Integracyjny Klub Wsparcia Dla Dorosłych Osób ze Spektrum Autyzmu

Integracyjny Klub Wsparcia Dla Dorosłych Osób ze Spektrum Autyzmu Klub jest miejscem dla zamieszkałych w Warszawie posiadających orzeczenie o niepełnosprawności d

Lato, lato, lato czeka Razem z latem czeka rzeka Razem z rzeką czeka łaś A tam ciągle nie ma nas Lato, lato, nie płacz c...
02/08/2022

Lato, lato, lato czeka
Razem z latem czeka rzeka
Razem z rzeką czeka łaś
A tam ciągle nie ma nas

Lato, lato, nie płacz czasem
Czekaj z rzeką, czekaj z lasem
W lesie schowaj dla nas chłodny cień Przyjedziemy lada dzień...

Tekst pochodzi z https://www.tekstowo.pl/piosenka,halina_kunicka,lato__lato.html

Koniec lipca to czas rozstania. W naszym projekcie to miesiąc wakacji ale też zakończenie 2,5 roku działania Klubu

Czekamy na decyzję co dalej..
Ważna decyzje dla całej 12 Uczestników i fantastycznej kadry. Czy uczestnicy znów zostaną w 4 ścianach swoich mieszkan? Czy rodzice nie będą mieć chwili wytchnienia? Czy kadra powinna szukać pracy, aby zacząć pracować w innym miejscu od września? Czy można uciąć te super relacje nawiązaniu przez uczestników z kadra i odwrotnie?

Duzo pytań. Czekamy na odpowiedzi.

Poki co, pozostaje nam życzyć Uczestnikomi ich opiekunom i kadrze - fajnych, niezapomnianych wakacji 🌞🌞🌞

Projekt współfinansowany przez Miasto Stołeczne Warszawa

W końcu udało nam się zaplanować wyjazd do Fajne alpaki  i zawieźć nasze domki dla owadów. Trasę zaplanował Andrzej i by...
28/07/2022

W końcu udało nam się zaplanować wyjazd do Fajne alpaki i zawieźć nasze domki dla owadów. Trasę zaplanował Andrzej i był przewodnikiem. Michał, Andrzej i Krzychu na zmianę nieśli domki. Po dojechaniu na miejsce i przywitaniu z Alpakami mieliśmy chwilę na odpoczynek po podróży. Następnie wzięliśmy się do pracy i podczas małych przerw karmiliśmy marchewkami alpaki. Michał zabrał się za taczkę i widły żeby dołożyć sianka do jedzenia, później Krzychu jak profesjonalista w snopek siana nadziewał widły i ścielił alpakom posłanie, Andrzej z Anią pomagali ręcznie. Aż szkoda, że nie mogliście zobaczyć tej alpaczej radości ze świeżo zasłanego „wyrka” 🙃 po pracy dopieszczaliśmy jeden domek dla owadów aby Kasia mogła go zamieścić w docelowym miejscu, a drugi wspólnie (rękami Ani 😄) zawiesiliśmy, pasuje idealnie. Bardzo się cieszymy z tego spotkania i dziękujemy za zaproszenie. Mamy nadzieję, że jeszcze się spotkamy.

Projekt współfinansowany przez Miasto Stołeczne Warszawa

Lada dzień rozpoczynamy wakacje, więc leniwy wakacyjny nastrój nam dziś towarzyszył choć z dużą dozą humoru. Janek powie...
28/07/2022

