Milena Dzienisiewicz - psycholog, psychoonkolog, psychoterapeuta

Milena Dzienisiewicz - psycholog, psychoonkolog, psychoterapeuta Psycholog, psychoonkolog, certyfikowany psychoterapeuta poznawczo - behawioralny (certyfikat nr 1569)

Światowy Dzień Immunologii zwraca uwagę na znaczenie równowagi w działaniu układu odpornościowego.Tegoroczny temat „Komó...
29/04/2026

Światowy Dzień Immunologii zwraca uwagę na znaczenie równowagi w działaniu układu odpornościowego.

Tegoroczny temat „Komórki T regulatorowe: strażnicy równowagi immunologicznej” podkreśla rolę mechanizmów, które pomagają organizmowi reagować adekwatnie, bez nadmiernych lub zbyt słabych odpowiedzi. W praktyce chodzi o to, że znaczenie ma nie tylko aktywność układu odpornościowego, ale też jego regulacja.

Kiedy dzieje się coś trudnego i nieprzewidywalnego, często słyszymy: „weź sprawy w swoje ręce”, „masz na to wpływ”, „nie...
27/04/2026

Kiedy dzieje się coś trudnego i nieprzewidywalnego, często słyszymy: „weź sprawy w swoje ręce”, „masz na to wpływ”, „nie trać kontroli”. Te słowa brzmią podobnie, ale oznaczają coś zupełnie innego. I ta różnica ma realne znaczenie dla tego, jak funkcjonujemy w trudnych momentach.

📍 Czym jest poczucie kontroli
Poczucie kontroli to przekonanie, że możemy bezpośrednio sterować tym, co się wydarzy. Że nasze działania prowadzą do konkretnych, przewidywalnych efektów. Dopóki tak jest, działa to dobrze: motywuje, dodaje energii, chroni przed bezradnością.
Problem pojawia się wtedy, gdy rzeczywistość przestaje być przewidywalna. W takich momentach silna potrzeba kontroli zaczyna działać przeciwko nam. Pojawia się lęk, kiedy coś idzie nie po naszej myśli, nadmierne poczucie odpowiedzialności, a czasem także poczucie winy: skoro wszystko zależy ode mnie, to powinienem był temu zapobiec.

📍 Czym jest poczucie wpływu
Poczucie wpływu jest czymś szerszym i bardziej elastycznym. Nie wymaga pewności co do wyniku. To przekonanie, że moje decyzje, postawa i działania mają znaczenie, nawet jeśli nie decydują o tym, co ostatecznie się stanie. Można mieć poczucie wpływu tam, gdzie kontrola jest niemożliwa.

✳ Poczucie kontroli
• wymaga przewidywalności
• zakłada sprawstwo nad wynikiem
• zawodzi przy dużej niepewności
• może prowadzić do poczucia winy

✳ Poczucie wpływu
• nie wymaga pewności wyniku
• zakłada, że działanie ma sens
• działa także w niepewności
• sprzyja adaptacji i większemu spokojowi

📍 Jak to wygląda w praktyce
Wyobraź sobie Annę i Marka. Oboje czekają na wyniki badań. Oboje się boją. Każde z nich radzi sobie jednak inaczej.

✳ Anna (kontrola)
Anna szuka w internecie każdego możliwego scenariusza. Sprawdza wyniki kilka razy dziennie, choć nic się nie zmieniło. Kiedy lekarz przesuwa wizytę, odbiera to jako zły znak.
„Jeśli zrobię wszystko idealnie, wyniki będą dobre. Jeśli będą złe, to znaczy, że coś przeoczyłam.”

✳ Marek (wpływ)
Marek też się boi, ale skupia się na tym, co może zrobić dziś: dobrze zje, wyjdzie na spacer, zadzwoni do przyjaciela. Na wizytę przygotowuje listę pytań do lekarza.
„Nie wiem, co pokażą wyniki. Ale wiem, że mogę zadbać o siebie teraz i dobrze wykorzystać rozmowę z lekarzem.”

Anna i Marek są w tej samej sytuacji. Różni ich nie odwaga ani siła woli, tylko to, na czym skupiają uwagę. Anna próbuje kontrolować wynik. Marek skupia się na tym, na co faktycznie ma wpływ.

