06/05/2026
Naukowcy zajrzeli do ADHDowych mózgów i oto, co znaleźli:
Klasycznie ADHD dzieli się na 3 typy. Nowe badanie pokazuje, że gdy zajrzymy do mózgu, część tego podziału się broni – ale trzeci typ wygląda trochę inaczej, niż dotąd sądziliśmy – i to akurat jest bardzo ciekawe. Na podstawie objawów (samoobserwacji i spełnianych kryteriów) wyróżnia się typy:
1. z przewagą nieuwagi,
2. z przewagą nadruchliwości i impulsywności,
3. mieszany.
W nowym badaniu naukowcy spróbowali innego podejścia: zajrzeć do mózgów i zobaczyć, co tam się rzeczywiście dzieje. Zaglądanie do mózgu nie jest oczywiście dosłowne, polega na badaniu rezonansem magnetycznym. Naukowcy przebadali 1154 dzieci rezonansem magnetycznym, a potem sprawdzili wyniki na drugiej grupie 554 dzieci. Sprawdzali jak różne obszary mózgu współpracują ze sobą, a następnie pozwolili algorytmowi szukać wzorców bez podpowiadania mu, jakie objawy mają dzieci. Czyli komputer nie wiedział, kto jest "nieuwagowy", a kto "nadruchliwy." Patrzył wyłącznie na mózgi i znalazł trzy wyraźne grupy. Pierwsze dwie były zbieżne z poprzednimi klasyfikacjami.
⚡1. Hiperaktywno-impulsywny
Pierwsza grupa to typ hiperaktywno-impulsywny. To nie musi oznaczać tylko stereotypowego, nieustannego ruchu. U wielu osób hiperaktywność wygląda bardziej wewnętrznie: napięcie, przeskakiwanie między zadaniami, mówienie zanim pomyślę, robienie czegoś „już, teraz, natychmiast”. W tej grupie mocniej zaznaczały się różnice w porównaniu z grupą kontrolną w obwodach związanych z kontrolą działania. Czyli w tych systemach mózgu, które pomagają przełączać się z trybu „impuls” na tryb „decyzja”. Prościej: mózg szybciutko wciska gaz, ale ma problem ze zlokalizowaniem hamulca.
😶🌫️ 2. Nieuwagowy
Druga grupa wyglądała inaczej. Tu głównym problemem nie była impulsywność, tylko utrzymanie uwagi. To jest ten rodzaj ADHD, który często bywa mniej widoczny z zewnątrz. Osoba może siedzieć spokojnie, nie przeszkadzać, nie wyglądać „hiperaktywnie”, a jednocześnie w środku ciągle odpływać, gubić wątki oraz mieć trudności z rozpoczęciem i dokończeniem zadań. W tej grupie badacze dostrzegali różnice w funkcjonowaniu obszarów czołowych, czyli tych, które pomagają trzymać kierunek działania: „co ja teraz robię?”, „po co tu przyszłam?”, „jaki jest następny krok?”. Prościej: mózg może mieć problem nie z tym, że robi za dużo, tylko z tym, że trudno mu utrzymać jedną ścieżkę.
⛈️ 3. „Wszystko naraz i jeszcze emocje”
Trzecia grupa – i tu robi się ciekawie w porównaniu do poprzednich klasyfikacji – miała najbardziej rozległe różnice w pracy sieci mózgowych w porównaniu do typowych mózgów. To były dzieci, u których mocno zaznaczały się zarówno problemy z uwagą, jak i impulsywność czy nadruchliwość. Ale była jeszcze jedna ważna rzecz: ten biotyp wiązał się z większą trudnością w regulowaniu emocji. Czyli nie tylko: „nie mogę się skupić” albo „robię rzeczy za szybko”, ale też: „moja reakcja emocjonalna jest mocniejsza i trudniejsza do zatrzymania”. Mózgowo badacze widzieli tu różnice w połączeniach między obszarami związanymi z kontrolą, motywacją i reakcjami emocjonalnymi. W uproszczeniu: system „zatrzymaj się, pomyśl, wyreguluj” miał znacznie trudniejsze zadanie.
Ważne: to nie są trzy nowe diagnozy.
To badanie nie mówi: „od jutra diagnozujemy ADHD na trzy nowe typy”. Nie mówi też: „zrób rezonans i dowiesz się, jaki masz biotyp”. Na razie to jest pojedyncze badanie naukowe, wykonane na dzieciach, z użyciem zaawansowanej analizy obrazów mózgu. To nie jest jeszcze narzędzie do codziennej diagnostyki w gabinecie. Ale pokazuje coś bardzo ważnego: ADHD może mieć istotnie różne sposoby przekładania się na funkcjonowanie mózgu. Dwie osoby mogą mieć tę samą diagnozę, ale inne trudności. Jedna walczy głównie z chaosem emocjonalnym. Druga z impulsem. Trzecia z odpływaniem uwagi. A czwarta ma mieszankę wszystkiego, tylko w innych proporcjach.
Dlaczego to jest ważne?
Bo przez lata jako osoby z ADHD często słyszałyśmy: „Ale ty nie wyglądasz na ADHD”, „Ale przecież nie jesteś nadpobudliwa”, „Ale przecież umiesz się skupić, kiedy ci zależy” „Ja też mam ma ADHD i nie mam takich problemów”, „Weź leki, jemu pomagają, więc czemu tobie nie?”
A to badanie dokłada naukowy argument do czegoś, co wiele z nas czuło od dawna: ADHD nie jest jednym prostym wzorem. To raczej rodzina podobnych trudności, które mogą mieć różne źródła, różne nasilenie i różne kombinacje.
Co z tego wynika dla nas? ADHD to też pewna wspólnota doświadczeń, ale nie ma uniwersalnych rozwiązań. Jeśli coś działa u jednej osoby z ADHD, a u Ciebie nie działa, to nie znaczy, że robisz coś źle albo jesteś fatalna. Może Twój mózg potrzebuje innej strategii. Może potrzebujesz lepszej aplikacji do planowania, a może raczej sposobu na regulację napięcia. Potrzeba poznawania siebie, prób i testów oraz nadziei, że coś w końcu „zaklika”.
Źródło: Pan N. i in. (2026). Mapping ADHD Heterogeneity and Biotypes by Topological Deviations in Morphometric Similarity Networks. JAMA Psychiatry (link w komentarzu)