25/09/2023
Nie wolno nam odrzucać oferowanego jedzenia, lecz należy przyjmować je z wdzięcznością. Pewnego dnia zatwardziały wegetarianin powiedział mi, że jeśli jego babcia przygotowała mu posiłki, które nie odpowiadały jego filozofii życiowej (mięso i cukier), to on nie zjadł nic, a wręcz wolał odejść od stołu. Powiedziałem mu, że takie zachowanie jest samolubne i pozbawione miłości oraz szacunku dla babci, która z miłością przygotowywała rzadko widywanemu wnukowi smaczne dania.
Trzeba umieć uwolnić się od wszelkich koncepcji czy dogmatów i przyjmować przygotowane dla nas jedzenie czy napoje z wdzięcznością i miłością.
W tradycji joginów nic nie jest odrzucane, ale integrowane na ścieżce przebudzenia. Emocje są używane jako zręczne środki do oceny naszej stabilności w medytacji i pozwalają pierwotnej mądrości na spontaniczną ekspresję. Takie zachowanie można również zastosować w dietetyce. W tradycji joginicznej, a w szczególności tantrycznej, nic nie jest odrzucane i nie ma konkretnych zakazów dotyczących jedzenia, chyba że mistrz udzieli konkretnych wskazówek. Ta ścieżka jest wolna od koncepcji i dogmatów. Naturalni jogini, czy to chrześcijanie, muzułmanie, hinduiści czy buddyści, mogą jeść lub powstrzymywać się od mięsa, pić alkohol, palić lub spożywać pokarmy i rośliny, które czasami są nawet toksyczne. Widziałem kilku wspaniałych nauczycieli dzielących się jedzeniem ze swoimi uczniami. Z doświadczenia wiem, że ten gest jest dyskretnym, ale potężnym sposobem błogosławienia ucznia; to jest to, co nazywamy: "błogosławieństwo przez smak". Jeśli uczeń odrzuca ten dar, Mistrz wie, że nie może zastosować swoich nauk w praktyce.
Cieszmy się dzieleniem smacznym jedzeniem z naszymi rodzicami, przyjaciółmi lub bliskimi. Bez względu na nasze przekonania religijne czy filozoficzne, musimy wiedzieć, jak powstrzymać się od koncepcji i dogmatów i podziękować z głębi serca za jedzenie przygotowane dla nas. Tym, którzy mi nie wierzą, zawsze mówię: pomyślcie o tych, którzy cierpią głód, wyobraźcie sobie te dzieci, które jedzą miskę białego ryżu co trzy dni i których żołądek jest rozdęty z powodu braku białka. Tak, mówię to do anorektyków, bulimików i tych, którzy jedzą i wymiotują, aby nie przytyć i mają obsesję na punkcie swojej wagi i wyglądu... Gdybyś powiedział tym dzieciom, że są na ziemi ludzie, którzy nie jedzą przygotowanego jedzenia, a nawet wymiotują z powodu przekonań religijnych, duchowych lub innych, nie zrozumieliby.
Wdzięczność i podziękowanie to dwie mantry PO, energetycznego architekta, zwierzęcej duszy, która chroni organizm i pozwala mu zachować równowagę i przetrwać w czasie dla dobra wszystkich czujących istot.