Katarzyna Woźniak - psychoterapia Gestalt

Katarzyna Woźniak - psychoterapia Gestalt Because right now
there is someone
out there
with a wound
in the exact shape
of your words

🖤
13/12/2025

🖤

Provided to YouTube by MTJAch panie, panowie · Magda UmerNoce i sny℗ MTJReleased on: 2010-11-29Composer: Bułat OkudżawaLyricist: Agnieszka OsieckaAuto-genera...

"Jak to jest być nietoperzem? (...) Być typowym nietoperzem znaczy być w pełni swoim byciem; bycie w pełni nietoperzem j...
06/12/2025

"Jak to jest być nietoperzem? (...) Być typowym nietoperzem znaczy być w pełni swoim byciem; bycie w pełni nietoperzem jest jak bycie w pełni człowiekiem, co również oznacza bycie w pełni własnym byciem. Może i bytem nietoperzowym w pierwszym, a bytem człowieczym w drugim przypadku, ale to już są rozważania drugorzędne. Być w pełni byciem znaczy żyć jako ciałodusza. A terminem określającym tę pełnię bycia jest radość. Być żywym znaczy być żywą duszą. Zwierzę, a wszyscy jesteśmy zwierzętami, to ucieleśniona dusza."
John Maxwell Coetzee, "Żywoty zwierząt", tłum. Jacek Dehnel, Wydawnictwo Znak
Obraz: Vincent Van Gogh

"William Blake mówi, że ciało „jest cząstką Duszy rozeznawaną przez pięć Zmysłów". Żyję według tej idei. Siedzę tu, w Ka...
29/11/2025

"William Blake mówi, że ciało „jest cząstką Duszy rozeznawaną przez pięć Zmysłów". Żyję według tej idei. Siedzę tu, w Kanadzie, wyglądam przez moje okno i patrzę na złote liście jesiennych drzew na tle niebieskiego nieba. Czuję, że są pokarmem dla moich oczu, wypełniającym moje wnętrze, aż cała napełniam się złotem. Moja dusza zostaje nakarmiona. Widzę, czuję zapachy, smakuję, słyszę. Dotykam. Poprzez zmysły mojego ciała daję i otrzymuję. Nie próbuję uchwycić tego, co nieobecne. Podążam za dynamicznym procesem wymiany pomiędzy ucieleśnioną duszą a światem zewnętrznym. Tak odbywa się rozwój. To jest życiem."
Marion Woodman, "Świadoma kobiecość", tłum. Małgorzata Kalinowska, Raven - Instytut Studiów Kulturowych
zdjęcie: Marcelin Kiljan

"Obarczanie winą (ang. scapegoating przyp. tłum.), w obecnie stosowanej formie, polega na znalezieniu jednostki (lub gru...
27/11/2025

"Obarczanie winą (ang. scapegoating przyp. tłum.), w obecnie stosowanej formie, polega na znalezieniu jednostki (lub grupy), którą można utożsamić ze złem albo jakimś przewinieniem, obarczyć za nie winą, a następnie wyrzucić ze społeczności. Ma to na celu uwolnienie pozostałych członków wspólnoty od wszelkich wyrzutów sumienia oraz zadośćuczynienie i pojednanie (zjednoczenie) z kolektywnymi standardami postępowania. Zabieg ten przypisuje winę komuś innemu, jak również „zapobiega przyszłym nieszczęściom i niepowodzeniom" poprzez usunięcie domniemanej przyczyny niedoli. Daje złudzenie, że możemy być tak doskonali, „jak doskonały jest Ojciec wasz, który jest w niebie. Stanie się tak, o ile podejmiemy odpowiednie środki zapobiegawcze i będziemy postępować w sposób właściwy.

