Nowy Rozdział - Gabinet Psychoterapii Izabela Bojarska

Nowy Rozdział - Gabinet Psychoterapii Izabela Bojarska Jestem psycholożką, seksuolożką i psychoterapeutką. Pracuję z osobami dorosłymi – w gabinecie na warszawskiej Pradze Południe i online.

Tu dzielę się poleceniami książek i artykułów oraz informacjami o wartościowych inicjatywach.

Podpisuję się 🫶
01/01/2026

Podpisuję się 🫶

Dla wielu osób styczeń wcale nie jest nowym początkiem i nie ma w tym nic „nie tak”. W naszej szerokości geograficznej to środek czasu biologicznego spowolnienia: dni są krótkie, światła jest mało, układ nerwowy naturalnie przechodzi w tryb oszczędzania energii, a ciało wciąż regeneruje się po całorocznym przeciążeniu i grudniowym spiętrzeniu emocji. Psychika nie działa w oderwaniu od organizmu ani od przyrody. Jesteśmy częścią jej cyklu, nie projektem do nieustannej optymalizacji. Zimą przyroda nie startuje, nie rośnie, nie „robi postanowień”; drzewa zatrzymują soki, ziemia odpoczywa, a to właśnie ten pozorny bezruch jest warunkiem późniejszego wzrostu. Kultura produktywności próbuje wmówić nam, że styczeń to czas nowych celów, energii i przełomów, ale dla wielu osób jest to raczej moment domykania, trawienia doświadczeń i odzyskiwania równowagi w układzie nerwowym. Z perspektywy psychologii i fizjologii brak motywacji o tej porze roku nie świadczy o słabości charakteru, lecz o adaptacji do warunków. Prawdziwe początki w naszym klimacie często pojawiają się dopiero wraz ze światłem, ruchem i wiosennym pobudzeniem. Styczeń nie musi być startem - może być czasem odpoczynku, w którym coś się przygotowuje, zanim w ogóle pojawi się gotowość do zmiany.

Należę do osób, które najbardziej cenią sobie prezenty w postaci doświadczeń - wspólne wyjście, bilety na koncert itp. S...
28/12/2025

Należę do osób, które najbardziej cenią sobie prezenty w postaci doświadczeń - wspólne wyjście, bilety na koncert itp. Spośród tegorocznych prezentów mało co sprawiło mi jednak tyle radości co ten ceramiczny pojemnik na ciastka w kształcie psa.

Ponieważ ciastka w moim domu pojawiają się raczej rzadko, początkowo myślałam, że pies pozostanie wyłącznie elementem świątecznej dekoracji. Dwa dni użytkowania później (w środku pierniczki i ciastka) wiem już, że się myliłam.

Myślałam, że go nie potrzebuję - teraz wiem, że potrzebuję dwóch: tego świątecznego i drugiego, na pozostałą część roku.

Przy okazji polecam Wam książkę „Wszystko to zbyt małe. Eseje ku chwale nadmiaru” Bekki Rothfeld wydanej po polsku przez Filtry - bardzo a propos.

A jak tam Wasze prezenty, coś Was zaskoczyło?

Dostrzegać, stwarzać, gromadzić, a nawet wyolbrzymiać! Staram się stosować tę strategię, odkąd, jeszcze na studiach, pie...
26/12/2025

Dostrzegać, stwarzać, gromadzić, a nawet wyolbrzymiać! Staram się stosować tę strategię, odkąd, jeszcze na studiach, pierwszy raz przeczytałam te zdania. Dzięki za ich przypomnienie, Alicja Długołęcka.

"Po pierwsze, dostrzegać przyjemne sytuacje. Po drugie, samemu je stwarzać. Po trzecie, gromadzić je, a nawet wyolbrzymiać. Skoro biologia wbudowała nam w głowy mechanizm, który wyolbrzymia zagrożenia, to dla równowagi musimy nauczyć się wyolbrzymiać radości. To się nazywa "kapitalizacją pozytywnych emocji".

