02/12/2023
Masaż modelujący -schemat postępowania
Kontynuując ostatnie zagadnienia związane z niwelowaniem nadmiaru tkanki tłuszczowej dziś o masażu modelującym. Czyli o takim, który jest przeznaczony do wspomagania procesu odchudzania. Wspomaganie procesu odchudzania to NIE jest odchudzanie. Oznacza to, że samym masażem nie wyszczuplimy sylwetki. Możemy jednak wspomagać ten proces aby sumarycznie dać jak najlepszy efekt. Czyli, mamy pacjenta, który zmienił nawyki żywieniowe, stara się zrzucić parę kilogramów, zaczął lub zmienił aktywność fizyczną i chce mieć dodatkowy bodziec w postaci masażu, jako dopełnienie całości. Brzmi super, prawda? ;)
Można jak najbardziej to zrobić i będzie to dawało świetne efekty. Podkreślam tylko, że nie jest to masaż sportowy, bo ten przeznaczony jest dla sportowców i dopasowany do cyklu treningowego, nie jest to też masaż, który sam w sobie zdziała cuda. Tak, będzie efekt, ale pamiętajcie, że „modelowanie” dotyczy przypadków, które coś robią ze sobą. Od leżenia godzinę na leżance i ciężkiej pracy masażysty nie zrobimy kaloryfera na brzuchu. :)
Tyle ze wstępu, czas na konkrety.
Przeznaczam na ten masaż pełną godzinę i dzielę ten czas w zależności od potrzeb pacjenta. Są okolice na których bardziej się skupiamy, inne możemy pominąć zupełnie a jeszcze inne wymagają „nieznacznej korekty”. Przedstawiony przeze mnie schemat to propozycja pracy w tym rodzaju masażu, można to śmiało modyfikować i/lub skupić się na wybranych partiach ciała.
Rozpoczynam masaż od przodu czyli ułożenia na plecach czyli pacjent jest twarzą skierowaną do sufitu. ;)
1. Kończyny górne -głównie ramiona, czyli okolice m trójgłowego, naramiennego
2. Brzuch, także boki
3. Kończyny dolne, głównie uda, okolice stawu biodrowego oraz stawu kolanowego, nie zapominamy o stronie przyśrodkowej uda
TYŁ
4. Kończyny dolne -głównie pośladki, kontynuacja okolic stawu biodrowego i kolanowego, nie zapominamy o stronie przyśrodkowej uda
5. Grzbiet, głównie pośladki (część, które nie została wymasowana przy kd) i boki czyli praca w liniach pachowych jak najbardziej zbliżając się do leżanki i ramiona jeżeli jest takie zapotrzebowanie (wygodnie jest pracować również w tej pozycji).
Techniki:
1. głaskanie zawsze, bo przyzwyczaja nas do dotyku i jest po prostu pierwszym bodźcem
2. mocne głaskanie
3. rozcieranie całymi dłońmi spiralne (naprzemienne)
4. rozcieranie grzebyczkowe spiralne (naprzemienne)
5. ugniatania podłużne
6. ugniatania poprzeczne
7. ugniatania esowate
Jeżeli wspomagamy się bańką chińską, co polecam, bo efekt jest jeszcze lepszy to dodatkowo:
8. ruchy posuwiste (w liniach prostych w kierunku serca)
9. ruchy zygzakowate
10. ruchy spiralne
11.ruchy w liniach prostych ale ukośnie, naprzemiennie, ręce pracują w przeciwnych kierunkach spotykając się na środku uda (technika tylko do wykonywania na udzie). Praca od przyśrodkowej strony stawu kolanowego do stawu biodrowego, w jednej ręce jest bańką, druga pracuje mocnym głaskaniem, „ściągamy” udo do góry. Ręce mijają się na środku.
12. Na mm pośladkowych w ułożeniu gwiazdy, lub tak jak rozkładają się kierunki placów gdy przyłożymy nasadę dłoni na stawie biodrowym.
13. Wyciszenie tkanek poprzez głaskanie zawsze dobrze zrobić na końcu.
- Praca dosercowa i dostawowa;
- Szybkie tempo, zależy nam na rozgrzaniu tkanek;
- Praca zbieżna (po skosie) przy głaskaniach w celu „ustawienia” mięśni w „najładniejszym” ułożeniu;
- Efektem powinna być podniesiona temperatura i napięte tkanki;
- Najlepsze efekty w serii, ilość dostosowana indywidualnie ale myślę, że 4-5 to absolutne minimum; dobrze wykonywane masaże powinny dać efekt +/- 8 cm z obwodu po 10 zabiegach;
- Dobrze jest robić zdjęcia przed serią, w trakcie i po, ponieważ pacjenci nie pamiętają jak wyglądali 2 czy 5 tygodni wcześniej, więc najłatwiej jest to porównać na zdjęciach;
- Miło jest wplatać elementy relaksu, wyciszenia czy drenażu, chyba, że na stole mamy harpagana, który przyszedł się katować przez cały masaż;
- Pamiętajcie, że każdy masaż, jest wysiłkiem. Nie tylko naszym ale także dla pacjenta. Należy uprzedzić o tym, o możliwości uczucia zmęczenia, dolegliwości bólowych (w granicach normy, czy coś takiego, jak po pierwszym treningu), które będą się zmniejszać w trakcie kolejnych zabiegów.
PS. Dobrze jest zrobić swoją rozgrzewkę przed takim masażem, dobrze rozgrzać mięśnie i stawy, bo przy tym masażu faktycznie można się zmęczyć.
Powodzenia :)