31/08/2025
🦒
“Gdzie jest krawiec, co uszyje
Szalik na żyrafy szyję
Gdzie jest taki, co potrafi
Uszyć szalik dla żyrafy”
Wydarzyło coś, co zrobiło na mnie wielkie wrażenie. Minęł już miesiąc, ale ja nadal codziennie wracam do tego i chciałabym się z Wami tym się podzielić.
W chorobie G*i nie ma małych, nieważnych rzeczy.
Dla dziecka, które nie porusza się samodzielnie, ogromne znaczenie ma wszystko – to, jak stabilnie siedzi w wózku, w jakiej pozycji może odpocząć czy przespać się w podróży. Wózek poza domem staje się nie tylko środkiem transportu, ale też krzesełkiem do karmienia w hotelu, na lotnisku, w szpitalu.
Kupiliśmy dla G*i nową, specjalną, składaną spacerówkę dla dzieci niepełnosprawnych. Poręczną w podróży i przede wszystkim taką, która zapewni jej stabilność, bezpieczeństwo i wsparcie dla kręgosłupa.
Ale to nie koniec… Aby wózek przetrwał loty z przesiadkami, musieliśmy mieć pokrowiec, który go ochroni. Okazało się, że to wcale nie taką prostą sprawą. Dwie krawcowe obok naszego domu odmówiły – „za dużo pracy”. Czasu było coraz mniej a przygotowań przed wyjazdem ogrom. W końcu jako ktoś, kto nie potrafi szyć, wrzuciłam ogłoszenie w internecie:
„Potrzebuję uszyć pokrowiec na wózek”.
Odezwała się tylko jedna osoba. Zadzwoniłam. Po drugiej stronie – Pani Krawcowa. Spokojny, ciepły głos. Poprosiła o zdjęcia i wymiary wózka. Doradziła, gdzie zamówić materiały, a potem powiedziała:
„Niech się Pani niczym nie martwi. Ja wszystko zaprojektuję tak, żeby było łatwo i wygodnie. Żeby wózek był dobrze chroniony.”
I tak było. W ciągu jednej doby uszyła pokrowiec – przemyślany, pięknie wykonany. Nie wzięła od nas ani złotówki.
Zawsze wierzyłam, że to, co każdy człowiek robi na swoim indywidualnym poziomie, ma wielki wpływ na świat. Postawa Pani Krawcowej zrobiła na mnie tak ogromne wrażenie, że zostanie w moim sercu na zawsze – jako przykład, jak wspaniałym może być człowiek, jeśli dba o innych.
Róbmy małe, średnie, duże gesty dobroci, niech takim staje się świat, w którym żyjemy. 💜