Psychologia w życiu

Psychologia w życiu Jestem psychologiem i psychoterapeutą CBT. Na tej stronie dzielę się moją wielką pasją do psychologii i przemycam wiedzę psychologiczną do naszego życia.

Szczęśliwego Nowego Roku!
01/01/2026

Szczęśliwego Nowego Roku!

Szczęśliwy czas dla mnie nastał :)
28/12/2025

Szczęśliwy czas dla mnie nastał :)

🌲😊

To jest ok ! Życzę Wam Świąt spędzonych po swojemu !
22/12/2025

To jest ok ! Życzę Wam Świąt spędzonych po swojemu !

To jest ok w Święta 🎄🎄

Polecam bardzo ciekawy projekt pomocny w tym, jak przeżyć Święta i zachować spokój . Dziś szykuje się webinar jak lepiej...
17/12/2025

Polecam bardzo ciekawy projekt pomocny w tym, jak przeżyć Święta i zachować spokój . Dziś szykuje się webinar jak lepiej rozmawiać w Wigilię, można się zapisać tu:

Co mówić, o co pytać i jak słuchać, by przy rodzinnym stole było naprawdę miło? Zobacz porady Fundacji Nowej Wspólnoty na Boże Narodzenie 2025!

Ważny tekst jak subtelna jest przemoc psychiczna i jak trudno ją dostrzec
15/12/2025

Ważny tekst jak subtelna jest przemoc psychiczna i jak trudno ją dostrzec

Do gabinetu zdecydowanie częściej trafiają osoby, które doświadczają przemocy, niż te, które ją stosują. Sprawca przemocy psychicznej przychodzi rzadko.
I prawie nigdy nie mówi o sobie „sprawca”.

Mówi:
„Nie radzę sobie ze złością”.
„W domu ciągle są awantury”.
„Ona mówi, że się mnie boi, ale ja w ogóle tego tak nie widzę”.
„Chciałbym, żeby wreszcie było normalnie”.

I to jest zawsze wyzwanie.
Bo z jednej strony widzisz człowieka, który rani.
A z drugiej – człowieka, który naprawdę nie rozumie, że to, co robi, to przemoc.

Chcę Wam dziś pokazać tę perspektywę.
Nie po to, żeby ją usprawiedliwiać.
Po to, żeby lepiej rozumieć mechanizm, który niszczy relacje.

Jak brzmi „sprawca”, kiedy opowiada o swoim związku?

Gdybym miała zebrać to, co najczęściej można usłyszeć, to brzmiałoby mniej więcej tak:

„Ona mówi, że ją unieważniam.
No może tak mówi, ale ja wcale nie mam takiego zamiaru.
Ja tylko mówię, że przesadza.”

„Przecież ona ma tyle emocji, atakuje, prowokuje mnie, więc próbuję ją uspokoić.
Ktoś musi. Jak mówię: „przesadzasz”, to tylko po to, żeby zeszła na ziemię.”

„Jak mówię: „to nie tak było”, to nie po to, żeby jej wmówić, że źle pamięta, tylko żeby sprostować fakty. Ja mam lepszą pamięć. Ja nie jestem tak pochłonięty emocjami jak ona.”

„Ona twierdzi, że się mnie boi. Ja naprawdę nie wiem dlaczego.
Owszem, czasem krzyknę, podniosę głos. Ale kto nie krzyczy? To jest życie, no a jak ona jest taka krucha, no to powinna coś z tym zrobić, bo za chwilę całkiem się rozpadnie. Ona zawsze była taka delikatna i wrażliwa i ja nawet w niej to kocham.”

„Mówię, że jest wrażliwa – bo jest. Czy to moja wina, że ona wszystko bierze do siebie? Każdą uwagę słyszy jak atak. Nie potrafi przyjąć konstruktywnej krytyki.
Gdyby ktoś powiedział coś takiego do mnie, nie zrobiłbym z tego afery.”

„Ona mówi, że ją kontroluję. Ja uważam, że to bzdura. Jak jesteśmy w związku, to chyba naturalne, że chcę wiedzieć, gdzie jest i z kim. Przecież się o nią martwię.”