Poczucie wpływu nie wymaga, żeby wszystko szło po naszej myśli. Wymaga przekonania, że to, co robimy, ma sens i coś zmienia, nawet jeśli nie widać tego od razu.

Warto zadać sobie kilka pytań i sprawdzić, czy bardziej skupiasz się na poczuciu kontroli, czy na poczuciu wpływu:
✳ Czy czuję się spokojnie tylko wtedy, kiedy wiem, jak się wszystko skończy?
✳ Czy kiedy coś idzie nie tak, mam tendencję do szukania własnego błędu?
✳ Czy trudno mi zostawić coś innym, bo wtedy tracę poczucie wpływu na sytuację?
✳ Czy niepewność sama w sobie jest dla mnie źródłem lęku, niezależnie od tego, czego dotyczy?

Jeśli na większość z tych pytań odpowiedź brzmi „tak”, to nie znaczy, że coś jest z tobą nie tak. To raczej sygnał, że warto przyjrzeć się temu, czego tak naprawdę szukasz: spokoju czy pewności. To dwa różne cele i prowadzą do różnych sposobów radzenia sobie.

📍 Co można z tym zrobić?
Jednym z ważnych kroków jest nauka odróżniania tego, na co mamy wpływ, od tego, co jest poza naszym zasięgiem, i świadome kierowanie energii na tę pierwszą grupę. To nie jest rezygnacja z działania. To większa precyzja w działaniu.
Pomocna bywa też umiejętność bycia obecnym w trudnej sytuacji bez konieczności jej kontrolowania. To realnie obniża poziom lęku i poprawia jakość życia, szczególnie w warunkach przewlekłego stresu.
Jeśli masz wrażenie, że żyjesz w trybie nieustannego szukania kontroli i wyczerpuje cię to bardziej niż sama sytuacja, warto sięgnąć po pomoc. To nie jest słabość. To wyraz troski o siebie.

To już ostatnie chwile, żeby zapisać się na warsztat „Psychologiczne sposoby radzenia sobie ze skutkami ubocznymi leczen...
22/04/2026

To już ostatnie chwile, żeby zapisać się na warsztat „Psychologiczne sposoby radzenia sobie ze skutkami ubocznymi leczenia onkologicznego”, który odbędzie się w najbliższą sobotę (25.04).

Jeśli doświadczasz takich objawów jak zmęczenie, ból, problemy ze snem czy koncentracją i widzisz, jak wpływają one na Twoje samopoczucie i codzienne funkcjonowanie, ten warsztat może być dla Ciebie pomocny. Pokażę, jak z perspektywy psychologicznej można pracować z tymi doświadczeniami i co może realnie wspierać na co dzień.

Będzie konkretnie i praktycznie. Skupimy się na narzędziach, które możesz od razu wykorzystać u siebie.

Zapraszam

Więcej szczegółów i rejestracja na warsztaty: https://psychoonkolog.eu/szkolenia/psychologiczne-sposoby-radzenia-sobie-ze-skutkami-ubocznymi-leczenia-onkologicznego/

Leczenie onkologiczne zabiera siły nie tylko fizyczne. Są dni, kiedy najtrudniej jest w głowie.Zniechęcenie. Zwątpienie....
20/04/2026

Leczenie onkologiczne zabiera siły nie tylko fizyczne. Są dni, kiedy najtrudniej jest w głowie.

Zniechęcenie. Zwątpienie. Zmęczenie, które nie mija po odpoczynku. Myśli: „Czy dam radę?”, „Po co to wszystko?”, „Nie rozpoznaję siebie”.

Chwile zwątpienia w trakcie leczenia pojawiają się u wielu osób. Czasem nagle, czasem narastają powoli. Często przychodzą wtedy, kiedy napięcie trochę opada albo kiedy kolejne etapy leczenia się przedłużają.
To momenty, w których zaczyna chwiać się poczucie sensu, a wiara w to, że „dam radę”, przestaje być oczywista.

Wiele osób jest tym zaskoczonych. Pojawia się myśl, że skoro leczenie trwa, to powinna być też mobilizacja, konsekwencja, „trzymanie się”. A zamiast tego pojawia się zmęczenie psychiczne i pytania bez prostych odpowiedzi.

