żeby słuchać swojego ciała, bo to ono wie najlepiej czego w danym dniu potrzebujesz!

https://www.facebook.com/share/p/1DjtV8U2nQ/
07/05/2026

https://www.facebook.com/share/p/1DjtV8U2nQ/

Dlaczego „przypominanie w kółko” nie działa na dziecko z ADHD?

🧠💡Masz wrażenie, że Twoje dziecko doskonale „wie, co ma zrobić”, a mimo to tego nie robi? To jeden z najczęstszych punktów zapalnych w domach dzieci z ADHD. Zanim jednak uznasz to za upór czy lenistwo, warto spojrzeć na to przez pryzmat nauki.

👉W ADHD trudność nie dotyczy braku wiedzy, lecz problemów z funkcjami wykonawczymi: uruchomieniem działania, utrzymaniem uwagi i organizacją.
Choć fundamentem jest tu neurobiologia, to właśnie środowisko i sposób komunikacji decydują o tym, jak dziecko poradzi sobie z tymi barierami.
Dlaczego klasyczne upominanie często zawodzi?
📢 Zamienia się w „szum informacyjny”, który mózg dziecka po prostu odcina.
📈 Podnosi napięcie i frustrację u obu stron.
💔 Buduje u dziecka poczucie niskiej wartości („znowu mi nie wyszło”, „znowu zawiodłem”).
👉Co działa lepiej?
Zmień sposób komunikacji (krócej, konkretniej, wizualnie) .

🛠️Oto 4 filary wspierania dziecka w codziennych zadaniach:

🕒 1. Wspieraj poczucie czasu i uwagi (zewnętrzne „protezy”):
Dzieci z ADHD zmagają się z tzw. ślepotą czasową. Czas jest dla nich pojęciem abstrakcyjnym.
• Wizualne timery: Użyj zegara z uciekającym kolorem – czas musi być „widoczny”.
• Listy wizualne: Zamiast mówić „posprzątaj”, pokaż zdjęcie: „tak wygląda efekt końcowy”.
• Zasada 1/3/5: Pomóż wybrać 1 duże zadanie, 3 średnie i 5 małych, by uniknąć paraliżu decyzyjnego.

🤝 2. Połączenie przed poleceniem (Connect before Correct).
Zanim wydasz polecenie, upewnij się, że dziecko jest w stanie je odebrać.
• Podejdź blisko, nawiąż kontakt wzrokowy, połóż rękę na ramieniu.
• Body Doubling: Twoja spokojna obecność obok dziecka (bez zbędnych słów!) często działa jak kotwica, która pomaga mu utrzymać skupienie na zadaniu.

🧩 3. Rozbijaj zadania na mikro-kroki.
Złożone polecenia typu „przygotuj się do szkoły” to dla mózgu z ADHD zbyt wielki szum• Podawaj jeden krok na raz: „załóż buty”. Dopiero gdy to zrobi, daj kolejny komunikat.
• Wprowadzaj pauzy ruchowe – kilka minut aktywności po 15–20 minutach nauki pomaga uregulować poziom dopaminy.

🏆 4. Wzmacniaj wysiłek, nie tylko efekt.
Mózg z ADHD potrzebuje szybkiej i konkretnej informacji zwrotnej.
• Zauważaj starania: „Widzę, że mimo zmęczenia otworzyłeś książkę – to był ważny krok”.
• Time-in zamiast izolacji: Gdy emocje biorą górę, bądź obok (współregulacja). Wsparcie w wyciszeniu uczy samoregulacji skuteczniej niż kara.

✨ Najważniejsze:
👉Sukces nie leży w „lepszym upominaniu”, ale w dopasowaniu otoczenia do tego, jak pracuje mózg Twojego dziecka.
👉Spokojny i przewidywalny rodzic to najlepsze zewnętrzne wsparcie dla rozregulowanego układu nerwowego- równie ważna jest jasna struktura i konkret.