„Jak proszę, żeby napisała, o której wróci, to nie dlatego, że chcę ją śledzić. Tylko dlatego, że wiem, jacy są faceci. Ludzie przekraczają granice. Ja jej ufam – to innym nie ufam.”

„To, że pytam, z kim się spotyka, że dzwonię, gdy nie wraca na czas, to nie jest kontrola. To jest troska. Upewniam się, że nie dzieje się nic głupiego. Że jest bezpieczna.”

„Ona mówi, że nie może mnie prosić o wsparcie. Może. Tylko że każda rozmowa kończy się płaczem. Wymusza tym płaczem i mną manipuluje. Jak mam reagować na płacz? Ja nie będę dawał się szantażować. Ja jej wtedy logicznie tłumaczę, gdzie robi błąd, co może zrobić inaczej. A ona mówi, że ją to rani. To jest po prostu absurd.”

„Ja jej nie krzywdzę. Ja jej pomagam zobaczyć prawdę. Jak będzie wciąż tak emocjonalna, to skończy w psychiatryku.

„Jak ona by była twardsza, to ja nie musiałbym podnosić głosu. Ale jak jedna osoba jest miękka, to ktoś musi być twardy. To chyba normalne, że czasem trzeba powiedzieć mocniej. Przecież też po to ludzie są razem, żeby sobie pomagać”

„Mówi, że chce odejść. No niech odejdzie. Zobaczymy, jak sobie poradzi. Przecież te jej „ciężary emocjonalne” pójdą z nią do kolejnego związku. Każdy psycholog to powie.”

I kiedy to czytasz oderwane od kontekstu – część z tych zdań może nawet brzmieć… rozsądnie.
Jak „twarde życie”, „troska”, „konstruktywna krytyka”, „realizm”.
I to jest najbardziej przerażające.

Co się dzieje, kiedy do gabinetu przychodzą we dwoje?

Bo kiedy słyszysz tylko jego wersję, możesz pomyśleć:
„No dobrze mówi.
Ona rzeczywiście brzmi jak ktoś, kto przesadza. On jest spokojny, logiczny, opanowany.”

A potem siadają razem.
On opowiada o „konstruktywnej krytyce”.
A ona przy tych samych zdaniach kurczy się w fotelu.

Ściska dłonie tak, że bieleją jej knykcie.
Nie umie dokończyć zdania bez przepraszania:
„Przepraszam, ja chyba znów przesadzam…”.

On mówi:
„Ja się tylko martwię, chcę wiedzieć, gdzie jest”.
Ona opowiada, jak wygląda ta „troska”:

20 nieodebranych połączeń,
ciągłe wiadomości
„gdzie jesteś?”,
„z kim?”,
„dlaczego jeszcze nie wracasz?”,
gniew, kiedy nie odpisze w ciągu kilku minut.

On mówi:
„Nie zabraniałem jej kontaktów, tylko mówiłem, że pewne osoby jej szkodzą”.
Ona opowiada, że po każdej próbie spotkania z przyjaciółką była kłótnia.
Że powoli odsunęła się od wszystkich, bo „tak będzie spokojniej”.

On mówi:
„Ja tylko podnoszę głos, kiedy już naprawdę nie daje się ze mną rozmawiać, nikt by tego nie wytrzymał”.

Ona opowiada, że zanim on podniesie głos, od wielu dni chodzi po domu na palcach,
ważąc każde słowo, bo „jak coś powiem nie tak, to będzie znowu”.

On mówi:
„Nie mogę brać odpowiedzialności za jej interpretacje”.
A ona już nie pamięta, kiedy ostatni raz uwierzyła swojej.
Zanim coś poczuje, już ma w głowie jego głos:
„Przesadzasz, źle pamiętasz, wymyślasz”.

Dlaczego on tego nie widzi?

Bo jego mózg też coś „kupuje”.
Kupuje opowieść, że:
jest rozsądniejszy niż ona,
widzi więcej niż ona,
ma prawo „ustawiać” rzeczy, bo „ogarnia”,
jest ofiarą jej emocji, a nie sprawcą przemocy.

