28/04/2026
Diagnostyka obrazowa okiem radiologa
W ostatnich tygodniach zmiany w finansowaniu i rozliczaniu badań obrazowych są tematem szeroko komentowanym w publicznej dyskusji. O opinię zostały poproszone także prof. Katarzyna Karmelita-Katulska, prezes Polskie Lekarskie Towarzystwo Radiologiczne i prof. Edyta Szurowska, konsultant krajowa w dziedzinie radiologii i diagnostyki obrazowej.
Poniżej prezentujemy tylko niektóre z wypowiedzi ekspertek i zachęcamy do lektury całości (linki w komentarzu).
💬 Istnieje realne ryzyko, że wprowadzenie limitów uderzy w profilaktykę – mówiła w rozmowie z Polska Agencja Prasowa prof. Katarzyna Karmelita-Katulska, prezes PLTR.
Jak podkreśliła, w kontekście rosnącej liczby badań obrazowych oraz dyskusji o ich zasadności i dostępności, istotne jest właściwe rozumienie roli poszczególnych metod diagnostycznych.
💬 Tomografia komputerowa i rezonans magnetyczny to dwie odrębne metody diagnostyczne o szerokim, ale różnym zakresie zastosowań. Nie powinny być traktowane jako zamienne – każda z nich ma swoje precyzyjnie określone wskazania kliniczne, dlatego decyzja o wyborze badania powinna wynikać z potrzeb medycznych pacjenta, a nie dostępności – wyjaśniła prof. Karmelita-Katulska.
Profesor zaznaczyła, że potrzebne jest ograniczenie zjawiska dublowania badań obrazowych, co można osiągnąć m.in. dzięki wykorzystaniu nowoczesnych technik z użyciem sztucznej inteligencji.
💬 Praktyka kliniczna potwierdza, że w przypadku części badań powinna być zastosowana inna technika lub zostały one wykonane nadmiarowo – mówiła w rozmowie z Puls Medycyny prof. Edyta Szurowska, konsultant krajowa w dziedzinie radiologii i diagnostyki obrazowe. – Trzeba tutaj zachować ostrożność, żeby nie wylać dziecka z kąpielą i pod szyldem ochrony przed promieniowaniem nie ograniczyć pacjentom dostępu do diagnostyki.
Profesor wskazała, że na dawkę w badaniu wpływają konkretne czynniki. W minimalizacji dawki promieniowania oraz właściwym doborze protokołu do wskazania klinicznego kluczowe znaczenie ma również doświadczenie zespołu składającego się z lekarza radiologa, elektroradiologa i fizyka medycznego.
💬 Należy pamiętać, że sama liczba badań nie jest miarą bezpieczeństwa. Liczy się to, czy badanie jest właściwie dobrane, wykonane optymalnie i ma odpowiednią jakość. Zbyt wysoka dawka wymaga korekty, ale zbyt niska może prowadzić do utraty jakości diagnostycznej – tłumaczyła prof. Szurowska.
Podkreślono także konieczność optymalizacji systemu e-skierowań, aby lekarz radiolog dysponował wszystkimi niezbędnymi danymi klinicznymi pacjenta, które mają kluczowe znaczenie dla pełnego opisu badania. Dane te wpływają zarówno na techniczny sposób przeprowadzenia badania, np. wykonanie dodatkowych faz czy specjalnych sekwencji MRI, jak też interpretację wykrytych zmian.
Lekarz kierujący tym więcej uzyska informacji z wykonanego badania, im więcej wniesie kluczowych danych.