Odwiedź również naszą stronę internetową.
https://centrumdobrejzmiany.pl/

Niektóre osoby potrafią wybaczyć innym prawie wszystko.Ale siebie traktują jak najsurowszy sędzia.Wracanie do tej jednej...
21/04/2026

Niektóre osoby potrafią wybaczyć innym prawie wszystko.
Ale siebie traktują jak najsurowszy sędzia.

Wracanie do tej jednej sytuacji.
Rozbieranie jej na czynniki pierwsze.
Zdania w głowie, które brzmią jak wyrok:
„jak mogłam”, „powinnam była wiedzieć”, „to o mnie świadczy”.

W CBT patrzymy na to trochę inaczej.
Nie próbujemy „usprawiedliwić” błędu.
Ale też nie zgadzamy się, żeby jeden moment stawał się definicją całej osoby.

Bo jest różnica między:
„zrobiłam coś, co mi się nie podoba”
a
„jestem kimś, kto jest nie w porządku”.

To pierwsze zostawia przestrzeń.
Na zrozumienie. Na korektę. Na ruch dalej.
To drugie zamyka — w poczuciu winy, w wstydzie, w staniu w miejscu.

Zmiana relacji ze swoimi błędami nie polega na tym, żeby przestać je widzieć, by "myślec pozytywnie".
Polega na tym, żeby przestać używać ich przeciwko sobie.

Można jednocześnie:
widzieć, co poszło nie tak
i nie traktować siebie jak przeciwnika.

Można powiedzieć sobie:
„to było trudne, nie wyszło tak, jak chciałam”
zamiast
„ze mną jest coś nie tak”.

To drobna zmiana w słowach.
Ale duża w tym, jak się ze sobą żyje.

Jeśli masz wrażenie, że utknęłaś/utknąłeś w powracaniu do jednego błędu - to nie znaczy, że coś jest z Tobą „nie tak”.
To często znaczy, że Twój umysł próbuje coś zrozumieć… tylko robi to w sposób, który rani.

Warto się nauczyć inaczej.

W niektórych domach dziecko bardzo wcześnie zaczyna czytać powietrze.Nie słowa. Napięcie. Ton głosu. Ciszę między zdania...
22/03/2026

W niektórych domach dziecko bardzo wcześnie zaczyna czytać powietrze.

Nie słowa. Napięcie. Ton głosu. Ciszę między zdaniami.

Badania nad osobowością narcystyczną (Narcissistic Personality Disorder) pokazują powtarzalny obraz: uwaga rodzica częściej kieruje się na własne przeżycia niż na wewnętrzny świat dziecka. Kontakt bywa poprawny na zewnątrz, a jednocześnie brakuje w nim doświadczenia bycia naprawdę zauważonym.

W literaturze opisuje się konkretne mechanizmy:

brak dostrojenia emocjonalnego — reakcje dorosłego mijają się z tym, co czuje dziecko

odwrócenie ról — dziecko zaczyna zajmować się emocjami rodzica

warunkowa akceptacja — bliskość pojawia się, gdy dziecko spełnia oczekiwania

przenoszenie napięcia — dziecko staje się miejscem, w którym rozładowują się trudne emocje dorosłych

To tworzy klimat. Codzienny, powtarzalny.

Z perspektywy Developmental Psychology wiadomo, co dzieje się dalej. Relacja przestaje być oparciem. Staje się czymś, co trzeba wyczuwać. W takich warunkach rozwija się pozabezpieczny styl przywiązania — więcej czujności niż swobody, więcej analizowania niż bycia.

I to zostaje.

trudniej uchwycić, co się naprawdę czuje

uwaga naturalnie kieruje się na innych

stawianie granic wywołuje napięcie

odpowiedzialność się rozszerza

w tle pojawia się myśl: „czy wszystko robię dobrze?”

Wiele osób z takim doświadczeniem świetnie rozumie innych. Widzą więcej. Szybciej łączą fakty. Wyczuwają zmianę nastroju.
Tylko że ta uważność często była kiedyś konieczna.

