13/03/2020
Sprawa wygląda tak, że przy koronawirusie tak samo, jak przy wszystkich innych wirusach patrzymy nie na egzotyczną nazwę, a na objawy. Zawsze patrzymy na objawy, a dokładniej jakie tkanki reagują zmianami. Jeśli mówimy o typowych dla tego wirusa zmianach, to są to:
• Gorączka powyżej 38st
• Kaszel
• Duszności
Jeśli ktoś zna trochę Medycynę Germańską, to już się domyśla, że są to zmiany w tkankach ektodermalnych, a dokładnie błona śluzowa oskrzeli oraz unerwienie mięśni oskrzeli (unerwienie to tkanka ektodermalna).
Tkanki te reagują na konflikt posiadania, rewiru lub strachu/przerażenia
Konflikt posiadania, strachu o rewir
Treść konfliktu: obawiam się o swoją własność, o to, co moje, mój dobytek (TEŻ ZDROWIE!). Jakieś niebezpieczeństwo zagraża mojej własności, mojemu terytorium. Drapieżnik, przeciwnik (straszny wirus) zagraża mi lub mojemu stadu. Mogę stracić moją własność, dom lub kogoś bliskiego (też w wyniku choroby). Obawiam się o straty.
Konflikt strachu/przerażenia
Treść konfliktu: przerażenie na kobiecym terytorium połączone z uczuciem zesztywnienia, zamrożenia. Odebrało mi głos, nie mogę nic powiedzieć, to był szok! Coś zagraża mi/nam. Coś strasznego się wydarzyło mi lub komuś innemu, widziałam w telewizji jak ktoś umiera, jak kogoś napadli, pobili, zgwałcili (albo jak ludzie nagle masowo umierają od choroby). Ja, moje dziecko, moja rodzina jesteśmy w niebezpieczeństwie. Boję się tego, co się zaraz stanie (wszyscy umrzemy na śmiertelną chorobę!). Jestem wstrząśnięta, przerażona, wystraszona.
Przebieg programu
Najpierw mamy fazę aktywną, która może objawiać się tak: problemy z oddychaniem, częściowy paraliż mięśni oskrzeli, duszności, wydłużony oddech.
Natomiast zmiany kojarzone z wirusem pojawiają się w fazie końcowej konfliktu, czyli jak już przestaniemy się bać, uspokoimy się, poczujemy ulgę. Wtedy zaczyna się tzw. „faza naprawcza”, która objawia się właśnie wysoką gorączką, kaszlem, dusznościami.
Zgodnie z wiedzą Medycyny Germańskiej mikroby, grzyby, bakterie oraz WIRUSY aktywują się dopiero w fazie naprawczej i służą regeneracji tkanki. Koronawirus nie jest tutaj wyjątkiem.
Co tak naprawdę może zabić?
Przebieg tego programu zależy oczywiście od natężenia konfliktu. Im silniejszy konflikt, strach, tym bardziej intensywna jest później faza naprawcza. Łopatologicznie – jeśli naprawdę bardzo się baliśmy, przestraszyliśmy, a strach był tak intensywny, że nie mogliśmy normalnie funkcjonować przez parę dni, to trzeba się liczyć z tym, że faza naprawcza będzie dawała w kość. Wysoka gorączka, silne, niekontrolowane napady kaszlu. Dosłownie trudne, niemożliwe do powstrzymania. Tego można się naprawdę przestraszyć i spanikować w trakcie, że jestem śmiertelnie chory i to już koniec…
Tego typu myślenie ponownie aktywuje konflikt strachu o rewir (strach o mnie, o moje zdrowie) lub przerażenia (panikuję, nie wiem, co się ze mną dzieje, na pewno umrę). Taka reakcja wzmacnia masę konfliktu i przy kolejnej regeneracji będzie jeszcze gorzej. To bardzo łatwy sposób żeby wpaść w błędne koło, które ostatecznie może doprowadzić do śmierci. Zwłaszcza w obecnej sytuacji, gdzie strach jest rozsiewany przez media.
Ci bardziej spostrzegawczy mogli już się domyśleć co tak naprawdę może wywołać konflikt pierwotny. Jak nagle wszystkie media zaczynają trąbić o śmiercionośnym, niewidocznym wirusie, to bardzo łatwo podłączyć się pod ten zbiorowy strach. Każdy chce być zdrowy, żyć. Każdy chce żeby jego rodzina, partner, dziecko, przyjaciele byli zdrowi. Bardzo łatwo w takiej sytuacji wpaść w panikę i siać ją naokoło.
Jak temu zaradzić?
Przede wszystkim nie panikujcie, zachowajcie spokój. Jeśli potrzebujecie nosić maseczki, to je noście. Jeśli potrzebujecie zamknąć się na ten czas w domu, ok. Jeśli chcecie brać suplementy, witaminę C, olejek CBD i inne wspomagacze odporności – super, bierzcie. Chcecie iść do lekarza – idźcie. Możecie stosować technikę oddechową Wima Hofa, która świetnie podnosi odporność i pomaga pokonać stany zapalne, które już się zaczęły. Jeśli to was uspokoi, to róbcie to. Tylko najważniejsze ZACHOWAJCIE SPOKÓJ I NIE PANIKUJCIE, bo to jest główny aktywator konfliktu. Nawet jeśli już się zacznie kaszel, gorączka, to TEŻ NIE PANIKUJCIE!
To naturalny proces, przecież jako dziecko wielokrotnie chorowaliście, mieliście kaszel, wysoką gorączkę i jakoś to przeżyliście. Nie dajcie sobie wmawiać, że zaraz wszyscy poumieracie, bo gdzieś w Chinach wypuścili “śmiercionośną broń biologiczną”.
To, co naprawdę zabija, to strach. Zachowajcie spokój, a będziecie zdrowi