Ewa Trzebińska
Obraz: Megan Boyd

Polecam Wam ten serial, jest dostępny na Disney+ pod polskim tytułem „Kwestia seksu i śmierci”. Duże wrażenie zrobił na ...
16/12/2025

Polecam Wam ten serial, jest dostępny na Disney+ pod polskim tytułem „Kwestia seksu i śmierci”. Duże wrażenie zrobił na mnie sposób, w jaki twórcy, zainspirowani prawdziwą historią Molly Kochan, przedstawili doświadczenie osoby w czwartym stadium choroby nowotworowej, proces umierania i niezwykłą kobiecą przyjaźń. Serial jest utrzymany w konwencji komedio-dramatu (jednej z moich ulubionych), więc pomimo mocnej tematyki bywa naprawdę zabawny (jak „Girls”, tylko z bohaterkami po 40., z których jedna umiera na raka). Urzekły mnie kreacje aktorskie, przede wszystkim głównych bohaterek, granych przez Michelle Williams i Jenny Slate, ale też doktora Jerry’ego, Sonyi i siostry Amy 🫶 Polecam szczególnie osobom z silnym lękiem przed śmiercią, doświadczeniem choroby nowotworowej, własnej lub bliskiej osoby (w tym przypadku zalecam jednak szczególną uważność na własne reakcje - dla części osób ten seans może być zbyt obciążający emocjonalnie). Z uwagi na wątki związane z seksem (kink, B**M) serial zaprasza do przyglądania się własnym przekonaniom na temat seksualności (w tym seksualności osób terminalnie chorych) i poszerzania perspektywy na te kwestie. Jeśli ogladaxxście lub macie zamiar, dajcie znać, jak wrażenia!

„Kiedyś podczas rozmowy z przyjaciółką wymsknęło mi się coś takiego: „Wiesz, czasem mam taką ochotę… z miłości schrupać ...
14/12/2025

„Kiedyś podczas rozmowy z przyjaciółką wymsknęło mi się coś takiego: „Wiesz, czasem mam taką ochotę… z miłości schrupać moje dziecko!”. Spojrzała na mnie z uśmiechem i powiedziała tylko: „To gigil!”. „Gigil?” - zapytałam. Okazało się, że w języku tagalog, którym mówi się na Filipinach, „gigil” to nazwa na ten szczególny stan emocjonalnego przesytu, gdy coś lub ktoś jest tak uroczy, wzruszający albo nawet irytująco rozczulający, że aż masz ochotę ugryźć, potrząsnąć, wydać z siebie jakiś dźwięk. Emocja z pogranicza czułości i napiecia - trudna do wyrażenia, a przecież doskonale znana nam wszystkim.” Joanna Flis, „To samo, ale inaczej. Opowiedz siebie na nowo”

Tekst Agnieszki Budnik pobudza do refleksji nad naszymi przekonaniami na temat przyjaźni oraz samymi przyjaźniami - aktu...
07/12/2025

Tekst Agnieszki Budnik pobudza do refleksji nad naszymi przekonaniami na temat przyjaźni oraz samymi przyjaźniami - aktualnymi, minionymi, przyszłymi 🫂 Polecam, link w komentarzu.

Tekst Agnieszki Budnik pobudza do refleksji nad naszymi przekonaniami na temat przyjaźni oraz samymi przyjaźniami - aktu...
07/12/2025

Tekst Agnieszki Budnik pobudza do refleksji nad naszymi przekonaniami na temat przyjaźni oraz samymi przyjaźniami - aktualnymi, minionymi, przyszłymi 🫂 Polecam, link w komentarzu.

Zwykle czytam równolegle kilka książek, często podobny zestaw: coś wciągającego (zwykle kryminał), coś refleksyjnego, co...
05/12/2025

Zwykle czytam równolegle kilka książek, często podobny zestaw: coś wciągającego (zwykle kryminał), coś refleksyjnego, coś psychologicznego (aktualnie 2 psychologiczne, ale czasem na miejscu jednej jest reportaż/coś popularnonaukowego). Dzięki temu mogę dobrać książkę do nastroju i potrzeb, ale też mniej się nudzę (uwaga: porzucam książki, które nudzą mnie mimo to). A jak jest u Was? Jedna lektura na raz czy kilka?