W ujęciu jungowskim wynajdywanie kozłów ofiarnych jest formą zaprzeczenia istnieniu cienia, zarówno w człowieku, jak i w Bogu. To, co postrzegane jest jako niezgodne z ideałem ego albo z doskonałą dobrocią Boga, ulega wyparciu i zanegowaniu lub zostaje odszczepione i zrzucone w odmęty nieświadomości. Nazywa się to diabelskim. Nie wyznajemy już świadomie naszych błędów i kapryśnych impulsów nad głową kozła ofiarnego, aby pojednać się z wymiarem duchowym, tak jak czynili to starożytni Hebrajczycy. Zbyt rzadko dostrzegamy, że są one częścią naszej własnej psychologicznej natury. Doskonale jednak zdajemy sobie sprawę z ich istnienia w innych ludziach - naszych kozłach ofiarnych. Cień staje się dla nas bardzo wyraźny, gdy dokonamy jego projekcji na innych. Obarczyciel (ten, kto przerzuci odpowiedzialność na kozła ofiarnego) odczuwa ulgę - czuje się lżejszy, ponieważ nie dźwiga już tego, co nie odpowiada jego ideałowi ego - cienia. Z drugiej strony tym, którzy zostali utożsamieni z kozłem ofiarnym, przypisane zostają nieakceptowane cechy przynależne do cienia. Czują się oni gorsi, odrzuceni i winni. Mają poczucie odpowiedzialności za znacznie więcej niż ich faktyczny, osobisty udział w sferze cienia. Ale zarówno obarczyciel, jak i kozioł ofiarny mogą czuć, że sprawują pewną kontrolę nad mieszaniną dobroci i nikczemności, która stanowi samą istotę rzeczywistości."
Sylvia Brinton Perera, "Kompleks kozła ofiarnego", tłum. Bartosz Samitowski, Wydawnictwo Therapeutes
Obraz: Katherine Hunsaker

"Doskonałość jest według mnie słowem patriarchalnym, rozszczepiającym wszystko na przeciwieństwa: czarne albo białe. Efe...
24/11/2025

"Doskonałość jest według mnie słowem patriarchalnym, rozszczepiającym wszystko na przeciwieństwa: czarne albo białe. Efektem jest życie w ciągłym, niemożliwym do zintegrowania konflikcie. Znam ludzi, którzy nie są w stanie znieść słów męskość i kobiecość. Część z nich wpada we wściekłość, gdy słyszy słowa męskość, penetracja czy falliczna siła, bo tak zwany pierwiastek męski budzi gniew. Ja nie nazywam tego pierwiastkiem męskim. Według mnie jest to raczej pierwiastek władzy. W patriarchalnym systemie świata biznesu i w wielu domach główną nadrzędną zasadą jest władza: „Masz być taki, jak ci każę”; „Tak bardzo cię kocham, że wiem, jaka powinnaś być"; „Jeżeli tego nie zrobisz, nie zaakceptuję cię, odrzucę cię" - tak ludzie żyją w nieustającym przerażeniu, że zostaną odrzuceni."
Marion Woodman, "Świadoma kobiecość", tłum. Małgorzata Kalinowska, Raven - Instytut Studiów Kulturowych
Obraz: Peter Klim

"Powinienem wam chyba teraz powiedzieć, gdzie mieszkam. Więc - na skraju wsi, na samym końcu Wielkiej Drogi znajduje się...
22/11/2025

"Powinienem wam chyba teraz powiedzieć, gdzie mieszkam. Więc - na skraju wsi, na samym końcu Wielkiej Drogi znajduje się mała ogrodzona góra. Tam ludzie wyrzucają wszystko, czego już nie chcą. Opony samochodowe, krzesła, radia, stare pończochy i takie tam. Nie uwierzylibyście, czego ludzie potrzebują do życia! Mają bzika na punkcie rzeczy i wypełniają nimi swoje domy. A kiedy zrobi im się za ciasno, wyrzucają stare przedmioty i kupują sobie nowe. Profesor, którego dopiero poznacie, mówi, że to przez cywilizację. Bo ludzie są cywilizowani, a my, zwierzęta - nie. A kiedy jesteś cywilizowany, potrzebujesz wielu rzeczy, aby zaimponować innym ludziom i pokazać, jak bardzo jesteś cywilizowany. To tak jak w stadzie goryli: wszystkie walą się w pierś i udają ważniaków. W każdym razie cieszę się, że ludzie są tacy cywilizowani i zbudowali mi fajną górę. Nigdy w życiu nie miałem żadnych rzeczy, poza niewielką chustką na szyi. Stara pani Berkowitz mi ją dała i cały czas ją noszę, by uczcić jej pamięć."
Jochen Hutach, Maxim Leo, "Frankie", tłum. Emilia Skowrońska, Wydawnictwo Otwarte
Obraz: Gladys Jimenez

"Izra­el­ska so­cjo­loż­ka Eva Il­lo­uz, zwana „socjo­loż­ką mi­ło­ści”, pod­kre­śla, że nasze uczucia za­wsze mają wy­m...
21/11/2025

