Strefa psychoterapii

Strefa psychoterapii Elżbieta Chmielewska-Kaczmarczyk - psycholog, psychoterapeuta Jeżeli potrzebujesz wsparcia terapeutycznego, zapraszam, zadzwoń - 501-134-898.

Witaj, pomagam osobom odczuwającym trudności w radzeniu sobie ze stresem i lękiem, przeżywającym nadmierny smutek. Zmagającym się z poczuciem krzywdy, depresją, zaniżoną samooceną czy problemami w relacjach z innymi ludźmi. Pracuję w nurcie integracyjnym z osobami, które są w kryzysie, doświadczyły lub doświadczają cierpienia lub pragną zmiany w swoim życiu. Pracuję z osobami dorosłymi online (https://join.skype.com/invite/bvVFCtsZ7DJx) lub w centrum Warszawy.

"Jedyna ochrona przed ludzką kruchością są inni ludzie". Podniosą Cię Ci, którzy zobaczą, że się z czymś mierzysz i będą...
13/10/2025

"Jedyna ochrona przed ludzką kruchością są inni ludzie". Podniosą Cię Ci, którzy zobaczą, że się z czymś mierzysz i będą chcieli zostać w Twoim życiu.

Jedyna ochrona przed ludzką kruchością są inni ludzie. Ludzie mający ręce, które nas podniosą; ramiona, które nas obejma, umysły, które nas zrozumieją. Bez tego jesteśmy sami – a do samotności nie jest stworzony żaden człowiek. Równocześnie inni ludzie są dla nas zagrożeniem; przypominają nam o chwilach, gdy zostaliśmy wypuszczeni z rak, gdy ramiona nie obejmowały nas z czułością, ale brutalnie ograniczały, sprawiają, ze cofamy się do momentów, gdy byliśmy źle rozumiani. Dlatego w miłości zbroimy się przeciw tej wrażliwości: bo się boimy.

📖 Susanna Abse, „Opowiedzcie mi o miłości"
📸 Unsplash/ Wesley Balten

Filofobia to irracjonalny i uporczywy strach przed zakochaniem się, zaangażowaniem w romantyczną relację lub utrzymywani...
13/09/2025

Filofobia to irracjonalny i uporczywy strach przed zakochaniem się, zaangażowaniem w romantyczną relację lub utrzymywaniem jej. (...) Korzenie filofobii najczęściej tkwią w głębokich, bolesnych doświadczeniach z przeszłości, jak np. oglądanie niestabilnej, toksycznej lub pełnej przemocy relacji rodziców, doświadczenie porzucenia, ignorowania lub odrzucania, a także doświadczenie bolesnego rozstania lub zdrady.(...)
Miłość wymaga otwarcia się na drugiego człowieka i zrzeczenia się części swojej autonomii. Dla niektórych osób ten brak kontroli jest nie do zaakceptowania.

Osoby z filofobią często angażują się w schematy, które mają chronić je przed realnym zagrożeniem zakochania się.

Filofobia to głęboko zakorzeniona rana, która wymaga świadomej pracy nad sobą, a często również wsparcia terapeuty."

Za:
https://osrodekpodroz.pl

Filofobia jest poważnym lękiem, który może sparaliżować życie emocjonalne. To irracjonalny i uporczywy strach przed zakochaniem się, zaangażowaniem w romantyczną relację lub utrzymywaniem jej. Korzenie filofobii najczęściej tkwią w głębokich, bolesnych doświadczeniach z przeszłości. Nie jest to jedynie nieśmiałość czy unikanie randek, lecz lęk zakorzeniony w traumie. Najczęstsze przyczyny to:

