04/12/2019
OCHRONA UV... NA ZIMĘ?
Wielokrotnie przestrzegałam Was przed ekspozycją na UV. I co tu jeszcze można powiedzieć?
Chmury ani szyby nie chronią!
O tym ciagle zapominamy. Nie tylko w słoneczny dzień następuje fotostarzenie skóry.
UVB przestają nam zagrażać w szary, jesienny dzień, ale UVA operują w najlepsze. Ich natężenie wcale się nie zmniejsza!
To jest nie fair, bo jeszcze jak mamy na pocieszenie słoneczko, to nawet myśl o przebarwieniach i zwiotczeniach jakaś mniej straszna. A tymczasem...
Nie lubimy białych mazideł
Piszę o tym, bo ja także, wraz z nadejściem chłodnej pory roku, zaczynam ze sobą negocjować, że może filtr niepotrzebny... Bo prawda jest taka, że lubię uczucie „nagiej”, niezaklejonej skóry.
Dlatego też od czasu do czasu i ja, i Wy z nadzieją patrzycie w stronę olejku a to z pestek malin, a to marchewkowego.
Bez złudzeń
Tymczasem one, choć dla cery niewątpliwie zdrowe, są kompletnie niefotostabilne. To znaczy, że ich ochrona trwa pięć minut i to tylko przed UVB.
Czerwone algi
Są obiecujące. Są przebadane przez biotechnologię i dają nadzieję na skuteczną i naturalną ochronę przed spektrum UV. Jako jedyne wydają się oferować fotostabilną ochronę porównywalną z filtrami syntetycznymi. Dodatkowo są doskonałymi przeciwutleniaczami.
Ekstrakt z kwiatów budleja
Wykazuje działanie antyoksydacyjne oraz ochronne przeciw szerokiemu zakresowi promieniowania słonecznego, w tym przed promieniowaniem podczerwonym (anty-IR) i niebieskim (anty-HEV), które otacza nas na co dzień, również przed komputerem. Hmmm, ciekawe.
Od środka
Od paru lat biorę astaksantynę, krewniaczkę czerwonych alg, doustnie, i widzę u siebie, białej pieguski, znacznie ładniejszy koloryt cery i brak tendencji do poparzeń słonecznych. Dlatego mam ochotę wypróbować czerwone algi i kwiaty budleja na skórę.
Kochane, ja tego typu produktów nie produkuję, nie reklamuję ani nie sprzedaję. Nie wiem jeszcze nawet, czy mi się spodoba to, co znalazłam. Opieram się na tym, co wyczytałam w prasie branżowej. Zresztą ochrony przeciwsłonecznej nie widać od razu.
Jakikolwiek będzie Wasz wybór produktu, chrońcie buzię także na jesień i zimę. I masujcie, bo to pobudza jej zdrowy metabolizm jak żaden kosmetyk.
Teraz wystarczy jeden link, żeby na naszej stronie obejrzeć i przeczytać blogi, zarezerwować zajęcia albo kupić nasze produkty https://yogattractive.com/