Lada dzień rozpoczynamy wakacje, więc leniwy wakacyjny nastrój nam dziś towarzyszył choć z dużą dozą humoru. Janek powiedział, że lubi takie śmieszne dni, jak się chichramy z niczego. Nie tak do końca z niczego, dziś były dowcipy i świętowanie. Ania wczoraj miała imieniny, więc było na słodko. Krzychu M. dostał zaległy prezent, który w końcu doszedł. Opowiedział też swój sztandarowy dowcip, z którego śmieje się za każdym razem. Zobaczyć uśmiech nr 44 w wykonaniu Krzycha - bezcenne. A dowcip jest następujący:
Przychodzi facet do okulisty i mówi: - „poproszę okulary”,
lekarz pyta - „do czego?”,
- „Do widzenia.”
- „No to do widzenia”.
Kurtyna
Janek czytał nam dowcipy o góralach. A i Miszka rzucił jakimś lekko spalonym dowcipaskiem.
Podczas gdy większość grupy gadała, Miszka oglądał film a Krzychu K. cierpliwie i w skupieniu kończył swoje dzieło po czym udał się na siłownię. Na jednym ze zdjęć możecie zobaczyć, jakie ma przypakowane „buły”.
Po południu reszta ekipy wybrała się do banku do specjalnego automatu wymienić grosze na grube. Było to jedno z ważniejszych dla Andrzeja wyjść. Choć sama do końca nie wiem, czy chodzi o rzeczywiście wymianę czy o odzyskanie puszki, którą Andrzej jakiś czas przyniósł i w nią przesypał drobne.
Projekt jest współfinansowany przez Miasto Stołeczne Warszawa

Wtorek zaczął się dziarsko. Ania zapomniała spakować klucza do klubokawiarni czego Andrzej przez pierwsze pół godziny wc...
27/07/2022

Wtorek zaczął się dziarsko. Ania zapomniała spakować klucza do klubokawiarni czego Andrzej przez pierwsze pół godziny wcale nie mogł zrozumieć. Rozmowy i żywa dyskusja, że jesteśmy ludźmi, mamy wiele „na głowie” i mamy prawo czegoś zwyczajnie zapomnieć pomogły w tym, że Andrzej odpuścił Ani. Ale nie ma tego złego ponieważ wybraliśmy się na spacer do Parku Zachodniego aby identyfikować drzewa rosnące w okolicy. Przy okazji schodziliśmy się w fontannie, a tam rozczulił nas widok psiaka chwytającego wodę z dysz. Kiedy już rozpoznaliśmy sporą ilość drzew jak np. Klon jesionolistn, Lipa drobnolistna czy Robinia akacjowa udaliśmy się do klubu na odpoczynek i ostatnie poprawki domku dla owadów. Całe szczęście zdążyliśmy chwile przed deszczem. Znaleźliśmy jeszcze troszkę czasu aby zagrać w scrabble.
Dziękujemy za dziś i do jutra.

Projekt współfinansowany przez Miasto Stołeczne Warszawa

W poniedziałek ponownie wybraliśmy się na wycieczkę do Otwocka, dziś imieninowo do Krzyśka M. Już o 11:30, wyjątkowo pun...
26/07/2022

W poniedziałek ponownie wybraliśmy się na wycieczkę do Otwocka, dziś imieninowo do Krzyśka M. Już o 11:30, wyjątkowo punktualnie spotkaliśmy się na Dworcu.

Czekając na pociąg dołożyliśmy wszelkich starań aby zrobić dobry uczynek i staraliśmy się interweniować w sprawie 2 psów wykorzystywanych w celach zarobkowych przez pewną panią grającą do tego wszystkiego na harmonii. Niestety Straż Miejska ani ochrony kolei nie były specjalnie zainteresowany tym, że w prawie 30 stopniach biedne psy są przedmiotami do zarabiania i co więcej pani trąbi im harmonią do ucha jedną i tę samą melodię :( Tak nam smutno z tego powodu.

Ale to nie koniec, już po dotarciu do Otwocka okazało się, że tuż przy stacji kolejowej w pełnym słońcu stoi tyci tyci gołębnik a w nim dosłownie „smażą się” gołębie.

W drodze powrotnej również interweniowaliśmy zaniepokojeni, czy ptaki mają możliwość wejścia do środka gołębnika i schowania się w cieniu.

