15/02/2026
Jednym z elementów naszej edukacji jest obalanie mitów związanych ze szczepieniami i autyzmem. Warto przeczytać ten post! https://www.facebook.com/share/p/1BSMsLLLP5/
Jakichkolwiek czarów by nie używali, jakichkolwiek modłów do bogów wszelakich by nie wznosili, jakichkolwiek badań by nie przeczytali czy nie zlecili antyszczepionkowcy, przeciwnicy szczepień, foliarzem i szury jedno nie ulegnie zmianie.
Autyzm NIE MA związku ze szczepieniami ‼️
Ludzie, których dzisiaj, a dokładniej od 1943 nazywamy ludźmi ze spektrum autyzmu byli od zawsze. Jednak do 1943 roku kiedy to Leo Kanner ze szpitala Johna Hopkinsa w Baltimore w Stanach Zjednoczonych wyodrębnienił autyzm jako osobną kategorię diagnostyczą nazywano i traktowano ich różnie, w zaleznosci od pozycji społecznej, majetności czy miejsca urodzenia. Począwszy od najniższych warst gdzie byli lokalnymi idiotami, popychadłami, osobami które wykorzystywano do najgorszych prac jeśli dawali radę fizycznie, poprzez szamanów czy wróżbów, a skończywszy na wizjonerach czy geniuszach.
Można przypuszczać, że Ci z nizin społecznych w każdej społeczności byli bez perspektyw, ale duża część z autystyków była traktowana wyjątkowo. W starożytności byli najpewniej łącznikami ludzi z bogami, wróżki, szamanami, czarownikami o których w historycznej literaturze wspominane wielokrotnie. Później, w czasach nam bliższych byli uznawani za geniuszy sztuki, muzyki czy techniki. Wśród nich byli Van Gogh czy Warhol, Mozart, Einstein lub Tesla. I mówimy tu o tych najslawniejszych, ale w każdej społeczności byli ludzie, którzy myśleli nieszablonowo, wyróżniali się bo byli po prostu INNI.
Co ich wszystkich łączyło?
Myślenie poza schematem ogromna koncentracja na pasji,
odporność na presję społeczną, często trudności w relacjach, ale ponadprzeciętne zdolności poznawcze.
Łączyło ich też coś jeszcze, co jest bardzo ważne w dzisiejszej dyskusji. Ich autyzmu NIE MOŻNA połączyć ze szczepieniami.
Bo takowych jeszcze NIE BYŁO‼️
I dopiero od 1943 roku zaczyna się światowa historia autyzmu jako kategorii diagnostycznej. Prócz Kannera "ojcem autyzmu" można nazwać austriackiego pediatrę Hansa Aspergera, który równolegle prowadził swoje badania.
Wszystko to doprowadziło do tego, że w latach 1962-1965 zaczęły powstawać pierwsze inicjatywy działające na rzecz osób z autyzmem, a w 1962 brytyjscy rodzice dzieci z autyzmem założyli przyszłe Narodowe Towarzystwo Autyzmu (NAS, National Autism Society).
I powoli dochodzimy do sedna problemu, którego nijak nie chcą pojąć antyszczepionkowcy.
Powszechne szczepienia zaczęły się w latach 50.
Autyzm diagnozujemy masowo od lat 90.
Między szczepieniami a autyzmem to NIE JEST związek przyczynowy 👉to efekt rozwoju diagnostyki.
Skąd nagły wzrost zdiagnozowanych osób autystycznych?
To łatwo wytłumaczyć komuś kto chce słuchać.
Poszerzono kryteria, wprowadzono pojęcie spektrum, zaczęto diagnozować dzieci z prawidłowym IQ, wreszcie wzrosła świadomość rodziców i lekarzy.
I znów coś czego zwolennicy teorii spiskowych nie rozumieją lub nie chcą rozumieć. Linie czasowe szczepień i autyzmu się nakładają, ale mechanizmy są różne:
szczepienia 👉 interwencja medyczna populacyjna
autyzm 👉 neurorozwojowa cecha obecna od życia płodowego
One występują równolegle w historii, ale nie są ze sobą sprzężone przyczynowo‼️
Autyzm istniał na długo przed szczepieniami🧐 Ale nie był rozpoznawany ani zdiagnozowany, dzieci z ASD trafiały do zakładów opiekuńczych, były uznawane za „upośledzone”, „dziwne”, „niegrzeczne” i po prostu nie istniały w statystykach🤔
Autyzm istniał przed szczepieniami, rozwija się niezależnie od nich i nie da się go z nimi powiązać w żaden uczciwy sposób.
To nie jest kwestia opinii, to kwestia chronologii i faktów‼️
Tutaj krótka historia autyzmu ⬇️
https://www.autismo.pl/wiedza-o-autyzmie/historia-autyzmu-od-pierwszej-diagnozy-po-dziejszy-dzien/