Do tego dochodzi ocenianie siebie: „Nie powinnam tak myśleć”, „Inni jakoś dają radę”, „Może jestem za słaba/słaby”.

A to, co się dzieje, jest zrozumiałe. Zwątpienie nie jest oznaką słabości. Jest naturalną reakcją na długotrwałe obciążenie, niepewność i zmiany, które dotyczą wielu obszarów życia jednocześnie. Organizm i psychika reagują na coś, co wymaga bardzo dużo zasobów. I te zasoby nie są niewyczerpane.

Dlatego w trakcie leczenia pojawiają się momenty, w których kończy się energia nie tylko fizyczna, ale też emocjonalna. Optymizm nie jest stały. Poczucie sensu też może się wahać. Zwątpienie pojawia się i znika. To mieści się w tym doświadczeniu.

Zobaczmy, co może pomagać w takich chwilach.

W chorobie pojawia się wiele doświadczeń, które mogą zaskakiwać. Czasem są sprzeczne. Czasem trudne do nazwania."To norm...
13/04/2026

W chorobie pojawia się wiele doświadczeń, które mogą zaskakiwać. Czasem są sprzeczne. Czasem trudne do nazwania.

"To normalne, że..."

Czym jest normalizacja?

Normalizacja to sposób rozumienia własnych reakcji jako adekwatnych do sytuacji, w której się znajdujesz.
Nie polega na umniejszaniu trudności ani na przekonywaniu, że „inni mają gorzej”.

Chodzi o zauważenie, że:
✳ to, co czujesz i przeżywasz, mieści się w zakresie ludzkich reakcji
✳ Twoja psychika reaguje na obciążenie, nie „zawodzi”
✳ nie musisz funkcjonować tak jak przed chorobą

Normalizacja pomaga zdjąć z siebie dodatkową warstwę napięcia. Często obok samego doświadczenia pojawia się druga trudność:
„Nie powinnam tak się czuć”
„Inni radzą sobie lepiej”
„Ze mną jest coś nie tak”

To właśnie te myśli nasilają cierpienie.

Kiedy pojawia się normalizacja, zmienia się sposób patrzenia:
„To jest trudne i mam prawo tak reagować”
„Moje emocje są odpowiedzią na sytuację”

To nie sprawia, że nagle jest łatwo. Ale może zmniejszyć poczucie osamotnienia i wewnętrznej presji.

Normalizacja nie oznacza:
✳że wszystko trzeba akceptować bez zmian
✳ że nie warto szukać wsparcia
✳ że trudne emocje same miną

Oznacza raczej punkt wyjścia: rozumiem, co się ze mną dzieje i mogę zdecydować, czego teraz potrzebuję
Czasem to pierwszy krok do większej uważności na siebie.

A Ty? Jak dokończysz "To normalne, że..."?

Razem dla zdrowia. Stań po stronie nauki.Dzisiaj obchodzimy Światowy Dzień Zdrowia. Tegoroczne hasło – „Together for hea...
07/04/2026

Razem dla zdrowia. Stań po stronie nauki.

Dzisiaj obchodzimy Światowy Dzień Zdrowia. Tegoroczne hasło – „Together for health. Stand with science” dotyka czegoś, co w codziennym szumie informacyjnym łatwo nam umyka.

Zdrowie to nie są pojedyncze, odizolowane decyzje ani „magiczne”, szybkie rozwiązania. To złożony efekt współpracy wielu obszarów oraz korzystania z rzetelnej, sprawdzanej latami wiedzy.

WHO mocno akcentuje w tym roku koncepcję „One Health” (Jedno Zdrowie). To przypomnienie, że zdrowie ludzi, zwierząt i środowiska naturalnego to naczynia połączone. Nie żyjemy w próżni, to, co dzieje się w ekosystemie wokół nas, ma bezpośredni wpływ na nasze fizyczne i psychiczne funkcjonowanie.

Jako społeczeństwo coraz częściej czujemy napięcie między tym, co jest oparte na dowodach (EBM), a tym, co brzmi atrakcyjnie i przekonująco, choć nie ma solidnych podstaw.

Warto jednak pamiętać: opieranie się na nauce nie oznacza ignorowania głosu pacjenta. Wręcz przeciwnie, to próba połączenia twardych danych z indywidualnym doświadczeniem człowieka.