Po drodze do Otwocka podziwialiśmy perony na kolejnych stacjach, wybudowane w stylu typowym dla okolic Świdra. Podróż minęła nam szybciutko i bez problemów dotarliśmy do kawiarni, na spotkanie z solenizantem. Za zdrowie znanego wszystkim kawosza, wypiliśmy po kawce zagryzając słodkim co nieco. Zbyt szybko minął nam ten wspólny czas. Moglibyśmy tak sobie siedzieć i gaworzyć jeszcze długo, lecz wiadomo - pociąg na nas nie poczeka.
Bardzo dziękujemy Krzyśkowi i rodzicom za to spotkanie

Ubiegly piątek.W okrojonym składzie zawitaliśmy na basenie. Upały robią swoje więc Michał szybko wskoczył do zimnego bas...
25/07/2022

Ubiegly piątek.

W okrojonym składzie zawitaliśmy na basenie. Upały robią swoje więc Michał szybko wskoczył do zimnego basenu, jednak dla Andrzeja i Janka przyjemnością było pluskać się w małym, ciepłym basenie. Michał dzielnie pokonywał długości basenu, nawet z rozpędu wbił się na pas pływania sportowego, chyba poczuł zew.

Z resztą ostatnio często zaskakuje swoim zrywem do szybkiego pływania i nurkowania. W czasie kiedy my intensywnie relaksowaliśmy nasze ciała, Krzychu K. sumiennie pracował nad swoim obrazem, za to Ala, Krzysiek M. i Kasia główkowali nad układaniem wyrazów. Ulubione miejsce Krzyśka - Orla Perć udało się przekuć na 25 innych wyrazów, za to Bieszczady okazały się nielada wyzwaniem. Na początku szło nam ciężko, lecz nagle jakby uruchomiły się nam nowe połączenia neuronów i zaczęliśmy sypać nowymi wyrazami jak z rękawa. Gdy już wydawało nam się, że więcej się nie da, wróciła ekipa basenowa i dorzuciła kilka swoich pomysłów.

Gdy już byliśmy w komplecie, zabraliśmy się za kończenie naszego domku dla owadów. Ostatnio mieliśmy pecha, bo jak nie złamało nam się wiertło to rozładowała się wiertarka. Dziś całkiem sprawnie nam poszło wiercenie korków, kawałków drzewa i wydrążanie tyczek bambusowych. Jeszcze tylko wypełnimy pustą przestrzeń większą ilością szyszek, dokończymy ręcznie robioną siatkę i gotowe. To nasz 2 wspólnie zrobiony domek dla owadów.

Projekt jest współfinansowany przez Miasto Stołeczne Warszawa

Czwartek.Rundką i ustaleniami odnośnie dzisiejszego i kolejnych dni wkroczyliśmy w upalny czwartek. Zaplanowaliśmy sobie...
24/07/2022

