01/04/2026
🚨 KOLEJNE NIEOFICJALNE INFORMACJE: nowe rozwiązanie systemowe połączy szkoły i uczelnie
Jak wynika z informacji napływających z otoczenia prac nad nowymi regulacjami oświatowymi, w odpowiedzi na narastające braki kadrowe w szkolnictwie oraz coraz mniejszą liczbę studentów na uczelniach wyższych, przygotowywane są przepisy umożliwiające realizowanie pensum przez nauczycieli akademickich w szkołach.
Według roboczych założeń rozwiązanie ma stanowić odpowiedź na sytuację, w której część kadry akademickiej zaczyna mieć coraz większe trudności z wyrobieniem pensum z powodu malejącej liczby osób, które można jeszcze uczyć na uczelniach. Z czego to wynika — autorzy projektu, rzecz jasna, nie przesądzają. Ale domyślać się już wolno.
Nowy model ma mieć charakter systemowy i służyć jednocześnie:
🔹 uzupełnieniu niedoborów kadrowych w nauczaniu fizyki,
🔹 budowaniu trwałych więzi między dydaktyką szkolną i akademicką,
🔹 poprawie przepływu doświadczeń między obiema grupami zawodowymi,
🔹 oraz ograniczeniu wieloletniego zjawiska zgłaszania przez środowisko akademickie uwag do podstawy programowej, podręczników i poziomu nauczania fizyki w szkołach bez osobistego kontaktu z klasą 7b w piątek na ósmej lekcji.
Z nieoficjalnych ustaleń wynika, że nowy model ma opierać się na zasadzie praktycznego współodczuwania systemu.
W celu zachowania równowagi między tradycją uniwersytecką a realiami szkolnymi przygotowano również specjalny przelicznik dydaktyczny:
🔹 1 godzina lekcyjna w szkole podstawowej = 2 godziny akademickie,
🔹 1 godzina lekcyjna w szkole średniej = 1,5 godziny akademickiej.
Jak podkreślają autorzy koncepcji, współczynniki te uwzględniają:
⏰czas potrzebny na sprawdzenie obecności,
⏰uspokojenie emocji po przerwie,
⏰trzy pytania „czy to będzie na ocenę?”,
⏰konieczność pogodzenia opisu ruchu jednostajnego po okręgu z faktem, że połowa klasy nie ma cyrkla, a druga połowa zeszytu.
Nieoficjalnie mówi się również, że udział nauczycieli akademickich w pracy szkół ma przynieść długofalowe korzyści obu stronom.
Szkoły zyskają specjalistów przyzwyczajonych do mówienia o fizyce z pełnym przekonaniem i przy tablicy zapisanej do ostatniego centymetra, a uczelnie — bezcenne doświadczenie pozwalające lepiej zrozumieć, dlaczego nie każdą uwagę do podstawy programowej da się wdrożyć między sprawdzianem, wycieczką a zastępstwem.
W dalszym etapie reformy rozważane jest także utworzenie nowej ścieżki awansu:
👨🎓adiunkt szkolnie wdrożony
oraz
👩🎓profesor dydaktyki przetrwania.