Co to oznacza dla nas w praktyce?
📍 Wybieranie sprawdzonych metod wsparcia zamiast niesprawdzonych obietnic.
📍 Ostrożność wobec uproszczonych wyjaśnień. Skomplikowane problemy rzadko mają banalne rozwiązania.
📍 Większą świadomość, jak wiele czynników (środowiskowych, społecznych i biologicznych) buduje nasz dobrostan.

Współczesna medycyna i psychologia uczą nas pokory, nie wszystko da się uprościć do jednego powodu czy jednej tabletki. I być może właśnie ta świadomość złożoności jest najbardziej pomocnym narzędziem, jakie możemy mieć w ręku.

04/04/2026
„Rak? Nie, dziękuję” Krzysztofa Kocha to lektura, po którą sięgnęłam z ciekawością, przede wszystkim dlatego, że to ksią...
03/04/2026

„Rak? Nie, dziękuję” Krzysztofa Kocha to lektura, po którą sięgnęłam z ciekawością, przede wszystkim dlatego, że to książka napisana przez mężczyznę i opisująca doświadczanie choroby oczami mężczyzny. Dla autora diagnoza raka prostaty staje się punktem wyjścia do głębokiej, a momentami zaskakująco ironicznej analizy męskości, lęku i polskiej rzeczywistości medycznej.

Autor pisze o czymś, co dotyka nie tylko chorych, ale i ich bliskich: o nagłym „wywróceniu świata do góry nogami” i emocjonalnym rollercosterze, który następuje po usłyszeniu diagnozy. Koch nie ucieka w patos. Zamiast tego z rozbrajającą szczerością i dużym dystansem opisuje mierzenie się z własnymi słabościami, „męskie problemy”, o których wciąż rzadko mówi się głośno, oraz trudną do opanowania niepewność, która towarzyszy każdemu etapowi leczenia.

W książce znajdziemy bardzo osobistą opowieść, podaną w sposób niezwykle błyskotliwy i, co dla mnie ważne, pozbawiony zbędnej martyrologii. Koch nie teoretyzuje na temat choroby. Pokazuje konkretne sytuacje z życia – od kolejek w szarych przychodniach, przez relacje z rodziną, aż po intymne przemyślenia o tym, co tak naprawdę definiuje nas jako ludzi w obliczu zagrożenia. Ta szczerość sprawia, że przez kolejne rozdziały idzie się z poczuciem, że autor jest nam bliski w swoich przeżyciach.

To nie jest kolejny poradnik o tym, jak „wygrać z chorobą” dzięki cudownym dietom. To raczej rzetelna i poruszająca historia o tym, jak zrozumieć, że nadzieja może być silniejsza niż strach, i jak odnaleźć w sobie siłę do cieszenia się każdą chwilą, nawet gdy przyszłość wydaje się niepewna. Bez lukrowania rzeczywistości, za to z ogromną dawką życiowej mądrości i humoru, który bywa najlepszym lekarstwem.

Jeśli szukacie lektury, która pomoże Wam oswoić trudny temat choroby, albo po prostu chcecie spojrzeć na życie z nowej, bardziej uważnej perspektywy, książka Krzysztofa Kocha będzie dla Was bardzo wartościowym wsparciem.

Wokół przyczyn choroby nowotworowej narosło wiele przekonań, które mogą wpływać na sposób, w jaki pacjenci rozumieją swo...
31/03/2026

Wokół przyczyn choroby nowotworowej narosło wiele przekonań, które mogą wpływać na sposób, w jaki pacjenci rozumieją swoją sytuację. Jednym z najczęstszych jest łączenie zachorowania z przeżytym stresem lub trudnymi doświadczeniami życiowymi.

Sprawdźmy, co na ten temat mówi nowa publikacja.

Duża analiza danych indywidualnych z 22 badań (ponad 420 tys. osób) sprawdziła m.in. wsparcie społeczne, doświadczenie straty, status związku, neurotyczność i ogólny dystres.

❗️ Najważniejszy wniosek ❗️
Dla większości nowotworów nie stwierdzono związku między tymi czynnikami a ryzykiem zachorowania. Dotyczy to m.in. raka piersi, prostaty i jelita grubego.

📍Wyjątek:
Niektóre czynniki (niski poziom wsparcia, brak związku, świeża strata) były powiązane z wyższym ryzykiem raka płuca. Jednak po uwzględnieniu znanych czynników zdrowotnych, zwłaszcza palenia, te zależności wyraźnie słabły.

📌Co to oznacza w praktyce?
✳ Sam stres, cechy osobowości czy trudne wydarzenia nie są samodzielnym czynnikiem zwiększającym ryzyko większości nowotworów.
✳ Związek obserwowany przy raku płuca najpewniej częściowo wynika z zachowań zdrowotnych, np. palenia, a nie z samych doświadczeń psychicznych.

Czy to dobre badanie? To jeden z bardziej wiarygodnych typów analiz: bardzo duża próba i długi czas obserwacji, dane indywidualne, a nie tylko podsumowania badań, uwzględnienie wielu czynników zakłócających (np. styl życia)
Ograniczenia: pomiar czynników psychologicznych tylko na początku badania, brak pełnej kontroli wszystkich możliwych zmiennych (np. zmiany stylu życia w czasie)

Podsumowując, trudne doświadczenia wpływają na samopoczucie, ale nie są prostą przyczyną choroby. Nie ma podstaw, aby obarczać siebie odpowiedzialnością. Zamiast szukać winy w przeszłości, warto skupić się na tym, co możliwe tu i teraz: wsparciu, leczeniu, codziennym funkcjonowaniu.

Na koniec, rak to choroba o wielu przyczynach. Obejmują one czynniki biologiczne, środowiskowe i związane ze stylem życia. Nie da się ich sprowadzić do jednego doświadczenia ani jednego okresu w życiu.

Link do publikacji: https://acsjournals.onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/cncr.70271

30/03/2026

Leczenie onkologiczne często wiąże się ze skutkami ubocznymi, które wykraczają poza sam czas terapii. Wiele osób doświad...
25/03/2026

Leczenie onkologiczne często wiąże się ze skutkami ubocznymi, które wykraczają poza sam czas terapii. Wiele osób doświadcza przewlekłego zmęczenia, problemów ze snem, bólu, trudności z koncentracją czy dużej zmienności nastroju. Czasem te objawy utrzymują się dłużej, niż ktoś się spodziewał, wpływając na codzienne funkcjonowanie jeszcze długo po zakończeniu leczenia.

Wiele osób zgłasza się do mnie z pytaniem, co można zrobić, żeby choć trochę zmniejszyć wpływ skutków ubocznych na codzienne funkcjonowanie.

I tu z pomocą przychodzą konkretne narzędzia. Ten warsztat jest oparty właśnie na takich sprawdzonych sposobach pracy. Minimum teorii, maksimum konkretów.

Pokażę Ci techniki, które wykorzystuję w pracy terapeutycznej. Takie, które pomagają regulować napięcie, wspierać sen, inaczej podchodzić do bólu czy radzić sobie z wyczerpaniem i natłokiem myśli. Zależy mi na tym, żebyś mógł lub mogła zobaczyć, co jest dla Ciebie użyteczne i możliwe do wprowadzenia w codzienności.

Najważniejsze jest dla mnie to, z czym wyjdziesz z tego spotkania. Nie tylko z większym zrozumieniem, ale z konkretnymi sposobami działania. Taką własną skrzynką narzędzi, do której możesz wracać wtedy, kiedy najbardziej tego potrzebujesz.

Jeśli chcesz mieć więcej wpływu na to, jak funkcjonujesz na co dzień, to będzie dla Ciebie dobre miejsce.

✅ Więcej informacji i rejestracja: https://psychoonkolog.eu/szkolenia/psychologiczne-sposoby-radzenia-sobie-ze-skutkami-ubocznymi-leczenia-onkologicznego/

Nazywam się Milena Dzienisiewicz i jestem psychologiem – psychoonkologiem oraz psychoterapeutą poznawczo – behawioralnym. W mojej pracy specjalizuję się w pomocy

Adres

Warsaw
01-038

Godziny Otwarcia

Wtorek 10:00 - 19:00
Środa 10:00 - 19:00
Czwartek 10:00 - 19:00

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Milena Dzienisiewicz - psycholog, psychoonkolog, psychoterapeuta umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Milena Dzienisiewicz - psycholog, psychoonkolog, psychoterapeuta:

Udostępnij