• Traumatyczne doświadczenia z dzieciństwa: Widok niestabilnej, toksycznej lub pełnej przemocy relacji rodziców może prowadzić do przekonania, że miłość zawsze wiąże się z cierpieniem. Dziecko, które czuło się porzucone, ignorowane lub odrzucane, może podświadomie wiązać bliskość z bólem.
• Bolesne rozstania: Doświadczenie zdrady, porzucenia lub wyjątkowo bolesnego zakończenia poprzedniego związku może prowadzić do silnego lęku przed ponownym zranieniem. W efekcie, osoba przyjmuje postawę obronną, unikając sytuacji, które mogłyby doprowadzić do podobnego cierpienia.
• Niskie poczucie własnej wartości: Osoba, która uważa, że nie zasługuje na miłość lub że nie jest wystarczająco dobra, może unikać bliskości, obawiając się, że prędzej czy później zostanie odrzucona.
• Lęk przed utratą kontroli i niezależności: Miłość wymaga otwarcia się na drugiego człowieka i zrzeczenia się części swojej autonomii. Dla niektórych osób ten brak kontroli jest nie do zaakceptowania.

Osoby z filofobią często angażują się w schematy, które mają chronić je przed realnym zagrożeniem zakochania się:

• Unikanie bliskości: Wybierają partnerów, którzy są emocjonalnie niedostępni, co uniemożliwia zbudowanie głębokiej relacji.
• Sabotowanie związków: Gdy tylko relacja staje się zbyt poważna, zaczynają wywoływać kłótnie, prowokować rozstanie lub nagle się wycofują, nie dając szansy na rozwój uczucia.
• Idealizowanie "niemożliwej" miłości: Często zakochują się w osobach, z którymi nie mogą być (np. zajętych, mieszkających daleko), co pozwala im doświadczać romantycznych uniesień bez ryzyka faktycznego zaangażowania.
• Utrzymywanie dystansu emocjonalnego: Nawet w związku unikają rozmów o uczuciach, marzeniach i przyszłości. Boją się odsłonić, by nie dać drugiej osobie "broni" do zranienia.

Filofobia to głęboko zakorzeniona rana, która wymaga świadomej pracy nad sobą, a często również wsparcia terapeuty:

1. Uświadomienie problemu: Pierwszym krokiem jest uświadomienie sobie, że lęk przed miłością jest realny i ma swoje źródło w przeszłości.
2. Praca nad traumą: Terapia (np. poznawczo-behawioralna, terapia schematów) może pomóc w przepracowaniu bolesnych doświadczeń, które doprowadziły do lęku.
3. Nauka zaufania: To proces powolnego i świadomego otwierania się na innych ludzi, zaczynając od małych kroków.
4. Budowanie poczucia własnej wartości: Zrozumienie, że miłość nie jest nagrodą, na którą trzeba zasłużyć, ale prawem, które każdy ma.

🍀https://osrodekpodroz.pl

Takie również bywają skutki odrzucenia Kogoś, kto czuje się słaby, jest chory lub w bardzo trudnym momencie swojego życi...
13/09/2025

Takie również bywają skutki odrzucenia Kogoś, kto czuje się słaby, jest chory lub w bardzo trudnym momencie swojego życia. "Chroniczny wstyd jest pozostałością po udaremnionej próbie sięgnięcia po więź z drugim człowiekiem. Szczególnie wtedy, gdy byliśmy w swoim najdelikatniejszym egzystencjalnie stanie (w momencie swojej bezbronności, słabości lub samotności). Wstyd może się w nas odłożyć na bardzo długo również, gdy ktoś dla nas ważny wytrąci nas nagle z iluzji omnipotencji (a stan omnipotencji to wewnętrzny stan dziecięcy, również paradoksalnie bardzo kruchy)."(...)

I choć "Dobre życie mieści w sobie również uczucia niewygodne. W terapii chcemy, by wstyd nie miał ostatniego słowa i byśmy zorganizowali opowieść o sobie wokół innego rdzenia niż zawstydzenie."

Za: Sabina Sądecka.

Chroniczny wstyd jest pozostałością po udaremnionej próbie sięgnięcia po więź z drugim człowiekiem. Szczególnie wtedy, gdy byliśmy w swoim najdelikatniejszym egzystencjalnie stanie (w momencie swojej bezbronności, słabości lub samotności). Wstyd może się w nas odłożyć na bardzo długo również, gdy ktoś dla nas ważny wytrąci nas nagle z iluzji omnipotencji (a stan omnipotencji to wewnętrzny stan dziecięcy, również paradoksalnie bardzo kruchy).

