31/12/2022
W 2022 roku stworzyłam rodzinę. I nie mówię tu tylko o narodzinach córki, ale o moim partnerze, z którym wspólnymi siłami, pracą, komunikacją i miłością tę rodzinę codziennie tworzymy na nowo. I też o powrocie do moich korzeni, jakie by one nie były. Stałam i staję się cały czas matką.
Uświadomiłam sobie, że w 2022 roku byłam albo w ciąży albo w połogu 😂, więc to był rok mocno obciążający moje ciało. Ale też i piękny, bo moje ciało stworzyło, urodziło i karmi moją córkę. To był rok ciała.
Przeprowadziłam się kolejny raz. Kupiłam swoją pierwszą kuchnię. Segregowałam, porządkowałam i wyrzucałam ogromną ilość przedmiotów. Przygotowywałam wyprawkę i wiłam gniazdo dla córki. To był rok porządkowania.
Mimo ciąży to był rok obfity zawodowo - przeniosłam się do innego gabinetu psychoterapii, gdzie mam fajny zespół i będę tam wracać. Skończyłam szkołę psychoterapii grupowej i w 2023 roku chcę poprowadzić grupę. Jeździłam na szkolenia psychoterapeutyczne.
Pracowałam prawie całą ciążę, żegnałam się z pacjentami, a z niektórymi jeszcze w tym roku przywitałam się na nowo.
Zaczęłam szkolenia z tematów okołoporodowych i wspieram kobiety w tym trudnym czasie. Dużo do tej pory pracowałam z tematami kobiecymi, a to był puzelek, którego mi brakowało.
Zaczęłam prowadzić z przyjaciółką krąg dla psychoterapeutek.
Przeżywałam trud porodu i połogu. Zaczęłam chodzić na spotkania dla mam z niemowlakami. Wymienili się moi znajomi, część z nich została, część nie, pojawili się ludzie, którzy mają dzieci.
To był też rok krótkich wypadów - byliśmy na Ślęży, górze mocy, w Rudawach Janowickich, w Zielonym Zakątku, w Łodzi, w Jastrzębiej Górze.
W tle tego roku cały czas jest wojna w Ukrainie.
To był najbardziej stabilny rok ze wszystkich lat mojego życia mimo, a może właśnie dzięki tak dużym zmianom, jakich doświadczyłam. Poczułam też jak jestem silna i jak silne jest moje ciało, mimo tego, że bywało mi też momentami bardzo ciężko i trudno. Najważniejsze, że pozwalałam sobie to przeżyć bez oceny, szukałam pomocy dla siebie i szłam dalej.
Bardzo dziękuję Jackowi, bo bez jego wsparcia to wszystko by się nie zdarzyło ❤️
W kolejnym roku życzę sobie i Wam spokoju.