12/10/2025
https://www.facebook.com/share/p/17J83XgvMn/?mibextid=wwXIfr
Sześćdziesięciopięcioletni niepalący (i niepijący) mężczyzna bez istotniejszych obciążeń zdrowotnych czy chorób przewlekłych trafił do placówki medycznej z dokuczającą mu wrzodziejącą zmianą dolnej wargi. Pięć lat wcześniej uskarżał się na bliżej nieokreślone uczucie dyskomfortu w rejonie wargi dolnej, z wargi pobrano podówczas wycinki, opisano w nich jednak jedynie zmiany zapalne i nacieki bakteryjne, po którym to wyniku przeleczono rzecz antybiotykami. Nie wiemy z jakim skutkiem, wiemy tylko, że mężczyzna nie szukał dalszej pomocy.
Obecnie, jak relacjonował chory, kilka miesięcy przed wizytą również w obrębie wargi zaczęły się rozwijać zmiany śluzówkowe, początkowo pęcherzykowe jakby, zlewające się z czasem i wrzodziejące. Początkowo mężczyzna próbował sobie radzić z dolegliwościami domowymi sposobami, zmiany jednak powiększały się, a dolegliwości z nimi związane - nasilały (choć bez objawów ogólnych - mężczyzna nie gorączkował, nie skarżył się na brak apetytu czy utratę wagi, etc), postanowił zatem zasięgnąć bardziej profesjonalnej porady.
Podczas wizyty odnotowano pięciocentymetrową owrzodziałą zmianę w obrębie śluzówki wargi dolnej naciekającą wargę w głąb. Ale nie tylko - zauważono też liczne powiększone węzły chłonne podżuchwowe i szyjne.
TK głowy potwierdziło - co raczej nie dziwi - obecność guza przerastającego rozlegle wargę aż do granicy skóry, potwierdziło też zmiany w obrębie węzłów chłonnych. Materiał pobrany do oceny mikroskopowej przyniósł rozpoznanie nisko zróżnicowanego raka płaskonabłonkowego. zaplanowano zabieg chirurgiczny mający na celu usunięcie zmiany w całości, ostatecznie jednak chory się nań nie zgłosił ze względów osobistych.
Wrócił do szpitala dwa miesiące później, skarżąc się na dysfagię, czyli trudności z połykaniem i utratę masy ciała. Zasięg zmiany obejmującej obecnie całą już dolną wargę rozszerzył się w stronę dna jamy ustnej, a do dotychczasowych owrzodzeń błony śluzowej wargi dołączyły rozległe nadżerki sięgające kąta żuchwy. Badania TK i PET potwierdziły schodzenie zmian w głąb tkanek szyi i zajęcie ślinianek podżuchwowej i przyusznej. Opisano ogniska - najpewniej przerzutowe w trzonie jedenastego kręgu piersiowego oraz dodatkowo - obok tych widocznych poprzednio - powiększone węzły chłonne okołotchawicze i podostrogowe (ostroga tchawicy znajduje się w miejscu jej rozdwojenia na oskrzela). Widzicie i bez podpowiedzi, że nie wygląda to dobrze.
Postanowiono - z racji rozległości procesu nowotworowego - przed próbą leczenia operacyjnego zaordynować choremu chemioterapię z nadzieją na zmniejszenie zmian. Niestety mimo przejściowej poprawy na początku leczenia (zmiana pierwotna zmniejszyła się, mężczyźnie wrócił apetyt) nadzieje na polepszenie stanu chorego nie trwały długo. W kolejnych miesiącach w obrębie skóry podbródka, w rejonie żuchwy doszło do rozwoju wrzodziejącej guzowatej masy (tak, to właśnie to, co widzicie na zdjęciu) i zajęcia kolejnych grup węzłów chłonnych. Od planowanego leczenia chirurgicznego odstąpiono na rzecz paliatywnej radioterapii, pacjent jednak odmówił poddania się proponowanym procedurom, wyrażając zgodę jedynie na wykonanie PEG (przezskórna gastrostomia endoskopowa), z umieszczeniem w żołądku umożliwiającej przyjmowanie pokarmów sondy poprzez ścianę jamy brzusznej. Nie znamy jego dalszych losów, ale, cóż, możemy się ich domyślać.
Rak płaskonabłonkowy wargi zazwyczaj rokuje nieźle, choć generalnie uchodzi za zmianę istotnie bardziej agresywną niż znane wam już dobrze raki płaskonabłonkowe skóry. Warga to w końcu rejon styku skóry, której raki rokują zwykle dobrze i bardzo dobrze, z błoną śluzową jamy ustnej, której nowotwory złośliwe cechują dużo gorsze jednak prognozy. Tu do głosu doszła ewidentnie ta śluzówkowa część wargi. Ta groźniejsza, chętniej przerzutująca, i to nie tylko do okolicznych węzłów chłonnych. I choć statystyki pięcioletnich przeżyć w takich przypadkach przekraczają 80%, rzecz potoczyła się błyskawicznie.
Tu więcej o raku wargi - https://journals.lww.com/dermatologicsurgery/abstract/2017/04000/squamous_cell_carcinoma_of_the_lip_a_review_of.3.aspx
źródło: https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC7747583/