Dorota Minta, psycholog

Dorota Minta, psycholog Psychoterapia i pomoc w kryzysie, pomoc psychologiczna, szkolenia i warsztaty rozwoju osobistego. Jestem psychologiem klinicznym.

Prowadzę praktykę psychoterapeutyczną w Warszawie i przez Skype. Zajmuję się terapią osób zmagających się z zaburzeniami odżywiania, doświadczających obniżonego nastroju i niezadowolenia z jakości własnego życia i z niską samooceną. Zajmuję się również psychologicznymi aspektami odżywiania chorych w chorobach nowotworowych. Prowadzę szkolenia i warsztaty poruszające problematykę asertywności, komu

nikacji interpersonalnej, kreatywności i rozwoju osobistego. Publikuję w prasie jako ekspert i komentator. Wspieram lekarzy i dietetyków w budowaniu relacji z pacjentami. Współpracuję z organizacjami pozarządowymi. Jestem członkiem zarządu Stowarzyszenia Psychologów Polskich. Ukończyłam studia w Instytucie Psychologii Uniwersytetu Wrocławskiego oraz Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu oraz w Akademii Pedagogiki Specjalnej.

10/03/2026

Najczęściej dopiero kiedy zachorujemy, zaczynamy zastanawiać się nad systemem opieki zdrowotnej. Pozornie nie mamy wielkich oczekiwań. Chcemy po prostu dostać pomoc – szybko, mądrze i bez poczucia, że jesteśmy kolejnym numerem w kolejce. Tyle teoria.
W praktyce bywa różnie.
Jakość leczenia może zależeć od miejsca zamieszkania i rodzaju choroby. To może tworzyć poczucie bezradności i niesprawiedliwości – człowiek nie wie, czy trafi na dobry oddział, dobrego lekarza. To może też powodować stan chronicznej niepewności, który pogłębia lęk i zniechęca do kontaktu z systemem ochrony zdrowia.
Nawet jeśli lekarz w pierwszym kontakcie odeśle nas dalej, to wcale nie znaczy, że nas prowadzi. Dla pacjenta to doświadczenie emocjonalnego porzucenia: nikt nie bierze odpowiedzialności za całość jego zdrowia.
Czasem dopiero poważne zdarzenie zdrowotne (zawał, udar, nowotwór) sprawia, że zaczynamy słuchać lekarza. To klasyczny mechanizm psychologiczny: zmiana zachowania następuje przez ból, nie przez wiedzę. System mógłby sięgać po pacjenta zanim dojdzie do kryzysu – ale tak się nie dzieje
Na to wszystko nakłada się mechanizm, w którym atrakcyjna forma dezinformacji medycznej trafia do osób szukających potwierdzenia, że „system działa przeciwko nim". Często to klasyczne myślenie spiskowe i efekt potwierdzenia.
Ale świadomość problemów systemu to pierwszy krok do ich naprawy.​ Na horyzoncie pojawia się nowe koncepcje dla roli lekarza POZ, który może być centrum koordynacji opieki nad pacjentem. Trwają realne prace nad tym modelem.​ System powoli otwiera się na szersze role innych zawodów medycznych – pielęgniarki mogą już ordynować leki, farmaceuci wykonują szczepienia. To odciąża lekarzy i skraca drogę pacjenta do pomocy.​ Jest szansa na drugie podejście do bardzo potrzebnej edukacji zdrowotnej. ​Programy edukacyjne dotyczące zdrowia psychicznego młodzieży przyniosły konkretne efekty, a więc być może edukacja rówieśnicza działa tylko potrzebujemy ją wzmocnić. Są obszary w medycynie, które mamy na najwyższym poziomie. Na przykład polska kardiologia interwencyjna – sprzęt, wiedza, liczba oddziałów – jest na poziomie światowym.
Co więc powinniśmy teraz zrobić, żeby dobrze zmienić polską opiekę zdrowotną? A może zamiast pytać „jak?", najpierw pytajmy „po co?". To podejście może zrewolucjonizować projektowanie systemów informatycznych, programów profilaktycznych i całej organizacji ochrony zdrowia.​
I o tym właśnie rozmawiamy w najnowszym odcinku „Rozmów o zdrowiu Kliniki.pl”. Pytanie, które wielu z nas nosi w sobie od lat: czy w Polsce naprawdę mamy system ochrony zdrowia – czy raczej zbiór niewspółpracujących ze sobą instytucji, w których pacjent musi sam odnaleźć drogę, zadaję lekarzowi neurologowi i senatorowi Wojciechowi Koniecznemu. To rozmowa o odpowiedzialności, o decyzjach systemowych, ale też o bardzo ludzkim doświadczeniu bycia pacjentem – o niepewności, bezradności i nadziei, że ktoś w końcu poprowadzi nas przez ten skomplikowany świat. Link do rozmowy znajdziecie w komentarzu :)