A obok niej może pojawić się coś jeszcze — spokojne uznanie własnego miejsca w tej historii.

Czasem zaczyna się to bardzo cicho.
Od zdania, które brzmi prosto, a dla wielu jest nowe:
„to, co czuję, ma znaczenie.”

W niektórych rodzinach pewne rzeczy dzieją się jakby „same z siebie”. Bez jasnych ustaleń, bez jednego momentu, w którym...
22/03/2026

W niektórych rodzinach pewne rzeczy dzieją się jakby „same z siebie”. Bez jasnych ustaleń, bez jednego momentu, w którym ktoś coś ogłasza. A jednak z czasem staje się wyczuwalne, że jedna osoba częściej niż inni znajduje się w centrum napięcia.

W Family Systems Theory mówi się o tym wprost: system dąży do równowagi, nawet jeśli ta równowaga jest bolesna. I czasem najprostszym sposobem, żeby nie dotykać tego, co naprawdę trudne — napięcia, konfliktów, niewypowiedzianych żali — jest „przydzielenie” ich jednej osobie.

Nie dlatego, że jest najsłabsza.
Często dlatego, że widzi najwięcej.

W literaturze anglojęzycznej ten mechanizm nazywa się scapegoating. Opisywany m.in. w badaniach nad rodzinami z cechami narcystycznymi czy wysokim poziomem dysregulacji emocjonalnej — jako sposób na „outsourcing” problemu. Ktoś musi go nieść, żeby reszta mogła udawać, że wszystko działa.

I wtedy zaczyna się coś bardzo subtelnego.
Nie chodzi o jedną kłótnię.
Chodzi o klimat.

Kiedy dziecko słyszy, że jest „za bardzo”, „zbyt wrażliwe”, „zawsze coś z nim jest nie tak”, to nie brzmi jak przemoc. Brzmi jak opinia. Jak drobna uwaga rzucona przy stole.

Ale jeśli to się powtarza wystarczająco długo, zaczyna działać jak filtr.

W końcu nie pytasz już: „co się tu dzieje?”.
Pytasz: „co jest ze mną nie tak?”.
To jest moment, w którym rola zaczyna żyć własnym życiem.

W badaniach nad traumą relacyjną często wraca jeden wątek: nieprzewidywalność. Zmienność zasad. Dziś coś jest w porządku, jutro za to samo jesteś krytykowana. To nie tylko dezorientuje — to podkopuje zaufanie do własnej percepcji.

I nagle okazuje się, że:
– tłumaczysz się, zanim ktoś cię o coś zapyta
– przepraszasz, żeby szybciej „wróciło do normy”
– skanujesz twarze innych, żeby sprawdzić, czy jest bezpiecznie
– bierzesz odpowiedzialność za emocje, które nigdy nie były twoje

To nie są twoje „cechy charakteru”.
To są strategie przetrwania.

Scapegoating ma jeszcze jedną właściwość, o której rzadko się mówi: system nie lubi, kiedy przestajesz w nim grać swoją rolę.
Kiedy zaczynasz stawiać granice, kiedy mówisz „to nie jest moje”, napięcie rośnie. Nie dlatego, że robisz coś złego.
Dlatego, że przestajesz stabilizować coś, co było chwiejne od dawna.

I wtedy często wracają stare mechanizmy:
poczucie winy, presja, krytyka, czasem bardzo elegancko opakowana w „troskę”.

Najtrudniejsze w tym wszystkim?
To, że można jednocześnie widzieć ten wzorzec… i nadal kochać tych ludzi.

I nadal mieć w głowie to ciche: „a może jednak ja?”.
To pytanie nie bierze się znikąd.
Ono zostało tam włożone — kawałek po kawałku.

Ale jest coś, co warto powiedzieć bardzo spokojnie, bez wielkich słów:
to, że byłaś traktowana jak problem,
nie jest dowodem na to, że nim jesteś.

Czasem to jedyny sposób, w jaki system umiał przetrwać.
I jednocześnie — coś, czego nie musisz już dalej dla niego robić.

Często ludzie przychodzą z pytaniem: „jak przestać tak myśleć?”.A ja mam wtedy ochotę zapytać trochę przewrotnie — a co,...
20/03/2026

Często ludzie przychodzą z pytaniem: „jak przestać tak myśleć?”.

A ja mam wtedy ochotę zapytać trochę przewrotnie — a co, jeśli nie trzeba przestawać?

W podejściu ACT decyzje nie rodzą się z ciszy w głowie.

Raczej z tego, że przestajemy traktować każdą myśl jak polecenie.

Wyobraź sobie rzekę.
Płynie spokojnie, czasem szybciej, czasem niesie ze sobą gałęzie, śmieci, liście.
Twoje myśli to właśnie te liście — pojawiają się, kręcą w wirach, czasem na chwilę się zatrzymują przy brzegu.
Problem zaczyna się wtedy, gdy wskakujesz do wody, żeby złapać konkretny liść.
Ten jeden.

„A co jeśli się nie uda?”
„Powinnam podjąć lepszą decyzję”
„To na pewno błąd”

Im bardziej próbujesz go złapać, tym bardziej nurt cię wciąga.

ACT proponuje coś bardzo nieintuicyjnego:
usiądź na brzegu.
Zauważ liście. Nawet te najbardziej natrętne.
I pozwól im płynąć.

Decyzja nie pojawia się wtedy, gdy rzeka jest idealnie czysta.
Pojawia się wtedy, gdy przestajesz się z nią siłować i zaczynasz patrzeć:
dokąd ja właściwie chcę iść, niezależnie od tego, co płynie?

Bo myśli będą.
Czasem głośne, czasem absurdalne, czasem przekonujące.
Ale to nie one wybierają kierunek.
Ty wybierasz — nawet jeśli rzeka wciąż szumi.

Wyobraź sobie, że siedzimy naprzeciwko siebie w gabinecie. Nie w kryzysie. Nie po katastrofie. Po prostu w momencie, w k...
14/02/2026

Wyobraź sobie, że siedzimy naprzeciwko siebie w gabinecie. Nie w kryzysie. Nie po katastrofie. Po prostu w momencie, w którym coś w Tobie zaczęło zadawać pytania.

Chcę Ci powiedzieć coś ważnego:
to, co przeżywasz w wieku 25, 35 czy 48 lat, często nie jest „problemem”. To jest etapem rozwojowym.

I te etapy mają swoją logikę.

Jeśli jesteś w okolicach 20–40 lat

Możliwe, że czujesz presję.

Że powinno już być stabilnie. Że inni „wiedzą, co robią”. Że może jesteś w tyle.

To jest moment życia, w którym po raz pierwszy naprawdę coś wybierasz.

Nie studia „na próbę”. Nie relację „zobaczymy”.

Tylko decyzje, które zaczynają budować Twoją historię.

I tu pojawia się napięcie.

Bo każdy wybór coś zamyka.

Każda relacja oznacza rezygnację z innych możliwości.

Każda ścieżka zawodowa wyklucza kilka alternatyw.

Możesz wtedy reagować na dwa sposoby:

Albo ciągle zmieniać kierunek — żeby nie czuć ciężaru decyzji.

Albo trzymać się kurczowo tego, co masz — żeby nie poczuć lęku przed utratą.

Do tego dochodzi temat bliskości.
Możesz kochać i jednocześnie bać się, że się w tym zatracisz.

Możesz być w relacji i jednocześnie czuć samotność.

Możesz mieć ludzi wokół i wciąż nie czuć się widziany.

To nie znaczy, że coś jest z Tobą nie tak.

To znaczy, że uczysz się łączyć dwie rzeczy naraz:

być sobą i być z kimś.