Wstyd jest doznaniem głęboko somatycznym. Częściej towarzyszy mu znieruchomienie, paraliż, a nie - napięcie, zmobilizowanie, impulsywnosc. Zrobimy jednak wiele, by nie czuć związanej ze wstydem zapaści, możemy wtedy przykrywać wstyd rozzłoszczeniem, zabieganiem, permanentną kontrolą. Wstyd może stać też u podłoża szerszej „alergii” na czucie (również doznań przyjemnych).

Wstyd nie jest reakcją, którą można „rozładować”. Wstydu nie pozbędziemy się poprzez ruch (ciała, emocji, myśli). Nie jesteśmy w stanie poznawczo „wykasować z siebie” doznania dojmującego zawstydzenia. Wstyd „roztapia” się w uczuciu więzi, w doświadczeniu przynależności, w pozwoleniu sobie na bycie zobaczonym w całości przez kogoś innego. Czasami „empatycznym świadkiem” naszego wstydu jest drugi człowiek, czasami nasza wewnętrzna opiekuńcza część, czasami wstyd wintegrowuje się w poczuciu łączności z naturą/siłą wyższą.

Nie jest celem terapii/rozwoju osobistego całkowite pozbycie się wstydu. Dobre życie mieści w sobie również uczucia niewygodne. W terapii chcemy, by wstyd nie miał ostatniego słowa i byśmy zorganizowali opowieść o sobie wokół innego rdzenia niż zawstydzenie.

Trzymam za Ciebie (i za mnie) w procesie zaopiekowania swojego wstydu kciuki.

Carl Rogers:"W moim trwającym wiele lat małżeństwie oraz w mych przyjaźniach uczę się coraz więcej o intymności. Coraz o...
16/04/2025

Carl Rogers:
"W moim trwającym wiele lat małżeństwie oraz w mych przyjaźniach uczę się coraz więcej o intymności. Coraz ostrzej uświadamiam sobie chwile, kiedy doznaję bólu, frustracji czy odrzucenia, a także te, kiedy czuję bliskość wynikającą z bycia rozumianym i akceptowanym. Dowiedziałem się, jak trudno skonfrontować z negatywnymi uczuciami osobę, na której bardzo mi zależy. Dowiedziałem się, jak łatwo w stosunkach międzyludzkich oczekiwania przeradzają się w żądania. O ileż łatwiej troszczyć się o innych, gdy są takimi, jakich ich sobie wyobrażamy; takimi, jakimi chcemy, aby byli; takimi, jakimi – w naszym odczuciu – powinni być. Troska o drugą osobę, taką, jaka ona jest naprawdę, i porzucenie własnych oczekiwań wobec niej, porzucenie pragnienia, by się zmieniła zgodnie z moimi potrzebami, jest najtrudniejszym, ale i najbardziej wzbogacającym sposobem zbudowania satysfakcjonującego, intymnego związku."

za: Óśrodkiem Pomocy i Edukacji Intra

"W moim trwającym wiele lat małżeństwie oraz w mych przyjaźniach uczę się coraz więcej o intymności. Coraz ostrzej uświadamiam sobie chwile, kiedy doznaję bólu, frustracji czy odrzucenia, a także te, kiedy czuję bliskość wynikającą z bycia rozumianym i akceptowanym. Dowiedziałem się, jak trudno skonfrontować z negatywnymi uczuciami osobę, na której bardzo mi zależy. Dowiedziałem się, jak łatwo w stosunkach międzyludzkich oczekiwania przeradzają się w żądania. O ileż łatwiej troszczyć się o innych, gdy są takimi, jakich ich sobie wyobrażamy; takimi, jakimi chcemy, aby byli; takimi, jakimi – w naszym odczuciu – powinni być. Troska o drugą osobę, taką, jaka ona jest naprawdę, i porzucenie własnych oczekiwań wobec niej, porzucenie pragnienia, by się zmieniła zgodnie z moimi potrzebami, jest najtrudniejszym, ale i najbardziej wzbogacającym sposobem zbudowania satysfakcjonującego, intymnego związku."
Carl Rogers

fot. Matt Reiter

Myślenie magiczne ma tylko jeden cel – uniknięcie prawdy o przeżyciach wewnętrznych i zewnętrznych. W tym celu człowiek ...
11/02/2025