W ten weekend prowadzę zajęcia dla kursantów Szkoły Psychoterapii Centrum CBT-EDU w Krakowie. Czuję odrobinę tremy, ale ...
14/11/2025

W ten weekend prowadzę zajęcia dla kursantów Szkoły Psychoterapii Centrum CBT-EDU w Krakowie. Czuję odrobinę tremy, ale przede wszystkim ekscytację i radość na spotkanie 💚 Będziemy trenować techniki poznawcze, rozmawiać o relacji terapeutycznej, twórczych metodach w psychoterapii i paru innych rzeczach. Do zobaczenia, Grupo!

Polecam
05/11/2025

Polecam

Świetny post o tym, jak można rozumieć eskalacje w związkach osób, które doświadczyły traum złożonych. I o tym, jak je o...
24/10/2025

Świetny post o tym, jak można rozumieć eskalacje w związkach osób, które doświadczyły traum złożonych. I o tym, jak je opiekować 👨‍❤️‍👨

ESKALACJA PARY w związku z doświadczaniem traumy – terapeutyczne spojrzenie w duchu Somatic Somatic Experiencing®

Są pary, które bardzo się kochają, a jednak nie potrafią przy sobie odpocząć, ani siebie poczuć.
Chcą bliskości, ale gdy tylko się do siebie zbliżają — coś w nich się napina, zapala, wybucha.
Z drobiazgu rodzi się lawina emocji, a w środku tego wszystkiego oboje czują tę samą samotność:
„Znowu nie jestem bezpieczny przy kimś, kogo najbardziej potrzebuję.”

To nie brak miłości. To nie charakter. To ciało, które pamięta.
Bo trauma nie znika, gdy o niej zapomnimy. Zostaje w oddechu, w mięśniach, w rytmie serca.
Zamieszkuje w układzie nerwowym i w relacji zaczyna przemawiać — przez złość, wycofanie, chłód, panikę.
Kiedy ciało walczy, choć serce tęskni...

🐅
W podejściu Somatic Experiencing® mówimy, że trauma to nie wydarzenie, lecz niedokończona reakcja organizmu na zagrożenie.
To energia, która nie mogła wtedy znaleźć ujścia — więc pozostała uwięziona.
Ciało, które nie mogło krzyczeć, zamarło.
Ciało, które nie mogło uciec, napięło się i trwa w gotowości do dziś.

🔁
W relacji takie dwa ciała próbują się ze sobą porozumieć.
Jedno mówi: „Zostań ze mną”, a drugie słyszy: „Nie jesteś bezpieczny — uciekaj!”.
Jedno pragnie przytulenia, drugie reaguje obroną.
Zamiast spotkania – zderzenie.
Zamiast czułości – reakcja przetrwania.

💥
To właśnie wtedy pojawia się eskalacja.
Nie dlatego, że partnerzy chcą się zranić, lecz dlatego, że każde z nich desperacko próbuje przywrócić równowagę w swoim układzie nerwowym.
Krzyk, milczenie, wycofanie – to nie strategie przeciwko drugiemu człowiekowi. To strategie ratowania siebie.
Trauma potrzebuje łagodności, nie logiki.

💞
W terapii par opartej o Somatic Experiencing®nie szukamy winnych.
Nie analizujemy, kto pierwszy zaczął, kto przesadził, kto miał rację.
Bo w głębi tego wszystkiego nie ma racji — jest tylko ból. A pod bólem – lęk.
A pod lękiem – potrzeba bycia bezpiecznym i widzianym.

💏
Kiedy para uczy się patrzeć na siebie przez tę perspektywę, zaczyna się coś mięknąć.
Krzyk przestaje być atakiem — staje się wołaniem.
Cisza przestaje być obojętnością — staje się ochroną.
Zamiast „znowu mnie ranisz” pojawia się: „widzę, jak się bronisz, bo boisz się, że znów będzie jak kiedyś”.

🫶
Terapeuta pomaga parze zatrzymać ten moment.
Zaprasza, by nie iść dalej w słowa, lecz w czucie: zauważyć, gdzie w ciele jest napięcie, gdzie płytki oddech, gdzie pojawia się ciepło, mrowienie, ciężar.
Nie po to, by to „naprawić”, lecz by zobaczyć.
Bo to właśnie zauważenie jest początkiem uzdrowienia.

