17/11/2025
PRZEMOC PSYCHICZNA?
Łatwo ją zbagatelizować, bo nie krwawi.
Bo nie widać jej na zdjęciu.
Bo nie słychać jej w nagraniu.
On nie podnosi ręki — tylko ton.
Ona nie uderza pięścią — tylko słowem, które trafia dokładniej niż jakikolwiek cios.
Nie zakłada kajdanek — tylko ogranicza Twoje myśli, ruchy, decyzje.
Nie krzyczy — czasem wystarczy, że patrzy z pogardą.
Przemoc psychiczna nie zostawia siniaków na skórze.
Zostawia je w środku — tam, gdzie inni nie zaglądają.
I dlatego tak łatwo ją podważyć.
Bo sprawca potrafi być uroczy, pomocny, wrażliwy.
Ten, który ugotuje zupę sąsiadce.
Przytuli psa ze schroniska.
Rozśmieszy towarzystwo przy stole.
Opowie o empatii, o wartościach, o tym, jak „ludzie powinni się szanować”.
Czasem to „idealny partner”, „najlepsza matka”, „złoty chłopak”.
A czasem — samotna, delikatna osoba, której nikt by o to nie podejrzewał.
I właśnie dlatego, kiedy męczysz się latami, wykrwawiając wewnętrznie —
to Ty wyglądasz na tę „problematyczną”.
Roztrzęsioną.
Zmęczoną.
Zdezorientowaną.
Wypłukaną z sił po niekończących się manipulacjach, gniewnych ciszeniach, obwinianiu, ośmieszaniu.
To Twój głos łamie się, kiedy próbujesz wytłumaczyć, co Ci robi.
To Ty płaczesz.
To Ty reagujesz — po miesiącach ignorowania, bagatelizowania, odmawiania prawda.
A świat widzi tylko kontrast:
On — spokojny.
Ona — „histeryczna”.
Ona — chłodna.
On — „cierpliwy”.
Narracja sama się układa:
„Może to jednak z Tobą jest problem.”
„Wszystko wyolbrzymiasz.”
„Przecież on wygląda na w porządku.”
Przemoc psychiczna działa jak trucizna podawana kroplami.
Powoli niszczy to, co w Tobie najważniejsze:
Twoją pewność siebie, Twoje przekonania, Twoją pamięć o tym, kim jesteś.
Ma swoje formy:
Przemoc emocjonalna
Podważanie Twoich uczuć.
Obracanie faktów tak, byś zwątpiła w swój rozum.
Ciche dni, które bolą bardziej niż wrzask.
Przemoc słowna
Słowa, które mają być „żartem”, „szczerością”, „opinią dla Twojego dobra”.
A w rzeczywistości rozrywają Cię od środka.
Przemoc finansowa
„Oddawaj paragony.”
„Nie umiesz gospodarować.”
„Gdyby nie ja, dawno byś zbankrutowała.”
Przemoc seksualna
Nacisk bardziej mentalny niż fizyczny.
Wmawianie Ci, że „masz obowiązek”.
Odrzucenie jako kara.
A kiedy w końcu zdobywasz się na odwagę i prosisz o pomoc?
— „To nie przemoc, tylko kłótnia.”
— „Dorośli ludzie czasem się nie dogadują.”
— „Pewnie macie oboje swoje za uszami.”
— „Trzeba się starać, a nie od razu dramatyzować.”
Bo nie wiedzą, że w takich relacjach nie ma symetrii.
Jest jedna osoba, która kontroluje.
I druga, która boi się oddychać głośniej.
Dom może być wysprzątany.
Rodzina uśmiechnięta na zdjęciach.
Obiad ugotowany.
Na zewnątrz — normalność.
A w środku?
Cichy rozpad czyjegoś życia psychicznego.
Przemoc domowa nie zaczyna się od uderzenia.
Zaczyna się wtedy, gdy ktoś bierze sobie prawo, by decydować o Twojej wartości.