Myślenie magiczne ma tylko jeden cel – uniknięcie prawdy o przeżyciach wewnętrznych i zewnętrznych. W tym celu człowiek wzbudza w sobie wiarę, iż stwarza rzeczywistość, w której żyje on oraz inni ludzie. W takich okolicznościach rzeczywistość psychiczna przyćmiewa rzeczywistość zewnętrzną: rzeczywistość już nie jest „rzeczywistością doświadczenia lecz rzeczywistością myśli”. Dochodzi do zablokowania możliwości przeżywania emocjonalnych niespodzianek i nieoczekiwanych doświadczeń. W skrajnych warunkach, gdy ktoś obawia się, że jego poczucie integralności jest zagrożone, może bronić się poprzez niemal całkowite zanurzenie we wszechmocnych fantazjach oddalających go od rzeczywistości w stopniu, w którym myślenie nabiera charakteru urojeniowego i (lub) halucynacyjnego. W takim stanie psychologicznym nie sposób uczyć się na podstawie doświadczenia ani odróżniać stanu czuwania od snu – innymi słowy rozwija się proces psychotyczny.

Jeśli psychiczna rzeczywistość w pewnej mierze przyćmiewa rzeczywistość zewnętrzną dochodzi do postępującej degradacji zdolności różnicowania śnienia i postrzegania, symbolu i symbolizowanego. W rezultacie świadomość (zdawanie sobie sprawy z własnego istnienia) ulega uszkodzeniu bądź zanikowi. W warunkach analizy taki stan oznacza, że pacjent uznaje swoje myśli i uczucia za fakty, a nie za subiektywne przeżycia.

Thomas H. Ogden, Przeżywanie nieprzeżytego życia.

Za: Konteksty. Miejsce psychoterapii

Myślenie magiczne ma tylko jeden cel – uniknięcie prawdy o przeżyciach wewnętrznych i zewnętrznych. W tym celu człowiek wzbudza w sobie wiarę, iż stwarza rzeczywistość, w której żyje on oraz inni ludzie. W takich okolicznościach rzeczywistość psychiczna przyćmiewa rzeczywistość zewnętrzną: rzeczywistość już nie jest „rzeczywistością doświadczenia lecz rzeczywistością myśli”. Dochodzi do zablokowania możliwości przeżywania emocjonalnych niespodzianek i nieoczekiwanych doświadczeń. W skrajnych warunkach, gdy ktoś obawia się, że jego poczucie integralności jest zagrożone, może bronić się poprzez niemal całkowite zanurzenie we wszechmocnych fantazjach oddalających go od rzeczywistości w stopniu, w którym myślenie nabiera charakteru urojeniowego i (lub) halucynacyjnego. W takim stanie psychologicznym nie sposób uczyć się na podstawie doświadczenia ani odróżniać stanu czuwania od snu – innymi słowy rozwija się proces psychotyczny.

Jeśli psychiczna rzeczywistość w pewnej mierze przyćmiewa rzeczywistość zewnętrzną dochodzi do postępującej degradacji zdolności różnicowania śnienia i postrzegania, symbolu i symbolizowanego. W rezultacie świadomość (zdawanie sobie sprawy z własnego istnienia) ulega uszkodzeniu bądź zanikowi. W warunkach analizy taki stan oznacza, że pacjent uznaje swoje myśli i uczucia za fakty, a nie za subiektywne przeżycia.

