20/11/2025
"Pragnienie uniknięcia katastrofy jest czymś powszechnym na całym świecie i stanowi podstawę różnych rytuałów religijnych i magicznych. Jednak w epoce nowożytnej rytuał kozła ofiarnego uległ wypaczeniu, ponieważ został strywializowany. Jego głębsze znaczenie zapadło w nieświadomość. Mamy tendencję do myślenia, że skoro Bóg jest wyłącznie dobry, to ludzkość i/lub diabeł sprowadzają zło na świat. Oznacza to jednak, że przypisuje się człowiekowi niemal wszechmoc, pozwalającą mu uniknąć zła bez uciekania się do sił przeznaczenia znacznie przewyższających ludzką wolę. Obarczanie winą (ang. scapegoating przyp. tłum.), w obecnie stosowanej formie, polega na znalezieniu jednostki (lub grupy), którą można utożsamić ze złem albo jakimś przewinieniem, obarczyć za nie winą, a następnie wyrzucić ze społeczności. Ma to na celu uwolnienie pozostałych członków wspólnoty od wszelkich wyrzutów sumienia oraz zadośćuczynienie i pojednanie (zjednoczenie) z kolektywnymi standardami postępowania. Zabieg ten przypisuje winę komuś innemu, jak również „zapobiega przyszłym nieszczęściom i niepowodzeniom" poprzez usunięcie domniemanej przyczyny niedoli. Daje złudzenie, że możemy być tak doskonali, „jak doskonały jest Ojciec wasz, który jest w niebie". Stanie się tak, o ile podejmiemy odpowiednie środki zapobiegawcze i będziemy postępować w sposób właściwy.
W ujęciu jungowskim wynajdywanie kozłów ofiarnych jest formą zaprzeczenia istnieniu cienia, zarówno w człowieku, jak i w Bogu. To, co postrzegane jest jako niezgodne z ideałem ego albo z doskonałą dobrocią Boga, ulega wyparciu i zanegowaniu lub zostaje odszczepione i zrzucone w odmęty nieświadomości. Nazywa się to diabelskim. Nie wyznajemy już świadomie naszych błędów i kapryśnych impulsów nad głową kozła ofiarnego, aby pojednać się z wymiarem duchowym, tak jak czynili to starożytni Hebrajczycy. Zbyt rzadko dostrzegamy, że są one częścią naszej własnej psychologicznej natury. Doskonale jednak zdajemy sobie sprawę z ich istnienia w innych ludziach - naszych kozłach ofiarnych. Cień staje się dla nas bardzo wyraźny, gdy dokonamy jego projekcji na innych. Obarczyciel (ten, kto przerzuci odpowiedzialność na kozła ofiarnego) odczuwa ulgę - czuje się lżejszy, ponieważ nie dźwiga już tego, co nie odpowiada jego ideałowi ego - cienia. Z drugiej strony tym, którzy zostali utożsamieni z kozłem ofiarnym, przypisane zostają nieakceptowane cechy przynależne do cienia. Czują się oni gorsi, odrzuceni i winni. Mają poczucie odpowiedzialności za znacznie więcej niż ich faktyczny, osobisty udział w sferze cienia. Ale zarówno obarczyciel, jak i kozioł ofiarny mogą czuć, że sprawują pewną kontrolę nad mieszaniną dobroci i nikczemności, która stanowi samą istotę rzeczywistości."
Sylvia Brinton Perera, "Kompleks kozła ofiarnego", tłum. Bartosz Samitowski, Wydawnictwo Therapeutes
Obraz: Bea Jones, "Scapegoat Holding Mirror"