Dzisiaj Światowy Dzień Otyłości, dlatego szczególnie polecam Wam dwie rzeczy: wywiad Michal Anioł Bonarowskim w najnowsz...
04/03/2026

Dzisiaj Światowy Dzień Otyłości, dlatego szczególnie polecam Wam dwie rzeczy: wywiad Michal Anioł Bonarowskim w najnowszej "Polityce", ale też przypominam odcinek "Podcastu terapeutycznego" Pamiętajcie, że choroba otyłościowa jest przebiegła, przewlekła i potrafiąca powracać. Bądźcie wsparciem dla tych, którzy się z nią zmagają.

Choroba otyłościowa często mieści się w spektrum zaburzeń odżywiania. W „Podcaście terapeutycznym” rozmawiają o niej Małgosia Minta i Dorota Minta.

Otyłość nie zaczyna się od jedzenia. Zaczyna się od emocji, które trzeba było czymś uciszyć.W kolejnym odcinku “Podcastu...
25/02/2026

Otyłość nie zaczyna się od jedzenia. Zaczyna się od emocji, które trzeba było czymś uciszyć.
W kolejnym odcinku “Podcastu terapeutycznego” Vogue Polska zapraszamy z Malgosia Minta do rozmowy o ciele, które próbuje przetrwać. I o tym, że zmiana zaczyna się od zrozumienia, nie od diety. Mówimy o chorobie otyłościowej tak, jak rzadko się o niej mówi.
Nie o kaloriach, nie o BMI. Rozmawiamy o regulacji emocji, wstydzie, który zamyka w czterech ścianach i ciele, które uczy się chronić przed światem. Bo otyłość bardzo często mieści się w spektrum zaburzeń odżywiania. Nie zawsze widać restrykcję i dramat. Czasem widać tylko ciało i ocenę. A przecież objaw to nie wróg, ale strategia przetrwania. Ten odcinek jest o tym, że zmiana nie zaczyna się od diety. Zaczyna się od zrozumienia, czego tak naprawdę próbujemy nie czuć.
Tym trudnym tematem zamykamy drugi sezon “Podcastu terapeutycznego”, a ja czekam na tematy, które Waszym zdaniem są ważne, o których chcielibyście posłuchać. Link do odcina w pierwszym komentarzu

13/02/2026

Kanwą do zbudowania mojego modułu w kursie "Czytam, myślę, działam i jestem obywatelem" była myśl C.S. Lewisa: "Czytamy, aby wiedzieć, że nie jesteśmy sami". Bo tak jak w tytule wierzę, że "Czytelnictwo jako fundament. Budowanie kompetencji społecznych i sprawczości". Jestem ogromnie dumna, że mogłam wziąć udział w tym fantastycznym projekcie, do którego zaprosiła mnie Maria Deskur z Fundacji Powszechnego Czytania. Wierzę, tak jak pozostali, że czytanie zmienia świat na lepszy. Dlatego zapraszam każdego, kto che lepiej zrozumieć młodych ludzi, chce mądrze im towarzyszyć im w rozwoju do udziału w kursie, który jest dostępny na platformie i jest bezpłatny. Link znajdziecie w komentarzu :)

Zaburzenia odżywiania to jeden z najtrudniejszych do zrozumienia obrazów cierpienia, z jakimi spotykam się w swojej prac...
11/02/2026

Zaburzenia odżywiania to jeden z najtrudniejszych do zrozumienia obrazów cierpienia, z jakimi spotykam się w swojej pracy psycholożki i psychoterapeutki. Od lat słucham historii, które nie mieszczą się w schematach diagnoz, wag, objawów. Mam poczucie, że z każdą pacjentką, każdym pacjentem uczę się tej choroby na nowo.
W najnowszym odcinku "Podcastu terapeutycznego" Vogue Polska rozmawiamy z Malgosia Minta vel Minta Eats o zaburzeniach odżywiania w sposób, który jest mi szczególnie bliski: spokojnie, bez sensacyjności, bez uproszczeń. Z uważnością na to, że za relacją z jedzeniem bardzo często stoi historia relacji z samą/samym sobą i z innymi ludźmi. Zaburzenia odżywiania rzadko zaczynają się od jedzenia. Częściej zaczynają się od napięcia, które długo nie miało ujścia. Od lęku, którego nikt przyjazny nie zauważył. Od poczucia, że trzeba być „w porządku”, „pod kontrolą”, „wystarczającym”, nawet jeśli w środku jest chaos albo samotność.
W klinice widzę, jak wiele osób przez lata funkcjonuje „normalnie”: pracuje, uczy się, opiekuje innymi, a jednocześnie toczy bardzo cichą walkę ze sobą. Często bez dawania sobie prawa do pomocy, bo „inni mają gorzej”, bo „to nie wygląda wystarczająco poważnie”, bo „to przecież tylko jedzenie”. To, co szczególnie podkreślam w tym odcinku, to fakt, że zaburzenia odżywiania bardzo często są próbą poradzenia sobie z rzeczywistością, która była zbyt wymagająca, zbyt nieprzewidywalna albo zbyt zanurzona w osamotnieniu. I że skupianie się wyłącznie na objawach: na jedzeniu i kontroli wagi bywa kolejną formą niezrozumienia osoby chorującej. Ten odcinek jest zaproszeniem do zmiany perspektywy. Z pytania „dlaczego ktoś tak robi?” na pytanie „co ta strategia miała chronić?”. Jeśli ten temat jest Ci bliski, bardzo zachęcam do wysłuchania naszej rozmowy.
A jeśli podczas słuchania pojawi się myśl: „to brzmi trochę jak o mnie”, to nie jest przesada ani nadinterpretacja. To często pierwszy sygnał uważności wobec siebie. Bo uważne spojrzenie na zdrowienie w trudnej i przewlekłej chorobie, z mojego doświadczenia — zaczyna się nie od kontroli, ale od relacji. I od poczucia, że ktoś naprawdę chce zrozumieć, a nie naprawiać.
Link do podcastu w pierwszym komentarzu.

09/02/2026

Czytając raport „Polska na szczepieniach 2026” Kliniki.pl miałam jedno bardzo wyraźne poczucie: to nie jest tylko raport o szczepieniach. To raport o zaufaniu.
Jako psycholożka od lat widzę, że decyzje zdrowotne rzadko są wyłącznie „racjonalne”. Są uwarunkowane doświadczeniami: wcześniejszych kontaktów z systemem ochrony zdrowia, poczuciem bycia wysłuchanym albo zignorowanym, w lęku, który narasta wtedy, gdy komunikaty są sprzeczne, a tempo zmian zbyt szybkie.
Dane z raportu pokazują niski poziom szczepień sezonowych, a deklaracje: „nie czułem/am potrzeby”, brak zaufania nie zaskakują mnie w kontekście zrozumienia psychologicznych mechanizmów zachowania. Wręcz przeciwnie, bardzo dobrze opisują mechanizm wycofania wynikający. Kiedy system przestaje być przewidywalny, ludzie rzadko reagują większym zaangażowaniem. Częściej reagują ostrożnością i lękiem.
Szczególnie porusza mnie wątek roli personelu medycznego. Raport pokazuje coś, co w gabinecie widać od lat: tam, gdzie jest relacja, rozmowa i spokojna rekomendacja, to decyzje profilaktyczne zapadają częściej. Nie dlatego, że ktoś został przekonany argumentem, ale dlatego, że poczuł się bezpiecznie.
Jeśli chcemy realnie myśleć o zwiększaniu poziomu szczepień, potrzebujemy moim zdaniem mniej narracji opartych na presji, a więcej empatycznej komunikacji. Takiej, która uwzględnia lęk, ambiwalencję i fakt, że zaufanie odbudowuje się wolniej niż statystyki. Nie sposób tutaj przecenić rolę lekarzy POZ, pielęgniarek i ciągle niedocenianych farmaceutów.
Ten raport jest dla mnie ważnym punktem wyjścia do rozmowy nie tylko o profilaktyce, ale przede wszystkim o kondycji relacji pacjent–system. Bo bez tej relacji nawet najlepsze rekomendacje zostają na papierze.
A ja bardzo chciałabym, żeby decyzje o zdrowiu częściej rodziły się z poczucia bezpieczeństwa, a nie z lęku.
Gratuluję całej ekipie kolejnego świetnego raportu!
Link do raportu w pierwszym komentarzu

Coraz więcej z nas szuka wsparcia rozmawiając z algorytmami. Co to mówi o naszym systemie ochrony zdrowia psychicznego? ...
04/02/2026

Coraz więcej z nas szuka wsparcia rozmawiając z algorytmami. Co to mówi o naszym systemie ochrony zdrowia psychicznego?
Coraz częściej słyszę w gabinecie: „Rozmawiałam z AI, bo nie miałam z kim innym”. I za tym zdaniem nie stoi ciekawość nowinki technologicznej, tylko samotność, bezradność i długie czekanie na realną pomoc. Czasami jest to wstyd przed przyznaniem się przed samym sobą, że potrzebujemy pomocy.
Bywa, że ta rozmowa z AI naprawdę coś daje. Co konkretnie? Ulgę. Porządkowanie myśli. Zatrzymuje na chwilę i prowokuje do refleksji. I nie chcę tego umniejszać. Ale w terapii kluczowa jest relacja: żywa, reagująca, uważna na to, co dzieje się między słowami. Na pauzy, napięcie w ciele, na to, czego nie da się jeszcze nazwać. AI tego nie wnosi. I pewnie jeszcze długo nie.
Obecnie widzę w niej narzędzie: świetne w psychoedukacji, przypominaniu o regulacji emocji, czy pracy między sesjami. Ale w kryzysie, traumie, głębokim zagubieniu potrzebny jest człowiek, który bierze odpowiedzialność i jest naprawdę obecny. Może też wybudzić nas ze schematów, w których tkwimy. Dlatego zamiast pytać, czy AI zastąpi psychoterapię, coraz częściej pytam: jak to się stało, że tak wielu ludzi cierpi w samotności? Dziękuję Pawłowi Strawińskiemu za tę rozmowę i cały tekst w Forbes.pl
Link do tekstu, w którym jest wiele interesujących informacji znajdziecie w komentarzu.

Jestem psycholożką i psychoterapeutką, ale oprócz pracy z pacjentami uwielbiam o psychologii rozmawiać i pisać tak, by s...
27/01/2026

Jestem psycholożką i psychoterapeutką, ale oprócz pracy z pacjentami uwielbiam o psychologii rozmawiać i pisać tak, by stała się zrozumiała i oswojona. Wierzę, że wiedza psychologiczna pomaga w zrozumieniu siebie, a dzięki temu pozwala na taką pracę nad swoimi zachowaniami, przekonaniami i relacjami, która w efekcie pozwolą nam lepiej odczuwać zadowolenie z życia.
Z dumą przyjęłam nagrodę w kategorii “Internet” w Konkursie “Dziennikarz Medyczny roku 2025” przyznawaną przez Stowarzyszenie Dziennikarze dla Zdrowia. Jury zauważyło moją działalność w “Podcaście terapeutycznym” Vogue.pl, “Rozmowy o zdrowiu Kliniki.pl” i artykuły psychologiczne pisane dla Onet. Te wszystkie rzeczy nie zdarzyłyby się, gdyby nie ludzie, którzy podzielają moją pasję, którzy są dla mnie inspiracją, ale przede wszystkim chcą ze mną pracować. Jestem ogromnie wdzięczna ekipom: Vogue.pl (Iryna Volodko, Adrian ), kliniki.pl (Agnieszka Kędzierska Strzępka, Marcin Fiedziukiewicz) oraz onet.pl (Adrian Bolechowicz). Oczywiście podziękowania do i .
Osobno dziękuję Jedynym Malgosia Malgosia Minta i Michal Anioł Bonarowski- bez Was by tego wszystkiego nie było 🙂

Jako współautorka raportu "Polka u ginekologa 2025" Kliniki.pl, wiem, że wiele kobiet słyszy podczas wizyt u ginekologa ...
21/01/2026

