17/03/2026
🚑🚨 𝗞𝘂𝗹𝗶𝘀𝘆 𝗽𝗿𝗮𝗰𝘆 𝗿𝗮𝘁𝗼𝘄𝗻𝗶𝗸𝗮. 𝗗𝘇𝗶𝗲𝗻́ 𝘇 𝗥𝗮𝘁𝗼𝘄𝗻𝗶𝗸𝗶𝗲𝗺
𝟬𝟴:𝟯𝟬 – 𝗕𝗮𝘇𝗮, 𝗰𝗲𝗻𝘁𝗿𝘂𝗺 𝗪𝗮𝗿𝘀𝘇𝗮𝘄𝘆.
Warszawa jeszcze stoi w korkach. Szybki rzut oka na tablet – na razie czysto. Mój kolega z obsady sprawdza, czy w plecaku niczego nie brakuje. W tym mieście nigdy nie wiesz, czy następne wezwanie to będzie "tylko" nadciśnienie na Woli, czy potężny karambol na S8.
𝟬𝟵:𝟰𝟱 – 𝗪𝗲𝘇𝘄𝗮𝗻𝗶𝗲: 𝘂𝗽𝗮𝗱𝗲𝗸 𝘇 𝘄𝘆𝘀𝗼𝗸𝗼𝘀́𝗰𝗶.
Budowa jednego z biurowców na bliskiej Woli. Robotnik spadł z rusztowania, około 4 metry. Przebijamy się przez korki na sygnale. Na miejscu Grzegorz stabilizuje głowę, ja sprawdzam parametry. Podejrzenie urazu wielonarządowego. Pacjent jest przytomny, ale jego oczy mówią wszystko – ogromny ból i strach. Podajemy odpowiednie leki, zakładamy materac próżniowy. Szybki przelot do Szpitala Bródnowskiego.
𝟭𝟮:𝟮𝟬 – 𝗡𝗭𝗞, 𝗽𝗿𝘇𝘆𝘀𝘁𝗮𝗻𝗲𝗸 𝗣𝗲𝗹𝘁𝘇𝗼𝘃𝗶𝘇𝗻𝗮.
Dostajemy sygnał: reanimacja w toku, starszy mężczyzna zasłabł czekając na tramwaj. Dojeżdżamy, a tam dwóch młodych chłopaków uciska klatkę piersiową – brawo dla nich! Przejmujemy akcję. Defibrylator, analiza... „wyładowanie zalecane!”. Po drugim strzale i podaniu leków serce rusza. Warszawa pędzi obok, ludzie zaglądają do karetki, a my w środku toczymy walkę o każdy oddech. Udało się, jedziemy na sygnale na kardiologię.
𝟭𝟱:𝟰𝟬 – 𝗪𝗲𝘇𝘄𝗮𝗻𝗶𝗲 𝗱𝗼 𝘀𝗮𝗺𝗼𝘁𝗻𝗲𝗷 𝘀𝗲𝗻𝗶𝗼𝗿𝗸𝗶.
Mieszkanie w starej kamienicy na Pradze. Pani Maria, 84 lata. Wezwała nas, bo „serce jej kołacze”. Na miejscu okazuje się, że to bardziej samotność niż choroba. Grzegorz robi EKG, ja sprawdzam ciśnienie. Wszystko w normie. Pani Maria trzyma mnie za rękę i opowiada o swoim mężu, który też był lekarzem. Czasem naszą rolą jest nie tylko podanie leku, ale po prostu wysłuchanie. Poświęcamy te 10 minut więcej, bo empatia jest tak samo ważna jak adrenalina.
𝟭𝟵:𝟭𝟱 – 𝗪𝘆𝗽𝗮𝗱𝗲𝗸 𝗺𝗼𝘁𝗼𝗰𝘆𝗸𝗹𝗶𝘀𝘁𝘆, 𝗪𝗶𝘀𝘁𝗼𝘀𝘁𝗿𝗮𝗱𝗮.
Wieczorny szczyt, ryk silników i nagle cisza. Motocyklista uderzył w barierki. Sytuacja krytyczna, oddech rzężący, krwotok wewnętrzny. Działamy w pełnym skupieniu, prawie bez słów – rozumiemy się z kolegą z zespołu bez patrzenia na siebie. Liczy się każda sekunda. Intubacja, płyny, szybki transport. To są te momenty, kiedy czujesz, jak cienka jest granica między życiem a śmiercią.
𝟮𝟭:𝟯𝟬 – 𝗣𝗼𝘄𝗿𝗼𝘁 𝗻𝗮 𝘀𝘁𝗮𝗰𝗷𝗲̨.
Mycie noszy, uzupełnianie leków. Warszawa rozbłysła światłami, a my czujemy każdy mięsień. Krótka kawa, szybki raport i nadzieja, że reszta nocy będzie spokojna. Ale radio już trzeszczy...
𝗭𝗮𝗱𝗯𝗮𝗷 𝗼 𝘀𝘄𝗼𝗷𝗲 𝘇𝗱𝗿𝗼𝘄𝗶𝗲 𝗿𝗮𝘇𝗲𝗺 𝘇 𝗚-𝗧 𝗧𝗥𝗔𝗡𝗦 𝗣𝗟
🚑 𝗧𝗥𝗔𝗡𝗦𝗣𝗢𝗥𝗧 𝗠𝗘𝗗𝗬𝗖𝗭𝗡𝗬 🚑
⚕️ 𝗦𝗭𝗞𝗢𝗟𝗘𝗡𝗜𝗔 𝗭 𝗣𝗜𝗘𝗥𝗪𝗦𝗭𝗘𝗝 𝗣𝗢𝗠𝗢𝗖𝗬 ⚕️
⚕️ 𝗭𝗔𝗕𝗘𝗭𝗣𝗜𝗘𝗖𝗭𝗘𝗡𝗜𝗔 𝗠𝗘𝗗𝗬𝗖𝗭𝗡𝗘 ⚕️
☎️ 𝟱𝟭𝟰 𝟬𝟬𝟬 𝟯𝟱𝟴 | ☎️ 𝟱𝟭𝟰 𝟬𝟬𝟬 𝟴𝟬𝟬
🌐 𝘄𝘄𝘄.𝗴𝘁𝘁𝗿𝗮𝗻𝘀.𝗽𝗹 | ✉️ 𝗯𝗶𝘂𝗿𝗼@𝗴𝘁𝘁𝗿𝗮𝗻𝘀.𝗽𝗹