11/01/2026
Chroniczny stres prowadzi nasze ciało i psychikę na skraj przepaści, jest jedną z głównych przyczyn rozwoju zaburzeń lękowych. Możesz jednak temu zaradzić, rozumiejąc, jak powstaje 👉 reakcja stresowa i wiedząc, jak pracować z ciałem.
Od odebrania bodźca i uruchomienia układu współczulnego do momentu wydzielenia ✅ kortyzolu macie jakieś pięć minut, aby zareagować i się wyciszyć. Reakcja stresowa przebiega bowiem w 2️⃣ etapach.
Pierwszy zaczyna się w momencie pojawienia się stresora, potem następuje reakcja alarmowa. Wtedy nasze ciało migdałowate wysyła znak do podwzgórza, które to wysyła informację do kory nadnerczy. To ona natychmiast uwalnia do krwiobiegu ✅ adrenalinę i noradrenalinę, które mają przygotować ciało do reakcji. Wzrost poziomu tych hormonów podnosi ciśnienie krwi, przyspiesza bicie serca, rozszerza oskrzela i dodaje energii.
Jeśli w ciągu pierwszych kilku minut zagrożenie (postrzegane także subiektywnie) nie minie, następuje aktywacja osi 👉 HPA (podwzgórze–przysadka–nadnercza), czyli rusza nasza druga linia obrony. Ponownie odpala się podwzgórze, które, wydzielając kortykoliberynę, zaalarmuje przysadkę mózgową. Stymulowana przez podwzgórze przysadka mózgowa wydzieli hormon adrenokortykotropowy i wyśle go do kory nadnerczy i dopiero teraz – właśnie na tym etapie – wydzielany jest do krwiobiegu kortyzol, który wzmacnia działanie adrenaliny i noradrenaliny. Kortyzol mobilizuje zasoby energetyczne i wędruje do 🧠, by dopiero tam dać sygnał, że ciało może wygasić reakcję stresową, gdyż zrobiło już wszystko, co tylko mogło. Jeśli jednak zagrożenie nie minęło, to ciało migdałowate zignoruje ten sygnał i powie: „O, nie, ja się nadal boję”, przez co cały proces zacznie się od nowa.
Dlatego stale podwyższony poziom kortyzolu, który niszczy hipokamp, z czasem pogarsza naszą zdolność do radzenia sobie z sytuacjami stresowymi.
Skoro więc wyrzut kortyzolu następuje dopiero w drugiej linii obrony, mamy chwilę, żeby ten wyrzut wyhamować. Pomocne mogą być techniki oddechowe lub cokolwiek, co na poziomie ciała cię uspokaja.
Dlaczego znów odnoszę się do ciała❓ Gdyż przytłoczenie spowodowane chronicznym stresem może mieć liczne przyczyny, a część z nich odnosi się do pracy mózgu, na którą, moim zdaniem, masz wpływ jedynie poprzez ciało. Są to:
1️⃣ nadaktywność ciała migdałowatego,
2️⃣ problem w komunikacji pomiędzy korą przedczołową a ciałem migdałowatym,
3️⃣ nieprawidłowo funkcjonująca kora przedczołowa,
4️⃣ niezdolność kory przedczołowej do uspokojenia sytuacji ze względu na brak odpowiednich informacji z minionych doświadczeń.
Zatem to, czego trzeba się nauczyć, to regulacja własnych emocji poprzez ciało. Zapraszam do kontaktu.