Jako współautorka raportu "Polka u ginekologa 2025" Kliniki.pl, wiem, że wiele kobiet słyszy podczas wizyt u ginekologa bardzo niewybredne a wręcz nieprzystojne uwagi i komentarze do ich ciał, które trudno nazwać niestosownymi żartami, ale bliżej im do przemocy psychicznej i emocjonalnej.
Komentarze o charakterze seksualnym, aluzje dotyczące wyglądu i ciała pacjentek nie mają nic wspólnego z medycyną. Nie przekazują informacji o zdrowiu. Upokarzają i niszczą. Im dłużej przyglądam się zjawisku, tym bardziej uderza mnie, że problem nie dotyczy kilku złych lekarzy. To jest efekt systemowy, bo przez lata lekarzy w Polsce po prostu nie uczono, jak rozmawiać z pacjentkami. Dopiero od niedawna na uczelniach medycznych pojawiają się zajęcia z komunikacji i empatii.
Tymczasem skutki takich zachowań są poważne. Niestosowne komentarze niszczą samoocenę kobiet, budują wstyd przed własnymi narządami i lęk przed seksualnością. Tworzą poczucie, że z ich ciałem jest coś nie tak. A najgorsze, że przez to kobiety przestają chodzić do ginekologa. Odkładają cytologię i badania profilaktyczne, bo boją się kolejnego upokorzenia. Wiecie, że tylko połowa Polek była u mnie takich specjalistów w ciągu ostatnich 12 miesięcy?
Co z tym zrobić? Przede wszystkim mówmy o tym głośno. Nie po to, żeby karać lekarzy, ale żeby ich edukować. Szkolenia z komunikacji i empatii są skuteczniejsze niż piętnowanie. Bo czym jest empatia w gabinecie? To nie jest rozczulanie się. To mądre reagowanie na emocje pacjentki, sprawdzenie, czy wszystko rozumie, danie jej prawa do pytań. Traktowanie kobiet z szacunkiem nie wymaga więcej czasu. Wymaga świadomości lekarzy i innych specjalistów, że ich słowa mają ogromną moc. Mogą leczyć albo niszczyć.
Potrzebne są systemowe zmiany. Teraz. Dlatego polecam Wam lekturę artykułu Oliwii Stępień w portalu Onet, w którym znajdziecie nie tylko smutne przykłady złego zachowania w gabinetach, ale także moje pogłębione uwagi i rekomendacje. Link PONIZEJ

Intymne komentarze, zawstydzanie i naruszanie granic sprawiają, że dla wielu kobiet wizyta u ginekologa staje się źródłem traumy, a nie elementem profilaktyki zdrowotnej. Statystyki pokazują, że coraz więcej Polek rezygnuje z takich konsultacji i nie jest to efekt braku świadomości, lecz ...

Autyzmu nie widać, a my ciągle nie wiemy jak powstaje. Nowe badania naukowe pokazują coś, co zmienia perspektywę. Pojawi...
13/01/2026

Autyzmu nie widać, a my ciągle nie wiemy jak powstaje. Nowe badania naukowe pokazują coś, co zmienia perspektywę. Pojawia się nadzieja, że diagnozę będzie można opierać nie tylko o obserwację i analizę w zachowaniach czy relacjach społecznych. Okazuje się, że u dorosłych osób w spektrum autyzmu mózg wygląda inaczej na poziomie molekularnym, Naukowcy z Yale odkryli, że w mózgach osób w spektrum jest mniej receptorów mGlu5, które pomagają regulować równowagę sygnałów nerwowych w mózgu. Ta różnica wspiera hipotezę, że autyzm może mieć związek z zaburzoną równowagą pobudzenia i hamowania impulsów nerwowych. Co ważne — te różnice powiązano z EEG, czyli prostym badaniem aktywności elektrycznej mózgu, które jest łatwiejsze i tańsze niż skomplikowane skany PET. To daje nadzieję, że kiedyś trudne do uchwycenia biologiczne różnice mogą stać się bardziej dostępne diagnostycznie. Te badania przypominają, że autyzm nie jest defektem, a inny sposób funkcjonowania mózgu, który wiąże się z wyzwaniami, ale też z unikalnymi sposobami widzenia świata i przetwarzania informacji. W diagnostyce cały czas liczy się oparta o metody diagnozy psychologicznej obserwacja zachowań, rozmowa, analiza historii rozwoju.
To odkrycie naukowe to kropla w morzu wiedzy, ale ważna, bo pokazuje, że autyzm ma biologiczne odbicie i wskazuje kierunki dalszych badań. Ale najważniejsze jest przede wszystkim tworzenie świata, w którym osoby neuroatypowe czują się akceptowane, słyszane i wspierane. I to powinniśmy robić tu i teraz nie czekając na kolejny przełom naukowy.
Więcej przeczytacie w moim tekście w Onet.