BEZPIECZEŃSTWO RODZI SIĘ W CIELE

🌤
Kiedy jedno z partnerów zaczyna regulować swój układ nerwowy — przez oddech, delikatny ruch, świadomość napięcia — coś zmienia się w polu między nimi.
Drugie ciało zaczyna to czuć.
Zamiast dwóch alarmów, które nawzajem się uruchamiają, pojawia się coś nowego: koregulacja.
Dwa systemy nerwowe, które uczą się, że mogą istnieć razem – nie w walce, lecz w obecności.

Wtedy bliskość przestaje być zagrożeniem. Zaczyna być doświadczeniem ulgi.
Nie dlatego, że trauma znika, ale dlatego, że wreszcie jest ktoś, przy kim można ją poczuć bez konieczności ucieczki.
🫶 Ciało uczy się, że można drżeć i być przyjętym.
🫶 Że można płakać i nie zostać odrzuconym.
🫶 Że można się złościć i nie stracić miłości.

Powrót do życia.

💞
Z czasem para, która kiedyś wybuchała z bólu, zaczyna doświadczać ciszy nie jako napięcia, ale jako ukojenia. Ich spojrzenia łagodnieją, dłonie przestają drżeć, oddech się wyrównuje.
Nie dlatego, że wszystko rozwiązali, ale dlatego, że ciało nauczyło się, że tym razem jest inaczej.

To właśnie wtedy zaczyna się prawdziwa bliskość — nie ta pełna słów, ale ta, w której jedno ciało mówi do drugiego: „Jestem tu. Nie musisz się bronić.”

I to jest moment, w którym trauma przestaje kierować relacją.
Bo gdy ciało odzyskuje poczucie bezpieczeństwa, serce może wreszcie kochać w sposób spokojny, obecny, prawdziwy.
Nie z lęku, nie z potrzeby kontroli — ale z miejsca, które mówi:
Jestem z tobą i już nie musimy walczyć - to piękne słowa na świadome życie.
💞



Autorką tekstu i zdjęcia jest: Marlena Ewa Kazoń, SEP, psychoterapeutka systemowa

Bardzo się z tym zgadzam, dzięki Fajna pracka za tego posta 💚
12/10/2025

Bardzo się z tym zgadzam, dzięki Fajna pracka za tego posta 💚

Spokój stał się nową formą statusu. Oznacza, że masz przestrzeń, zasoby i wystarczająco dużo kontroli nad swoim życiem, żeby nie musieć się denerwować. Świetnie wygląda w komunikacji, często daje wrażenie mądrości, kontroli i ”racjonalności” (w cudzysłowie, bo ta racjonalność też stała się słowem-wytrychem, który chce bez kontekstu otwierać wszystkie drzwi).

Spokój brzmi jak stan wewnętrzny, ale coraz częściej jest tym, co chcemy nosić na zewnątrz tak, żeby inni zauważyli jak nową torebkę.

Spokój kosztuje i to wcale niemało. Czas, przestrzeń, prywatność, bezpieczeństwo finansowe – bez nich trudno o równowagę, choćbyś właśnie kupił dostęp do kursu z najlepszymi technikami oddechowymi świata. Nie każdy może sobie na niego pozwolić bez odpowiedniego zaplecza.

Spokój sprzedaje się lepiej niż gniew, bo nie burzy porządku. W tym sensie jest też emocją systemową, pozwalającą utrzymać status quo.

W sferze zawodowej i społecznej łatwiej mówić o „balansie” lub „dbaniu o siebie”, kiedy margines błędu jest realny, a nie symboliczny. A trudno zachować równowagę, jeśli jedno potknięcie może oznaczać brak środków na ratę kredytu lub utratę pracy.

Nie chodzi o to, żeby kwestionować spokój, ale dobrze zrozumieć jego funkcję. Czasem jest wypracowanym punktem oparcia, czasem kontrolowaną fasadą, a czasem po prostu dowodem, że ktoś ma z czego żyć. Jeśli tego nie rozróżniamy, zaczynamy traktować spokój jak cnotę czy moralny test, zamiast widzieć, że bywa on równie często efektem warunków, nie charakteru.

Fotka z Unsplash | chi

Adres

Mińska 62/17
Warsaw
01-247

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Nowy Rozdział - Gabinet Psychoterapii Izabela Bojarska umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Nowy Rozdział - Gabinet Psychoterapii Izabela Bojarska:

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram