07/12/2017
Teraz na poważnie czyli o jednej z podstaw życia na ziemi czyli o polu magnetycznym, które zanika. Czy wiecie, że w ciągu ostatnich 500 lat Ziemia straciła ok 50% swojego naturalnego potencjału magnetycznego, a przez ostatnie 150 ostatnich lat aż 10% (dane z 2003 roku w/g Harvard University prof. J. Bloxham).
I co Wy na to?
Jest oczywiście remedium i to wynalezione przez polskich profesorów 25 lat temu. Dr med. Kyoichi Nakagawa ze szpitala Isuzu w Tokio w dniu 4.12.1976 opublikował w "The Japan Medical Journal" artykuł pt. "Syndrom braku pola magnetycznego i leczenie magnetyczne". Syndrom braku pola magnetycznego jest odpowiedzialny za 90% chorób na ziemi min. takich jak: zwyrodnienia układu kostno - stawowego, choroby układu krążenia, choroby układu nerwowego, zwiększoną zachorowalność na nowotwory, zabużenia hormonalne i enzymatyczne, mutacje DNA oraz uszkodzenie tkanek, patologie ciąży, rodzenie martwych dzieci, syndrom chronicznego zmęćzenia, bóle głowy niewiadomego pochodzenia oraz jeszcze wiele innych chorób.
Pisząc to zwracam uwagę na brak dostatecznego informowania ludzi o następstwach zaniku ziemskiego pola magnetycznego, o niewiedzy zaganianych w wirze codzienności Polaków na temat jak mogą sobie pomóc, bez skutków ubocznych.
Remedium na w/w objawy syndromu mają pod nosem bo w Polsce..
Jest nim urządzenie wytwarzające zmienne pole magnetyczne, o niskich częstotliwościach. Identyczne jakie stosuje się od przeszło 20 lat w polskich szpitalach i sanatoriach oraz w klubach sportowych czy spa.
Wersję przenośną stosowaną na oddziałach intensywnej opieki medycznej w polskich szpitalach świadomi Polacy mają w swoich własnych domach. Ma ją ten komu zależy na własnym i swojej rodziny zdrowiu. Ta polska myśl techniczna, ratująca życie i zdrowie, zwłaszcza w przypadkach gdzie medycyna rozłożyła już ręce, nazywa się ........... Do ciekawskich, spragnionych większej ilości wiedzy oraz chcących zostać posiadaczami, a tym samym stać się niezależnymi od kulejącego NFZ info - piszcie.