Czwartek.
Rundką i ustaleniami odnośnie dzisiejszego i kolejnych dni wkroczyliśmy w upalny czwartek. Zaplanowaliśmy sobie trening kulinarny w ramach którego wymyśliliśmy sobie przygotowanie orzeźwiającego budyniu. Zawsze przezorny Andrzej przyniósł swój budyń z domu i dzięki niemu mogliśmy przygotować listę zakupów, którą spisał Krzychu. Całą drużyną wyruszyliśmy do pobliskiego sklepu. Budyń waniliowy przygotował Krzysztof, a Andrzej budyń waniliowo-czekoladowy. Po ugotowaniu według przepisu na opakowaniu, rozłożeniu do pucharów, wzbogaceniu o łyżeczkę (no może dwie) powideł z czarnej porzeczki, pozwoliliśmy naszym budyniom stężeć. Michał zaś był dziś odpowiedzialny za posłodzenie budyniu waniliowego i zmywanie naczyń. My tymczasem zaczęliśmy zajęcia TUS od rzutu specjalną kostką dzięki której sprawdziliśmy swoje mocne i słabsze strony dokańczając zdanie. Dowiedzieliśmy się o sobie nowych rzeczy. Krzychu potrafi jeździć na wrotkach, Janek nie umie wiązać butów oraz nie umie nie zagadać do ładnej dziewczyny, Andrzejowi przyjemność sprawia zwiedzanie świata a Michał w wolnych chwilach czyta książki. Dyskutowaliśmy o czasie wolnym. Piękną definicję podał Janek: czas wolny to czas, który możemy sobie zafundować lub zaplanować. Omawialiśmy plany na wakacje, wyjazdy i aktywności na terenie Warszawy. Dzieliliśmy się dobrymi pomysłami na jego spędzanie w wolne letnie dni. I tak padło: słuchanie muzyki, ulubionego radia, spacery, siłownia, basen, jazda trasą danego autobusu, nicnierobienie, czytanie książki, odwiedziny u rodziny, wspólne rodzinne wyjazdy. Rozmawialiśmy na temat naszego bezpieczeństwa w trakcie wakacji np. gdzie możemy pływać, czy policja ma prawo nas wylegitymować, przypomnieliśmy sobie telefon alarmowy 112.
Naszedł czas na skosztowanie naszych budyniów a w trakcie ich konsumpcji rozegraliśmy kolejną literową grę. Dziś na tapetę Andrzej rzucił słowo Malbork, z którego ułożyliśmy 30 innych wyrazów.
Fajnie spędzony czas. Dziękujemy i do jutra.

Projekt jest współfinansowany przez Miasto Stołeczne Warszawa

Środa przywitała nas bardzo wysoką temperaturą, dlatego postanowiliśmy zaszyć się w Klubokawiarni i dokończyć domek dla ...
21/07/2022

Środa przywitała nas bardzo wysoką temperaturą, dlatego postanowiliśmy zaszyć się w Klubokawiarni i dokończyć domek dla owadów. Janek z Krzychem chętnie wzięli się do pracy, Michał z zainteresowaniem spoglądał na chłopaków i również spróbował swoich sił w wywieraniu dziurek. Po skończeniu pracy fizycznej przeszliśmy do wysiłku intelektualnego, który jak się okazuje dla niektórych jest sposobem na odprężenie. Dziś na warsztat wzięliśmy wyraz N I E S P O D Z I A N K A i korzystając z tych liter udało nam się ułożyć aż 70 innych wyrazów. Wow! To nasz dotychczasowy rekord. Andrzej z Anią sypią kolejnymi wyrazami jak z rękawa a i nawet Michu zaangażował się w tę umysłową gimnastykę.
Tymczasem Krzychu z Przemo dali sobie wycisk na siłowni. Ciekawe, które partie ciała dziś ćwiczyli.
Oby przetrwać najbliższe upalne dni. 😓
Projekt jest współfinansowany pzrez Miasto Stołeczne Warszawa

Wtorek.We wtorkowe południe w ramach zajęć ogólnorozwojowych ruszyliśmy na basen bo w ostatni piątek grillowaliśmy u Kas...
20/07/2022

Wtorek.
We wtorkowe południe w ramach zajęć ogólnorozwojowych ruszyliśmy na basen bo w ostatni piątek grillowaliśmy u Kasi, więc postanowiliśmy nadrobić ten czas. Przy dzisiejszej pogodzie było ciężko się zmotywować do intensywnych ćwiczeń na basenie. Postawiliśmy dziś na relaksację i odpoczynek. Czas na basenie został spędzony bardzo przyjemnie, a po powrocie do klubu Krzychu wrócił do malowania swojego obrazu. W tym czasie podczas treningu kulinarnego Maciek z Alą pomagał w ścieraniu marchewki, z doskoku brali udział w tworzeniu wyrazów z podanych liter. Udało się ułożyć 50 wyrazów z liter K T A W O I E C. Polecamy to ćwiczenie aby rozruszać szare komórki. Na koniec Ala z Maćkiem i Anią grali w jengę. Szło całkiem Nieźle, Ala 2 razy zburzyła konstrukcję. Było wesoło i sporo śmiechu.

