28/12/2025
Nie mogę się pozbierać po świętach.
Nie mogę znaleźć sobie miejsca.
Rzeczy, które jeszcze niedawno mnie cieszyły, teraz są nudne.
Nie dają ulgi, nie dają radości, czasem nawet irytują.
Tak może się dziać po intensywnym czasie.
Po zmianie codziennego rytmu.
Po byciu z ludźmi, emocjami, wspomnieniami, zapachami, oczekiwaniami.
Po świętach, które dla układu nerwowego często rozregulowujące - niezależnie czy było miło czy trudno.
Ciało potrzebuje czasu, żeby wrócić do siebie.
Układ nerwowy potrzebuje chwili, żeby się wyregulować.
A pustka, napięcie czy zmęczenie bywają sygnałem:
„Dużo się wydarzyło. Teraz chcę wrócić do mojej normalności, do mojej rutyny.”
Po okresie mobilizacji często przychodzi spadek energii. Inaczej być nie może.
Warto zaakceptować ten stan. Nie walczyć z nim. Nie próbować nic naprawiać.
Sprawdź raczej:
🌿 jak oddycha Twoje ciało
🌿 gdzie jest napięcie
🌿 czego naprawdę teraz potrzebuję
👆 Nie jesteś sama / sam. To, co czujesz, ma sens. I to minie szybciej, jeśli zamiast walki pojawi się akceptacja.
Marta 🦋