Thomas H. Ogden, Przeżywanie nieprzeżytego życia.
Obraz: Hieronim Bosch

"Badania pokazują, że najbardziej uszkadzająca dla ludzkiego układu nerwowego,dla dorosłej zdolności do wiązania się z i...
11/02/2025

"Badania pokazują, że najbardziej uszkadzająca dla ludzkiego układu nerwowego,
dla dorosłej zdolności do wiązania się z innymi
oraz do regulacji emocji,
jest trauma zaniedbania.
To również najbardziej niedoszacowana pośród traum.
Dlaczego?
Bo "nic strasznego mi się nie stało".
Bo łatwo ją umniejszyć.
Bo można być zaniedbanym dzieckiem mając jedzenie na stole,
czyste ubrania i dostatnie życie.
Bo zaniedbania zazwyczaj nie pamiętamy,
trochę jakby "To się nie wydarzyło".
Musimy jednak pamiętać,
że trauma to nie tylko - powtarzając za Winnicottem - złe rzeczy,
które się wydarzyły, ale też dobre, które się nie wydarzyły."
Anna Król-Kuczkowska

Za: Intra

"Badania pokazują, że najbardziej uszkadzająca dla ludzkiego układu nerwowego,
dla dorosłej zdolności do wiązania się z innymi
oraz do regulacji emocji,
jest trauma zaniedbania.
To również najbardziej niedoszacowana pośród traum.
Dlaczego?
Bo "nic strasznego mi się nie stało".
Bo łatwo ją umniejszyć.
Bo można być zaniedbanym dzieckiem mając jedzenie na stole,
czyste ubrania i dostatnie życie.
Bo zaniedbania zazwyczaj nie pamiętamy,
trochę jakby "To się nie wydarzyło".
Musimy jednak pamiętać,
że trauma to nie tylko - powtarzając za Winnicottem - złe rzeczy,
które się wydarzyły, ale też dobre, które się nie wydarzyły."
Anna Król-Kuczkowska

fot. Vadim Butenkov

04/02/2025

🧠&🫀

"O narcyzmie potocznie zwykło się mówić jako o miłości własnej. To jednak tylko fasada – pod płaszczykiem samouwielbieni...
04/02/2025

"O narcyzmie potocznie zwykło się mówić jako o miłości własnej. To jednak tylko fasada – pod płaszczykiem samouwielbienia często kryją się siły wprost przeciwne, którym bliżej do nienawiści niż miłości. Skrajny perfekcjonizm, chorobliwa obawa przed utratą „widowni” gotowej w każdej chwili nakarmić puste ego oklaskami i ciągłe poczucie niedosytu – tak często wygląda wewnętrzny świat osób narcystycznych."
(...)
"Tu nie ma po prostu nic poza bezdenną tęsknotą za miłością niemożliwą."

Bardzo dobry tekst - Magdaleny Fijołek, „Jak poskromić narcyza... w sobie?”, Więź 2025 (link do całego tekstu w komentarzu 👇).
Znaczenia.Psychoterapia.

Słowo „narcyz” od zawsze miało pejoratywne zabarwienie. Nic dziwnego, w końcu osoby skupione wiecznie na sobie, żądne podziwu i zdające się nie dostrzegać niczego ani nikogo poza czubkiem własnego nosa, w naturalny sposób nie budzą sympatii. Tyle że ten obrazek, podbity przez pop-psychologiczną narrację niemal zrównującą osoby narcystyczne z psychopatami, i tworzącą z nich chodzące potwory, jest skrajnie krzywdzący i zwyczajnie nieprawdziwy.

Tragizm osób zmagających się z tym zaburzeniem polega na tym, że ich głód zdaje się nie do zaspokojenia, a chwilowe gratyfikacje, choć pozwalają utrzymać się na fali samozachwytu, są niczym okruchy z pańskiego stołu, które nigdy nie zdołają zapełnić trawiącej ich pustki. Nie bez powodu o narcystycznym zaburzeniu osobowości mówi się w kategoriach deficytu. Nie chodzi nawet o wewnętrzny konflikt, walkę ze sprzecznymi impulsami czy namiętnościami. Tu nie ma po prostu nic poza bezdenną tęsknotą za miłością niemożliwą.

- Magdalena Fijołek, „Jak poskromić narcyza... w sobie?”, Więź 2025 (link do całego tekstu w komentarzu 👇). Magda jest psycholożką i psychoterapeutką w trakcie kształcenia współpracującą z ośrodkiem Znaczenia.Psychoterapia.

"ZIEWAJ DLA ZDROWIA (psychcznego)Najważniejsze składniki odżywcze naszego zdrowia psychicznego nic nie kosztują i mamy d...
08/11/2024

"ZIEWAJ DLA ZDROWIA (psychcznego)

Najważniejsze składniki odżywcze naszego zdrowia psychicznego nic nie kosztują i mamy do nich dostęp niemal zawsze. Te składniki to m.in. łączność (z bliskimi lub z siłą wyższą), regularny, nieforsujący nas zbyt mocno ruch fizyczny, rozwibrowane, wydobywające się z naszych trzewi wokalizacje (np. "dźwięk vooo"), spokojny oddech, wzdychanie, czuły dotyk, robienie sobie wielokrotnych regularnych przerw, pielęgnowanie w sobie wdzięczności i miłości...
(...)
Ziewanie Meg Arroll (autorka książki „Małe traumy”) nazwała "naturalną klimatyzacją naszego mózgu". Andrew Newberg, badacz neurobiologii, uznał ziewanie za „najpilniej strzeżony sekret neuronauki”.

Marianne Bentzen (...) zauważa, że w trakcie psychoterapii ziewanie pojawia się często wtedy, gdy klient przechodzi w swoich refleksjach i doświadczeniach na głębszy poziom terapeutycznej eksploracji. Ziewanie jest wtedy przejawem terapeutycznej przemiany i integrowania się układu nerwowego.

Ziewanie:
- jest naszym naturalnym regulatorem stanu pobudzenia; pojawia się, gdy potrzebujemy się obudzić, jak i wtedy, gdy potrzebujemy nieco zwolnić (...)
- to sygnał do uwolnienia neuroprzekaźników łączących się z uczuciem przyjemności, zmysłowości, poczuciem łączności;
- aktywizuje część brzuszną nerwu błędnego, odpowiedzialną za poczucie błogości, łączności, spokoju;
- relaksuje wiele mięśni wokół ust, szyi i podstawy czaszki odpowiedzialnych częściowo za nasze samopoczucie i funkcjonowanie emocjonalne, somatyczne, poznawcze i relacyjne.
(...) Pozwólcie sobie na spokojne, długie, głośne (!) ziewanie. Jeśli ziewanie nie przychodzi Wam spontanicznie, udajcie, że ziewacie - to też działa :)."

Sabina Sadecka
Za: Polskie Stowarzyszenie Somatic Experiencing - Terapia Traumy

W terapii rodzin często trafiamy na dziecko pełniące rolę kozła ofiarnego. Jest to dziecko wchodzące nieświadomie w nega...
07/11/2024

W terapii rodzin często trafiamy na dziecko pełniące rolę kozła ofiarnego.

Jest to dziecko wchodzące nieświadomie w negatywne role po to, by skupić uwagę rodziny i odciągnąć ją od problemów i konfliktów, które ją pochłaniają.

Skupienie się na dziecku, które pije, bierze narkotyki, „wypada” ze szkoły (…) konsoliduje rodzinę i do pewnego stopnia zabezpiecza przed rozpadem.

Hanna Rylke „Pokolenie zmian. Czego boją się dorośli.” za Pracownia Humani

W terapii rodzin często trafiamy na dziecko pełniące rolę kozła ofiarnego.

Jest to dziecko wchodzące nieświadomie w negatywne role po to, by skupić uwagę rodziny i odciągnąć ją od problemów i konfliktów, które ją pochłaniają.

Skupienie się na dziecku, które pije, bierze narkotyki, „wypada” ze szkoły (…) konsoliduje rodzinę i do pewnego stopnia zabezpiecza przed rozpadem.

Hanna Rylke „Pokolenie zmian. Czego boją się dorośli.”

Adres

Warsaw

Telefon

+48501134898

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Strefa psychoterapii umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram

Kategoria