Projekt współfinansowany przez Miasto Stołeczne Warszawa

Poniedziałek leniwie przywitaliśmy w bardzo skromnym składzie. Spotkanie zaczęliśmy od kawki, anegdotek, relacji z weeke...
18/07/2022

Poniedziałek leniwie przywitaliśmy w bardzo skromnym składzie. Spotkanie zaczęliśmy od kawki, anegdotek, relacji z weekendu i od genialnego ćwiczenia. Asia zaproponowała abyśmy z podanych 7 liter: K U A R T N O ułożyć jak najwięcej słów. staraliśmy się aby były to rzeczowniki w liczbie pojedynczej. Nazwy własne też wchodziły w grę. Co za wyzwanie! Na początku szło nam gładko, sypaliśmy wyrazami jak z rękawa. Później coraz trudniej, ale zaskakiwaliśmy samych siebie jakie i ile wyrazów można ułożyć. Ostatecznie udało nam się ułożyć 67 słów. Ciekawe, czy potraficie ułożyć więcej.



Zapewniamy, że jest to super zabawa i niezła rozgrzewka dla mózgu. Spróbujcie :)

Projekt jest współfinansowany przez Miasto Stołeczne Warszawa

Dziś będzie krótko. Spędziliśmy dzień z alpakami. W wyciszonych nastrojach i z pełnymi brzuchami wchodzimy w weekend.Pro...
15/07/2022

Dziś będzie krótko. Spędziliśmy dzień z alpakami. W wyciszonych nastrojach i z pełnymi brzuchami wchodzimy w weekend.
Projekt jest współfinansowany przez Miasto Stołeczne Warszawa

Zaplanowaliśmy sobie na dziś 2 rejsy tramwajami wodnymi. Udaliśmy się więc na Podzamcze, gdzie jakby na nas czekał pierw...
14/07/2022

Zaplanowaliśmy sobie na dziś 2 rejsy tramwajami wodnymi. Udaliśmy się więc na Podzamcze, gdzie jakby na nas czekał pierwszy prom „Wilga”, którym dopłynęliśmy na plażę przy ZOO. Po drodze podziwialiśmy kormorany a sama przeprawa minęła w mgnieniu oka. Dalsza część planu zakładała spacer praską stroną Wisły do plaży przy Moście Poniatowskim i powrót Pliszką na lewy brzeg. I tu trochę polegliśmy. Nieuregulowany brzeg Wisły okazał się wyzwaniem czasami nie do pokonania. Dzięki temu na własne oczy zobaczyliśmy różnorodność. Bogactwo ptaków, Kamil zebrał OGROMNE muszle po małżach. W życiu tak wielkich nie widzieliśmy. Uwierzycie, że w Wiśle żyją małże giganty? Przedzieraliśmy się przez dzikie ścieżki, siedlisko squotersów, zieleń, pokrzywy, puste o tej porze bary i place zabaw. Gdy w końcu ścieżka, którą losowo wybrałyśmy skończyła się na krawędzi urwiska, postanowiliśmy wrócić do cywilizacji i Wybrzeża Szczecińskiego gdzie czekał na nas Robert. Część z nas kontynuowała spacer a co bardziej zmęczeni udali się w stronę komunikacji miejskiej i do domów.
Najważniejsze, że byliśmy razem i towarzyszyły nam wyśmienite nastroje i chęci przeżycia przygody. Udało się, choć plan nie do końca został zrealizowany :)
Projekt jest współfinansowany przez Miasto Stołeczne Warszawa

Adres

Grójecka 68
Warsaw
02-339

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 12:00 - 16:00
Wtorek 12:00 - 16:00
Środa 12:00 - 16:00
Czwartek 12:00 - 16:00
Piątek 12:00 - 16:00

Telefon

+48224017440

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Integracyjny Klub Wsparcia Dla Dorosłych Osób ze Spektrum Autyzmu umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Integracyjny Klub Wsparcia Dla Dorosłych Osób ze Spektrum Autyzmu:

Udostępnij