Autyzmu nie widać gołym okiem — ale nauka zaczyna rozumieć mózg w nowy sposób. Ciągle nie istnieje sposób na zrobienie "zdjęcia" mózgu czy "testu laboratoryjnego", który automatycznie pozwoli na postawienie diagnozy spektrum autyzmu tak, jak rentgen pokazuje złamaną kość. Ale właśn...

Przez ostatnie kilkanaście dni zalewały nas obrazy idyllicznego świata. Choinki, światełka, obrazy szczęśliwych, przytul...
02/01/2026

Przez ostatnie kilkanaście dni zalewały nas obrazy idyllicznego świata. Choinki, światełka, obrazy szczęśliwych, przytulających się ludzi. Piękne, ale dla wielu ogromnie przytłaczające. Pośród nas (też w moim otoczeniu) są osoby, które w tych dniach straciły kogoś bliskiego. Są też tacy, którzy pierwszy raz spędzali Wigilię albo Sylwestra bez kogoś ważnego, kto odszedł. Chciałabym, żebyśmy też pamiętali, że dla wielu to bardzo trudny czas. O nich właśnie rozmawiałam z Pauliną Żmudzińską z Wirtualna Polska. Pomyślmy o ludziach, którzy mierzą się z pustką, stratą, żałobą. Bądźmy uważnie obecni, nie róbmy nic na siłę. Bądźmy.

- Pierwsze święta bez dziadków to była tragedia. Mama, jako najstarsza z rodzeństwa, postanowiła zaprosić wszystkich do nas. To już nie było to samo, mimo że bardzo się starała - mówi Aneta Stańczyk. Jak...

Jeśli możecie w tym czasie zwolnić i zrobić coś dobrego dla siebie, to polecam kolejny odcinek“Podcastu terapeutycznego”...
30/12/2025

Jeśli możecie w tym czasie zwolnić i zrobić coś dobrego dla siebie, to polecam kolejny odcinek“Podcastu terapeutycznego” w Vogue Polska, w którym wyjaśniamy z Malgorzata Minta co naprawdę kryje się pod tak często używanym skrótem PTSD. Szukamy odpowiedzi na pytania, jak trauma zapisuje się w psychice, ciele i relacjach, ale też jak funkcjonuje w szerszym, społecznym kontekście. Trudno mi nie odnieść się do ogromnie ważnej dla mnie książki “Traumaland” Michała Bilewicza, która mnie samej ale też wielu moim pacjentom pomogła zrozumieć, jak doświadczenia traumatyczne przenikają naszą kulturę, jak wpływają na nasze myślenie o sobie i innych. To pozwala lepiej zrozumieć, dlaczego PTSD nie jest „indywidualnym problemem jednostki”, ale zjawiskiem osadzonym w relacjach, historii i systemach. To także odcinek o tym, jak zrozumieć ofiary przemocy domowej. Ciągle tak mocno obecnej, nie tylko w formie ciosów pięścią, ale tych emocjonalnych, psychicznych.
Ale nie zostawiamy Was w mroku traumy. Rozmawiamy też o tym, co bywa pomijane lub upraszczane, czyli o znaczeniu wzrostu posttraumatycznego. Nie jako „jasnej strony traumy”, ale jako możliwości, która czasem pojawia się dopiero wtedy, gdy trauma została uznana, nazwana i bezpiecznie przepracowana z psychoterapeutą. Wzrost posttraumatyczny nie polega na zaprzeczaniu cierpieniu, lecz na tym, że z czasem mogą zmienić się nasze relacje, wartości, sposób rozumienia siebie i świata. Może pojawić się większa uważność na granice, głębsze poczucie sensu, większa empatia – ale tylko wtedy, gdy nie jest to narzucone z zewnątrz a wychodzi z naszego wnętrza.
Jeśli chcecie lepiej zrozumieć PTSD – nie tylko klinicznie, ale też społecznie i tak po prostu ludzko – zapraszam Was słuchania i refleksji.

Co kryje się za akronimem PTSD? Jak odróżnić zespół stresu pourazowego od „zwykłego” stresu czy depresji? Kiedy może nas dotknąć i jak przygotować się do zmierzenia z traumą?

Adres

Ulica Koszykowa 10/3
Warsaw

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 09:00 - 18:00
Wtorek 09:00 - 19:00
Środa 11:00 - 19:00
Piątek 08:00 - 15:30

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Dorota Minta, psycholog umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Dorota Minta, psycholog:

Udostępnij

Kategoria