Jemu naprawdę się wydaje, że:
zwykła kontrola to troska,
podważanie jej uczuć to realizm,
powtarzanie „przesadzasz” to korekta,
krzyk to tylko „emocjonalna reakcja na jej prowokacje”.

To nie jest potwór z filmu.
To ktoś, kto codziennie chodzi do pracy, płaci rachunki,
bawi się z dziećmi, pomaga znajomym,
kto – cytując klasykę – „nikogo nie uderzył”.

A jednak – jego słowa ranią jak ciosy.
Jego spojrzenie zamraża ruch.
Jego „święte przekonanie, że ma rację”
powoli wymazuje drugiej osobie poczucie, że w ogóle ma prawo do swojego zdania.

Co jest w tym wszystkim najgroźniejsze?
To, że gdy słuchasz tylko jego narracji – łatwo możesz mu przyznać rację.

Łatwo powiedzieć:
„No faktycznie, ludzie dziś są przewrażliwieni”.
„Trochę kontroli w związku to normalne”.
„Przecież nic takiego nie robi – rozmawia, tłumaczy, czasem krzyknie. Komu się nie zdarza?”

Dopiero kiedy:
widzisz ich razem,
słyszysz, jak często ona przeprasza, zanim w ogóle coś powie,
widzisz, jak na jedno jego zdanie ona milknie na kilka minut,
słyszysz, jak on „logicznie” opowiada o sytuacjach, po których ona nie śpi po nocach,

dopiero wtedy składa się to w całość:
to nie jest „trudny charakter”.

To jest przemoc psychiczna.

Dlaczego o tym piszę?
Bo w internecie łatwo nam kleić proste obrazki:
tu ofiara, tu sprawca, tu potwór, tu święta.

A w gabinecie widzisz coś bardziej złożonego:
człowieka, który krzywdzi i jednocześnie człowieka, który ma problem, który czasem naprawdę pierwszy raz słyszy, że to, co nazywa „troską” albo „konstruktywną krytyką”, jest przemocą.

To nie znaczy, że trzeba go wybielać.
To znaczy, że jeśli chcemy zatrzymywać przemoc,
to musimy umieć też rozpoznać, jak myśli ktoś, kto ją stosuje.

Bo dopóki będziemy myśleć, że sprawca przemocy to tylko „patologiczny typ, który bije i pije”, dopóty nie zobaczymy jej tam, gdzie dzieje się po cichu:
w ładnych domach,
w „dobrych rodzinach”,
w parach, które na zdjęciach wyglądają idealnie.

Jeśli czytając to, nie myślisz o „nim”, tylko o sobie – o tym, że na co dzień słyszysz:
„Przesadzasz”.
„Źle pamiętasz”.
„Nie mogę brać odpowiedzialności za twoje interpretacje”.
„Ja tylko się martwię, dlatego pytam”.
„Gdybyś zachowywała się inaczej, nie musiałbym podnosić głosu” – to chcę, żebyś usłyszała wyraźnie:

to nie jest „twoja nadwrażliwość”.
To, że cierpisz, nie znaczy, że nie umiesz przyjąć krytyki.

To, że się boisz, nie znaczy, że dramatyzujesz.
To znaczy, że coś w tej relacji przekracza twoje granice.

Że sposób, w jaki ktoś używa słów, kontroli, „troski”,
ma realny wpływ na to, jak śpisz, jak oddychasz, jak myślisz o sobie.

Nie musisz czekać, aż ktoś z zewnątrz „uzna”, że to już wystarczająco poważne.
Twoje ciało, twój lęk, twoje zamrożenie, twoje „czuję się mała” – to już jest sygnał.

Jeśli po tej relacji częściej wątpisz w siebie niż czujesz spokój - to już jest sygnał.

W kolejnym mailu piszę o tym: jak rozpoznać, że coś jest nie tak, i jak przestać wątpić w siebie, kiedy ktoś stale podważa twoje odczucia.