To jest trudne. I to jest rozwojowe.

Jeśli jesteś bliżej 40–50+

Tu napięcie zmienia smak.

Nie chodzi już o to, kim możesz zostać.

Chodzi o to, kim już zostałeś.

Możesz mieć rodzinę, dorastające dzieci, ustabilizowaną pracę.

A mimo to budzić się czasem z myślą:

„Czy to wszystko?”
„Czy tak miało wyglądać moje życie?”

To nie musi być dramatyczny kryzys.

Częściej to ciche przesunięcie.

Zaczynasz widzieć, że czasu nie jest nieskończenie dużo.

Że niektóre marzenia już się nie wydarzą.

Że energia nie jest taka jak kiedyś.
I wtedy pojawia się rozdroże.

Możesz próbować udawać, że nic się nie zmienia.

Możesz wpaść w złość, rozdrażnienie, poczucie, że „wszyscy mnie ograniczają”.

Możesz też zatrzymać się i zadać inne pytanie:

„Co teraz jest naprawdę ważne?”

W tym wieku rozwój polega często na czymś paradoksalnym —
nie na dodawaniu kolejnych osiągnięć,
ale na nadaniu sensu temu, co już jest.

Zamiast pytać: „Czy osiągnąłem wystarczająco dużo?”,

zaczynasz pytać: „Komu i czemu chcę jeszcze służyć?”.

I to potrafi zmienić wszystko.

To, co łączy oba momenty
W młodszej dorosłości boisz się, że wybierzesz źle.

W średnim wieku boisz się, że wybrałeś nie tak.

Ale rozwój nie polega na idealnych decyzjach.

Polega na tym, że potrafisz z nimi żyć, przekształcić je, czasem skorygować — i nadal iść dalej.

Jeśli coś w Tobie się teraz buntuje, kwestionuje, jest niespokojne —
to bardzo możliwe, że nie przegrywasz życia.

Możliwe, że właśnie wchodzisz w jego kolejny etap.

https://www.facebook.com/share/p/1DSTPjF26C/
13/02/2026

https://www.facebook.com/share/p/1DSTPjF26C/

Rozumienie autentyczności jako mówienia zawsze dokładnie tego, co się myśli, w praktyce jest usprawiedliwianiem brutalnej, nierzadko raniącej szczerości. Taką szczerość często charakteryzuje bezrefleksyjność, pomijanie kontekstu i brak odpowiedzialności za słowa.

W psychologii autentyczność rozumie się jako spójność między wartościami, myślami i działaniami. To także umiejętność mówienia prawdy w sposób, który nie narusza godności drugiej osoby. Można być szczerym i jednocześnie taktownym. Badania nad tzw. autentycznym przywództwem pokazują, że osoby autentyczne wiedzą, kiedy i jak mówić, aby ich przekaz miał konstruktywny wpływ. Filtrują swoje słowa przez pryzmat wartości i dobra relacji, nie wyrzucając z siebie myśli bez zastanowienia.

Tekst 👉 Igor Rotberg
______________
| Wiele popularnych treści psychologicznych robi zawrotną karierę.
Ich twórcy podsuwają nam przekonania, które obiecują lepsze życie, choć w rzeczywistości niekoniecznie pomagają nam lepiej żyć.

Igor Rotberg w najnowszym numerze obala kilka z najpopularniejszych i najczęściej rozpowszechnianych „recept”: 👉 https://literia.pl/czasopismo-newsweek-psychologia-1-26

Address

Lusińska 31

03-569

Alerts

Be the first to know and let us send you an email when Pewna Psychoterapia posts news and promotions. Your email address will not be used for any other purpose, and you can unsubscribe at any time.

  • Want your practice to be the top-listed Clinic?


Parse error: syntax error, unexpected '}', expecting end of file in /home/multisite/volt/findhealthclinics/%%home%%multisite%%apps%%geosite%%views%%unify01%%partials%%item_sidebar.volt.php on line 287