Miejsce się zmieni, ale nie cel.
Cele są różne, złożone, nie tylko czysto fizyczne. Każdy bierze dla siebie to co na daną chwilę najbardziej mu potrzebne.
Bardzo ogólnie mówiąc robimy to po to, żeby ZBUDOWAĆ SIEBIE.
Mówiąc bardziej szczegółowo robimy to, żeby:
na nowo skomunikować się ze swoim ciałem fizycznym i sobą wewnątrz, głęboko
poczuć i zrozumieć swoje ciało fizyczne, nie wymuszać na nim nic,
a nauczyć się z nim współpracować, z szacunkiem
odnaleźć skupienie na swoim ciele, a nie ciele innej kobiety/mężczyzny (koleżanki/kolegi, kogoś z reklamy itp), czyli odsuwanie porównań
docenić i polubić siebie, bezwarunkowo
poczuć i zrozumieć zależność w ruchu
zdobyć się na odwagę i spróbować nowego, czyli przełamać wewnętrzne bariery, strachy
zrozumieć co moje ciało może, a czego nie np. ze względu na budowę anatomiczną lub chwilowe niedomaganie i to zaakceptować
dotknąć niemożliwego, kiedy to możliwe …
Wpis poniżej zostawiam, jest dla mnie jak rozdział książki.
To miejsce powstało z marzenia :-), chęci stworzenia przestrzeni na uważny ruch i relaks oraz zachęcenia do poszukiwań własnych możliwości i odczuć wynikających z doświadczania ciała w ruchu.
Zamysłem było również, aby było to miejsce przyjazne ludziom, w którym mogą wsłuchać się w siebie, odnaleźć komunikację ze sobą na głębszym poziomie. Bo przecież tego poszukujemy, samych siebie. W różnych miejscach można siebie odnaleźć, na warszawskim Bródnie też :-). Podróż duchowa to wyprawa w głąb siebie, a nie na drugi koniec świata. (Chociaż podróże po świecie dają wiele radości, uczą i rozwijają, kształcą.) Najpierw są poszukiwania, a potem praca nad utrzymaniem tego wewnętrznego połączenia ze sobą, bez względu na czas i przestrzeń.
W naszej kameralnej sali gości głównie ruch jogowy, przy którym zaangażowane jest całe ciało. To aktywna praca, przywracająca elastyczność oraz budująca siłę i wytrzymałość. Często wymagająca, ale dająca też wiele radości, satysfakcji i dobre samopoczucie.
Po pracy jest relaks. Po wysiłku doświadczany głębiej.
Jest to też przestrzeń spotkań międzyludzkich, do której serdecznie zapraszam :-)
Małgosia
Fot: Agnieszka Gapińska