Chcesz otrzymać maila w przyszłym tygodniu ? Zapisz się na newsletter
https://miedzyparami.pl/lpz/newsletter-2/

Myślisz, że to ważne? Udostępnij.

Ważne dopowiedzenie:

W tym poście opisuję sytuację, w której sprawcą jest on - bo tak wygląda większość historii i potwierdzają statystyki. Ale kobiety również potrafią stosować przemoc psychiczną - często w inny, mniej oczywisty sposób.

Jeśli chcecie drugi post: jak wygląda przemoc, kiedy to kobieta ją stosuje - napiszcie w komentarzu: CHCĘ DRUGI POST. Chciałabym wiedzieć, czy warto poruszyć też i tę perspektywę.

Bardzo ciekawy artykuł, rozprawiający się z mitem rodzinnej atmosfery oraz sensu pracy ponad wszystko: „Warto patrzeć na...
12/12/2025

Bardzo ciekawy artykuł, rozprawiający się z mitem rodzinnej atmosfery oraz sensu pracy ponad wszystko: „Warto patrzeć na to szerzej i pamiętać, że sens, rozwój czy pasja nie powinny przesłaniać podstawowych praw i potrzeb”
„Metafora „rodzinnej atmosfery” zakłamuje tę rzeczywistość. Z jednej strony sugeruje wspólnotę, z drugiej – pomija kluczową prawdę o pracy: jest to relacja ekonomiczna, nie rodzinna. Tego rodzaju narracje mogą być toksyczne”

- Pamiętam z własnego doświadczenia, jak młodsza koleżanka zwierzyła mi się kiedyś, że dostała konkurencyjną ofertę pracy. Tylko dzięki tej ofercie dowiedziała się, że jej aktualny pracodawca od dawna płaci jej znacznie poniżej rynkowych stawek. Dlaczego po tylu latach? Bo o pieni....

W światowy dzień praw człowieka poczułam, są miejsca gdzie sobie niektórych praw odmawiam 😞 … czas to zmienić !
10/12/2025

W światowy dzień praw człowieka poczułam, są miejsca gdzie sobie niektórych praw odmawiam 😞 … czas to zmienić !

Chciałam się podzielić wrażeniami z relaksacji na żywo, w jednym z klubów sportowych 😉 bardzo się cieszę, że takie zajęc...
08/12/2025

Chciałam się podzielić wrażeniami z relaksacji na żywo, w jednym z klubów sportowych 😉 bardzo się cieszę, że takie zajęcia zawitały do grafiku. Byłam na relaksacji metodą Schulza (wzbudzanie ciepła i ciężkości w poszczególnych partiach ciała ) oraz Jacobsona ( napinanie i rozluźnianie poszczególnych partii mięśni) i mnie bardziej relaksuje Schulz . A Wy stosujecie jakaś relaksację? Jesli tak , jaką preferujecie ? Wszystkie wymienione są na YT. Ps szum morza to najlepszy relaks na świecie !

Na zbliżające się Mikołajki życzę Wam dużo wiary w siebie!
05/12/2025

Na zbliżające się Mikołajki życzę Wam dużo wiary w siebie!

Uwierz mi :)
W końcu jestem terapeutką, nie świętą, ale całkiem skuteczną :)
Przetestowałam też na sobie, że warto w coś uwierzyć, zanim zacznie się to naprawdę czuć.
Czasem nawet warto poudawać pewność siebie.
To działa :)

A prezentem za tę odrobinę wiary będzie fajne życie i dobre relacje.

Przesłanie na weekend:
29/11/2025

Przesłanie na weekend:

Temat „jak przetrwać Święta z rodziną„ na sesjach terapeutycznych uważam za otwarty 🎅🏻
28/11/2025

Temat „jak przetrwać Święta z rodziną„ na sesjach terapeutycznych uważam za otwarty 🎅🏻

Adres

Warsaw

Godziny Otwarcia

Środa 15:00 - 21:00
Czwartek 12:00 - 21:00
Piątek 09:00 - 17:00

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Psychologia w życiu umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Psychologia w życiu:

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram