21/04/2026
Czasem mam wrażenie, że za bardzo kombinujemy, szukając szczęścia w jakichś skomplikowanych konstrukcjach, podczas gdy wszystkie te narzędzia do cieszenia się życiem leżą dosłownie przed nami, na wyciągnięcie ręki. Wystarczy po nie sięgnąć, bez zbędnej filozofii i otoczki, bo prawda jest taka, że w tej prostocie kryje się największa siła. Dla mnie taką chwilą, która domyka wszystko, jest po prostu spacer z psem – idziemy przed siebie, świat zwalnia i nagle okazuje się, że absolutnie niczego więcej mi nie potrzeba. To jest ta cała magia: masz smycz, masz merdający ogon obok i nagle dociera do ciebie, że to wystarczy, by wszystko było na swoim miejscu.