"Izra­el­ska so­cjo­loż­ka Eva Il­lo­uz, zwana „socjo­loż­ką mi­ło­ści”, pod­kre­śla, że nasze uczucia za­wsze mają wy­miar kul­tu­ro­wy i spo­łecz­ny, a późny ka­pi­ta­lizm to wy­jąt­ko­wo trud­ny czas dla mi­ło­ści ro­man­tycz­nej. Jest ona dla nas „chro­nicz­nym źró­dłem kon­fu­zji, dez­orien­ta­cji czy wręcz roz­pa­czy”. Jed­no­cze­śnie jest też nie­zmier­nie ważna, o wiele waż­niej­sza niż, po­wiedz­my, w XIX wieku. W sze­ro­ko po­ję­tym świe­cie zachodnim przy­ję­li­śmy po pro­stu, że to mi­łość, a nie wzglę­dy eko­no­micz­ne czy kla­so­we, ma sta­no­wić pod­sta­wę za­ło­że­nia rodziny. Kie­dyś było zu­peł­nie ina­czej: ro­dzi­ny trwa­ły i dzie­ci się ro­dzi­ły, cho­ciaż, a może wła­śnie dla­te­go, że „w okre­sach histo­rycz­nych, w któ­rych struk­tu­ry pa­triar­chal­ne były znacz­nie po­tęż­niej­sze niż obec­nie, zja­wi­sko mi­ło­ści od­gry­wa­ło o wiele mniej­szą niż dziś rolę w in­dy­wi­du­al­nym życiu męż­czyzn i ko­biet”. W gło­śnych książ­kach Con­sum­ing the Ro­man­tic Utopia. Love and the Cultural Con­tra­dic­tions of Cap­i­tal­ism [Kon­su­mu­jąc ro­man­tycz­ną uto­pię. Mi­łość i kul­tu­ro­we sprzeczno­ści ka­pi­ta­li­zmu], Dla­cze­go mi­łość rani? Stu­dium z so­cjo­lo­gii i The End of Love. A So­ci­ol­ogy of Neg­a­tive Re­la­tions [Ko­niec mi­ło­ści. So­cjo­lo­gia nie­do­brych re­la­cji] Il­lo­uz przed­sta­wia nowoczesność jako epokę, w któ­rej mi­łość przy­po­mi­na trud­ny do opi­sa­nia i zde­fi­nio­wa­nia pro­dukt na bar­dzo roz­re­gu­lo­wa­nym rynku. Nie ma już wy­raź­nych zasad uwo­dze­nia, nie ma ści­śle okre­ślo­nych ról płcio­wych ani reguł reguł życia mi­ło­sne­go. Ce­cha­mi cha­rak­te­ry­stycz­ny­mi re­la­cji ro­man­tycz­nych są nie­trwa­łość, ambiwalencja i nie­pew­ność po­łą­czo­ne z wygó­ro­wa­ny­mi ocze­ki­wa­nia­mi i prze­ko­na­niem, że za­wsze i w każ­dej sy­tu­acji po­win­ni­śmy mieć wybór – każdą nie­uda­ną mi­łość można więc za­mie­nić na lep­szą czy po pro­stu inną. To no­wo­cze­sność oraz późny kapita­lizm są przy­czy­ną na­szych miłosnych udręk, a jedno­cze­śnie to także no­wo­cze­sność i ka­pi­ta­lizm czy­nią nas głod­ny­mi mi­ło­ści: to o niej prze­cież opowia­da­ją pio­sen­ki, filmy i re­kla­my, to ona ma być naszą najwięk­szą ży­cio­wą atrak­cją. Tymcza­sem, mó­wiąc sło­wa­mi Il­lo­uz: „Gdzie­kol­wiek czło­wiek spoj­rzy, w całym świe­cie za­chod­nim kobie­ty chodzące na rand­ki opo­wia­da­ją, jak trud­no im spo­tkać męż­czy­znę, który chciał­by się z nimi zwią­zać, a kobie­ty w związ­kach snują opo­wieść o obo­jęt­no­ści swo­ich part­ne­rów. Ro­man­tycz­na miłość dziś nie dzia­ła. Nie cho­dzi o to, że wszy­scy są nie­szczę­śli­wi, ale wszy­scy zdają się mieć z mi­ło­ścią pro­blem”.

