25/01/2026
Zastanawiałam się, jaki tu cytat wybrać na koniec... I trochę w zachwycie nad tą zimą, której tyle lat nie było, a trochę ze smutną konstatacją, że nie możemy się zatrzymać wybrałam Lowena...
„Depresja i ciało” A. Lowen (1972 !!!, 54 lat temu...)
„Pewną miarą stopnia, w jakim UTRACILIŚMY kontakt z życiem, jest spustoszenie, jakie uczyniliśmy w naszym naturalnym środowisku.
Przykładem może być choćby zanieczyszczenie powietrza. Narastał ono od wielu lat, ale ignorowaliśmy to, bo byliśmy tak zajęci PRODUKOWANIEM dóbr, że nie starczało nam czasu na należyte oddychanie.
Człowiek, który nie jest świadomy własnego oddychania, nie może zauważyć zanieczyszczeń – przynajmniej, dopóki nie staną się tak silne, że zaczyna mu brakować powietrza.
To samo można powiedzieć o zanieczyszczeniu krajobrazu, wytępieniu dzikiej zwierzyny wszechobecnych śmietniskach.
Nie mając KONTAKTU z własnymi CIAŁAMI, nie mamy go też ze środowiskiem, w którym żyją te ciała.
W biurze czy bibliotece umysł zdaje się funkcjonować sprawnie, jeśli ciało ma być żywe i wrażliwe, potrzebuje środowiska naturalnego”