Katarzyna Tubylewicz, "Nie czekam na szklankę wody. O świadomej niedzietności", Wydawnictwo Czarne
Obraz: Todd Clark

"Pragnienie uniknięcia katastrofy jest czymś powszechnym na całym świecie i stanowi podstawę różnych rytuałów religijnyc...
20/11/2025

"Pragnienie uniknięcia katastrofy jest czymś powszechnym na całym świecie i stanowi podstawę różnych rytuałów religijnych i magicznych. Jednak w epoce nowożytnej rytuał kozła ofiarnego uległ wypaczeniu, ponieważ został strywializowany. Jego głębsze znaczenie zapadło w nieświadomość. Mamy tendencję do myślenia, że skoro Bóg jest wyłącznie dobry, to ludzkość i/lub diabeł sprowadzają zło na świat. Oznacza to jednak, że przypisuje się człowiekowi niemal wszechmoc, pozwalającą mu uniknąć zła bez uciekania się do sił przeznaczenia znacznie przewyższających ludzką wolę. Obarczanie winą (ang. scapegoating przyp. tłum.), w obecnie stosowanej formie, polega na znalezieniu jednostki (lub grupy), którą można utożsamić ze złem albo jakimś przewinieniem, obarczyć za nie winą, a następnie wyrzucić ze społeczności. Ma to na celu uwolnienie pozostałych członków wspólnoty od wszelkich wyrzutów sumienia oraz zadośćuczynienie i pojednanie (zjednoczenie) z kolektywnymi standardami postępowania. Zabieg ten przypisuje winę komuś innemu, jak również „zapobiega przyszłym nieszczęściom i niepowodzeniom" poprzez usunięcie domniemanej przyczyny niedoli. Daje złudzenie, że możemy być tak doskonali, „jak doskonały jest Ojciec wasz, który jest w niebie". Stanie się tak, o ile podejmiemy odpowiednie środki zapobiegawcze i będziemy postępować w sposób właściwy.

W ujęciu jungowskim wynajdywanie kozłów ofiarnych jest formą zaprzeczenia istnieniu cienia, zarówno w człowieku, jak i w Bogu. To, co postrzegane jest jako niezgodne z ideałem ego albo z doskonałą dobrocią Boga, ulega wyparciu i zanegowaniu lub zostaje odszczepione i zrzucone w odmęty nieświadomości. Nazywa się to diabelskim. Nie wyznajemy już świadomie naszych błędów i kapryśnych impulsów nad głową kozła ofiarnego, aby pojednać się z wymiarem duchowym, tak jak czynili to starożytni Hebrajczycy. Zbyt rzadko dostrzegamy, że są one częścią naszej własnej psychologicznej natury. Doskonale jednak zdajemy sobie sprawę z ich istnienia w innych ludziach - naszych kozłach ofiarnych. Cień staje się dla nas bardzo wyraźny, gdy dokonamy jego projekcji na innych. Obarczyciel (ten, kto przerzuci odpowiedzialność na kozła ofiarnego) odczuwa ulgę - czuje się lżejszy, ponieważ nie dźwiga już tego, co nie odpowiada jego ideałowi ego - cienia. Z drugiej strony tym, którzy zostali utożsamieni z kozłem ofiarnym, przypisane zostają nieakceptowane cechy przynależne do cienia. Czują się oni gorsi, odrzuceni i winni. Mają poczucie odpowiedzialności za znacznie więcej niż ich faktyczny, osobisty udział w sferze cienia. Ale zarówno obarczyciel, jak i kozioł ofiarny mogą czuć, że sprawują pewną kontrolę nad mieszaniną dobroci i nikczemności, która stanowi samą istotę rzeczywistości."

Sylvia Brinton Perera, "Kompleks kozła ofiarnego", tłum. Bartosz Samitowski, Wydawnictwo Therapeutes

Obraz: Bea Jones, "Scapegoat Holding Mirror"

"Gdybyż to był takie proste! - że są gdzieś te czarne charaktery, w czarnych zamiarach wykonujące swoją czarną robotę, i...
19/11/2025

"Gdybyż to był takie proste! - że są gdzieś te czarne charaktery, w czarnych zamiarach wykonujące swoją czarną robotę, iże trzeba tylko umieć je rozpoznać i zniszczyć. A linia podziału między dobrem a złem przecina serce każdego człowieka. A kto gotów jest odciąć kawałek własnego serca?"
Aleksander Sołżenicyn, "Archipelag Gułag", tłum. Michał Kaniowski, Dom Wydawniczy REBIS
Obraz: Magpie Rodgers

Adres

Warsaw

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Katarzyna Woźniak - psychoterapia Gestalt umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram